All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Wesołego alleluja! 

     

    Wiem, że pewnie spodziewaliście się do tego czasu paru nowych rozdziałów ode mnie... ale niestety rzeczywistość zweryfikowała moje plany...

    Ale przynajmniej wczoraj w nocy opublikowałem 9 rozdział "Naszej Małej Sunset".

    No i po drodze udało mi się coś napisać na konkurs na Bronies Corner, a teraz kończe zebrofika na konkurs Cahan... więc niedługo będzie nieco nowych rzeczy, zwłaszcza, że zaraz po świętach długi weekend...

     

    Ale na razie po prostu życzę wam wszystkim z okazji tych świąt wielu  łask Bożych i zakończę posta dobrym staropolskim szczęść Boże! 

  3. Nie mam absolutnych szans, widząc powyższe prace, Mimo to, dorzucę parę groszy od siebie. Co się stało, że Zecora jest Zecorą? Zapraszam do lektury Krąg [Slice of Life][Prequel][Mystery]
  4. - Podszkol się szybko, najlepiej zanim zginiemy z głodu. Albo pragnienia. Albo zanim mój pan, ten obrzydliwy zbir się obudzi - odparła. - Nie, naprawdę. Czytaj tę książkę. Po jakiemu to? - zapytała, podchodząc bliżej i rzeczowo przyglądając się opasłemu tomiszczu.
  5. - Jesteś tak ogromnie miłosierny, panie! Bezczynność tak wielce nas bolała. Cierpieliśmy, a teraz będziemy znowu na twojej służbie! - odparła abominacja i ukłoniła się na tyle nisko, na ile pozwoliło jej ohydne ciało. - Zaraz... Wskaż nam drogę, Srebrzysty. Otuliłeś nas mgłą, ale nic przez nią nie widzimy. Nie wyczuwamy i nie słyszymy. Wskaż nam drogę do celu, błagamy. - Mam pytanie, co konkretnie oznacza "zjednoczyć w pokoju"? - odezwał się zaskakująco pojedynczy głos. Gdzieś za lewą łapą bestii poruszyła się jedna ze scalonych mumii i skierowała makabryczną twarz na Hamzata. - Jesteśmy jednością! - fuknęła reszta. - Musimy zjednoczyć takich jak ty, którzy zapomnieli że są jednością i zrobimy to, jak tylko osądzimy boginię wskazaną przez Pana! - Jak mamy ją osądzić? Złamała prawo? Czy są świadkowie? Czy są obrońcy? - zapytał ponownie irytujący indywidualista. Cała reszta organizmu zaczęła tę myśl trawić. Prawdopodobnie na co dzień, za czasów świetności wykonywali inne zadania. Może prostsze i mniej metaforyczne. - ...Księżycowy Panie?
  6. Today
  7. To nie było to, co Irielowi się w tym momencie podobało. Już samo chodzenie było nieco skomplikowane, a już grunt, który podle pozwala stopie przy kontakcie z nim się wykrzywiać, był dodatkowym utrudnieniem. Jeszcze umysł musiał kontrolować rękę, żeby - jak to powiedział herszt - "pewnie chwycić broń". Dobra, to było w miarę łatwe. Gorzej w momencie, kiedy ta broń się przyda. Iriel czuł dwie rzeczy - albo go zabiją, albo poważnie zranią, albo się skompromituje. Albo kogoś zabije albo zrani, co było równie złą opcją, patrząc na to, że w rankingu ojca pewno był teraz na poziomie ludzi. Czyli był oceniany jak człowiek. Iriel zastanawiał się dłuższy czas, czy po raz kolejny truć Najwyższemu cztery litery o pomoc. Było to też w mniemaniu eks-skrzydlatego dosyć żałosne, ale z drugiej strony... Przecież walczył o przeżycie, a siedząc po uszy w gównie zaprzątanie sobie głowy honorem było nadgorliwością. Pomodlił się więc w duchu i skupił wyjątkowo mocno na rzeczach doczesnych.
  8. To co? Wesołych, smacznych jajek i tam czego jeszcze miśki potrzebujecie. Filmik dla śmiechu :D:

     

     

