All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Przybyłem, zobaczyłem, oceniłem. Akcja gra na łeb na szyje, nie jest to zbyt dobre, no ale nie każdy fanhyc musi mieć spokojną i powolną akcję. Radze jednak trochę popracować nad opisami, czasem są zdecydowanie za mało szczegółowe. Co do fabuły — na razie nic super porywającego. Mam nadzieje, że trochę zmieni tory, bo z tego, co widze, obecnie jedzie na typowe ratowanie świata. Styl - jak styl. Radzę tekst wyjustować, ładniej wtedy wygląda. Podsumowując — jest co naprawiać , jednak nie odstrasz się, bo nie od razu Rzym zbudowano. Tymczasowo masz okejke, a ja będę cierpliwie czekał na ciąg dalszy.
  3. Pustkowie Mimo ostrzeżenia Sinister, ogier nadal mierzył bronią w potwora. Nie wyglądało jednak by planował strzelić, a bardziej miał nadzieje, że broń go chroni przed zbliżeniem się tego czegoś. Żaden z nich nie zwrócił również uwagi, gdy klacz wyrwała monstrum kilka piór. Mieli teraz większe problemy niż zwracanie uwagi na takie szczegóły. W międzyczasie, Crimson wpatrywała się wręcz morderczo na jednorożca. Nie było w jej wzroku strachu, a jedynie wściekłość. Na pysku ogiera pojawił się jednak uśmiech, widząc, że udało mu się ją zranić. Niewiele brakowało, a otrzymałby to czego chce. Nim jednak którekolwiek zdążyło zrobić coś więcej, stało się coś niespodziewanego. Crimson pierwsza spostrzegła Sinister, która nagle się pojawiła obok jej oponenta, a nim ten ją zauważył było już za późno. Wrzasnął wściekle zataczając koła, gdy nieproszony intruz mu tak nagle przerwał i wrzasnął do ucha niczym przez megafon. Nie miał szansy dojść do siebie, bo nagle poczuł piekący ból na policzku. Złapał się przednim kopytem za krwawiący policzek i spojrzał na intruza. Nadal dzwoniło mu w uszach, a obraz był rozmazany, mimo to spróbował zebrać słowa. - Oszukała mnie! - wrzasnął, choć nawet tego nie dostrzegał przez dzwonienie w uszach. - Sprzedała mi trefny towar! Niech odda co zapłaciłem! - Ostrzegałam, że towar nie będzie sprawdzony, więc nie ma pewności do działania kretynie! - rzuciła oburzona Crimson. - Ryzykowałam własną skórę, by to cholerstwo przemycić, więc ta kasa jest moja - warknęła. - Walczysz za nią?! - znów powiedział w kierunku Sinister. Najwyraźniej przez dzwonienie w uszach, nie był w stanie słyszeć Crimson. - To dziwka i złodziejka nie można jej ufać! - mówił nadal do klaczy. - Was też oszuka jak mnie, bo tylko to potrafi! Jej słowa są warte tyle co nic nieznaczący pył! - Nie skomentuje tego - zmrużyła wściekle oczy. - Jednak nazywanie mnie dziwką mija się z celem, bo nie pobieram kasy za takie uciechy. Zresztą nie stać by cię było
  4. White obserwowała jak Crimson walczy z jednorożcem, sposób w jaki się poruszała był dosyć imponujący i zastanawiała czy nauczyła się tego sama w biegu w podobnych potyczkach czy ktoś ją wyszkolił. - Tylko obserwuje waszą nieporadność w wykonywaniu zadania - Powiedziała patrząc na ogiera z góry gdy był przewrócony na plecy. - Jest nawet urocza. - Radzę nie strzelać, wtedy nie będę mogła mu odmówić zabawy... - Posłała im uśmiech i zwróciła uwagę na nagły krzyk Crimson i krew spływającą po jej policzku. Zignorował ostrzeżenie i dla Sinister nie było ważne że mógł go nie usłyszeć. Wyrwała kilkanaście piór z bestii a ta popatrzyła się na nią z pytającym wzrokiem. - Spokojnie, oddam - Krótko stwierdziła a po chwili jej oczy zaświeciły się zielonym blaskiem i zamieniła swoje ciało w dym by rozpłynąć się w powietrzu... Pojawiła się z prawej strony jednorożca walczącego z Crimson i wrzasnęła mu do ucha wzmacniając swój głos magią. - Chcesz to dalej ciągnąć czy może się dogadasz!? - Korzystając z jednego z dwunastu piór które miała spróbowała przejechać mu po policzku. Były niezwykle twarde, może nie aż tak by przebić pancerz ale ze skórą powinny poradzić sobie z łatwością tworząc płytką ranę z której nie będzie upływać dużo krwi jednak ich celem nie było zabijanie a sprawianie ogromnego bólu z powodu nasączenia czarną magią.
