Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Mephisto The Undying

[gra]Zawodówka Śmierci

Recommended Posts

- Do ósmego roku życia mieszkałam w Paryżu. Potem przeprowadziliśmy się tu. - powiedziała spokojnie. - Ułożona rodzinka, idealny makijaż. Jestem jedynaczką, więc mama ciągle się mną zajmowała. Balet, dodatkowe zajęcia. - dodała. - Trochę mnie to nudziło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Almur nie miał zamiaru nikomu przeszkadzać, toteż posłuchał rady Keana i wszedł za nim do szkoły.

((106 powiadomień :v))

Share this post


Link to post
Share on other sites

((Wybaczcie ;_;))

-MMyślisz że mama Cię puści jeśli zdecydujesz się ze mną pojechać do Australii na wakacje albo ferie? - Zack zapytał podchodząc bliżej do dziewczyny - Bo ze strony mojej rodziny problemów nie będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Wiesz~... - mruknęła wstając z ławki. - Jesteś dla mnie tylko kolegą z klasy, może być problem. Gdybyś byl mi bliższy to jest większe prawdopodobieństwo, że się zgodzi. - powiedziała poprawiając spódnicę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zack uśmiechnął się jakby nad czymś myślał. - No tak, masz rację. Poza tym Twoja mama mnie nie zna...- chłopak pogładził swoją blond bródkę i nagle oczy mu błysnęły - Co powiesz na to żebym kiedyś przyszedł do Ciebie ją poznać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

- No cóż... - zaczęła chodzić powoli. - Moja mama jest bez skazy, perfekcyjna. Zawsze chciała, żebym tak jak ona była idealna. - powiedziała patrząc na niego. - Nie wiem, jak zareagowałaby gdybym przyprowadziła kolegę na obiad.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Dzięki. - uśmiechnął się. - I ja też bym cię za nikogo nie wymienił. - dodał wciąż dotykając twarzy dziewczyny. - Chyba trzeba iść do szkoły. - westchnął.

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Ej no. - Zack przytulił ją pocieszająco - Przyprowadzasz jej surfera, poławiacza muszel i łowcę rekinów. - zaśmiał się - A nie jakiegoś typa z poc ciemnej gwiazdy, na pewno nie jest taka zła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dave uśmiechnął się do dziewczyny, wiedział że całowanie w policzek to nie oznaka niczego poza przyjaźnią. 

- To chodźmy. - powiedział i wstał. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Ty jej nie znasz - mruknęła kładąc głowę na jego ramieniu. - Ma nadzieję wydać mnie za bogatego mamisynka z litrem żelu na łbie - zaśmiała się słysząc siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Emi chwyciła Dave'a za rękę i poszła z nim w kierunku wejścia do szkoły.

- Tylko pamiętaj że dzisiaj po lekcjach idziemy na zakupy~ I na lody też~ - powiedziała Z uśmiechem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Wiem, wiem. - uśmiechnął się, gdy weszli do szkoły i byli już pod salą z wf, Dave wyszukał jakąś ławkę. - To ja tu poczekam. - powiedział i usiadł. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

((Ale wchodzę ze skargą, że za szybko piszecie! Moja postać ledwo poszła do mieszkania, a wy się rozpisaliście na... 10 stron? ;______; ))

Share this post


Link to post
Share on other sites

-To tylki dlatego że nie zna jeszcze mnie. - Zack puścił oko dziewczynie, po czym gwałtownie ją podniósł tak że ich twarze znalazły się na tej samej wysokości się nosami. Popatrzył jej w oczy i spokojnie powiedział patrząc jej w oczy - Zaufaj mi, będzie dobrze. - Po czym odstawił ją na ziemię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Charlotte znów sobie przysnęła i zaspała. Szybko się wyszykowała i pobiegła do szkoły. Gdy weszła do budynku podeszła do najbliższej wolnej ławki na korytarzu i położyła się na niej.

((Nie czepiać się ludu. Jak wszyscy to wszyscy :v ))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zack przytulił dziewczynę i pogłaskał ją po głowie, a następnie patrząc Therze prosto w oczy pocałował ją. Po chwili cofnął głowę. - Tak na odwagę. - uśmiechnął się - Zobaczysz, polubi mnie jak własnego syna. - Chłopak skończył mówić i w myślach zdzielił się w łeb. Cholerne odruchy. "I co teraz?" - pomyślał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...