All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Kurde, ten odcinek był dość absurdalny. Na raz poważny, na raz dość komiczny, co mi się bardzo podobało. Niby głupia rywalizacja, ale w sumie to sprawdzanie stanu ochrony zamku jak najbardziej na propsie. Wszystko mi się tutaj podobało. Te wszystkie stroje, zachowania, "rektrospekcje", czy Luna głaskająca ptaszysko z mroczną poświatą. Przez cały odcinek miałam banana na twarzy, tak przyjemnie się to oglądało. Nawet piosenka zdążyła polecieć. Mimo absurdalnej tematyki to ich działania nie były absurdalnie wkurzające, jak to się często zdarza. Jedyne do czego bym mogła się przyczepić to scenka, gdzie ten strażnik do RD się przylepiał. To było dość obrzydliwe. Nie mówiąc już o tym, że no... Rozumiem, Rarcia chciała wypięknić ją, ale to co z niej zrobiła to było ogromną przesadą. Mogła ją trochę ukobiecić, ale skoro gość leciał na RD to raczej zrobienie z niej czegoś takiego było bez sensu xD No i wyglądała paskudnie, przez to że przesadnie zrobili ją. Mimo, że kreacje Rarity na ogół mi się podobają to niestety niektórzy scenarzyści chyba lubią z niej robić taką projektantkę, która ma pseudo piękne stroje i byle jak najbardziej rzucające się w oczy. Macie Lunę z ptaszyskiem na pocieszenie:
  3. ENG: NAPISY PL: SOON *** Pora zatem na 200 odcinek! Oczekujcie memicznych mordek, sporo planowania i detali w tle! A to wszystko dla korony!
  4. Today
  5. Cześć! W Ponyville mieszka mi się całkiem nieźle, nie narzekam Zdania o księżniczkach nie mam, a co do tych... Ludzi? To tak, są. I ja też pozdrawiam ciebie (Chętnie zajrzę, dzięki )
  6. Tak sobie siedzę i tak sobie siedzę, i mój mózg stworzył taką małą sentencję. Nie jest to coś niezwykłego, ale może warto się nią podzielić. Jak to mówią : "Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana".

     

    "I znów byt mój sensu nie znajduje na tym łez padole,

    trwogą śmierci okrytym,

    zapatrzonym w blask życia..."

  7. 50BLnxVwnTVDRsnd.jpg

    Fot: Darth Evill

    1. Show previous comments  2 more
    2. PervKapitan

      PervKapitan

      IMG_2019-04-20-16181759.jpg
      Ja team Articuno :D ale poziom dopiero 28
      3834 9491 6849 Jakbyś chciał prezenciki codziennie dostawać ;) 

    3. D.E.F.S

      D.E.F.S

      Już zapka wysłana :)

    4. D.E.F.S

      D.E.F.S

      Już zapka wysłana :)

  8. Cześć!! 1. Jak się mieszka w Ponyville? 2. Co sądzisz o księżniczkach? 3. Czy wierzysz że ludzie istnieją? Pozdrawiam!! PS. Też mam własną zapytajkę. Jeśli chcesz do pisz do mnie ( Zapytaj Misterspaulsa )
  9. Świetny projekt, Kredke pokazuje, że jak się chce, to można pisać codziennie. Ficzki czasem lepsze, czasem słabsze, ale ogólnie nie schodzą poniżej przyzwoitego poziomu. Polecam tego allegrowicza.
  10. I ja też Wam życzę moje misie pysie kucysie wesołych świąt, smacznego jajka i wszystkiego najlepszego :kuph::twihug:

    1. PervKapitan

      PervKapitan

      Niby taki religijny...