  5. Today
  6. Tort
  7. Temat był lekko martwy, ale też niestety byłem dosyć zajęty, a i na szczęście za dużo się nie działo, za to teraz mam porcję bardzo ciekawych newsów! Albumy, albumy i jeszcze raz albumy! No i zaczął się sezon, gdzie mamy jeden album kompilacyjny za drugim, a w tym roku jest tego wyjątkowo dużo. Już w następny po świętach weekend będzie miała miejsce premiera nowego albumu Ponies At Dawn: Skyward, który już można nabyć w przedsprzedaży! Tego samego dnia zamkną się zgłoszenia do nowego albumu noise.horse - Out of Limit 4: Philosophy of Time, jednak można nadsyłać je nawet później, wtedy jednak - po 2 maja - zostaną umieszczone na końcu albumu, bez sortowania. Czas jeszcze jest, więc jeśli ktoś jest chętny, to można śmiało się zgłaszać Out of Limit 4 submission info Następnym zapowiedzianym albumem jest druga kompilacja Never Say Neigh, skupiająca się na muzyce z dużą dozą bassu. Zgłoszenia będą otwarte aż do 15 czerwca. Wkrótce też prawdopodobnie zostanie ogłoszona data nowego albumu założonego przez Polaków labelu A State of Sugar, który, według wszelkich znaków na niebie i ziemi, będzie nosić tytuł Watermelon! Wszystkich zainteresowanych zapraszam na serwer Discorda ASoS tutaj. Pierwszy artysta na Kucykon 2019 ogłoszony! Pierwszym ogłoszonym muzykiem na Kucykonowym koncercie jest Soul Strings, który w Warszawie już raz był, teraz jednak zagra dla nas! Wszelkie szczegóły można znaleźć na stronie wydarzenia. To tyle na dziś, mam nadzieję że w najbliższym czasie pojawi się więcej newsów! Trzymajcie się i do zobaczenia!
  8. Yesterday
  9. Nokaut
  10. Imprezkę! Co byś zrobił, gdyby się okazało, że wędrówka dusz jest prawdą i mógłbyś sobie wybrać następne wcielenie?
  11. Musashi Wirus czy Trojan?
  12. Nie, nie przepadam za podróżowaniem Ulepszasz coś w swoim życiu?
  13. Regulamin
  14. Chyba już, dziękuję za pomoc :))
  15. Udostępnij tekst, gdyż chwilowo trzeba uzyskać dostęp. A tak być nie może. Klikasz udostępnij, w prawym, górnym rogu, wybierasz zaawansowane i ustawiasz żeby każdy mógł komentować. To pomaga
  16. Historia zaczyna się na długo przed przemianą księżniczki Luny w Nightmare Moon, gdy na świat przychodzi biała klacz-jednorożec... To dzięki niej w przyszłości m. in. Twilight Sparkle została księżniczką przyjaźni, ale mimo to na życzenie Pani Dnia jej historia została schowana głęboko na dnie wspomnień i nigdy nikt o niej nie zamienił słowa, przez co została zapomniana, a dla innych nawet zaginiona. Oto powieść o Księżniczce Czasu. 1. Początek ~~~~~~~~~~~~~~~ Opowiadanie jest w całości autorskie, tak samo jak postacie występujące w nim (chodzi mi głównie o OC). Dopiero zaczynam pisać i jeszcze się uczę, dlatego może to nie jest jakiś mega-super fanfik. Jednocześnie liczę na pozytywny odzew :))) Pozdrawiam każdego, a następny rozdział pojawi się niedługo.
