Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Ostatnia godzina
  2. Chłopak był zdumiony, że ta dziewucha z taką łatwością go rozbroiła. Dalej nie zrobił nic więcej, zwłaszcza gdy kobieta go ostrzegła. Sam nawet nie wiedział, dlaczego postanowił jej posłuchać. Zdążył tylko na chwilę dostrzec, co też ona wyciągnęła z kieszeni martwego wampira. Nie miał pojęcia do czego było jej to potrzebne, ale zdecydowanie nie zamierzał puścić jej od tak. Zwłaszcza, że tym bardzo perfidnym zignorowaniem jego osoby, poczuł się mocno urażony. Gdy kobieta zaczęła kierować się w stronę drzwi, łowcy puściły nerwy. Warknął, po czym podbiegł do niej, z zamiarem uderzenia jej w szyję łokciem.
  3. Znalazłem tam po drodze stacje przetopu - nie ruszałem węgla z niej, także bez zmartwień. Ale nie powiem, zaskoczyło mnie to trochę. Zwykle jak robię domek, to żeby tracić niepotrzebnie miejsca robię spiralne schody w dół do kopalni 3x3 i dopiero tam robię rozkopy. A tu nagle wpadam do czyjegoś w pełni oświetlonego przejścia. Trochę zdziwienie xD
  4. Nie zdążył dotknąć skóry kobiety, bo ta błyskawicznym ruchem chwyciła trzonek, wyrwała Pete z ręki, zamachnęła się i wyrzuciła, nawet na niego nie spojrzawszy. Dopiero po dłuższej chwili rozległo się tępe uderzenie o drewno. Podniosła dłoń z palcem wyciągniętym w karcącym geście. - Zostaw - ostrzegła. - Stój tam, gdzie stoisz. - Nadal nie podniosła głowy, zaaferowana przeszukiwaniem trupa, aż w końcu z wewnętrznej kieszeni marynarki wyciągnęła metalową kasetkę, schowała do kieszeni swojej kamizelki i wstała. Teraz dopiero spojrzała na łowcę i podbródkiem wskazała kierunek,w którym zniknął topór. - Coś ci tam upadło. Następnie odwróciła się i ruszyła w stronę drzwi
  5. Today
  6. Ocenianie powierzchowne to coś, czego nienawidzę. Szczególnie, że dziś to zawsze idzie w negatywnym kierunku. Czy to chodzi o ubiór czy co innego. Jedno zdanie nawet i drugi człowiek potrafi powiedzieć o Tobie wszystko, nie znając Cię w ogóle. Jeśli chodzi o ubieranie się samej to owszem, robię to tak by czuć się sobą, rzadko kiedy założę coś, co uważam, że do mnie nie pasuje. To samo z fryzurą i ogólnie wyglądem. Nie robię tego po to, żeby ktoś mnie oceniał, a po prostu bardziej dla siebie, albo żeby jakoś się rozróżniać, bo każdy człowiek jest inny od drugiego, ale coś musi rozróżniać. Naprawdę wisi mi to, czy chłopak nosi rurki czy dres, chociaż przez większość ludzi byłby już oceniony na 5 zdań "pewnie robi to, pewnie lubi tamto" i zapewne byliby w błędzie. Rani tym ubiorem kogoś? Nie. Więc co Ci to przeszkadza, że ktoś lubi nosić coś innego niż Ty?
  7. Jednym, jedynym powodem, dla którego łowca mógłby zrezygnować z ubicia wampira, to właśnie ten dym. Sakramencko śmierdział. Pete zasłonił twarz ręką i cofnął się o krok. Trzeba będzie wziąć pod uwagę załatwienia sobie jakiejś maski, bądź czegokolwiek, co uchroni przed tym paskudnym dymem. Chłopak nie zdawał sobie sprawy z obecności kogoś innego, toteż kiedy został nagle odepchnięty, był bardziej niż zaskoczony. Wzdrygnął się, spodziewając się że to kolejny wampir, może towarzysz tego ukatrupionego. Pete chwilę przyglądał się, co ten ktoś robi. Nie brał pod uwagę, że ten ktoś zacznie po prostu opróżniać kieszenie wampira. Po co? Niepewność ustąpiła miejsce zdziwieniu. Chłopak nieco wyluzował i wyprostował się. Poczekał jeszcze chwilę, liczył że może ten ktoś w końcu raczy się odezwać i powiedzieć czego chce. Na to się jednak nie zapowiadało. Nie wykluczał jednak opcji, że to mógł być wampir. Postanowił do podbródka tego gościa przyłożyć nienaostrzoną część siekiery, i lekko unieść ją w górę, by przyjrzeć się twarzy. Jeżeli był to wampir, to sam dotyk osrebrzonego materiału będzie ją parzyć, a wtedy będzie musiał szybko pozbawić tego kogoś łba.
  8. Bo to dobry chłopak był, tylko kucyki go zniszczyły.
  9. http://steamcommunity.com/id/haifisch7734
  10. Mnie się więcej niż 1 nie pojawia.
  11. Jedno cięcie i było po wszystkim. U stóp Pete leżał drgający trup, wydzielający słodkawy dym przeprawiający o mdłości. Kiedy dym opadnie, krew bardzo szybko wyparuje i zostanie tylko wyschnięte ciało. Ale ledwie zwłoki przestały podrygiwać, w otwartych drzwiach pojawiła się kolejna postać. Tylko krew wampira cuchnęła. Sam wampir nie miał zapachu i trudno było go wytropić nawet z psami (choć to z tego względu, że zwierzęta zazwyczaj po prostu nie chciały podejmować tropu). Postać zatrzymała się, jakby nasłuchując, po czym ruszyła szybkim, nerwowym krokiem w stronę Pete i jego ofiary. To była kobieta i na naprawdę trudno było ocenić, czy była człowiekiem, czy też nim nie była. Twarz miała dojrzałą, ale bez oznak starzenia. Skórę raczej bladą, ale naturalnie bladą i jasne włosy do ramion. Ubrana była w białą koszulę, kamizelkę i coś, co zapewne kiedyś było długą spódnicą, a teraz zostało przekształcone w prowizoryczne spodnie za pomocą sznurków. Oczy patrzyły na trupa, nie na łowcę. Tego drugiego zresztą lekko odepchnęła, nim przyklęknęła przy ciele. Zaczęła nerwowo przeszukiwać kieszenie płaszcza zaplamionego krwią, mając w poważaniu mężczyznę stojącego obok.