      yIVwaYv.png

  11. Czarny rynek - Zasady są tu jasne - mruknął, patrząc twardo na White, co ciekawe jako chyba jeden z niewielu tu kucyków, nie oceniał jej wyglądu i nie patrzył lubieżnie. Kolejną ciekawostką było to, że na mundurze miał symbol dawnej gwardii Celestii. - Można sobie dawać po pysku, ale bez zabijania lub groźnych niemal śmiertelnych ran. Wtedy nie obchodzi nas kto zaczął, bo wszyscy stają się winni i są karani dla przykładu. Nie można też atakować handlarzy i strażników. A za kradzież... W najlepszym wypadku traci się kopyto lub róg. Interweniujemy tylko wtedy gdy sytuacja wymyka się spod kontroli lub łamana jest któraś z zasad. Możesz zatrzymać zabawki, ale jak zaczniesz nimi wywijać bez powodu lub zabijesz kogoś na terenie fortu, nie miną cię konsekwencje - potem skierował wzrok na Sinister, patrząc do torby. Nie skomentował jej żartu, podobnie jak w przypadku Crimson, co mogło odznaczać, że faktycznie ma słabe poczucie humoru. Zaczął przeglądać rzeczy w torbie z zainteresowaniem patrząc na kulki, skierował spojrzenie na Crimson. - Dzielisz się z innymi? - Ma takie ładne oczy, że nie sposób było odmówić - uśmiechnęła się do klaczy, a ogier zmarszczył brwi. - Sporo dosyć ciekawego towaru, jak dla mnie w porządku - lekko zagryzł wargę. - Jeśli chcesz handlować towarem na straganie, kaucja wynosi dwadzieścia procent zysków, tym zapewniasz sobie spokój i ochronę. Jeśli natomiast przyszłaś na wymianę towaru lub wolisz handlować po swojemu, musisz liczyć się z tym, że mogą cię okraść lub próbować pobić i zabrać towar. Gdybyś myślała, że to sposób zastraszania, to zapewniam, że tak nie jest. Kucyki, które tu przychodzą to nie są zwykli spokojni mieszkańcy, w większej części, mają ma coś na koncie, dlatego zwykle handlarze wybierają opcje ochrony, a fort przy tym zarabia na siebie - westchnął i spojrzał na klacze. - No dobra, nim wejdziecie upewnijmy się czy wszystko rozumiecie i czy... - spojrzał znów na White. - Nadal chcesz wnosić broń, a ty... - spojrzał na Sinister. - Jeśli chcesz handlować, to jaki sposób wybierasz?
  12. White zdziwił wygląd niektórych osób, nie okazali się samymi zbirami i kucykami które zostały wykluczone ze społeczeństwa. Aparycja jednak często okazywała się mylna, jak to Crimson powiedziała o niej wyglądała na niepozorną a mimo to umiała się bić. Co do wszelkiego uzbrojenia strażników przewodniczka obydwu klaczy nie kłamała, w zasadzie brakowało tylko czołgu i artylerii ale może cięższy sprzęt mieli zaparkowany w garażu. Sinister za to słysząc jej rozmowę z ogierem o imieniu Left i o remoncie baru z trudem powstrzymała śmiech. Brak tequili? To brzmi jak idealny powód by dać w pysk barmanowi za jego nieprzygotowanie i nie spełnienie wymagającego klienta. - Widzisz, gwardia w dzisiejszych czasach jest nieudolna do tego stopnia że za nich musiałam powstrzymać atak podmieńca w Canterlot a potem samotnie walczyć na ich trójkę w środku Ponyville. Jak widzisz broń, mimo że ta jest topornie prosta przydaje się - Spojrzała na Lefta jakby go oceniając. - Rozumiem jednak że wy jesteś kompetentni i nie muszę przy was martwić się o swoje życie? Jeśli tak nie widzę przeszkód żebym to tutaj zostawiła - Wiedziała że w razie czego poradzi