  17. Coś dla fanów Borderlands:
  18. Pora żebym i ja coś dodał do konkursu. Zapewne nie zajmie to wysokiej pozycji. Tekst jest dość luźno związany z tematem, a co gorsza to jeszcze jest anthro. Wprawdzie w tekście mało tego widać, ale zawsze. Plantacja Sweet Apple [Anthro][Steampunk[Oneshot][SoL] Equestria w stylu ameryki z pierwszej połowy XIX wieku. Na północy jest gwałtowny rozwój przemysłu, oraz wykorzystanie maszyn do wszystkiego co się tylko da, podczas gdy rolnicze południe korzysta z pracy pasiastych niewolników. Plantacja rodziny Apple nie jest w tym odosobniona. Wszak jabłoni dużo, jabłek jeszcze więcej i ktoś musi to zbierać. Tak, wiem, opis beznadziejny. Mimo to zachęcam do czytania, jak ktoś chce zobaczyć czy Sun umie w klimaty podobne do ameryki sprzed wojny secesyjnej.
  19. Odcinek nr 107: Komedia z Luną w roli głównej.
  20. (Drugie pytanie muszę pominąć, bo to chyba nie jest do Darkness :))) ) Cześć! Em... Lody warzywne?! Nie wiem skąd to się wzięło (o ile istnieje), ale na pewno bym tego nie spróbowała. Sama nazwa mnie odpycha... Na gwiazdy to niestety czasami patrzeć muszę, ale bardzo miło mi się je ogląda w samotności jak i z kimś obok Są piękne
  21. Cześć!! 1. Czy lubisz lody warzywne? 2. Czy lubisz oglądać MLP? 3. Czy lubisz patrzeć na gwiazdy w nocy? Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka
  22. Zrobiłbym zdjęcie i jakoś go zawołał. Co zrobiłbyś jakby kucyki z Equestrii cie odwiedzili w twoim domu?
  23. Nową klawiaturę sobie kupiłem. Niezła, choć mogłaby być lepsza - Asus Cerberus: Podświetlenie na czerwono: I na niebiesko:
  24. Pomiędzy wymiarami Niemal cała sala wypełniona była, nie mającą końca bielą. Można by pomyśleć, że idealna pustka, gdyby nie parę dodatków... Na środku sali stał ogromny drewniany stół z licznymi krzesłami, co mogłoby przywodzić na myśl salę bankietową. Mimo to, jednak siedziała tu tylko jedna klacz w zbroi, trzymając tylne kopyta na stole, a w przednich trzymając niesamowite berło. Zdawała się nie zwracać uwagi na dziwny dźwięk uderzeń, powtarzający się w kółko. W końcu czemu miałaby sobie zawracać głowę takim byle czym, gdy teraz sytuacja stawała się ciekawa? Zdjęła tylne kopyta ze stołu i przywołała szachownice, tworząc na niej figury. Nic nie było nigdy pewne, ale trzeba było czytać znaki, a ona widziała je lepiej niż ktokolwiek inny. - Daj spokój Rainbow - nagle dotarły do niej te słowa. - Rozbijesz sobie głowę - Ale my musimy... - warknęła, powtarzając czynność z podobnym efektem. - Nie można pozwolić jej wygrać, musimy coś zrobić. Twilight poprzyj mnie! - Przykro mi Rainbow - powiedział nagle słaby głos. - Moja magia nic nie może zrobić. Zupełnie tego nie rozumiem. Jej moc jest inna... - głos zaczął się łamać. - Księżniczko... - Też nie rozumiem tego Twilight - powiedział bardziej ciepły, a jednocześnie pełen smutku głos. - Wraz z siostrą, gdy pierwszy raz ją zobaczyłyśmy... To było niezrozumiałe. Jej magia... - To nie jest kucyk! - powiedział twardo inny głos. - Żaden jednorożec, nie włada taką potęgą. Przez całe moje długie życie, nie widziałam czegoś takiego! Musimy się stąd wydostać! - Serce mi się kraje, gdy pomyślę co ten potwór robi z naszymi poddanymi, a my nic... - Ja robię? - nagle dobiegł wszystkie uwięzione klacze głos. Kopyta Crystal poruszały się powoli wokół celi. - To nie ja sprowadziłam kucyki do tego zniszczonego i straconego świata. Jedynie wy sprowadziłyście tu zagładę, czyż nie