Triste Cordis

Brony
  • Content count

    5177
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Triste Cordis

  1. Witajcie. W tym temacie możecie zamieszczać wszelkiego rodzaju grafiki związane z Fluttershy. Są jednak pewne zasady. Jesteś bardzo ZASADniczy Ech, po prostu staram się utrzymać tu porządek. Zasady: - absolutny zakaz R34/gore/violence. - Equestria Girls - jak najbardziej dozwolone - wszystkie arty, bez względu na wielkość, należy umieszczać w spojlerze - od dnia dzisiejszego (01.02.2017) podawanie źródła jest OBOWIĄZKOWE Grafika: Cansisti Grafika: link Grafika: alwat
  2. Ech... Póki co czwarty sezon Star vs. the Forces of Evil nie porywa Jest taki... umm... jakby to powiedzieć... To taka dobra rzemieślnicza robota, ale nie dzieło artysty. Fabuła rozwija się powoli, i powoli zaczyna mi to przeszkadzać. Kurcze, to ostatni sezon. Liczyłem na trochę więcej niż wiele odcinków "slice of life", w których pojawiają się "drobne przełomy". Mam nadzieję, że dalej będzie tylko lepiej. Jedna z największych wad, a raczej wpadek tego sezonu
  3. Polski dubbing w Gravity Falls to jeden z najgorszych jakie kiedykolwiek słyszałem. Serio... Głosy - słabe. Tłumaczenie - słabe ("dzyndzlu" zamiast "sosna"... WTF?)

     

    Spoiler

     

     

    Reakcja M7 na polski dubbing: 

    :twilight5:,   :pinkie_tongue:,    :fabulous:,   :flutterbad::facehoof:,  :whyy:,  :stardespair:

    1. Show previous comments  1 more
    2. Talar

      Talar

      Polska scena dubbingowa ma się dosyć źle od dłuższego czasu, co jest dosyć dziwne, kiedy mamy kraj który jak żaden inny forsuje lektorów do telewizji itd. Na (słabą) jakoś dubbingu wpływają niskie płace, przez co mało osób przychodzi do tego środowiska (szczególnie kobiet) przez co wszędzie mamy te same głosy itd. Poza tym, często dubbing jest partaczony przez tłumaczy, którzy albo robią to na byle jak (bo przecież to bajka dla dzieci) albo są często zmieniani, a nowi nie odwołują się do poprzednich tłumaczeń.

      Ogólnie to słysząc dubbing polski warto mieć z tyłu głowy, że ci ludzie sami zdają sobie sprawy, że ich robota nie jest czasem najwyższych lotów, ale nie mają nikogo innego, a tłumaczenia często są lekceważone przez samych tłumaczy. Moim zdaniem, zamiast narzekać na zły dubbing, powinno się częściej dostrzegać i chwalić dobry dubbing bądź dobre tłumaczenie, bo np. taki Fineasz i Ferb to jest perła zarówno polskiego dubbingu, jak i tłumaczenia.

    3. Triste Cordis

      Triste Cordis

      Warto dodać, że tłumacze często dostają jedynie suchy tekst. A przy czymś takim łatwo o pomyłkę. Oczywiście nie zmienia to faktu, że polska wersja GF jest bardzo słaba (moim zdaniem). :grumpybloom:

    4. PervKapitan

      PervKapitan

      Ale czemu dubbing GF jest zły? Głosy pasują do postaci. Nie są piskliwe, jak to jest np w MLP. Rozumiem, że tłumaczenie jest akurat słabe, ale same głosy i aktorzy imo bardzo fajni.

