Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

D.E.F.S

Opiekun Sunset Shimmer
  • Content Count

    560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

D.E.F.S last won the day on April 19

D.E.F.S had the most liked content!

Community Reputation

961 Equestriańska Legenda

About D.E.F.S

  • Rank
    Czarny Pegaz Wędrowny
  • Birthday February 13

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Trodsdale/Equestria
  • Zainteresowania
    Podróże międzywymiatowe,
    Podróże w czasie.
    Kryptozoologia.
    Paleontologia.
    Archeologia.
    Fantastyka Naukowa.
    Fantasy.
    Łamanie praw fizyki.
  • Ulubiona postać
    I Applejack/Rarity
    II Księżniczka Luna
    III Scootaloo
    IV Pinkamina Diana Pie
    V Fluttershy

Recent Profile Visitors

11,381 profile views
  1. D.E.F.S

    To, co DEFS lubi najbardziej Autor: SenRobotPony
  2. D.E.F.S

    Właśnie dziś zdecydowałem, że jednak wezmę udział w konkursie. Kroniki Azumi VI mogą poczekac, a ja zabieram się za pisanie konkursowego fika Trzy tygodnie? Chyba starczy...
  3. Krótka notka. Do fandomu dołączyłem 18 kwietnia 2012. A więc to już długich osiem lat. A 7 i pół na tym forum. Z tej okazji chciałbym wszystkim wam podziękować, za każdą przeżytą tu chwilę Jesteście Wielcy, wszyscy razem i każdy z osobna :)

    Czas spędzony tutaj pozwolił mi rozwinąć moją pasję, jaką jest pisanie. Chociaż nie jestem orłem w tej dzidzinie, to cały czas się uczę. 

     

     

    Jeszcze raz serdecznie wam dziękuję. Będe z wami aż do końca forum czy wam to się podoba czy nie ;)

    1. Cheerful Sparkle

      Cheerful Sparkle

      Gratuluję wytrwałości i wierności :rarityhug:

    2. Decaded

      Decaded

      Doskonale.

      Datki możesz kierować na 11 1160 2202 0000 0003 4329 4082 z dopiskiem na pizzę dla Deca forume.

       

       

       

      Spoiler

      :kappa:

       

    3. Zira
  4. D.E.F.S

    Witaj o Wielka Zecoro. I ja pytanie wnoszę. Jakie jest twoje najmilsze wspomnienie z czasów dzieciństwa/młodości w Zebrice?
  5. Jak wiecie, obecnie pracuję nad jednym opowiadaniem, krtóre będzie już szóstą odsłoną pasiastej sagi.

    Tytuł już jest, fabuła jest już dopięta. Potrzeba mi tylko porządnego kopa w d... na rozruch znaczy się ;)

    PicsArt_03-20-10.41.07.jpg

    1. Arjen

      Arjen

      Nie znam Cię ale okładka prezentuje stylistyczny smak przez duże S, zwłaszcza kontrastujące kolory napisu niczym paski na ciele zebry. Czas poświęcony takim rzeczom to nigdy czas stracony :lunaeye: Mej bogini Luny zapewne nie uznajesz za swoją, lecz mogą ją poprosić o porządnego kopa, może wtedy uwierzysz xd Pozdrawiam i życzę Ci by spłynęła na Ciebie wena. A ja się poczęstuje kęsem.

    2. D.E.F.S

      D.E.F.S

      Cóż, dziękuję. Każde miłe słowo jest dodatkową motywacją. Dzieli nas godzina jazdy samochodem, ale łączy nas przywiązanie do Pani Nocy :)

    3. Arjen

      Arjen

      O, nawet nie wiedziałem że można to wyczytać z mojego profilu, czy coś. Hah, faktycznie jesteśmy blisko, no i dobrze wiedzieć że obserwujesz niebo po "właściwej" trajektorii :rainderp: . Chętnie zaprosiłbym na browar gdzieś, ale mamy tu isolejszyn motiwejszyn jak to niedawno usłyszałem z ulicy xd

