Jump to content

Bester

Brony
  • Posts

    976
  • Joined

  • Days Won

    23

Posts posted by Bester

  1. Isen, proszę Cię, sprawdź jeszcze raz za co dostałeś tego warna i W JAKIM TEMACIE.

     

    http://i.imgur.com/4eDhema.png

     

    Twój post faktycznie nie wnosi NIC do tematu, jest bezsensowny i niepotrzebny. Dostałeś słowne tylko tylko ze względu iż jest to Twoje pierwsze wykroczenie. Nie widzę podstaw Twego zażalenia na decyzję moderatorki. Nie przedstawiasz też w chwili obecnej żadnych argumentów opowiadających się za uznaniem Twojej skargi. Poza tym, czego oczekujesz? Cofnięcia 0% warna?

    • Upvote 2
  2. Najs, słyszałem, ze na IPB 4.0 zaimplementowany został system zaawansowanego banowania niegrzecznych userów, znacząco wspomagający i usprawniający pracę modów :wow: Znaczy to tyle, że będę mógł efektywniej wyszukiwać na forum biedne duszyczki które wyłapią ode mnie niezasłużone %% bym poczuł się lepiej :yay:

     

    A teraz na poważnie:

    Jakiś czas temu obiło mi się o uszy, że nasze forum czeka na IPB 4.0, nie powiem, zainteresowało mnie to :3 Ciekaw jestem, czy nowy styl będzie bardziej kucykowy? I jak będzie wyglądał panel moda, czy jakoś zmieni się funkcjonalność narzędzi dla modków? Może nawet forum będzie mi działać szybciej? :v

     

    I najważniejsze: kiedy można by się spodziewać aktualizacji silnika? :godpony: Oczywiście nie oczekuję dokładniej daty, ot, taka ciekawość, kiedy z grubsza?

  3. Witam, 

     

    Od kilku miesięcy zauważyłem cykliczne pojawianie się pewnego problemu pod windows 8.1 (x32), otóż:

    Po niektórych aktualizacjach, przestaje poprawnie działać ściemnianie i rozjaśnianie ekranu. By cokolwiek zadziałało, po próbie przesunięcia suwaka jasności, muszę wygasić i włączyć ekran, wtedy zostaje on albo ściemniony albo rozjaśniony.

     

    Ponadto, w tym samym czasie bezużyteczne stają się niektóre z używanych przeze mnie kafelkowych apek: pogoda, kalendarza, oraz co ciekawe, kafelek z zegarem, który to późni się względem systemu o jakieś 10 minut.

    Kalendarz nie odpala się wcale, apka pogody nie pobiera nowych danych, odpala się kilka minut, a przy próbie odświeżenia całkowicie traci się nad nią kontrolę.

     

    Ktoś wie jak ten problem rozwiązać?

     

    Nie zauważyłem innych niedogodności w używaniu systemu kiedy występują powyższe problemy, niemniej, są one dość irytujące, czasem wpisuję sobie do kalendarza różne przypomnienia, które oczywiście potem nie działają, kiedy dzieje się coś takiego....

     

  4. Chyba nikt jeszcze o tym nie wspominał, ale niedawno natknąłem się na ciekawy mod do HL2: Transmissions: Element 120. Autorzy twierdzą, że poprawili kilka rzeczy, coby mod był jeszcze lepszy od podstawki, a ponadto, akcja ma dziać się po wydarzeniach z Half Life 2: Episode Two, w lokacji podobnej klimatem do Ravenholm. Czyli coś, jakby grać we wstępniak do HL3 :rainderp:

     

    Mają swoją stronkę z której można pobrać mod: http://www.transmissions-element120.com/

     

    Trochę info zerżnięte z moddb.com:

    A short single player experience set in the Half-Life Universe featuring a unique gravity defying weapon that allows you to jump buildings and sustain large falls. The story takes place at a mysterious date & location after the events of Half-Life : Episode 2. Where are you? Why have you been sent?

    TE120 is the result of over 2 years of nights & weekends creating custom levels, code, models, sounds, and more by a single developer.
    To help bring the Source Engine up to date several new features are included:

    • Enhanced dynamic lighting
    • Integrated Source Shader Editor 0.5 for enhanced post processing & lighting
    • Improved support for complex physics structure
    • Support for super massive physics objects
    • Pre-processed AO
    • Improved AI and group behavior on multiple AI types

     

    Oraz oficjalny trailerek:

     

    Niestety, sam nie mogę go ograć, ponieważ mój komputer nie jest w stanie ogarnąć tego moda :C Granie na 5 fps to już wyższa forma masochizmu...

  5. Miały być w sierpniu ubiegłego roku, potem na jesieni, do końca roku, do marca br. i tak dalej, i tak dalej... Wyróbcie się chociaż przed upływem 365 dni od ich ogłoszenia, co?