  4. Ponieważ pies to najlepszy przyjaciel człowieka, a w Equestrii Spike jest najlepszym przyjacielem Twilight Swoją drogą ten odcinek to świetny przykład na to, jak dobra zabawa w trakcie pracy nad serialem wpływa na jakość odcinków.
  5. Ja... chcieć... pełnometrażowy film z tym motywem Ten odcinek był po prostu świetny, zabawny i ciekawy. Miałem wrażenie, że za większość poprzednich (ze wszystkich sezonów) odpowiadali jacyś praktykanci, którzy musieli stworzyć kilka odcinków żeby zaliczyć rok na studiach. A że mieli na to wywalone i zależało im tylko na ocenie, to efekty końcowe były, jakie były. Tym razem do pracy wrócili doświadczeni pracownicy, dzięki czemu MLP znowu stanęło na cholernie wysokim poziomie... Pewnie tylko ten jeden raz, i za tydzień znowu dostaniemy jakiś koszmar Tak czy inaczej, dyszka.
  6. Witajcie. Nie muszę chyba mówić o co chodzi w tym temacie, prawda? Pamiętajcie jednak, żeby przestrzegać kilku zasad. Zasady 1. Zakaz clop/R34 2. Obrazki umieszczamy w spoilerach 3. Przed artem należy napisać tytuł bajki. To konieczne. Miłej zabawy Gravity Falls Star vs. the Forces of Evil
  7. Do sieci trafiło Ubuntu 19.04 (Disco Dingo), a skoro już wyszło, to postanowiłem je zainstalować. Dodałem motyw "glass...cośtam", i pogrzebałem trochę w ustawieniach. Efekt końcowy:
  8. Coś dla fanów Borderlands:
  9. Witam. W temacie tym, możemy oddawać kody do gier na serwisy takie jak STEAM, Uplay czy Origin. Jeśli macie informacje o darmowych grach, wrzucajcie je tutaj. Założenia z 2013 roku zmieniły się radykalnie, dlatego w porozumieniu z administracją oraz innymi użytkownikami przedstawiam nowe. Wszelkie uwagi czy sugestie, proszę kierować na PW. *** Zasady: 1. Podajemy tylko i wyłącznie tytuł gry. Wpisanie klucza, może zakończyć się lawiną postów: "nie działa" 2. W temacie tym oddajemy klucze, a nie sprzedajemy. 3. Nie bierzemy gier na siłę, "bo dają". Ograniczajmy się do max 3-5 tytułów. 4. Osoba oddająca kody ma pierwsze i ostatnie słowo. Tylko i wyłącznie od niej zależy czy otrzymacie klucz, czy nie. Proszę nie mieć pretensji jeśli nie otrzymacie gry. 5. Nie prosimy o kupno gier z bundli (zasada ta może ulec zmianie). FAQ Proszę zapoznać się z niniejszą listą - LINK Gwoli ścisłości - nie powstała ona, aby "wytykać palcami" konkretnych użytkowników czy odstraszać innych (jeszcze mnie wpiszą ). Ma charakter informacyjny. Dzięki niej, będziemy wiedzieli kto ile oddał oraz pobrał kluczy. Użytkownicy, którzy pobrali najwięcej kodów wracają na koniec "kolejki", ustępując miejsca innym Oczywiście nie ma tu żadnego przymusu. Tylko i wyłącznie od osoby oddającej, zależy czy dostosuje się do tej zasady. Zasady mogą ulec zmianie. Ostatnia aktualizacja - 14.07.2015
  10. Zacznijmy od tego czym jest Horizon: Zero Dawn. Można ją nazwać post-apo dzieckiem Tomb Raidera oraz Far Cry: Primal z dodatkiem elementów typowych dla współczesnych gier z otwartym światem: crafting, zbieranie znajdziek, włażenie na punkty orientacyjne żeby odkryć zamgloną mapę. Może to i nic odkrywczego, ale jak to wszystko jest zrobione! Zacznę od wad. Co irytuje? Przede wszystkim mimika twarzy. W polskiej wersji (dubbing) jest jeszcze gorzej ponieważ często postać powie swoje, ale nadal "kłapie jęzorem". Mówiąc krótko, audio dobiegło końca, ale animacja nie. Mimo to pozostałem przy dubbingu ponieważ głos świetnie pasuje do głównej bohaterki. Druga wada to fakt, że po wczytaniu gry możemy "obudzić" się otoczeni przez maszyny. To samo tyczy się szybkiej podróży. No brawo Na koniec wyliczanki idą niewidzialne ściany. Czasami mogą zmylić. Są miejsca na które wdrapałby się przeciętny nastolatek, ale niestety gra mówi "o takiego wała". Na szczęście dotyczy to głównie ruin miast, a tych nie ma zbyt wiele. A co cieszy? Nawet nie wiem od czego zacząć. Może na pierwszy ogień pójdą realia, które budują niesamowity i niepowtarzalny KLIMAT (wybaczcie, musi być wielkimi literami). Jakieś tysiąc lat po kataklizmie lub/i wojnie ludzkość cofnęła się praktycznie do okresu kamienia łupanego (mentalnie to średniowiecze). Dominującym gatunkiem są tu maszyny, które sprawiły, że ludzie boją się jakiejkolwiek technologii. Nie, to nie kolejne humanoidy z karabinami laserowymi w łapie, ale "cosie" wzorowane na zwierzętach. Ba, animacja i zachowanie są "zwierzęce", ale o tym za chwilę. Wielkim plusem jest sposób bycia i przesądy ludzi żyjących w plemionach. Traktują nas, czyli "Przedwiecznych" jako "tych złych", którzy doprowadzili do końca świata. Zwykłe klucze na breloczku