Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Recommended Posts

Siemanko.

Oto przedstawiam moje opowiadanie, które nie ma na celu nikogo obrazić. To opowiadanie właściwie nie ma jakiegokolwiec celu. Jest ono wytworem zupełnie przypadkowych myśli. Zachęcam do zapoznania się, jeżeli się spodoba będę mógł napisać więcej. Życzę miłego czytania. :rainderp:

https://docs.google.com/document/d/1vYTXPN8B4Nco7zVlQ_Tsmt8ATildVgtDAuJCLMOnWiU/edit?usp=sharing

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmpf. Nie wiem, czy jest jakikolwiek sens wspominać o pojedyńczych błędach ortograficznych i interpunkcyjnych.

Już na samym początku piszesz, że są to tylko twoje przypadkowe myśli. I Bogu dzięki, bo na szukanie jakiegokolwiek sensu w tym... czymś... zajęłoby mi dobry tydzień (mniej więcej wtedy bym się poddał).

Od strony technicznej jest źle. Zbita ściana tekstu.

Przepraszam, zaraz będzie ostrzej. Życzysz nam miłego czytania - czy to była ironia? Nie wydaje mi się. Przy tym czymś ani się nie pośmiejesz, ani nie popłaczesz, a już na pewno cię to nie wciągnie. Jak masz już coś pisać, to zrób jakieś opowiadanie. Byle jakie, chociaż zobaczymy, czy ładnie ci to wychodzi. Bo to coś służy tylko do marnowania czasu ludziom. No wkurzyłem się, no.

Pozdrawiam i życzę połamania pióra.

Z męką wytapatalkowane z Samsunga Galaxy Note 4

Share this post


Link to post
Share on other sites


Życzysz nam miłego czytania - czy to była ironia?

 

Emotka rainderp chyba dobrze oznacza, czego możesz oczekiwać :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Pitagoras był kwadratem, więc molestując Celestię, zmolestował sam siebie, za jej pośrednictwem" XDDDDD
To jest tak cudowna dawka bredni, że po pierwszych paru zdaniach, które wydają ci się beznadziejne i nieśmieszne, łapiesz dziwny zaciesz, a przynajmniej w moim wypadku. Daj mi tego wincyj ziomuś.
Mam tylko nadzieję że Dolar nie usunie za niski poziom, ale prosiłbym nie :c
Props

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spokojnie jestem wystarczająco nienormalny by to przeczytać. Cóż...  jak to wygląda od strony technicznej wiadomo ale, co z resztą? Reszty nie trzeba, to jest jak... galera pływająca w kisielu, gdzie największe barany robią za wiosła i kotwice... a owa galera ciągnie za sobą czarną lukrecję... "Lukrecja, lukrecja tak czarna jak noc" ktoś to pamięta? Ogólnie mnie tam takie rzeczy śmieszą i nie mam nic przeciwko ale, no właśnie, zawsze jest jakieś "ale"...ale nie tutaj. XD

Edited by Alder

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, przeczytane.

 

Co można rzec o tym trzy stronnicowym fiku, który zmieściłby się może na 1, jakby zastosować normalną czcionkę i formatowanie? Hmm, ujmując słowem jednym, powiem tak - slushie. 

 

Ok, najpierw strona techniczna. Brak wyjustowania, akapitów boli, ale da się przetrwać, czcionka taka, że ślepy mógłby przeczytać, pozwala twierdzić, że albo to są pierwsze podrygi w pisaniu albo po prostu nie chciało się, by to wyglądało ok. Błędy interpunkcyjne, ortograficzne i stylistyczne się pojawiały, ale nie było ich aż tak dużo, by przeszkadzały. Trochę się czepiam, ale jednak oczy bolą od takich ścian tekstów bez ostatniego dopieszczenia (wiem coś o tym po starym sobie). 

 

Fabuła? Brak. Jak autor napisał - to jest zbiorowisko losowych, często podbarwionych randomem myśli. Niestety, czytając to, zastanawiasz się, czy ten random miał być głównym celem tej pracy, czy zaś fabuła może ukrywa się pod całym tym potokiem pomysłów. Problem tu jest jeden - zero jakiegokolwiek rozgarnięcia fabularnego powoduje, że czuję się jak na 4chanie i to na /b/. 

 

Random? Tak, to jest random, ale nie z tych śmiesznych, a raczej takich, gdzie nawalono za dużo określeń i często bezsensownych myśli. Jako, że znam się dość na randomie (pisało się i pisze się) twierdzę, że jest śmieszniejszy, gdy jednak przeplata się z czymś sensownym i pokazuje absurd sytuacji, a nie "kiszka zatańczyła walca na walcu, Naleśnik jest wniebowzięty" i tak przez całość fika. 

 

Biorąc pod uwagę to, że autor wskazał już, że to jest misz-masz myśli, powiem, że to jest ciekawe, ale w tym wszystkim spokojnie z 10 różnorakich tematów randomowych komedii można odnaleźć.

 

Dlaczego na początku powiedziałem Slushie? Bo jednak niby jest to coś smacznego, ale wizualnie nie zaprasza i da się to wypić, lecz za dużo powoduje mózgomróz i potworny ból. 

 

Rozbij to, odnajdź te tematy i napisz jakieś ciekawe randomy, tak ci radzę.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy tylko ja się tutaj kitram, jakbym usłyszał trzydziestokrotnie dobry kawał?

 

Discord by się ucieszył...

 

Życzę autorowi tylko jednego: Keep Calm and Szynka Herbata!

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, to nie ma sensu. Istnienie tego nie ma sensu. Formatowanie i czcionka nie ma sensu. Tekst nie ma sensu. Równie dobrze mógłby istnieć fanfik napisany przez mojego kota, śpiącego na klawiaturze.

 

I tak jak pisał Mab - rozbij to na parę randomów, rozwiń i dodaj nieco sensu.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Archiwizuje. Dokument w koszu. Zainteresowanych lekturą proszę o kontakt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...