  6. D.E.F.S

    13 Marca Piątek Dla wielu piątek trzynastego jest niebywale pechowym dniem. Nie jestem przesądna, lecz tego dnia zdarzyło się coś bardzo nieprzyjemnego. Jest to początek problemów jakie nas spotkały. Zacznijmy może od początku. Byłam bardzo podekscytowana wyjazdem do Polski. Chciałam zwiedzić ten kraj wzdłuż i wszerz. Szykowałam się bardzo długo. Wujek Dartha zawiózł nas na lotnisko w Londynie. Nie, nie żadne z tych największych. Wybraliśmy mniejsze lotnisko w Luton. Lotnisko było pełne ludzi. Część z nich nosiła maseczki i rękawiczki. Z megafonów co chwile leciały komunikaty o zakażeniu wirusem i środkach ostrożności. Ani ja, ani Darth nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak bardzo poważna jest epidemia. Wiele lotów odwołali, ale nasz nie. Przeszliśmy kontrolę bezpieczeństwa i zjedliśmy jeszcze obiad w strefie wolnocłowej. W końcu nadszedł czas wylotu. Lot przebiegał bez przeszkód jednak pod koniec dostaliśmy karty do wypełnienia. Takie podstawowe informacje jak imię, nazwisko, adres domowy i cel podróży. Napisałam adres w Equestrii i tu sama przybiłam sobie piątkę w twarz. Przecież Equestrii nie ma na ludzkich mapach. Darth uspokoił mnie, że Equestria jest, ale jako dzielnica na południu Afryki. Na lotnisku docelowym sprawdzili nam temperaturę. W końcu udało się. Po dwóch godzinach lotu i godzinie babrania z torbami i kolejkami byliśmy już w Bydgoszczy. I tu zaczęły się schody. Darth dostał niepokojący telefon. W trakcie, gdy byliśmy w powietrzu, wasz premier wygłosił oświadczenie o zamknięciu granic w niedzielę o godzinie 00:01. Ludzie, z którymi przylecieliśmy, zaczęli panikować i bukować bilety na następny dzień, na powrót do Wielkiej Brytanii. Byliśmy w niemałym szoku. Darth szukał biletów na powrót. Bezskutecznie. Po godzinie jazdy autobusem i tramwajem dojechaliśmy do dziadków Sebastiana. Przywitali nas ciepłą herbatą i kanapkami z pasztetem. Opowiedzieliśmy nasz problem i wspólnie szukaliśmy rozwiązania. Mieliśmy być w Polsce całe dwa tygodnie, lecz mamy tylko dobę, aby się stąd wydostać. Inaczej oboje będziemy mieć problemy. W końcu pojawiła się iskierka nadziei. Darth kupił dwa bilety na autokar do londynu. Mogliśmy odetchnąć spokojnie i ułożyć się do snu. Darth uważa, że data 14 marca jest wyjątkowa. Jest to święto przypadku i właśnie ten dzień chciał spędzić z Babcią i Dziadkiem. Tak też się stało, lecz nie mieliśmy za dużo czasu. Autokar mieliśmy na trzynastą. Staraliśmy się wykorzystać te parę godzin jak najlepiej w rodzinnej atmosferze. Przyszedł jednak czas na rozstanie. Zabraliśmy nasze tobołki i ruszyliśmy na dworzec. Przed przyjazdem do Polski widziałam wpis na facebookowej stronie Bronies Bydgoszcz. Post tyczył się przesłodkiej maskotki Rarity dostępnej w jednym z Bydgoskich sklepów (Proszę was kochani potrzebuję namiary na tą maskotkę