    Wierzysz, że te wyniki kiedykolwiek się ukarzą? xD

     

    Z pewnego źródła wiem, że projekt został porzucony, tylko nie wiedzą jak to ogłosić, tak by gawiedź nikogo nie chciała wychłostać :v

  6. A więc kontynuujemy :3

    Fajnie jest poczytać rzeczową, odmienną opinię :fluttershy5:

    Czy nie czując nawet druzgocącej obojętności, ograniczony do minimum, byłbyś w stanie porozmawiać z drugą osobą?

    Prawdopodobnie nie czułbym potrzeby rozmowy z drugą osobą.

    Osoba pozbawiona emocji w zasadzie byłaby robotem, zdolnym do abstrakcyjnego myślenia, takim wysoce zaawansowanym AI na dobrą sprawę. Tutaj, nieco odbiegając od tematu, można się zastanowić, czy na świcie nie są prowadzone gdzieś takie badania w tej dziedzinie - czy nie próbują tak kontrolować jakiegoś człowieka, "ochotnika", by mieć pełen wpływ na jego stan emocjonalny, by doprowadzić go do czegoś na kształt robota. Zimnej maszyny, kierującej się jedynie wydawanymi poleceniami oraz zadanym programem. Ot, taki szalony projekt, oszukanej sztucznej inteligencji, skoro jeszcze nie możemy zrobić z robota człowieka, zróbmy z istoty ludzkiej, maszynę. Nieco przerażająca wizja, czyż nie?

     

    Potrzebuję pieniędzy. Napadnięcie na sklep i okradanie staruszek jest takie złe. *PSTRYK* Chociaż teraz... Ja tylko potrzebuję pieniędzy. Więc po prostu je sobie wezmę.

    Tu pojawia się problem którego nie uwzględniłem. Ciekawe też jest, czy taki zaawansowany robot ze sztuczną inteligencją zrobiłby coś takiego? Człowiek oczywiście zawsze będzie szukał możliwych sposobów zastosowania tego mechanizmu. Niemniej, nim przełączy pstryczek, będzie chyba miał na uwadze, że pomimo wyłączenia swoich emocji, popełni przestępstwo za które grozi mu więzienie. To powinno jakoś na niego zadziałać, jeszcze przez wyzbyciem się emocji.

     

    Jak czuliby się ci, którzy nie zmieniają nic, widząc powierzchowne NIESKOŃCZONE SZCZĘŚCIE u tych, którzy sobie takiego boosta zaaplikowali?
    -zazdrość, zawiść, jad - czemu? Bo oni mają a ja uważam ich za gorszych.

    -nienawiść, ataki przy pomocy siekier, pochodni i laserów z oczu - Bo to jakieś, kurna, zombiaki są.

    Albo po prostu dołączanie do grona przeszczęśliwych zombie. Taki brak równowagi (<- ważne słowa) pewnie też uśmierciłby rasę w kilka chwil. Ale teraz nie wiem jeszcze dlaczego. Ufam przeczuciu.



    A czy zaatakowanie takiego szczęśliwiaka poprzez Dużą Ilośc Gniewu, krzyczenie na niego, bicie itd., nie spowoduje u niego jakiegoś szoku mimo wszystko?

    W czymś takim nie ma miejsca na każdy sobie. Dlatego sądzę, że to złe rozwiązanie i takie jest moje zdanie. Czekam z wypiekami na talerzu na jakąkolwiek odpowiedź ;*

    W tym miejscu nieświadomie przyznałeś mi rację w kwestii tego iż emocje to zło. Poniekąd.

    Oczywiście, takie sytuacje byłyby jak najbardziej możliwe, osoby pozbawione uczuć byłby postrzegane jako "alieny" przez resztę społeczeństwa i to u nich wywoływali by te emocje, które sami tłumią. Także, "albo wszyscy albo nikt"?

     

    Wszelakie emocje to złożone procesy, które nie są jeszcze do końca poznane. W teorii wszystko wydaje się proste i nawet logiczne, ale ilość zależności, zmiennych i współtrwających ze sobą czynników jest zastraszająca. Czasem też zdarzało mi się dojść do wniosku, że rozwój emocji stał się zbyt złożony dla współczesnego człowieka, ale to tylko moja opinia.

     

    Coś nie idzie mi składanie moich myśli w logiczny i sensowny post, wysiedziałem się na labo, jestem zmęczony. Być może jutro postaram się o sensowniejszą odpowiedź.