  9. luminaura mirroredsea burgunzik
  10. Odcinek nr 111. Komedia będąca kontynuacją poprzedniego odcinka Królewskie Antyprzygody przekroczyły wraz z tym epizodem 70.000 słów
  11. No powiem, ze odcinek całkiem spoko, raczej nie jest i nie będzie to mój faworyt, ale jest w czołówce tych lepszych. Sporo nawiązań, do starych odcinków, rozmowa o relacjach w domu rodzinnym Twilight, szkoda tylko, że ten Spike dopiero w tym odcinku napomknął, że czuje się pominięty, wyobcowany, niedoceniony i że nie czół się w pełni członkiem rodziny, a raczej jak jakieś domowe zwierzątko, czy jak to TS mawia choćby w odcinku gdy poznaje swoją sowę, "asystent". No i szkoda, że dopiero teraz jest wspomnienie o jakieś koronie, o którą oboje rywalizowali, taki motyw byłby dobry na pierwszy sezon, góra drugi, bo do tej pory tyle się wydarzyło, a oni nawet nie wspomnieli o tak ważnej rzeczy, jak widać po ich zaangażowaniu, aby ją zdobyć. Ponownie mieliśmy mega super Lunę i znowu widzimy, że te rodzeństwo też nie jest idealne, a Celestia z racji starszeństwa często narzuca na swoją siostrę swoje zdanie. Ogólnie to odcinek jeden z tych lepszych z całego serialu i zdecydowanie lepszy od poprzedniego. Takie 8/10 jak dla mnie
  12. Polski dubbing w Gravity Falls to jeden z najgorszych jakie kiedykolwiek słyszałem. Serio... Głosy - słabe. Tłumaczenie - słabe ("dzyndzlu" zamiast "sosna"... WTF?)

     

    Spoiler

     

     

    Reakcja M7 na polski dubbing: 

    :twilight5:,   :pinkie_tongue:,    :fabulous:,   :flutterbad::facehoof:,  :whyy:,  :stardespair:

    1. PervKapitan

      PervKapitan

      Głosy akurat są bardzo fajne, pasujące, ale z tłumaczeniem zgadzam się. W dodatku co chwila zmieniali konkretną rzecz którą tłumaczyli, a potem tłumaczyli to zupełnie inaczej. Tak samo jak u nas zostanie nastolatkiem to 11 lat (naście), w języku angielskim za to nastolatkiem (teenager) zostaje się kiedy ma się 13 lat (thirteen, wcześniej nie ma teen) i przez to najpierw mówili że będą mieć jedynaście lat i zostaną nastolatkami, a potem zmienili to by mieli jak w oryginale, albo na odwrót, już nie pamiętam.

    2. Talar

      Talar

      Polska scena dubbingowa ma się dosyć źle od dłuższego czasu, co jest dosyć dziwne, kiedy mamy kraj który jak żaden inny forsuje lektorów do telewizji itd. Na (słabą) jakoś dubbingu wpływają niskie płace, przez co mało osób przychodzi do tego środowiska (szczególnie kobiet) przez co wszędzie mamy te same głosy itd. Poza tym, często dubbing jest partaczony przez tłumaczy, którzy albo robią to na byle jak (bo przecież to bajka dla dzieci) albo są często zmieniani, a nowi nie odwołują się do poprzednich tłumaczeń.

      Ogólnie to słysząc dubbing polski warto mieć z tyłu głowy, że ci ludzie sami zdają sobie sprawy, że ich robota nie jest czasem najwyższych lotów, ale nie mają nikogo innego, a tłumaczenia często są lekceważone przez samych tłumaczy. Moim zdaniem, zamiast narzekać na zły dubbing, powinno się częściej dostrzegać i chwalić dobry dubbing bądź dobre tłumaczenie, bo np. taki Fineasz i Ferb to jest perła zarówno polskiego dubbingu, jak i tłumaczenia.

    3. Triste Cordis

      Triste Cordis

      Warto dodać, że tłumacze często dostają jedynie suchy tekst. A przy czymś takim łatwo o pomyłkę. Oczywiście nie zmienia to faktu, że polska wersja GF jest bardzo słaba (moim zdaniem). :grumpybloom:

  13. Night Tale W miarę jak Dancing of the Fate kładła kolejne kryształy, dziwna "magia" wydawała się popadać w swoistą agresje. Zaczynała poruszać się wewnątrz kryształu, jakby szukając drogi ucieczki, a gdy natrafiała na ściany swojego swoistego więzienia, uderzała w nie swoją masą. To było dosyć dziwne, bo uderzenia wydawały dźwięki zupełnie jakby ta materia, mogła mieć prawdziwą masę. W końcu jednak gdy wszystkie kryształy pojawiły się, zaczynała znów się uspokajać jakby dostała środek nasenny. Znów pozostała nieruchoma w swojej "celi". Można jednak było zauważyć, że od uderzeń na krysztale, pojawiła się niewielka rysa, najpewniej spowodowana wyrywaniem się substancji. Całej sytuacji z zaintrygowaniem przyglądał się Night. Poczuł ponownie potężną magię, jaką wyzwoliła klacz, a potem patrzył jak dziwna rzecz się wyrywała, a sama klacz kładła kolejne kryształy z nieznanymi symbolami. - Czytałem wiele o dziedzinach magii, ale nigdy nie widziałem czegoś takiego jak to - wskazał kopytem na substancje w środku. - Zupełnie jakby nie było z tego świata, nie mówiąc o tych kryształach, które wykorzystałaś, a też... - nagle lekko ziewnął i złapał się kopytem za głowę. Zmarszczył lekko brwi i pokręcił głową. - W każdym razie, Canterlot to forteca pełna oddziałów śmierci i gwardzistów znacznie lepiej wyszkolonych niż ten z dziś, nie mówiąc... - znów złapał się kopytem za głowę i lekko nią pokiwał. - Marnie się czuje - westchnął. - Chyba to uderzenie z dzisiaj bardzo mnie zmęczyło... - znów lekko ziewnął, zakrywając usta kopytem. - Pójdę na górę i spróbuje opłukać się zimną wodą, może to mnie pobudzi - mruknął. - Gdybyście mnie potrzebowały krzyknijcie lub zapukajcie - dodał, idąc słabym krokiem.
  14. Ponieważ pies to najlepszy przyjaciel człowieka, a w Equestrii Spike jest najlepszym przyjacielem Twilight Swoją drogą ten odcinek to świetny przykład na to, jak dobra zabawa w trakcie pracy nad serialem wpływa na jakość odcinków.
  15. To ja chciałem się tylko zwrócić z takim małym apelem do twórców serialu. Może któryś z nich to przeczyta... A mianowicie: Dziękuję, koniec apelu
  16. - Chce iść.. - przytaknęła mu gdy jej oczy na nowo spojrzały na kryształ, a piasek w oczach zabuzował w nich, gdy ogier mógł poczuć jak klacz kolejne pokłady magii, by znowu spróbować przymknąć to co było w środku... To ona się zdekoncentrowała, czy jej magia osłabła, poddała się korupcji, czy może to w środku znalazło sposób jak wzrosnąć w siłę? Nie wiedziała i próbowała się dowiedzieć... Ustabilizować to zanim spróbowała by się dowiedzieć co to było... Na stole wylądowały trzy kolejne kryształy na których pojawiły się nie znane Nightowi znaki... Tworzyła kolejną klatkę gdyby pierwsza zawiodła. Postępowała niezwykle ostrożnie. Kryształowy pył stworzył pierścień a następnie krąg... To on miał pokazać jej drogę albo pomóc zlokalizować gdzie to ucieknie... Zabezpieczała się. - Tylko muszę się dowiedzieć co z tym się stało... - powiedziała ze spokojem, bo to wszystko znajdowało się jeszcze w jej zasięgu. Nie uważała tego za wyzwanie dlatego tak bardzo uważała.
  17. Nowy utwór już dostępny!

     

