Skocz do zawartości

Lucjan

Brony
  • Zawartość

    696
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Wszystko napisane przez Lucjan

  1. Lucjan

    [Zapisy][Gra]Blood Lad

    Imię: Felix Nazwisko: Blood Wiek: 334 (dziś miał urodziny) Magia: Transfuzja- z dużej odległości wysysa krew przeciwnika (przy okazji przeciwnik czuje sięjakby był po prochach) Krwisty wybuch - po użyciu transfuzji zamiast wsysać krew w swoje ciało doprowadza krew do unoszebia się dookoła niego i po chwili krew z powodu ciśnienia wybucha w różne strony w postaci pocisków Plama krwi - Felix może zamienić się w plamę krwi i przemieszczać się w tej postaci do 5 minut Wygląd magii: po prostu kula krwii unosząca się nad jego dłonią Wygląd Charakter: Felix zachowuje się jak typowa dziewczyna. Czemu? Bo chce nią być. Raczej proste. Czeka na termin operacji. Uwielbia truskawki i czekoladę. Wesołek który uwielbia mężczyzn. Broń: Jego urok osobisty. (Serio. Nie posiada broni)
  2. David przeglądał ogłoszenia bez specjalnego zainteresowania. Dlaczego? Bo żadne z nich nie było ciekawe. No poza jednym. Które bardzo go zainteresowało. Szybkim ruchem zerwał kartkę z przed nosa jakieś dziewczyny i z uśmiechem prawdziwego edgy lorda ruszył do zleceniodawcy. Interesowała go szczególnie jedna rzecz w zleceniu. Brak informacji o jaką pracę chodzi. Po chwili tylko wzruszył ramionami w czasie kroku. Pora się dowiedzieć co musi zrobić by być bogatym.
  3. David uśmiechnął się i podziękował za informacje. Po chwili przyszło jedzenie. Jego oczy się zaświeciły gdy spróbował steka. Same pyszności. Po zjedzeniu mięsa i sporej porcji ziemniaków zajął się opróżnianiem kula. Podniósł go do ust i można było zauważyć jak jego grdyka pracowała. Odłożył kufel dopiero jak ten opustoszał. Po chwili siedzenia wstał, podszedł do lady, zapłacił za jedzenie i jeszcze raz podziękował. David po jakieś minucie zamyślenia ruszył do ratusza z zamysłem znalezienia pracy. Gdy wyszedł na dwór pierwsze co go uderzyło to lodowaty wiatr ale był do tego przyzwyczajony. Następnie rozejrzał się czy nikogo dziwnego nie ma i ruszył ku budynkowi ratusza. Gdy już był na miejscu chwilę szukał tablicy z ogłoszeniami ale w końcu ją znalazł. Nie zważając na nikogo zaczął przeglądać misje.
  4. Zgadzam się z kolegą wyżej. Niektórzy chcieliby mieć dalej te same konta bo w końcu tworzyli je i z nich są dumni oraz dość znani. (w tym ja oczywiście :v) ale pomijając. Jedyne co bym zostawił to konta bo nie ma pewności czy ktoś się pod kogoś nie podszyje itp. A nie chcemy tutaj żadnych takich przypadków, ponieważ w tym momencie ludzie mogą to uznać za błąd administracji i pełni wściekłości i wszystkiego co najgorsze odejdą z tego forum. A tego nie chcemy. W tym ja. Dlatego proszę o przemyślenie tej sprawy. :3 Byłbym wdzięczny za jej rozpatrzenie z wynikiem na korzyść użytkowników forum
  5. Lucjan

    Co mówi sygna?

    Moje opowiadania/tworzona postać: Szeptane opowieści, Legendy Lodowca oraz jeszcze nie zakończona Wiedza / mój OC "I... a universe of atoms, an atom in the universe." ~ Richard Feynman
  6. Co tam ciekawego wyszło w internetach?
  7. Lucjan

    Co mówi sygna?