online!!!) Wiem, że Sebastian kocha AJ i Rarity, a że maskotkę AJ już ma, chciałam mu zrobić prezent i kupić tę Rarity. Niestety wszystkie sklepy były pozamykane. Tak zarządziły oficjele koniec kropka. Z wielkim zawodem zajęliśmy miejsca. Mieliśmy kulka przystanķów i po sześciu godzinach byliśmy już przy granicy z Niemcami. Tam mieliśmy dłuższy postój. Zjedliśmy obiad w lokalnym fast foodzie, uzupełniliśmy zapasy wody i przekąsek, wydaliśmy ostatnie Złote i o godzinie 21:00 opuściliśmy kraj Słowian. Dało nam to dokładnie 24 godziny pobytu w polsce. Jedna doba, jeden dzień i kuźwa na walizkach. Po drodze nie było co zwiedzać. Jechaliśmy nocą. Większy przystanek mieliśmy na granicy francusko angielskiej. O godzinie trzynastej w niedziele byliśmy już w londynie, a po kolejnych trzech byliśmy już w domu. Wyjazd miał być odpoczynkiem, lecz stał się istnym koszmarem. Gdybyśmy mieli tu choć odrobinę Equestriańskiej magii, może udałoby się zatrzymać chorobę, która teraz trawi cały wasz świat. Nic, trzeba żyć dalej. Zrobiliśmy sobie kwarantannę, ale wracamy do pracy Buziaczki dla was kochani
  7. Oh wItaj mój miły. Wybacz, że ty;e to trwało. Proszę oto twoje odpowiedzi. 1. Cóż, w Equestrii posiadamy technologię, lecz jest ona bardzo ograniczona, porównując do tej, jaką zastałam w świecie ludzi. Jest tu wiele fajnych nowinek, które ułatwiają życie. Dzięki pojazdom mechanicznym możemy dostać się na drugi koniec świata i to bez użycia magii. Internet to istne cudeńko. Można w nim znaleźć każdą potrzebną informację, porozmawiać z ludźmi z całego świata i obejrzeć masę filmów. Zachwyciły mnie też proste urządzenia jak automatyczny odkurzacz czy mikrofala. Uważam, że dzięki technice życie jest prostsze. Aczkolwiek jest kilka rzeczy, które mi się nie podobają. Auta spalinowe generują zbyt wiele zanieczyszczeń. Ludzie stali się leniwi przez maszyny, jakie za nich wykonują pracę, jak zmywanie naczyń, sprzątanie itd. Nawet do liczenia pieniędzy potrzebna jest maszynka. Jak się włączy jeden film na popularnym serwisie, zaraz potem ogląda się jeszcze jeden i kolejny, a potem uświadamiamy sobie ile godzin już minęło. Podobnie z resztą jest z konsolą do gier. Zaczniesz grać i nie możesz przestać, a czas leci. Ps. Sama gram na PS4 a moją ulubioną grą jest Obcy: Izolacja. 2. Ludzie są zupełnie jak kucyki. Zarówno tu jak i w Equestrii możemy spotkać tych złych i dobrych. Różnimy się tylko anatomią, do której musiałam przywyknąć. 3.Tylko, jeśli zaprosisz mnie na sushi A nie czekaj... Zdawało mi się, że jest tu zupełnie inne pytanie. Hmmm... Jak już wspomniałam wcześniej, bardzo lubię jazdę samochodem. Z początku nie szło mi najlepiej, ale cóż.. Praktyka czyni mistrza.
  8. Szósta część jest w pierwszej fazie produkcji. Zaś na listę trafia część piąta. Zapraszam
  9. Wracam na Forum, a wraz ze mną Sunset i Azumi :)

