Husarz

Punkt Zwrotny [NZ][NLR vs SE][Violence][Crossover]

Recommended Posts

andej5.png

Witam. Zanim zacznę opis chciałbym rzec, że tekst ten jest moim debiutem,

więc proszę o wypominanie mi każdego błędu oraz konstruktywną krytykę

[wyrozumiałość też się przyda].

 

Tekst ten jest crossoverem z uniwersum gwiezdnych wojen, aczkolwiek nie ścisłym.

Wzoruję się na sytuacji która przydarzyła się mi w pewnej grze strategicznej.

Jako, iż nie wiem cóż więcej rzec zapraszam do czytania:

 

Prolog: https://docs.google.com/a/gazeta.pl/document/d/1UN3hhcvrn1E3XJfHK9XLO-_hJZLqS4ZRAy3kQSpC6cs/edit

Rozdział Pierwszy: https://docs.google.com/a/gazeta.pl/document/d/1TnhjsiyUEIxz8rXvOCJqUmXuUODzJAoo3obzPVNTjuo/edit

 

Podziękowania dla:

Eivela za nieocenioną pomoc w poprawie błędów i jakości przedstawianego tekstu.

McKey'a za wstępną poprawę błędów i literówek występujących w tekście.

Mnie za napisanie tego tekstu oraz wykonanie ilustracji :P.

Edited by Husarz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie będę owijać w bawełnę - mam średnie odczucia wobec tego opowiadania. Moje obawy wynikają raczej z: a) nikłej znajomości uniwersum (a tutaj przede wszystkim uzbrojenia flot); b) mnogości błędów.

 

Nie jestem zwolennikiem opowiadań, które skupiają swoją uwagę wyłącznie na scenach batalistycznych. Tutaj, niestety, było to widać, w szczególności, w prologu, gdzie autor rzuca czytelnika na głęboką wodę wokół klonów, wybuchów i laserów. Wierzę, że wyobrażanie sobie tego było niezwykle pociągające, ale w pierwszej kolejności radziłbym skupić swoje starania na budowaniu klimatu - krótkiego przedstawienia uniwersum, kluczowych wydarzeń, głównych bohaterów, wątku przewodniego oraz stron konfliktów. Akcja obu fragmentów została tak szybko poprowadzona, że nie zwróciłem uwagi, kto z kim walczył i komu powinienem kibicować. Nie musisz skupiać całej uwagi na scenach walki, ale dobrze, jeśli będziesz wokół nich się koncentrował (z racji na klimat opowiadania).

 

(pozytywów nie wymienię, bo jestem śmiertelnie ponurym sierściuchem. Ktoś mnie wyręczy...)

Ciekawie lawirujesz pomiędzy elementami serialu a samym uniwersum.

 

Parę uwag interpunkcyjnych na przyszłość:

- przecinki wokół zwrotów bezpośrednich (Naprzód, panowie!; Czy ty, człowieku z pawiem na głowie, zrzekasz się prawa do gęsiego pierza?);

- nie stawiamy przecinków przy spójnikach typu: dlatego że, mimo iż, jak gdyby itp.;

- przecinki stawiamy przed gdy, jak (jeśli po nim występuje czasownik), który, kto, co, zamiast itp.;

- poszukaj jakiegoś poradnika o pisaniu dialogów. Co prawda rzadko popełniasz błędy, ale warto uzupełnić braki.

 

Pozdrawiam

 

PS. Wyjustuj prolog i dodaj w obu fragmentach wcięcia.

Edited by Mordecz

Share this post


Link to post
Share on other sites

To co wyżej plus parę innych uwag.

 

Zacznijmy od tego, że crossowanie kucyków i Gwiezdnych Wojen tutaj coś jakby niezbyt wyszło. Z jednej strony mamy bohaterki z serialu, z drugiej zaś klony mają imiona zerżnięte z uniwersum SW. Nie wiem, co za pancerniki Imperium Solarnego zaatakowały stocznię w I rozdziale, ale zostały stanowczo zbyt łatwo pokonane przez kilka bombowców (zresztą, cała ta bitwa to jeden wielki roflstomp Solarnych). Munificent był uzbrojony w dwa ciężkie turbolasery, nie jeden.

 

Źle piszesz nazwy własne, na przykład nie widzę potrzeby umieszczać nazwę korporacji w cudzysłowie. Statek to u ciebie synonim okrętu, co jest równie niedopuszczalne, co mylenie nazw klas okrętów: krążownik NIE JEST synonimem fregaty, ani tym bardziej krążownika. I BTW, odpowiednikiem angielskiego class jest polski typ i vice versa, stąd Munificent-class frigate to fregata typu Munificent.

 

Zwrotu sir używa się w stosunku do wyższych stopniem oficerów płci męskiej; do kobiet mówi się per ma'am, ew. proszę pani.

 

Sporo błędów interpunkcyjnych, z najzabawniejszym: 

Mimo iż nie wywodziła się z bogatego rodu bardzo szybko, uzyskała rangę oficerską we flocie. 
Edited by Gandzia

Share this post


Link to post
Share on other sites