sobie bez nich, w końcu najważniejszej rzeczy jaką był jej róg przecież nie zabiorą. - Nic ważnego czy niebezpiecznego - Teraz odezwała się Sinister ze sztucznym uśmiechem i machnęła kopytem jakby chciała zbyć temat, wzrok ogiera jednak był nieustępliwy i tylko czekał aż otworzy torbę. - No dobra, niech będzie - Odpięła dwa materiałowe paski które były dwukrotnie przełożone przez metalową klamrę i okazało się że przenosi całkiem sporą ilość rzeczy... Zaczynając od największych był to foliowy pakunek a w środku proszek o barwie bieli, dało się również dostrzec karteczkę z napisem ,,Biała kawa''. Drugi w kolejności był woreczek strunowy z czymś co wyglądało jak znaczki pocztowe nasączone bliżej nieokreśloną substancją, etykieta przyklejona do plastiku twierdziła że to ,,Bibułki wiecznego czwartku''. Oprócz tego było kilka szklanych fiolek z których większość zostało nieopisanych. Jedna z nich zawierała galaretowaty, zielony płyn, kolejna miała srebrzystoszary, ciekły metal a w jeszcze innej znowu znajdowała się rozdrobniona masa ale tym razem z notatką o treści ,,Serum prawdy". Do kompletu zaliczał się również półlitrowy pojemnik na wodę z napisem ,,Laudanum'', mieszek na bity, dwa, małe kwadratowe pojemniki ze stali, papierosy, najróżniejsze kości do gry a nawet parę kulek które Left'owi mogły wydawać się całkiem znajome... - Jeśli nie macie pojęcia o chemii to nie wiem czy jest sens to wszystko pokazywać... - Powiedziała z niepewnym uśmiechem i podniosła coś co wydawało się dnem torby jednak nim nie było i oczom strażnikom ukazał się kolejny pakunek w którym znajdował się zielony susz i szklane buteleczki o pojemności od 25 do 100 ml zawierające bliżej nieokreślone płyny.
  13. Yesterday
  14. Za kulisami 200 odcinka:
  15. Tak mi się wydaje że może mieć te 200-500W, ale naprawdę nie pamiętam - musiałbym pojechać do dziadków i sprawdzić. Kiedyś będąc jeszcze w technikum miałem okazję naprawiać komuś jakiś wielgachny stareńki prostownik selenowy (przykład poniżej) i właśnie tak z topornej lutownicy znalazłem użytek.
  16. @darkblodpony Dobrze myślisz . Tak to lutownica. @Chip Dobrze . Ona jest praktycznie nie zniszczalna. Wiadomo, że do takiej drobnicy, to w ogóle się nie nada. Z tym się zgodzę. Jeszcze do tego wszystkiego, dorzucić trzęsące się ręce... Więcej się nabroi, jak zrobi. Ja swoją będę wykorzystywał, przy ciężkich pracach, typu robienie instalacji elektrycznej od zera. Ja konektorów w miejscu na miedź, nie zaciskam, tylko zalewam cyną. Kiedyś można było robić bez niej, bo wtedy, miedź nie była przetapiana milion razy. Dzisiaj jak się zostawi odizolowaną, to już po tygodniu jest zielona. Jak robiłem ten rozrusznik, to sprawdziła się tam idealnie. Jeśli mogę spytać, to ile watów ma ta Twoja? Moja ma 200 W.
  17. Król Lew TC-96
  18. Auroriia
  19. V-Zen Kapitalne! themexicanpunisher Hmmm... 4-chap Starlight Omega Zero
  20. Reumatyzm
  21. Oleander
  22. jest to lutownica, mam podobną tylko w wersji prostej. Strasznie toporna i dziś jak dla mnie zupełnie do niczego się nie nadająca (SMD 1206 czy jakiegoś scalaka w obudowie np SO-8 nie polutujesz, a już na pewno przegrzejesz)... może oprócz lutowania bardzo grubych kabli