  18. Night Tale - Niestety - powiedział ponuro Night, na ostatnie słowa Dancing of the Fate. Tak niezaprzeczalnie, to już nie była ta sama Equestria. Co prawda, nie był do końca pewny co miała ona sama na myśli, bo ona znała to miejsce na długo przed jego dziadkami. Nie potrafił też jej pomóc jeśli chodziło o te dziwną magię. Nigdy nie widział czegoś takiego jak to... Wydawało się jednak niepokojące. Wbijał swe zainteresowane spojrzenie w kryształ, aż nagle nie usłyszał pytania klaczy. Na jego pysku pojawił się szok, jakby nie mógł w to uwierzyć. Nawet chciał już odpowiedzieć, ale gdy tylko poczuł na sobie wzrok drugiej klaczy, lekko się cofnął, a jego uszy oklapły. Myślał, że zdołał już bardziej ją do siebie przekonać, ale najwyraźniej nadal widziała w nim słabe bezużyteczne ogniwo lub po prostu mu nie ufała. Zaraz potem znów zwrócił wzrok na Dancing of the Fate. - Możesz na mnie liczyć - słabo się uśmiechnął. Celowo użył liczby pojedynczej, bo domyślał się, że Qualm wcale nie chce go tam widzieć. - Czyli chcesz iść do Canterlot? - lekko mrugnął. - Czym są nieskoń... - nim dokończył nagle lekko się cofnął skołowany i pokazał kopytem na kryształ. - Dancing of the Fate to urosło... - powiedział, pokazując na to co było w krysztale i rzeczywiście wydawało się jakby było tego dwa razy więcej niż wcześniej. - Nigdy czegoś takiego nie widziałem - mówił zaskoczony. - To na pewno jest magia?
  19. - Będę musiała zbadać magię... - westchnęła stawiając kryształ na stole z tym co było w nim już spokojne, ale nadal była co do jego zawartości dość ostrożna jakby to coś mogło w każdej chwili wyskoczyć z niego i zrobić komuś krzywdę... - uwolnię moc, ale myślę że uda mi się znaleźć źródło, pochodzenie, albo splot do którego należy, dostać się do sieci, spenetrować ją... Może znajdę coś jeszcze w niej, do teraz jednak mam jeszcze więcej pytań niż przed opuszczeniem tego miejsca... - mówiła by usiąść na krześle spojrzeć w niego jak w magiczną kulę, po czym na ogiera. - Dowiedziałam się że to nie jest ta sama Equestra co kiedyś... Zostało popełnionych tu wiele błędów, w których nie uda mi się odnaleźć. Pójdziesz w drogę z nami? - zapytała i w tym samym momencie mógł poczuć wzrok Qualm na sobie ostry i nieprzyjemny, wtedy wzrok Fate padł na nią, ze spokojem. - Nie poradzimy sobie ze wszystkim... Myślałam nad pójściem do Canterlot.... Nieskończone schody może nam pomogą - zamyśliła się, a różowa pegaz nie odezwała się... Usiadła tylko przy ścianie i obserwowała.
  20. Publikuję swoje opowiadanie. Nie jestem z niego zadowolony, po raz kolejny limit słów i brak korekty prawdopodobnie mnie ubije. Also, nawet nie próbowałem robić rymów. Moim osobistym zdaniem nie warto. O'n [Slice of Life] Opis Opowiadania: Starsi nazywali kamień O’n, co znaczyło „Ten, Który Trwa”. Odkąd przodkowie ich przodków przybyli na te ziemie oddawali Mu cześć.
  21. Powiem, po tym krótkim fragmencie, mogę stwierdzić, że na razie mi się podoba. Fragment jest na tyle krótki, że (o zgrozo, znowu xd, ostatnio to częsta przypadłość) ciężko mi cokolwiek powiedzieć, oprócz tego, że mam nadzieje na więcej. Pozdrawiam i czekam .
  22. Ok, wrzucam swoją pracę, a to znaczy, że po raz pierwszy udało mi się wyprzedzić nieco Plan, yay! Ostatecznie wyszło tego 5616 słów w docsach, mam nadzieję, że rymy są dobre, heh. Brzemię [Oneshot][Dark] Życzę miłej lektury.
  23. Nie mam dzisiaj kompletnie żadnej weny na pisanie, nie mówiąc już o jakiekolwiek chęci, którą wypchnęły z mojego organizmu jajka i sernik. Na prawdę cieszy me serce fakt, iż odcinek ten miał być przede wszystkim rozrywką dla twórców i lektorów. Dobrze widzieć, że ludzie pracujący przy naszym ukochanym serialu dobrze się bawią i robią to, co lubią. Już sam ten fakt sprawia, że ciężko mi jest spojrzeć na ten odcinek krytycznym okiem. Po drugie, serial nasz osiąga swego rodzaju kamień milowy, bo dwieście odcinków piechotą nie chodzi. Owszem, jesteśmy praktycznie na samej mecie, lecz nic w życiu nie może trwać wiecznie. Jest do czego wracać, jak się o tym pomyśli. I w zasadzie to przez ten pryzmat oglądałem ów odcinek, nie skupiając się na szukaniu wad czy też dostrzeganiu jakiegoś drugiego dna czy ukrytych żartów. Co do samego odcinka, to sam pomysł fajny, w miarę przemyślany i dobrze zrealizowany. Motyw Spike'a jako syna z nieprawego łoża (Spock pozdrawia) bardzo udany, moim zdaniem. Humor dopisywał, zabawnych minet było w bród, a dubbing naszych bohaterek to było 300% normy. 7,5/10 za bardzo miłą atmosferę i za robienie coś "z serca" albo przynajmniej sprawianie takich pozorów.
  24. Mało co mi przychodzi do głowy więc po prostu miło spędźcie święta forumowicze ;)

    1. MLPFan

      MLPFan

      Dzięki i wzajemnie ;)

  25. >tfw wszyscy śpiewają alleluja ale ty jesteś jeszcze na "hosanna"

  26. Wesołych świąt wszystkim.

  27. 1. Apple Jack jako Hanna Montana... 2. Luna i Spike mieli cudny spisek. 3. Te "gęsi" jakby ktoś je wyjął z American McGee's Alice. 4. Uwielbiam jak Siostry próbują się dogadywać. Czy tam udawać przed sobą nawzajem, że się dogadują. - Czemu Spike we świecie EG jest psem? Hasbro, nienawidzę cię za to.
  1. Load more activity