  12. Dzięki Dec, nareszcie trafię w ten przycisk A tak na serio. Wiem, że zabrzmię jak pierdoła, która czepia się byle czego, ale po co tyle tego "cytuj"? To jakaś celowa zmiana, czy błąd? O tyle o ile w jakieś "cytuj" zawsze trafię, to trochę utrudnia czytanie tekstu.
  13. Nie będę się różnił od poprzedników - priorytetem jest wygoda. Nie mam też za złe innych ludzi, którzy nie dbają o to jak wszystko wygląda, tylko dbają by czuli się jak najbardziej swobodnie. Dawno już skończyły się czasy, w których ubiera się niewygodnie, ale dla uznania innych. Bezsensowne strasznie. Ubieram to co mam przy sobie ew. to w czym wiem, że czuję się wygodnie. Nawet ostatnio mój strój domowy nie różni się zbyt od wyjściowego, bo gdy gdzieś idę to kwestia założenia jedynie skarpetek, butów i jakiejś bluzy, więc nie bawię się w jakieś super przebieranie na wyjście. Przynajmniej wiosną, latem czy wczesną jesienią, bo zimą to wypada założyć coś więcej . Co do ludzi, to nie oceniam ich po wyglądzie czy po ubiorze i nie analizuję tego kto lepiej, a kto gorzej ubiera się. Jest im wygodnie, to fajnie. Nawet najbardziej niedopasowane kolory w czyimś ubiorze nie będą mi zbyt przeszkadzały. Dopóki osoba jest fajna to mi zwisa czy nie jest kosmitą, proste
  14. A tu jednak są warny za wczesne wychodzenie, więc chyba nie do końca. Dla mnie to wygląda, jakby wciąż nie byli pewni czy to ma być czymś luźnym i bliżej Arcade, czy raczej stanowić coś w rodzaju treningu przed competitivem. *** https://us.battle.net/forums/en/overwatch/topic/20759636379?page=23#post-454 Odpowiedź devów w kwestii Moiry. Zamysłem zmian było ograniczenie bugów używania wysysania w momencie, gdy na celowniku masz kilku przeciwników. Zgodnie z tymi zmianami, więksi przeciwnicy mają być nieco trudniejsi do trafienia, a mniejsi - bliżsi temu, co mamy na live. No ale oczywiście wysypało bugami i wyglądało to tak, jakby mocno skrócili jej zasięg ataku.
  15. Pete czuł się nieco zawiedziony. Naprawdę liczył chociaż na najmniejsze próby stawiania oporu. Ten wampir musiał być naprawdę bardzo młody, skoro był aż tak niedoświadczony. Nim jednak wykonał kolejny atak, postanowił na chwilę przystopować. Zawiesił swój wzrok na tej smutnej karykaturze wampira. Wyglądał gorzej niż źle. Gdyby wszystkie wampiry były takie jak on, dzisiaj istniały by już tylko w księgach. - Spójrz na siebie. Jesteś chyba najbardziej beznadziejnym wampirem, na jakiego kiedykolwiek się natknąłem. - Łowca podszedł do wystraszonego potwora, po czym nadepnął mu na łydkę. Tę ostatnią łydkę. Potem znów uniósł siekierę nad swoją głowę, by powtórzyć te mocarne uderzenie. - Pewnie nawet inni twego zawszonego gatunku się tobą brzydzą. - Dodał z nieukrywanym obrzydzeniem w głosie, gotowy zadać ostateczny cios.
  16. Jeśli o mnie chodzi to staram się dobierać ciuchy tak, żebym czuł się w nich dobrze. Mam gdzieś zdanie innych, a już w szczególności telewizyjnych pajaców mówiących co w tym roku jest modne. Ot chociażby X lat temu w modzie były paski. Nie cierpię ich dlatego miałem spory problem ze znalezieniem jakiejś bluzy. Niestety tak to już jest, że wiele osób robi wszystko żeby być na czasie. Gdyby jakiś "Pajacykow" powiedział: "w tym roku modne są majtki na głowie" sklepy zalałaby fala gaci za 200zł. A czy zwracam uwagę na ubrania innych? Nie, dopóki nie jest to coś, co rzuca się w oczy. We wrześniu chodziłem na szkolenie dla bezrobotnych. We wtorek nie pamiętałem co ktoś miał na sobie w poniedziałek. Wyjątkiem był facet, który przez tydzień chodził w tych samych ciuchach. Coś takiego trudno przeoczyć. Pewne rzeczy są jednak istotne. Przykładowo brudne buty nie świadczą o kimś najlepiej, a przesadny dekolt, zbyt duże szpilki czy zbyt krótka miniówka po prostu mnie odpychają. To samo tyczy się makijażu. Ma być naturalny. A jak ja się ubieram? Przede wszystkim nie cierpię koszulek czy bluz z przesadną ilością debilnych napisów. Po domu, spoko, ale nie publicznie. Wstydziłbym się nosić coś, co ma nadrukowane: "Chicago dream team", ewentualnie "I live for that energy" (to akurat tytuł rewelacyjnego utworu Armina van Buurena). Wyjściowo najczęściej jakieś jeansy lub spodnie z materiału, a do tego jakiś sweter.
  17. Wszystkiego najlepszego :fluttershy5:

    1. Krzysztof

      Krzysztof

      Dzięki za życzenia:fluttershy5:

  18. Wampir przestraszył się i zamiast się obronić, próbował uniknąć uderzenia. Twarz straciła ludzkie rysy. Źrenice rozszerzyły się gwałtownie, skóra poszarzała, a schowane zęby wysunęły się z dziąseł, tworząc drugi, ostry rząd. Rozszerzyły się też nozdrza wampira, ostatecznie nadając mu wyglądu paskudnego drapieżcy. Siekiera trafiła w łydkę i w efekcie odrąbała nogę pod samym kolanem. Pojawił się charakterystyczny, duszący dym towarzyszący zetknięciu się srebra z ciałem wampira. Ów wrzasnął tak, że aż zatrzęsły się ściany i stoczył się ze skrzyni, upadając na podłogę. Musiał być bardzo początkujący, skoro srebro tak bardzo go zraniło i oszołomiło. - Daruj! Nie będę już, nie zabiję nikogo! Błagam, nie zabijaj mnie! - jęknął. Na twarzy wampira rysowała się czysta panika.
  19. To jak się ktoś inny ubiera to jego sprawa i mnie to nie interesuje... chyba, że jest to strój całkowicie dziwny i przyciągający uwagę. Osobiście to wygodnie, praktycznie i tak by mi się podobało. Na modę uwagi nie zwracam... zbytnio.
  20. Nie obchodzi mnie ubiór innych ludzi. Oraz trochę mnie denerwują ludzie którzy oceniają po ubraniu. Ja raczej lubię się ubierać dla wygody więc czasami mnie uważają za włóczęgę, sportowca lub wariata.
  21. Nie martw się. Mnie się to ciągle zdarza. To mogłem być ja. Nie sprawdzałem co jest nad nim ale myślałem że na głębokości 12 nikomu nie będzie przeszkadzać.
  22. Witaj na forum
  23. Hej

    Witaj na forum
  24. Jack robił spokojnie porządek pod pod podkładem gdy poczuł wstrząs. - O kurde. - mruknął i wyszedł szybko na pokład. - Co się dzieje? - zapytał bosmana.
  25. Czemu mnie tak nienawidzisz? Ja wypróbowałbym nieugotowaną fasolę. Fazyna, zawarta w roślince skleja czerwone ludki z bąbelkami gazu we krwi.
  1. Załaduj więcej aktywności