to dla nich "antyczne dzwonki Przedwiecznych" a dajmy na to gliniany kubek opisują jako "naczynie rytualne". Dzięki takiemu podejściu chce się szukać tych wszystkich gratów tym bardziej, że są cenne. Kolejnym atutem jest rozmiar i zróżnicowanie świata. Gdy zaczynałem grę byłem pewien, że będzie tu trochę gór, lasów, ruin miast i otwartych płaskich terenów. Oj jak bardzo się myliłem. Widziałem jakieś 2/3 świata i odwiedziłem: lasy zimą, lasy latem, "mały wielki kanion", bagna, bunkry s/f, zrujnowaną zaporę wodną, wysokie góry (zorza polarna ), coś w rodzaju tropików, ruiny miast i kilka pomniejszych miejscówek. Coś mi mówi, że to nie koniec. Taka różnorodność cieszy i sprawia, że nie jest nudno. Zachęca to też do eksploracji. Dawno nie grałem w grę, w której potrafię spędzić pół godziny na szwendaniu się oraz próbie wejścia na potencjalnie interesujące miejsce tylko po to, żeby "cyknąć fotkę". Ot chociażby taką: lub taką: Przeciwnicy są silni i wytrzymali, a starcia wymagają planowania. Ataki z zaskoczenia i unikanie bezpośrednich starć to podstawa przetrwania. Do dyspozycji mamy jedynie prymitywną broń taką jak łuk, proca czy kilka rodzajów pułapek. Każda maszyna ma jednak słabe punkty co nie tyle można, ale trzeba wykorzystać aby mieć jakiekolwiek szanse. Ogromną przewagę daje możliwość "dominacji" czyli swego rodzaju "hakowania" maszyn. Po "oswojeniu" przechodzą one na naszą stronę i rzucają się na inne. Kilka z nich da się ujeżdżać. Coś takiego zasługuje na jedno słowo - epickie: A tutaj polowanie na "jelonka" Zauważyliście, że nie ma tu HUDa? Można go całkowicie wyłączyć. Ja zostawiłem jedynie wskaźniki przedmiotów (zioła, pojemniki) oraz wykrycia. Aby wyświetlić resztę wystarczy dotknąć panelu dotykowego. Pomysłowe A teraz o oprawie i audio. Grafika jest przecudna (gra świateł, zmienne warunki pogodowe), a muzyka i audio to arcydzieło. Każda kraina ma swoje dopasowane do klimatu utwory. W trakcie polowań można poczuć się jak bohater dokumentu na Discovery ("czytała Krystyna Czubówna"). Odgłosy maszyn robią ogromne wrażenie. Grając staram się ich nasłuchiwać żeby przypadkiem nie obudzić z ręką w nocniku - czytaj - otoczony robo-lwami. Na zakończenie - system walki. Trzeba nieźle kombinować ponieważ nawet na najniższym poziomie można nieźle oberwać. Przed atakiem warto się rozejrzeć i pomyśleć: "najpierw zdejmę po cichu Czujkę, tu założę pułapkę, a tego dziada zdominuję żeby mi pomógł". Aha. Dość nietypowe jest tutaj włażenie na punkty obserwacyjne. Tak się składa, że są ruchome. Aby odkryć kawałek mapy trzeba wejść na głowę tzw. "żyrafa". I jeszcze jedno. Główna bohaterka (Aloy) jest przeurocza. Nie jest "rudą Larą Croft" (jak to niektórzy piszą), sprawia wrażenie trochę niewinnej, delikatnej osóbki. Gdyby bohaterem był facet gra straciłaby połowę uroku. Początkowo przeszkadzał mi jej spokojny ton głosu (tak jakby śniadania nie jadła), ale zmieniłem zdanie. Dzięki temu komentarze brzmią lepiej i zabawniej. W górach: "wszystko zamarza. Kałuże, powietrze... ja" (jakoś tak to szło). Na pożegnanie, pocztówka z miejsca, które kiedyś było miastem: PS. Autorzy zakpili ze skrzynek (loot boxów). Można je kupić u handlarzy i dostać mniej lub bardziej wartościowe przedmioty.
  11. Tryb foto aż się o to prosi. Polecam "łapać chwile", czyli różne eksplozje, ciosy, zmieniać wyraz twarzy itd... W pewnym momencie miałem ponad 200 screenów. Screeny bez spoilerów @Chip schowaj swoją odpowiedź w spoiler, bo kolega Cheerful nie ukończył jeszcze gry
  12. Ech... Pracuję w piekarni jako dyspozytor i mam serdecznie dość tego cholernego strajku nauczycieli. :grumpyscoot:  Skoro już strajkują, to niech dogadują się jakoś z osobami odpowiedzialnymi za posiłki w szkole, bo od samego początku są z tym duże problemy. Nie zadzwonią i nie uprzedzą o zmianach lub całkowitej rezygnacji z towaru. Dzwonią po południu, bo jednak "będzie trochę dzieci" (przedszkole), a raporty muszą być napisane na 12. Piekarze są wściekli bo mają dodatkową robotę. Jeśli "opiekunki" dostaną coś niepotrzebnie, to dzwonią z pretensjami: "my nie chcemy, bo strajk"... A skąd ja mam kuźwa wiedzieć, że nie chcą? Jedne przedszkola są zamknięte, a inne otwarte. Godzinę później dzwonią i zmniejszają zamówienie bo: "dzieci będzie mniej". O dziwo pewna szkoła podstawowa bierze towar (nie wiem po co). I tak od tygodnia... Od cholernego tygodnia zrobili sobie z piekarni "pizzerię", w której zamawiają jedzenie na telefon. A jakby tego było mało, mamy przedświąteczną gorączkę :burned:

     

    W naszym pięknym kraju prawie każdemu należą się podwyżki, ale niech się lepiej zorganizują. 

    1. Show previous comments  7 more
    2. Triste Cordis

      Triste Cordis

      No to wróciłem, i mogę odpisać. 

       

      @Talar 

      1. Moim zdaniem nie potrzeba strajku, żeby udowodnić, że zawód nauczyciela jest jednym z najważniejszych. Jeśli ktoś tego nie pojmuje, to i strajk nic nie da. Oczywiście nie oznacza to, że nie powinni protestować. Może nie popieram strajku (zły moment, zbliżają się matury), ale życzę im żeby wywalczyli swoje, bo na to zasługują. 

       

      2. Twój przykład jest niezbyt dobry ponieważ utrudnienia wynikają z kiepskiej komunikacji w danej placówce. Przykładowo, pierwszego dnia strajku pewne przedszkole podało nam zmniejszone zamówienie, które obowiązuje "do odwołania". Zero problemów, zero pretensji. Piekarnia i tak odczuwa skutki strajku, bo wszystkie placówki razem wzięte dają nam niezły zarobek. 

       

      3. Jeśli ja jestem "pipą", która tylko narzeka, to wszystkie osoby odpowiedzialne za dostarczanie towaru też  :v Narzekają nie tyle na sam strajk, co na problemy, które sprawiają nieogarnięte placówki, 

       

      @KougatKnave3 W moim przypadku strata wynikająca ze zwrotów od szkół i przedszkoli jest tak niska, że nie warto brać jej pod uwagę (większość zwrotów można rozpisać na sklepy firmowe, a to co zostaje to drobnostka). 