Celestio? - spytała, kładąc kopytko pod brodę kremowej klaczy i patrząc jej prosto w oczy. - Zostaw księżniczkę w spokoju! - dobiegł nagle rozgniewany głos Rainbow Dash, która ponownie uderzyła w cele z takim samym efektem jak poprzednie. - Właśnie! - wrzasnął różowy kucyk. - Księżniczka nic ci nie zrobiła - Oh, to nie chodzi co ona zrobiła mi, ale co ja zrobię wkrótce wam - mruknęła, zabierając kopytko od Celestii. - Crystal... - nagle dobiegł ją głos Twilight. - Cokolwiek ci zrobiono, możemy to wspólnie naprawić. Pozwól aby przyjaźń ci pomogła, tak jak wszystkim - Wybacz księżniczko - zwróciła się teraz bezpośrednio do młodej alicorn. - Moje plany zaczęły się na długo nim się pojawiłyście. Myślałam, że może się mylę, ale wy to odebrałyście - Daj nam szansę... - Wasze szanse dobiegły końca! - wrzasnęła, przerywając Celestii i pierwszy raz tracąc cierpliwość. - A jednak koniec gry nie nadszedł i trwa... - mruknęła bardziej cicho. - Być może, szansa dla was przyjdzie nawet wbrew mojej woli, ale czas pokaże. Widziałam jedną z nich już, ale są też inne... - mówiła bardziej do siebie, powoli odchodząc, gdy klacze na nią patrzyły jak na wariatkę. Crystal powoli zniknęła w bieli pomieszczenia, trafiając do komnaty zupełnie innej. Wszędzie unosiła się ciepła para, a z nieskończonej przestrzeni nad nią zdawała się spływać woda tworząc wodospad. Ściągnęła z siebie żelastwo, odsłaniając swoją niebieską sierść i poszła usiąść w oczku. Czuła powoli jak para ją relaksuje, dzięki czemu mogła łatwiej skupić myśli. Uniosła kopyto, a w nim pojawiła się bańka i widok ze świątyni. Widziała porażkę gwardzisty i Dancing of the Fate, z którą niedawno miała pogawędkę. Była ciekawa czy coś do niej dotrze. Na razie musiała czekać, tak jak kazały znaki, czas nadejdzie wkrótce. Ułożyła się wygodniej zamykając oczy. Pustkowie Utarczka pomiędzy Crimson, a ogierem zdawała się ich tak pochłonąć, że ogier najwyraźniej zupełnie olał groźbę Sinister lub nawet nie zwrócił na nią uwag. Klacz mimo, że nie była wojowniczką okazała się całkiem zwinna, co sugerowało, że to nie pierwsza dla niej taka sytuacja. Robiła zręczne uniki przed ciosami noża ogiera, mimo obciążenia w postaci plecaka. Ponownie zamachnął się na nią nożem, a ta załapała go za kopyto i przerzuciła przez siebie, kopiąc w brzuch. Nim jednak zrobiła coś dalej, ogier uderzył promieniem magicznym i ledwo zrobiła unik, ale dostała w torbę, z której wysypały się jej zabawki. Widząc to warknęła wściekle i rzuciła się w jego kierunku. W międzyczasie oba ogiery stojące pomiędzy klaczami, a walczącymi kucykami wpatrywały się na nie z drwiną. - Nie szczekaj tak malutka, bo pożałujesz pierwsza - warknął jeden z nich, w stronę Sinister. - Wasza koleżanka spłaci długi i się rozejdziemy, nie mieszać się - A co ktoś taki jak ty tu robi? - spytał drugi, patrząc lubieżnie na White. Zaraz jednak oboje skupili się na Sinister, która wyciągnęła coś jak zabawkę? Sytuacja na początku wyglądała na zabawną, ale do czasu... Gdy zobaczyli jak dziwna zabawka zmieniła się nagle w monstrum z pokręconego koszmaru ich wielkości, obaj cofnęli się przerażeni do tyłu, przewracając się przy tym na grzbiet i wrzeszcząc jak opętani. - Co to jest?! - wrzasnął jeden z nich. - Nie zbliżaj się! - wrzasnął drugi, mierząc do potwora z karabinu. - Ah... Kurwa! - nagle dobiegł wrzask, Crimson która trzymała się za policzek, a szkarłatna ciecz spływała jej po pyszczku. Wpatrywała się wręcz morderczo w ogiera.
