Jump to content

Kreskówki lat 90-ych i więcej


Loni

Recommended Posts

cartoon_network_2002-3572.gif

 

Witam! W tym wątku chciałam poruszyć temat kreskówek lat 90-ych.

 

Wszyscy chyba pamiętamy czasy, w których Internet Explorer był tak wolny, że każdy wolał siedzieć przed telewizorem i ogladać... Właśnie, co oglądać?

 

Każdy miał chyba swój ulubiony kanał, czy to Nickelodeon czy Disney Channel. Jednak wszyscy możemy się zgodzić, że Cartoon Network było naszym faworytem.

Nie zostałam urodzona w latach dziewięćdziesiątych (ah, durne 2 lata, a jeszcze bym się zmieściła! ), ale doskonale pamiętam wszystkie kreskówki. Jestem pewna, że gdzieś tutaj musi być więcej fanów różnorakich animacjo - do nich przecież zalicza się również MLP fim.

 

Jakie były wasze ulubione kreskówki? Co sądzicie o kreskówkach kiedyś i teraz? Oddalibyście MLP za wznowienie wszystkich serii z dzieciństwa?

 

 

 

 

 

Link to comment

Jest tu paru takich. Co do moich ulubionych z dzieciństwa (rocznik 93), to na pewno nieśmiertelne ,,Złap gołębia", ,,Odlotowe wyścigi",  ,,Wilk i Zając" ,,Świat według Ludwiczka", czy ,,Kocia ferajna" zapadły mi w pamięć najbardziej. Były oczywiście inne bajki, ale te jakoś tak najbardziej się podobały. Były oczywiście bajki, których nie lubiłem, takie jak ,,Atomówki", ,,Dexter" czy ,,Johny Bravo", ale większość zdecydowanie oceniam pozytywnie, nawet bardzo. W ogóle w latach 90 bajki miały to wspaniałe coś, czego nie idzie tak po prostu zdefiniować, ocenić, czy nazwać inaczej niż ,,To Coś".

 

Porównując dzisiejsze bajki z tymi starymi odnoszę wrażenie, że albo ja jestem za stary żeby zrozumieć dzisiejsze bajki, albo są one średnio niskich lotów, gdzie grafika i wodotryski maskują spore niedoróbki oraz brak klimatu czy ,,tego czegoś". Oczywiście zdarzają się chlubne wyjątki typu ,,Fineasz i Ferb", ,,Gwiezdne wojny" czy właśnie MLP, ale to tylko kropla w morzu słabizny i badziewia. Nawet patrząc na kontynuacje starych bajek, widzę spadek poziomu, albo w ogóle brak progresu (czyli też spadek). Ot, w większości kolorowa papka, łatwa do strawienia, ale nic poza tym. Zero powodu by przyciągnąć mnie do ekranu na dłużej. (na całe szczęście z grami jeszcze nie jest tak źle, żebym musiał co chwila gapić się na półkę za plecami i szukać tytułu do odświeżenia)

 

Co do ostatniego pytania, to moja odpowiedź brzmi NIE. Z bardzo prostej przyczyny. Wznowienie najpewniej odbyłoby się ze zmianą szaty graficznej ( co widać porównując dowolne generacje tej samej bajki, np: scooby doo), na pewno zabiłoby to część tego starego klimatu. Druga sprawa, to fakt, że wzięliby się za to inni ludzie i raczej nie uzyskaliby już tego samego efektu, tej samej miodności co kiedyś. Czy byłoby lepiej? Możliwe, ale na to są marne szanse.

Poza tym, MLP jest na swój sposób wyjątkowe. Może nie tak bardzo jak ,,Świat według Ludwiczka", czy ,,Złap gołębia", ale mimo trochę wszystko jest. (nawet bardzo, patrząc na fandom). Dlatego wolałbym, żeby nikt nie ruszał mojego dzieciństwa, bo jeszcze by mi zepsuł wspomnienia.

 

Podsumowując, stare bajki są dobre, a nawet bardzo dobre i cieszę się, że mogłem się na nich wychowywać. Żałuję tylko, że nie urodziłem się 10-15 lat i nie uczestniczyłem w dynamicznym rozwoju komputerów osobistych, ale to temat na inną dyskusję.