       

      @BiP Do końca tygodnia pracuję od 6:00 do "jak skończysz to pójdziesz". Dziś szef wysłał mnie do pakowania ciasta na tzw "flow packu" (wygooglaj sobie jeśli nie wiesz co to jest :rarity3:). Plus - najadłem się ciasta. Minus - bolą mnie ręce (trzeba trzymać ostre tempo przez wiele godzin) 

    3. Talar

      Talar

      Na wstępie dzięki wielkie, że w ogóle Triste odpisałeś, zachowując przy tym klasę. Respektuje to mocno.

      1. O ile ogół Twojej wypowiedzi w tym punkcie jest słuszny i szanuję, to twierdzenie, że matury to zły czas na strajk jest bardzo płytkie. Bo to właśnie zagrożenie maturami sprawia, że opór ten zyskuje na sile oraz że osoby protestujące mają, że tak to nazwę, "niefizycznego zakładnika". Bo gdyby to np. tylko pracownicy przedszkoli strajkowali, to WSZYSCY, czy to media, czy rząd, mieliby to w dupie. Wyobraź sobie taką hipotetyczną sytuacje, że pracownikom jakieś fabryki źle się żyję, więc zaniechają pracy, na co dyrektor oświadcza, że dopiero co podpisali kilkuletni kontrakt z jakąś firmą więc pauzy w pracy przyniesie za duże straty, a co pracownicy chórem stwierdzają "a, no to okej, wracamy do pracy bo to ważne." Albo już wspomnieni tramwajarze, którzy na wieść o tym, że choć jedna osoba przez paraliż komunikacji nie ma jak do pracy dojechać, stwierdzają, że jednak nie mogą strajkować, bo komuś się dzieje "krzywda".

      2. Teoretycznie to każda taka "duża zmiana" oraz nieumiejętność przystosowania się do niej placówki może być koniec końców upierdliwa dla Twojej roboty (przy okazji uświadomiłeś mi, jaki efekt domina może zajść, bo sam bym nie wpadł, że taki strajk szkół może wpłynąć ja pracę całej piekarni). Przykład kompletnie z dupy: "obowiązek wprowadzanie w szkole wyłącznie pieczywa pełnoziarnistego dla uczniów klas 1-4 podstawówki". Zanim wszystkie te placówki obliczyłyby (najpewniej na metodzie prób i błędów, a jakże), jakie zamówienia składać, najpewniej wyrwałbyś sobie już wszystkie włosy z głowy. Sama idea w sumie jest słuszna, ale jej daleko idące i trudne do przewidzenia konsekwencje oraz nieporadność tych wszystkich placówek sprawia, że serio możesz mieć niezłe szambo w robocie. Lecz moim zdaniem, powinieneś mieć znacznie bardziej za złe właśnie tym nieogarniętym szkołom, niż samemu strajkowi za to, że w robocie masz tak a nie inaczej ( co w sumie sam podkreśliłeś w komentarzu tutaj, lecz sorry, ale z Twojego statusu to prawie w ogóle nie wynika).

      3. To samo, co pisałem wyżej. Po Twoim statusie stwierdziłem, że nie dość, że bardzo rozdmuchujesz swoją sytuacje w robocie, to jeszcze zwalasz winę na strajkujących samych w sobie. Jednak po Twojej odpowiedzi stwierdzam, że Twoja postawa i zażalenia są jak najbardziej słuszne i nie mam do nich zastrzeżeń. Mam wrażenie, że status sam w sobie jest w taki sposób napisany, że nie najlepiej oddaje Twoje nastawienie do ów sytuacji (albo tylko ja tak to odniosłem). Tak czy tak, składam broń i chylę czoła.

      I wybacz za kolejną ścianę tekstu. Zdaje sobie sprawę, że rzadko komu chce się tego czytać, lecz przelewanie moich myśli na tekst jest dla mnie bardzo przyjemne. Jednak emotek nie lubię dawać, przez co moje wypowiedzi wychodzą o wiele bardziej drętwo, niż powinny.

