Triste Cordis

Aliens - gry ze świata Obcy

Recommended Posts

Ostatnio kupiłem w ultimie za 15zł grę Aliens Colonial Marines na Xboxa 360. Ot na zasadzie: "podobno to synonim badziewia. Kabaret za 15zł? Czemu nie."

 

"Trochę" się zdziwiłem gdy okazało się, że to porządny shooter. Najwidoczniej dostałem jedyny na świecie, porządny egzemplarz. W wielu wideo recenzjach zauważyłem jak "recenzenci" śmieją się z tego, że ksenomorfy wchodzą do pomieszczenia drzwiami, zamiast przeskakiwać przez okno. Dotarłem do tego momentu - obcy próbował, ale szyba była kuloodporna. Jak inaczej miał wleźć? Prawda jest taka, że w większości przypadków zachowują się tak jak w filmie. Walka na klatce schodowej to koszmar. W pozytywnym tego słowa znaczeniu. 

 

Druga sprawa. Nie zauważyłem czegoś takiego jak możliwość wniknięcia w sojusznika i ujrzenia dajmy na to gałek ocznych. NPC ustępują miejsca, nie blokują wejść. Może pobrało mi jakiś patch?

 

Do plucia jadem przyczynił się najwyraźniej także poziom trudności. Nie można jednocześnie używać wykrywacza ruchu oraz broni co buduje fenomenalny klimat. Cisza połączona z uderzeniami wykrywacza podnosi ciśnienie. Pomijam fakt gdy pojawi się na nim chociażby jedna kropka. Co więcej nawet na najniższym poziomie trudności, nawet pojedynczy ksenomorf może nas zabić. Dzięki temu boimy się przeciwników, a nie jak w jakimś Dead Space czekamy, aż coś wylezie tylko po to by to pokroić laserowym... czymś. 

 

Jedyne co mnie zdenerwowało to logo. Jak można napisać "Aliens" jakimś Arialem czy innym badziewiem? Za brak logo gra otrzymuje potężnego kopa w zadek. 

 

Dopóki trwa promocja - polecam. To raptem 15zł za grę na konsolę. 

 

##########

 

Swego czasu grałem też w AvP2. Najbardziej przypadła mi do gustu kampania marine. Wykrywacz, strach i ta misja z "mordoklejkami". Kampania Obcego była niezła, ale Predatora potwornie nudna. O dodatku do gry wolę nie mówić. Kaszanka.

 

Pierwsze AvP niestety straciło z upływem lat. Da się w to grać, ale jakoś szybko się od niej odbiłem. 

 

##########

 

W inne gry na podstawie filmów Alien(s) czy Predator nie miałem (nie)przyjemności zagrać. 

Edited by Triste Cordis

Share this post


Link to post
Share on other sites

W gry z serii obcy i predator gram jak szalony xD. Zawsze lubiłem te klimaty. Oto, w jakie zagrałem

W aliens colonial marines nie grałem. Jakoś się nie złożyło.

Grałem za to w nowe AVP. Powiem tak jak dla mnie gra była całkiem fajna. Ale niestety jest zdecydowanie za prosta. Wszystkie części mapy są takie samy dla każdej klasy. Na dodatek gra obcego jest zdecydowanie za krótka.

AVP2- Gra jest naprawdę fajna super mi się ją przechodziło każdą klasą postaci, ale najbardziej mi się chyba podobało alienem. Dodatek do gry nie był zły fajnie, że można było zagrać predalienem. Ale zdecydowanie za krótki.

AVP1- Jak dla mnie stara, ale porządna gra miała naprawdę ciekawy i mroczny klimat.

Predator concrete jungle- Mało znana gra na konsole. Strasznie trudna do przejścia i potrafi zirytować, ale zapewniła mi zabawę

Aliens vs predator extiction- Kolejna mniej znana gra ze świata obcego, co ciekawe tym razem RTS. Całkiem przyjemnie się grało. Jednak myślę, że lepiej było grać myszką na komputerze.