    Ty erotomanie ( mówią głosem pełnym erotyzmu)
  8. Jeszcze masz coś do powiedzenia czy wyrwać ci krtań?
  9. Lepiej choć pomóc. Zrobię w podłodze na parterze dziury a ty rozlej wodę z baniaków na ziemię. W momencie gdy skończę dodam coś do wody żeby spowolnić ich dojście tutaj. A skoro woda to twój atrybut to dawaj Posejdonie Wściekły Chochliku. - zażartował chłopak. Po chwili ruszył przed siebie lecz zatrzymał się w drzwiach. - Łap. - mruknął chłopak podając Jun mały flakonik który był przytwierdzony do jego nadgarstków. - W razie dużego zagrożenia rozwal ją i nie oddychaj. - powiedział zbiegł na parter i rozpoczynając tworzenie pułapek. (nie ma odpisu...) Chłopak spojrzał na Arię. - Spokojnie. Jeszcze nie wchodzimy. To raz. Bomba jest na najwyższym piętrze. To dwa. W razie czego usimy się rozdzielić jeśli dojdzie do konfrontacji. To trzy. - powiedział spokojnym głosem. Aż nazbyt spokojnym.
  10. David otworzył powoli oczy i spojrzał na sufit. Kolejny dzień i kolejny raz szukanie roboty. Nic nowego. W końcu mężczyzna był wolnym strzelcem. Powoli zwlekł się z łóżka i ruszył do łazienki się umyć. Po jakiś 15 minutach wyszedł odświeżony i ubrany. Spojrzał w lustro. Dalej te same napalone części ciała ale nadal bijąca siła z niebieskich oczu. Ok. Klasyczny płaszcz i podkoszulek był na ciele. Spodnie jak i skórzane buty również. No dobra. Pora na..... jedzenie. W końcu. Zszedł powoli do jadalni, zamówił steka z kartoflami i kuflem piwa. Po chwili namysłu jeszcze raz zawołał kelnerkę. - Przepraszam. Czy ktoś w tym mieście nie potrzebuje pomocy z czymś powiedzmy trudnym do zwalczenia? Lub trzeba coś znaleźć? Wiadomo misja za pieniądze a z tego co wiem nie macie gildii więc może się na coś przydam? - zapytał z nienagannym uśmiechem. No może wygląd odstraszać ale głos miał przyjemny dla ucha.
  11. Gdy wszyscy dotarli na miejsce do grupy dołączył Present Mix. - Witam i pozdrawiam. Teraz zostaniecie podzieleni na pary. - powiedział z uśmiechem. Następnie odezwała się Midnight. - Ok. Tak wyglądają podzielone pary. Pierwsza para złoczyńców to... Michael Drake i Jun Okazaki! - Bohaterami będą Aria Kaname i Seth Yung! - przedstawił drugą grupę Mix. - Okey! Ruszajcie do budynku. Bohaterowie ruszą potem. - powiedział Present z uśmiechem. Michael spojrzał na dziewczynę ale nie dało się odczytać czy się uśmiechnął czy skrzywił. Jednak maska zakrywała część twarzy. Ruszył pierwszy w stronę budynku. W drodze na miejsce chłopak w końcu się odezwał. - Słuchaj. Ty się posługujesz wodą a ja kwasem i trucizną. Możemy to wykorzystać w walce. Aria korzysta z ognia więc musimy coś wymyślić na nią. Gorzej z Sethem. - powiedział zamyślony. - Seth tworzy broń z każdego materiału którego dotknie więc będzie problem ze zbliżeniem się do niego. Masz jakiś pomysł Jun? - zapytał dziewczynę. W tym samym momencie ściągnął maskę i dziewczyna mogła zobaczyć lekko zieloną chmurę która przez chwilę wydobywała się z ust chłopaka. Tak swoją drogą wygląd mojej postaci aale bez opaski i zielone włosy xD
  12. Po zakończonej przerwie obiadowej Midnight wezwała całą klasę do siebie. - Dzisiaj odbędzie się trening w parach. - poinformowała klasę przez którą przeszedł szept zaskoczenia. - Zostaniecie dobrani w pary z czego jedna będzie złoczyńcami a druga para bohaterami. Zadaniem tych dobrych będzie odebranie bomby drużynie przeciwnej. - powiedziała spokojnym głosem. W tym samym momencie ze ściany wyłoniły się teczki. - W środku są stroje wymyślone przez was. Ubierzcie się i ruszajcie pod stanowisko numer 4. Tak. Dokładnie tam gdzie mieliście test. - stwierdziła krótko i wyszła. Michael wziął teczkę ze strojem i zaczął się przebierać. Jedyną rzeczą jaka się zmieniła w ego ubiorze to dziwne flaszeczki przyczepione do nadgarstków i dość straszna maska którą założył na twarz. Po chwili można się było zorientować, że była ona przeciwgazowa. Tylko po co mu ona? Chłopak strzelił karkiem i ruszył na miejsce. Tam stanął pod bramą i zaczął czekać na resztę.
  13. Nawet nie poruszyła tego tematu na lekcji. A to nie jest normalne. Z resztą nie ważne. I tak jutro mamy gorzej. Będzie kolejny test. Ma polegać na... - już miał dokończyć ale się zamknął. - Nie wiem na czym ma polegać. - dokończył od niechcenia i wrócił do jedzenia udając bardzo zainteresowanego ryżem
  14. Michael jak zawsze siedział z boku lecz w końcu się podniósł i usiadł obok Arii. Od tak. - S-siema. C-co myślisz o tej d-dziurze kt-która była w murze szkoły.- zapytał jakby od niechcenia. Teraz z powodu nerwów strasznie się jąkał.
  15. ( nie chce mi się opisywać całego treningu xD) Po skończonych ćwiczeniach wszyscy, zmęczeni i śpiący wróciliście do domu. Next Day. Pod szkołą był zebrany duży tłum ludzi, w tym z samego przodu stal Michael i wpatrywał się w dość dużą dziurę w szkolnym murze. Nie było to coś normalnego ale nauczyciele kazali wam wrócić do klas. Po wejściu do klasy Michael usiadł wygodnie w ławce. Po chwili do sali weszła Midnight i zaczęły się wykłady. Po dwóch godzinach zadzwonił dzwonek na przerwę obiadową. Michael ruszył do jadalni i zajął miejsce. Po chwili zaczął pochłaniać wszystko co miał na tacy. Może trzeba omówić to co się stało z murem? Tylko z kim? pomyślał.
  16. Na twarzy Midnight pojawił się mały uśmiech. - Może spróbujesz jeszcze raz? 74,5 metra. - odczytała nauczycielka. Michael podszedł do chłopaka. - Skup się bardziej na podkręceniu piłki. Poleci dalej. - wyszeptał i wrócił na miejsce. - Następna przygotuje się Aria. - odczytała Midnight z uśmiechem.
  17. Nauczycielka spojrzała na wynik. - Ładnie. 75 metrów to nie zły wynik. - stwierdziła i pogłaskała Jun. - Ok. Teraz Tetsu. - odczytał kolejnego ucznia z listy.
  18. Lucjan