    4. PervKapitan
  13. Te postacie są tak "ciekawe", że po ponad 250 godzinach gry nie pamiętam większości imion. Oczywiście nie oznacza to, że nie ma tu fajnych postaci. Ot chociażby Teersa, Rost, Aratak z DLC czy też Gildun. Ale i tak najlepszy jest... DUŻY spoiler. A dialogi? Ech... Jednym z "najlepszych" jest powiedzenie pewnego pana: [patrzy na mapę narysowaną na ziemi] "ta mapa na pewno gdzieś prowadzi". Poooooważnie? A ja myślałem, że to labirynt dla mrówek A co do dubbingu, to polecam włączenie angielskich dialogów. Mnie bardzo długo bawiło coś takiego: 1. Znajduję stado biegunów lub [tu nazwa dużej maszyny] 2. Zakradam się i zastawiam wiele pułapek (tak z 10). 3. Staję na środku i gwiżdżę żeby zwrócić na siebie uwagę. 4. Stoję w miejscu i czekam na atak (ewentualnie robię niewielkie uniki) 5. Maszyna wpada w pułapkę i... BOOOOOOOOOM!!! Maszyna rozwalona, a w moich myślach szyderczy śmiech: PS. Też lubisz szukać miejsc, w których można robić fajne zdjęcia?
  14. Nazwa tematu mówi sama za siebie :). Skoro mamy: "czego aktualnie słuchamy" czy też "jakie filmy ostatnio oglądaliście", to pomyślałem, że przyda się coś takiego o grach. Zasady (i nie tylko): 1. NIE wystarczy podać tytułu - dajcie jakikolwiek opis: co w niej lubicie, czy już ukończyliście. 2. Warto pochwalić się osiągnięciami (np. screeny) 3. Zachęcam do dyskusji, zadawania pytań etc. ####### Jeśli o mnie chodzi, to mam trzy tytuły. 1. Watch Dogs 2 - kupiona na przecenie. Jedną z nowości jest możliwość hakowania aut i zmuszania ich do jazdy do przodu, tyłu, lewo lub prawo. Niby nic, a cieszy. Pozwala to doprowadzać do wypadków i oglądania jak kierowcy rzucają się sobie do gardeł, a policjanci aresztują "sprawców". Nie ma to jak doprowadzić do karambolu, zablokować ulicę i wysadzić rurę ciepłowniczą Tja... rura, która wybucha. 2. Jurassic World: Evolution - gra w której możemy zarządzać swoim własnym parkiem. Całość jest dość uproszczona dlatego może zniechęcić bardziej wymagających graczy. Ja tam ją uwielbiam. Póki co mam jedną zagrodę i kilka sklepów. Interes się kręci. 3. Stardew Valley - a w to lubię sobie pograć w nocy na Switchu. Chyba każdy słyszał o tej grze: własna mała farma, prosta i przyjemna rozgrywka i ładna "retro" grafika. Póki co jestem na początku drugiego roku i prawie skompletowałem wszystkie zestawy (w "domu kultury").
  15. Plusy odcinka: - Gallus zachowuje się jak wujaszek Stan - drzewo v2.0 - mam nadzieję, że odegra jakąś rolę Minusy odcinka: - cała reszta Ten epizod był potwornie nudny i naprawdę słaby. Nudna fabuła, nie działo się nic ciekawego, a Twilight była sobą, czyli irytowała. Na szczęście za tydzień na bank będzie lepiej, bo gorzej być nie może
  16. Polecam Tearaway. Jest po prostu świetna
  17. Pora odkopać temat... Lego Przygoda 2 (Switch) A gdyby tak wziąć Lego Worlds, wyrzucić z niej swobodne budowanie i dodać biomy z filmu, to co by wyszło? Wyszła by ta gra. Na razie jestem dopiero na początku, ale bardzo mi się podoba. Niestety ale wersja na Switcha działa tak sobie :( Borderlands (PS4) Czy ta gra wymaga jakiegokolwiek przedstawiania? Myślę, że nie. Co prawda jedynka jest gorsza od doskonałej dwójki, ale i tak zabawa jest przednia. Gra została unowocześniona (rozwiązania z dwójki) i nadal wygląda znakomicie. Co prawda jestem na samym początku, ale wykonuję praktycznie wszystkie zadania poboczne.
  18. Czy ktoś nie zna tej serii? Swoją drogą ma ciekawą historię. Pewnego dnia ktoś wpadł na pomysł: "hej, a gdyby zrobić takie Diablo FPP... no wiecie - FPSH&S...czy jakoś tak". Początkowo gra miała być w 100% na serio (screen z gigantyczną koparką), później nałożono "komiksowy filtr" (cel-shading) co wywołało nie małe kontrowersje, ale koniec końców jajcarskie Borderlands odniosło ogromny sukces. Pierwsza część była dla mnie po prostu świetna. Pomysł na "generator broni" to strzał w dziesiątkę. Bazylion to może przesada, ale tysiące kombinacji? Całkiem możliwe. Sam grałem jako snajper nastawiony na zadawanie elektrycznych obrażeń. Szkoda tylko, że fabuła była... no po prostu była. Druga część dla jednych to Borderlands 1.5, dla innych bardzo duży skok w stosunku do jedynki. Ja zaliczam się do tej drugiej grupy. Więcej broni (bazylion bazylionów!), minibossowie... znaczy się tzw. badassowie. Więcej postaci, w tym Mechromancer i genialne nawiązania do MLP. Ale wolałem grać żołnierzem, tak jak w jedynce. A do tego więcej humoru... DUŻO więcej humoru, bardziej zróżnicowane lokacje... aha, wspomniałem o obecności fabuły? Kilka dni temu ukończyłem grę i mogę powiedzieć tyle - KAŻDY fan FPSów musi w to zagrać. Borderlands "Przed-Kontynuacja" - to samodzielny dodatek, którego akcja będzie działa się pomiędzy 1 a 2. Przeniesiemy się na księżyc Pandory, a co za tym idzie pojawią się bardzo fajne nowości: możliwość grania Claptrapem! (Fragtrap), jetpacki i możliwość zmiażdżenia kogoś gwałtownym lądowaniem, ograniczone zasoby powietrza, nowa broń (m.in lasery). Czekam! Dla mnie to jedna z najlepszych serii, jeśli chodzi o FPSy. Wciąga prostym schematem: napakuj plecak, sprzedaj to co zbędne, kup lepsze (loop). I ten model strzelania. Aha... do tego humor. I bazylion bazylionów pukawek... A to mój ulubiony zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=Z8cee-FvBV0
  19. NARRRRESZCIE! :YEtmX: Nareszcie pojawił się pierwszy zwiastun nowych Gwiezdnych Wojen... Czekam, i nie liczę na wiele. 