 

Podobną kwestią są zamordowane już dobranocki. O ile kaczor donald czy gumisie mogę oglądać nawet dziś, o tyle tych bardziej współczesnych (świnka pepa itp), to już naprawdę nie trawię. Tu niestety spadek jakości był olbrzymi.

Link to comment

A ja nie miałem ani cartoon network ani disney channel, i co tego drugiego to się cieszę, bo jak kiedyś dawno odkryłem co tam leci, to cieszyłem się że nie oglądałem tego. Szczególnie te seriale, w których od dubbingu szlag mnie trafia i nie mogę tego słuchać.

Jedyne co oglądałem w telewizji to czasem jak rano coś było, wieczorynkę (Smerfy, Gumisie,Miś Uszatek), i prawie zawsze w niedzielę na polsacie leciały różne bajki pełnometrażowe, akurat wtedy jak szedłem do kościoła. W soboty był Sonic chyba na polsacie, i pamiętam jak z kuzynką wstawaliśmy jak najwcześniej żeby go nie przegapić. Co do stacji na moim telewizorze, to 1,2,3, polsat, oraz tvn który był bardzo słabo odbierany, miał zakłócenia, a czasem były tam fajne filmy o 20.

Komputer mieliśmy, bo mama pracowała i pracuje dalej na komputerze, a jako że pracowała w Studiu Filmów Rysunkowych w Bielsku, to (jakże się z tego cieszyłem i cieszę dalej) miałem różne cudowne bajki stamtąd. Prócz tego oglądałem bajki z tych nieśmiertelnych kaset vhs, które to moja kuzynka jeszcze ogląda, a ja nie mam już magnetowidu i nie mogę oglądać. Dużo było bajek kupnych (Alicja w Krainie Czarów, Mulan, Kubuś Puchatek, Looney Tunes, Jak Kozacy w Piłkę Grali, filmy przyrodnicze z Reader's Digest, Dinozaur, itp.) i pamiętam jak się chodziło do sklepu kupować czyste kasety, żeby nagrywać wieczorynki albo filmy. Zawsze nagrywałem smerfy i gumisie.

Jak byłem u wujka to oglądałem jakieś niemieckie bajki, z których pamiętam tylko jakiegoś niedźwiedzia któren to latał samolotem.

Od Taty zawsze miałem różne ruskie bajki. (nie chce mi sie wyciągać klawiatury ruskiej, więc piszę po polsku)"Jak Kozacy w Piłkę Grali" ,"Aliosza Popović i Tugarin Zmiej", "Wilk i Zając" i parę innych bajek, które nie zapadły mi tak w pamięć.

Naprawdę wspaniały temat, po przywraca wspomnienia, a niestety rzadko teraz myślę o dawnych bajkach.

Link to comment
  • 4 weeks later...

 

Każdy miał chyba swój ulubiony kanał, czy to Nickelodeon czy Disney Channel. Jednak wszyscy możemy się zgodzić, że Cartoon Network było naszym faworytem.

 

Mała poprawka – nickelodeon jest  w Polsce od 2008 roku, a Disney Channel od 2006, więc mówienie  o nich w kontekście bajek lat '90tych jest chyba dość niefortunne. Jak byłam dzieckiem, w telewizji było rtl7, następnie wszedł kanał Fox Kids, który potem zamienił się w Jetix. Cartoon Network też było, ale nie pamiętam od kiedy (za to na początku bajki miało tylko po angielsku, a około godziny 22.00 czy jakoś tak przełączało się w inny kanał... swoją drogą, o ludzie, taka stara jestem?).

Link to comment

Nie tylko ty.

Ja osobiście RTL jakoś nie pamiętam, ale reszta co mówisz jest prawdą. 

 

Inna sprawa, że oprócz typowych kreskówek, oglądało się jeszcze Dragon Ball (chyba tvn 7) no i oczywiście seriale jak : MacGyver, Nieustraszony czy Viper.

Edited by Nightmare Sun
Link to comment

Ja rtl7 też nie pamiętam bezpośrednio (to chyba jednak cecha starszych ode mnie), ale kojarzę, że na tym oglądało się pokemony (chyba) i dragon balla (który jakoś nigdy mnie nie przekonywał) i możliwe, że czarodziejki z księżyca (na które był bum jak łaziłam do przedszkola).

Link to comment
×
×
  • Create New...