  25. Gdy Sinister przeszła przez zasłonę nie poczuła nudności a przynajmniej do momentu aż Crimson o nich nie wspomniała. Nie walczyła z tym uczuciem i po prostu opróżniła zawartość żołądka nawet się nie zatrzymując. - Mogłaś o tym mi nie mówić... - Powiedziała wypluwając ślinę z resztkami wymiocin. White miała podobnie jednak powstrzymała się przed tym odruchem który na szczęście szybko przeszedł, nie chciała tak po prostu zwrócić ostatniego posiłku bo sposób w jaki to się odbywało był dla niej nieco odrażający. Gdy ktoś nagle przerwał Crimson wypowiedz wyzwiskiem skierowanym w jej stronę obydwie klacze odwróciły głowy w tym kierunku by po chwili zobaczyć że stoi przed nimi dwójka ogierów nie pozwalającym im przejść. - Czasami zaczynam się zastanawiać czemu ja zawsze mam miecz a oni karabiny... - Zrobiła przerwę na westchnięcie które Sinister wykorzystała by dołożyć swoją wypowiedz. - Skrzywdź ją a ja skrzywdzę ciebie - Słowa były wyraźnie skierowane do jednorożca. Podniosła swoje lewe kopyto i po chwili pojawiła się na nim mała figurka, co ciekawe róg klaczy nie zaświecił się mimo że wyglądało to na użycie teleportacji... - Pomożesz swojej pani? - Sinister zapytała martwą rzecz co mogło wydawać się irracjonalne jednak zabawka nagle się poruszyła i wydała cichy, ochoczy pisk. - Wiedziałam że mogę na ciebie liczyć - Powiedziała z zadowoleniem i rzuciła przedmiot w piasek między nią a White. Wystarczyło zaledwie mrugnięcie okiem by zobaczyć że dotychczas coś niegroźnego i małego zamieniło się w żywą bestię wielkości kucyka. - Masz jakiś problem? Z drogi! - Rozkazała władczym tonem. Stwór posiadał wygląd zbliżony do wiwerny ale oczywiście nią nie był. Miał taką samą paszczę z rzędami ostrych zębów i cztery kończyny z długimi pazurami jednak jego ciało zamiast łusek pokrywały pióra które były o wiele słabszym materiałem... Ogon natomiast był rozdzielony na trzy, nieco mniejsze jednak dosyć długie i na każdym z nich znajdował się szpikulec. Wydawała się dosyć sporym wynaturzeniem biorąc pod uwagę fakt że nawet nie oddychała... Bestia zrobiła krok do przodu zmniejszając dystans między nim a ogierem i wpatrywał się z półotwartym pyskiem w jego oczy. - Nie wydaje mi się dobrym pomysłem zaognianie konfliktu... - Powiedziała White będąca nieco w szoku widząc to co zrobiła Sinister. Pierwszy raz widziała tą sztuczkę a więc faktycznie nauczyła się czegoś nowego. - Ale blokowanie drogi z drugiej strony też nie jest miłe - Wzruszyła ramionami najpierw rozglądając się po terenie sprawdzając czy nie ma więcej potencjalnych przeciwników a następnie patrzyła na rozwój sytuacji Crimson z nieznanym jednorożcem.
  26. Ubi rozdaje za darmo AC Unity jeśli ktoś nie ma to jest okazja https://store.ubi.com/eu/assassin-s-creed--unity/56c4947a88a7e300458b45d6.html?ncid=287-3---1-aflt-38-58-Daisycon--12-15--0118-4----UBISOFT_WC___Daisycon_ID53191#start=1 Ps Gra bedzię dostępna do pobrania od dziś do 25 Kwietnia do godziny 9:00., każdy kto pobierze grę w tym okresie zachowa ją na stałe, po za tym samo Ubi uruchomi specjalną stronę na której Użytkownicy platformy mogą składać datki na odbudowę Notre Dame ( sama firma zamierza przeznaczyć na ten cel 500 tysięcy Euro)
  1. Load more activity