     

    Star Wars: The Rise of Skywalker

    Spoiler

     

     

    1. ByczekPazerny

      ByczekPazerny

      Wizytę w kinie złożę obowiązkowo. :pinkiesmile: Lando spoko, tylko co ma oznaczać ten śmiech Palpatine'a w tle? Aż się boję zgadywać. 

    2. Triste Cordis

      Triste Cordis

      Śmiech Imperatora? No cóż... Obstawiam, że po upadku z tak dużej wysokości w Powrocie Jedi połamał sobie ręce i nogi. Po eksplozji gwiazdy śmierci został wyrzucony na drugi koniec kosmosu i jakimś cudem przeżył (resztka szybu zadziałała jak kapsuła ratunkowa).

       

      Przez te wszystkie lata szukał sposobu na powrót, a że kończyny zrosły się krzywo, to miał problemy z precyzyjnym używaniem Mocy i majsterkowaniem, a co za tym idzie, zbudowaniem jakiegoś myśliwca. Właśnie dlatego wrócił dopiero teraz i przejął kontrolę nad zakonem Ren, którzy zamiast pojawić się w poprzednich dwóch filmach szukali części zapasowych na Tatooine :fswhat:

  20. No cóż, nie grałem w Opowieści z Kresów, dlatego nie przeszkadza mi inny głos postaci, której nawet nie znam To całkiem możliwe. W końcu z jednej strony Gearbox wypuściło doskonałe Borderlands 2, a z drugiej fatalne Aliens: Colonial Marines. No, ale jak to mówią... miłość do bazylionów giwer jest ślepa, bo skupia się na rzeźni oraz porównywaniu statystyk znalezionych gratów
  21. Stardew Valley - miejski "Dom Kultury" odbudowany :YEtmX:Zajęło mi to nieco ponad 45 godzin. W tym czasie skompletowałem 30 zestawów "darowizn" (plony, minerały, przetwory, wino itp.), rozbudowałem dom, odbudowałem szklarnię, ożeniłem się z Emily, dotarłem na "dno" kopalni... No dużo zrobiłem, i nadal będę robić, bo ta gra wciąga jak diabli. 