    Nasze ulubione anime

    Ku mojemu załamaniu nie dotarłem jeszcze w te rejony mangi.
  19. Kiedy zobaczysz, że przez rok Rosja nie rozpętała kolejnej wojny.
  20. Lucjan

    Co mówi sygna?

    Czy tylko mi się wydaje, że wszyscy zginiemy? I, że wujek Stanek to tak naprawdę tajny agent?
  21. Michael tylko pokazał palcem na gardło które obyło obandażowane. W tym samym momencie na miejsce zbiórki przyszła Midnight i reszta klasy. - Witam na małym sprawdzianie waszych umiejętności. Jest tu kilka stanowisk które sprawdzą waszą siłę itp. Wszystko aby sprawdzić czy się nadajecie. - poinformowała całą klasę. Wszyscy z zainteresowanie słuchali słów nauczycielki. - No dobrze. Zacznijmy od rzutu palantówką. Zobaczymy czy macie dość siły i pomysłowości jak na bohaterów przystało. Nie zapomnijcie, że możecie używać waszych mocy. Ok. Zacznie Michael Drake. - stwierdziła z uśmiechem. Zielonowłosy podszedł na miejsce i wziął piłkę do rąk. Zważył ją i po chwili z dość dużą siłą rzucił w dal. Midnight spojrzała na wynik. - Dość sporo na bohatera bez mocy skupionej na sile. 180 metrów. - odczytała z zaskoczeniem. Następnie zostawali odczytani kolejni uczniowie. Każdy z inną specjalizacją i innym wynikiem. W końcu odczytano kolejne imię i nazwisko. - Jun Okazaki.- zawołała bohaterka z uśmiechem szukając dziewczyny wzrokiem.
  22. Michael spojrzał na Arię ciekawskim wzrokiem i zapisał coś w notatniku który następnie szybko schował do kieszeni. Następnie po kilku chwilach ciszy kaszlną i z kącika jego ust popłynęła strużka krwi. Wytarł ją szybko ręką tak by nikt nie zauważył ale poszło mu to tak nieznacznie, że na dolnej wardze jeszcze krew została. Z udawanym znudzeniem spojrzał w niebo.
  23. W momencie gdy Tetsu się przedstawił się klasie i jeden z chłopaków podnosił się by się przedstawić, drzwi do klasy się otworzyły i wszedł nauczyciel.... a właściwie nauczycielka o idealnej figurze i pięknej, bohaterskiej nazwie. Midnight. Oczywiście większość chłopaków z klasy było w swoim świecie. No może oprócz Michaela który jak zawsze był znudzony wszystkim co się dzieje. Nauczycielka spojrzała na wszystkich i strzeliła pejczem w blat tak, że nawet Jun usłyszała to przez muzykę. - Witam wszystkich na pierwszej lekcji. Nie posiedzicie sobie , ponieważ wychodzimy na dwór. Przebierzcie się i widzimy się zaraz na placu.- powiedziała z uśmiechem i sama wyszła. Dziewczyny poszły do jednej szatni a chłopcy do drugiej. Michael po kilku sekundach ciszy usłyszał erotyczne teksty na temat nauczycielki. Ten westchnął ściągnął kurtkę. Pod nią miał klasyczny czarny podkoszulek ale też co dziwne, bandaż. Dotknął go i wyszedł z szatni. Ruszył na plac a gdy już tam dotarł, oparł się o ścianę budynku i zaczął czekać na resztę która powoli zaczęła się zbierać.
  24. Po tych testach udaliście się do domów aby czekać na wyniki. I ten czas oczekiwania. najgorsze co może być. Ale po kilku dniach przyszedł do was list z potwierdzeniem, że zostaliście przyjęci. Michael siedział z listem w ręku na kanapie i zamyślił się. Czy to mu się opłaca? Pierwszy dzień szkoły. Wszyscy zostali przydzieleni do klasy 1A. Każdy z was już był w klasie lecz nauczyciela ni widu ni słychu. W pewnym momencie drzwi się otworzyły i wszedł Michael. - Teraz mamy godzinę wychowawczą bo nasz nauczyciel ma kilka spraw na głowie. Mamy czas wolny. - poinformował klasę krótko i usiadł w trzeciej ławce przy oknie.
×
×
  • Utwórz nowe...