     

    PicsArt_03-24-08.57.26.jpg

    1. Decaded

      Decaded

      Welcum bak

  10. Wszystkiego Tłustego z okazji dnia pączka!

    issn-1432605564-249508-medium

  11. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin D.E.F.S-iu:raritylick::ajhug::kuph:

  12. D.E.F.S

    Memy są wśród nas... Autor: Darth Evill
  13. D.E.F.S

    Nadszedł Ten Dzień! Nad ranem idąc do pracy ujrzałem ognisty księżyc. Tak, to dziś ogień zerwie łańcuchy i uzyska wolność...
  14. D.E.F.S

    Wyznanie: Chciałabym podzielić się z wami wesołą nowiną. W marcu jedziemy z Darthem do Polski. Bardzo chciałabym zobaczyć ten odległy kraj. U nas w UK ciągle tylko wieje lub pada. Oszaleć można. W kwietniu zaś jedziemy jeszcze na jedną wycieczkę. Nie wiem gdzie. Darth mówi, że to tajemnica. Już nie mogę się doczekać. Bardzo lubię podróże, lecz była pewna podróż, którą mogłam przypłacić życiem. Wszystko zaczeło się w Equestrii.... Byłam najlepszym jednorożcem w klasie. Zawsze pilnie się uczyłam. Zdobywałam najlepsze oceny i nagrody. Księżniczka Celestia uczyniła mnie swoją prywatną uczennicą. Rozperala mnie duma i radość. Moja ciężka praca nie poszła na marne. Dostałam bardzo specjalne zadanie. Miałam wyselekcjonować pięć klaczek z miasteczka Ponyville. Owe klaczki miały przysłużyć się nam podczas planowanego wielkiego eventu. Tysięczne Obchody Święta Słońca, to nie przelewki. Tylko najczystsze dusze mogą brać w tym udział. Wielokrotnie odwiedzałam to małe, malownicze miasteczko. Za każdym razem używałam zaklęcia transmutującego, by nie wzbudzać sensacji. W końcu wybrałam Rainbow Dash, Fluttershy, Pinkie Pie, Applejack i Rarity. Każda z nich otrzymała poszczególne zadanie przygotowania Ponyville do obchodu święta, które odbędzie się już za trzy lata. Wiedziałam, że dokonałam idealnego wyboru. Przyszedł jednak dzień, w którym straciłam wszystko. Księżniczka wzieła mnie do gabinetu i wyjaśniła po krótce, że przyjmuje pod skrzydła nową uczennicę, która jest odemnie lepsza. Tą uczennicą była dobrze wam znana Twilight Sparkle. Straciłam status protegowanej i kierownictwo nad wydarzeniem. Byłam w totalnej rozsypce. Płakałam całą noc, a gdy wzeszło słońce, stało się coś dziwnego. Do mojej komnaty weszła moja dopelganger. Stałam jak wryta wpatrując się w drugą Sunset Shimmer. Ta wyjaśniła mi, że po drugiej stronie lustra jest świat, gdzie mogę zacząć wszystko od nowa. Bez namysłu odnalazłam zwierciadło i przeszłam przez nie. Poczułam się dziwnie. Moja sierść znikła, moje kopytka zmieniły sie w łapy. Przybrałam dziwaczny, nieznany mi kształt. Byłam pod jakimś zamkiem. Szłam po utwardzonej nawierzchni, próbując zrozumieć całe to absurdalne zajście. W pewnym momencie ujrzałam światła. W moją stronę pędził jakiś pojazd. Próbowałam użyć magii, by uciec. Lecz róg odmówił posłuszeństwa... Obudziłam się trzy dni później w szpitalu. Wokół mnie chodziły dziwne wyprostowane istoty. Miałam podpięte kroplówki, usztywnioną szyję i gips na kopytku. Nie mogłam mówić, bolała mnie każda pojedyńcza kostka. Zapragnełam wrócić do domu. Modliłam się w duchu, by to był tylko sen. Chciałam obudzić się w mojej komnacie, jednak tak się nie stało. Gdy wieczorem zostałam sama, pojawiła się ona. Sunset. Opowiedziała mi o swoim świecie i o istotach jakie go zamieszkują. Okazalo się, że ta druga Sunset odkryła sposób na podróze między wymiarami i wyrusza w nieznane. Ja miałam zająć jej miejsce. Ustaliłyśmy, że dzięki wypadkowi mogłam tłumaczyć innym moje dziwne zachowania jak problemy z chodzeniem na dwóch nogach i zaniki pamięci. Ona ruszyła w nieznane. Ja zostałam i powoli odsyskiwałam siły witalne. Uczyłam się jak być człowiekiem, choć czasem szło mi opornie. Wróciałam do zdrowia i po dwóch miesiącach rozpoczęłam naukę w Canerlot High. Resztę historii już znacie. Podróż przez taflę lustra mogła skończyć się tragicznie. Miałam więcej szczęścia niż rozumu. Zaczęłam nowe życie, niestety nasączone goryczą i chęcią zemsty na Twilight Sparkle.
×
×
  • Create New...