Alien trilogy- Klasyk ostateczny. W swoim czasie była naprawdę fajną grą na pierwsze konsole. No cóż, ale lata mijają. Dzisiaj grafika może załamywać. Ale jak dla mnie to porządna klasyka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam oryginalną Alien Trylogy na PSX :D I czasami wciąż pogrywam. ogólnie klimatycznie jest prosta i niezbyt straszna, ale potrafi zapewnić raz na jakiś czas solidny heartattack.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po kilku godzinach grania w A:CM muszę stwierdzić, że pewien element zrujnował grę. Drugą i trzecią misję można spisać na straty. Mam na myśli:

najemników przysłanych przez korporację WY, aby posprzątali ten bałagan i wybili ocalałych marines. Podobnie, było w Half - Life, ale tam to działało. Tutaj, ta zagrywka niszczy nie tylko klimat, ale i rozgrywkę, która staje się monotonna i potwornie nudna. Ot, miliardowy shooter. Na dobrą sprawę zmienia ją z

Aliens: Colonial Marines na Aliens: Colonial Marines. Co gorsza, sprawia, że na dobrą sprawę porządny spec mógłby zrobić odpowiedni mod. Po podmianie broni, odgłosów wystrzałów, modeli przeciwników oraz sojuszników mógłby stworzyć dajmy na to "Star Wars: Colonial Clones".  Można wstawiać też inne tytuły s/f.

 

Na szczęście sytuacja poprawia się gdy

trafiamy do znanych z Aliens lokacji. A jest ich trochę. Ba, znajdziemy tam masę nawiązań nie tylko do kinowej, ale i reżyserskiej wersji filmu. Klimat wraca... do momentu w którym musimy przekradać się pomiędzy ksenomorfami. Poruszają się jak w Scooby - Doo, a przecież w pozostałych misjach doskonale odwzorowano ich ruchy. Czy każdą misję robił inny zespół? Mam nadzieję, że pomijając tą drobną wpadkę klimat utrzyma się do końca. I oby nie było więcej tych przeklętych najemników ani żenujących wpadek. To Aliens, a nie Half-Life w wersji alpha

 

Najbardziej irytuje mnie jednak liczba save'pointów. Praktycznie powtarzamy całą misję od nowa, a zginąć łatwo.  :burned:

Edited by Triste Cordis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam oryginalną Alien Trylogy na PSX :D I czasami wciąż pogrywam. ogólnie klimatycznie jest prosta i niezbyt straszna, ale potrafi zapewnić raz na jakiś czas solidny heartattack.

Także mam i czasem pogrywam. Pamiętam dzieciństwo z tą grą. :) Niezapomniane chwile i miła atmosfera i zabijanie obcych. Jedna z lepszych gier na PSX w którą lubię dla relaksu pograć. Swoją drogą, te prostrze gierki bardziej wciągają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swoją drogą, te prostrze gierki bardziej wciągają.

 

 Coś w tym jest. Polecam Sound Shapes. Co prawda nie ma to nic wspólnego z Aliens, ale warto rzucić okiem na jakiś filmik z rozgrywki na YT. Po drugie od jakiegoś czasu uwielbiam visual novel - ostatnio gram w Go Go Nippon (wirtualna wyczieczka do Japonii). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie AC jest skończone. Z misji na misję jest gorzej. Idiotyzmy i brak konsekwencji ze strony producentów skutecznie zniechęciły mnie do dalszej gry. Na dobrą sprawę mogli wydać pierwszą i piątą (o ile się nie mylę) misję za darmo, podpisując "sorry - nie wyszło, oddajemy to co jest fajne". Wracam do Borderlands 2... 

Edited by Triste Cordis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dałem tej grze jeszcze jedną szansę. Żałuję. No dobra... Gearbox NIGDY nie mówił, że to będzie horror, ale żeby zrobić aż takiego gniota?

 

1. ZERO klimatu seri Alien (wyjątek - pierwsza misja) 

2. Zbędny wykrywacz. I tak gra cierpi na syndrom - nowe pomieszczenie - chmara przeciwników

3. LUDZIE jako przeciwnicy = atmosfera serii filmów zdechła.  

4. Dostęp do większości arsenału = kopanie i tak zdychającej w agonii atmosfery. 

5. Nuda

6. Strzelanie nie daje absolutnie żadnej satysfakcji. Ot takie tratattata...

7. Dostosowanie broni - po jakiego grzyba mi tłumik, czy celownik optyczny w miejscu opanowanym przez drapieżnika doskonałego? Ciekawe kto będzie strzelał do obcych na daleki dystans  :lol: Pomijam fakt, że celownik jest beznadziejny.

8. Misja w legowisku obcych. Oglądaliście Scooby Doo? Właśnie tak poruszają się xenomorphy! Trudno nie popłakać się ze śmiechu. W pozostałych misjach łażą tak jak filmy nakazały.

9. Misja ucieczka przed obcym na sterydach. Po co z nim walczyć skoro można otworzyć bramę i uciec? Ale nie... W Aliens była finałowa walka. Tutaj też tego chcieli. 

10. Czyste, niemal nieskazitelne pomieszczenia w dalszej części gry. HAAALOOO.... Tu się roi od najgorszego świństwa znanego galaktyce!

Share this post


Link to post
Share on other sites