     

    Ach ta satysfakcja...

    Spoiler

    aLI8DYz.jpg

     

    Cwaniaczek z korporacji JOJA trochę się zdziwił...

    Spoiler

    BZeX2aS.jpg

     

    1. PervKapitan

      PervKapitan

      Dobry avek xD

    2. Talar

      Talar

      Kilka z tych rzeczy lepiej by brzmiały, gdybyś je wykonał w prawdziwym życiu, a nie w grze :I

  22. 1. Umiesz pływać? 2. Grasz na jakimś instrumencie? 3. Czy Wolverine to twój brat?
  23. Dobra... Dawać łopatę, będziemy kopać. Nadchodzi Borderlands 3! Na razie wiadomo raptem kilka rzeczy: - zapowiada się na Borderlands 2.5, czyli więcej tego co cholernie dobre. - tym razem zwiedzimy kilka planet, ale będą to pewnie tylko odpowiedniki "biomów" z dwójki - gra na każdej z platform będzie tylko po angielsku... Wstyd Cenega, wstyd... - wraca chyba cała ekipa. Oby Tina odegrała większą rolę, bo uwielbiam tę postać. Poza tym mam nadzieję, że będzie grywalną postacią (DLC). - dostaniemy jeszcze więcej broni... O chociażby biegające karabiny. - okładka może wywołać kontrowersje. Popatrzcie sami: - gra zostanie wydana na Epic Store (na steam trafi po jakimś czasie) - Będą cztery edycje: standardowa - tylko podstawka Deluxe - podstawka + cyfrowe śmieci (broń + skórki) Super Deluxe - podstawka, przepustka sezonowa (4DLC), cyfrowe śmieci oraz steel book Diamond Loot Chest - skrzynia, figurki postaci, model statku Sanctuary 3, litografie, mapę... Tak... Ta edycja nie zawiera gry Zamówiłem już Super Deluxe i nie mogę się doczekać. Tak, wiem, że nie powinno zamawiać się gier w przedsprzedaży. Wiem też, że trzeba czekać na recenzje. Zdaję też sobie sprawę z tego, że lepiej poczekać aż stanieją. Ale wiecie co? To Borderlands, a ja jestem naiwny i daję twórcom kredyt zaufania. To co? Też nie możecie się doczekać? Zamówiliście już, czy czekacie aż dadzą do CD-Action... znaczy się aż stanieje? A może macie serię Borderlands gdzieś? Zwiastun
  24. Oj chłopie... Jak ja ci zazdroszczę, że masz to wszystko przed sobą. A konkretnie: - pierwsza walka z gromo-szczękiem, burzo-ptakiem oraz skało-kruszem. Sam zobaczysz - scena, w której poznajemy przeszłość Aloy - scena, w której dowiadujemy się czym jest tytułowe "zero dawn" (ciarki na plecach) - scena po napisach końcowych Gdybyś miał jakieś pytania, trudności z konkretnym zdaniem czy po prostu szukał dobrej rady, to pisz śmiało. Spędziłem przy tej grze ponad 250 godzin i nadal mi się nie znudziło
  25. Oj, jak ja dobrze to znam Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło i zrobiło na mnie ogromne wrażenie, ale i tak nic nie przebije finału prologu. Co prawda nie płaczę na filmach, ale łezka się w oku zakręciła. Budzenie sympatii do postaci to temat rzeka. Ogromne znaczenie mają realistyczne animacje i drobnostki takie jak poprawianie plecaka czy włosów. Poza tym, Ellie nigdy nie stoi bezczynnie, zawsze znajduje sobie coś do roboty (zabawa nożem, przeglądanie książek itp). Coś takiego sprawia, że postać jest wiarygodna. A jeśli chodzi o konkretne sceny, to jedną z najlepszych jest rozmowa tuż po ucieczce Ellie. Nie wiem czy zauważyłeś, ale prolog i finał mają ten sam schemat - ucieczka z córką w ramionach. Świetny pomysł Dla tych, którzy nie mają PS3 lub PS4. "Film z gry", czyli całkiem nieźle zmontowany "film"