  7. Nietaktem byłoby nie odpisać na tak rozbudowaną i szeroką wypowiedź, kontrującą praktycznie każdy mój argument.

     

    Niestety, Warmenie, ale prawdopodobnie rozczaruję Cię por raz kolejny. Już wyjaśniam czemu:

     

    Ten temat jak i zamysł na niego powstał w okresie kiedy czułem się naprawdę paskudnie, źle, podle, jak zwykły śmieć. W tamtym czasie kierowały mną głównie negatywne emocje i najgorsze uczucia, czułem się tym zmęczony, po raz kolejny w życiu ktoś potraktował mnie jak szmatę, więc moje zachowanie i w pewnym sensie pojmowanie konkretnego tematu było zaburzone przez ten stan. W pewnym sensie bezradności, pogardy i zawodu na sobie i innej osobie. Dlatego też mój pierwszy post może mieć tak negatywny wydźwięk.

     

    Ale.

     

    Faktem jest, że często nad tym myślałem, po prostu, wtedy miałem potrzebę rozmawiania, nie mam w zwyczaju wybrać konkretnej osoby i jej się zwierzać, choć zdarza mi się, więc padło na pomysł stworzenia wątku w któym zawrę swoje przemyślenia, a które to akurat będą pasować do mojego stanu.

     

    Wtedy emocje były dla mnie męczące. Przeszkadzały mi w skupieniu się na pracy i zabraniu się za pewne rzeczy. Z tego powodu pojawiła się spora obsuwa w moich postępach na pracowni magisterskiej, z mojej winy, właśnie przez to zmęczenie, zarówno psychiczne, jak i fizyczne - nie mogłem spać, przez co chodziłem ciągle niewyspany i nafaszerowany skrajnymi ilościami kawy, oraz w końcowym okresie - energetyków. To było złe. Teraz jak na siebie patrzę, to widzę, jaki żałosny obrazek sobą reprezentowałem. Zgodzę się z BQ, nie ogarnąłem się jeszcze życiowo, nie boję się tego przyznać. Nie jestem jakimś super ogarniętym facetem, boję się wielu rzeczy, przyszłości, pracy, zmian. Ale cóż, trzeba im stawić czoła i jakoś to będzie. Teraz tak myślę, teraz kiedy tamta sprawa znacząco mi zobojętniała.

     

    Teraz, przedstawiam sobą raczej ciekawość, jakby to było gdyby nie było emocji. Czyste zainteresowanie kategorii "Co by było gdyby?" Nie mam czasu na męczenie się z tym co było i minęło, mam masę rzeczy do nadrobienia, sporo pracy przede mną, więc odstawiam uczucia i jakieś głębsze emocje na bok, bo to przez nie straciłem mnóstwo czasu i nerwów. Ale się ich nie pozbywam, raz, że się nie da, dwa, że mogą mi się jeszcze przydać.

     

    W każdym razie, zapewne gdyby była opcja pozbycia się wszelkich emocji, to i tak bym z niej skorzystał. By dowiedzieć się jak to jest. Na świecie przecież zostaną miliardy ludzi którzy czują, więc to nie byłby żaden problem.

    Albo, gdyby istniała opcja wygaszania emocji na jakiś czas, np. po jakimś traumatycznym wydarzeniu? To mogłoby pomagać w rekonwalescencji. Stopniowe przywracanie tego psychicznego odczuwania, powoli, miarowo. Za dużo emocji nie jest zdrowe, mogą one doprowadzać do szoku. Moje zdanie opiera się na tym, że nie kontrolujemy całego tego systemu, tak jak byśmy chcieli. Gdyby tylko było to możliwe, gdyby każdy mógł kontrolować swoje emocje, ale tak całkowicie, bezkompromisowo, wtedy świat byłby piękniejszy.

     

    Nie każdy jest takim twardzielem którego mało co ruszy, są ludzie którzy nie są tak silni emocjonalnie, dla nich taka możliwość byłaby zbawieniem. Po co się męczyć, skoro można kontrolować te emocje? Wtedy wszyscy bylibyśmy szczęśliwi, nie odczuwalibyśmy negatywnych emocji, które byśmy wyciszali. Każdy sobie. Kto chce - nie zmienia nic. Kto czuje się przytłoczony - pomaga sobie. To chyba dobre rozwiązanie, czyż nie?

  8. Rola Foleya jako pre-readera opiera się na wystawieniu opinii o opowiadaniu i wyszukaniu dziur logicznych, nigdy nie mieliśmy umowy, że będzie robił za korektora. Czasami podsyłam swoje teksty wprawionym korektorom, ale zazwyczaj przed premierą opowiadania truję dupę tylko Foleyowi. I tak to leci już od dwóch lat, po co zmieniać ten układ? :3


  9. na niebiesko

    Jeśli na niebiesko to nie my, nikt z moderacji. Ponadto, masz w postach podpis kto i kiedy edytował, do niego się z tym zgłaszaj.

    Moderka rzadko wchodzi userni w posty, chyba, że są pełne wulgaryzmów, bądź zawierają nieodpowiednie linki.

×
×
  • Create New...