  23. Crimson Burn - Dzięki - mruknęła do White, lekko klepiąc się po policzku jakby próbując sprawdzić czy rana zniknęła. - Do potem Stalker - powiedziała do stwora, nim ten zdążył jeszcze zniknąć. Potem znów spojrzała na obie klacze. - No dobra, skoro tak, to nie ma co, idziemy - uśmiechnęła się i ruszyła w kierunku fortu, prowadząc obie klacze. Nie skomentowała ostatnich słów Sinister, bo nie widziała powodu i tak było wiadomo, że nikt nie chodzi w takie miejsce kupować sznurówek. Im bardziej się zbliżały do fortu, tym więcej mogły napotykać kucyków, idących w te samą stronę. Co ciekawe, nie były tu same zakazane gęby, ale nawet takie kucyki, które na pierwszy rzut oka, wydawały się zwykłe i spokojne. Jedyny schemat jaki się tu utrzymywał, to brak źrebaków, co nie było niczym dziwnym, biorąc pod uwagę to miejsce. W końcu musiały jednak stanąć w kolejce do bramy. Kolejne kucyki były wpuszczane do środka po dokładnym sprawdzeniu. Obu jednorożcom mogło się to kojarzyć ,z kolejkami do świątyni na niedawny rytuał, ale tutaj jednak szło to znacznie szybciej. Im bardziej klacze się zbliżały, mogły zobaczyć strażników. Ubrani byli w hełmy, które przywodziły na myśl dawne wojska ludzkie. Ponadto, mieli na sobie pancerze, które zakrywały dużą część tułowia i kopyta. Nie wyglądały tak imponujące jak pancerze gwardii, ale z pewnością robiły swoje. Wszystko było w barwie piaskowej, zbliżonej do otaczającej pustyni tworząc idealny kamuflaż w tym terenie. Co ciekawe, żołnierze wybrani byli z różnych ras. Nie były to same jednorożce. Na bramie siedziały dwa kucyki ziemskie, stały przy wieżyczkach z karabinami. Natomiast w okolicy bramy stało siedem kucyków pilnujących wejścia. Były to dwa jednorożce i pięć pegazów. Wszyscy uzbrojeni w noże granaty, pistolety czy karabiny. Nie było tu włóczni jak u gwardzistów. Widać nie dbano tu o prezencje. Najciekawsze, że jeden z nich nawet miał bazookę. - Następny - mruknął jednorożec w kierunku tłumu. Gdy tylko zobaczył Crimson, natychmiast zmarszczył brwi. - Tylko nie ty - pokręcił głową. - Jak tam Left? - pokazała mu język. - Cholera jasna, Crimson, jeszcze tego baru nie wyremontowali... - Ej, chcieli mnie oszukać w karty - skrzywiła się lekko. - Tak... I dlatego złamałaś szczękę barmanowi? - skrzywił się. - No... Nie było tequili i wiesz... - Daruj sobie - znów pokręcił głową. - Co masz? - Mega kaca i ciężki dzień - ogier zmarszczył brwi. - No, a gdzie poczucie humoru? - uśmiechnęła się i otworzyła torbę. - Znowu te zabawki - mruknął patrząc na kulki. - Znasz zasady, prawda? - Tak mamo - włożyła ponownie torbę na grzbiet po dokładnym sprawdzeniu, a ogier spojrzał na Sinister i White. - Nie wiedziałem, że teraz praktykujesz trójkąty - skrzywił się. - Biorę z życia co najlepsze - uniosła sugestywnie brwi. - Znają zasady? - spytał sceptycznie i spojrzał po obu. - Co masz w torbie? - spytał, a potem spojrzał na White. - Co to jest maleńka? - zmarszczył brwi, pokazując kopytem na pręty. - Chcesz tu kogoś zatłuc? - Daj spokój... - jednak nie dał dokończyć. - Ciebie znam Crimson i mimo, że jesteś zdrowo walnięta, znasz zasady, ale te dwie muszę sprawdzić, nie chce by moja głowa skończyła na pice, Christian się nie patyczkuje - Crimson spojrzała na nie bezradnie.
  1. Load more activity