Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Dayan

[Dyskusja][Kontrowersje] Jakie kierunki studiów są niepotrzebne?

Recommended Posts

Lekcja 45

 

Jakie kierunki studiów są twoim zdaniem niepotrzebne?

 

118809+-+artist+KP-ShadowSquirrel+cheeri

 

Dzień dobry uczniowie na nowej lekcji. Tym razem chciałabym rozpocząć poważną dyskusje na dość kontrowersyjny temat. 

 

Czy ktoś z was zamierza pójść na studia? Sam wybór kierunku studiów jest bardzo ważny, ma on decydujący wpływ na waszym przyszłym życiu. Może zainteresowały was kierunki matematyczno-przyrodnicze, może kierunki bardziej humanistyczne. Mieliście pewno obawy co do właściwego wyboru, a co jeśli wasza decyzja okazała się chybiona? Kierunek, owszem, mógł was zaciekawić, zafascynować, pokrywać się z waszymi zainteresowaniami, ale po skończeniu studiów natrafiacie na wymagający rynek pracy i okazuje się, że nie ma dla was pracy. To jest naprawdę przykre. Nie życzył bym wam pracy na tzw. "zmywaku" z tytułem magistra lub inżyniera, ponieważ czujecie wtedy straszny ból i rozczarowanie. Życie miało być takie piękne, lecz niestety bywa brutalne.

 

Stąd moje pytanie.

 

Czy waszym zdaniem istnieją niepotrzebne kierunki studiów? Takie po których nie ma pewnej pracy? Jak uważacie?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem nie istnieją niepotrzebne kierunki studiów, bo każdy kierunek studiów rozwija człowieka i pozwala mu wiedzieć więcej, rozszerzyć swój sposób pojmowania rzeczywistości. Niektóre, takie jak filozofia czy europeistyka, mogą nie prowadzić bezpośrednio do zdobycia zawodu, tu się zgadzam. Jednak rozwijają one człowieka na równi z innymi.

  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popieram przedmówcę. Każdy kierunek studiów pozwala na poszerzenie stanu wiedzy itd. Każdy kierunek rozwija w jakiś sposób. Problem pojawia się kiedy ktoś po danym kierunku próbuje znaleźć pracę zgodną z kierunkiem jaki studiował. Duża część (choć nie wszystkie) kierunków humanistycznych jak np. filmoznawstwo, kulturoznawstwo, europeistyka itp. bardziej nadaje się jako kierunek dodatkowy, coś w formie rozwijania zainteresowań, ot, ktoś się tym interesuje i chciałby się dowiedzieć czegoś więcej, a nie jako kierunek z którym należy wiązać przyszłość. Nie twierdzę, że nagle wszyscy mają iść na politechnikę zostawać informatykami, wręcz przeciwnie, myślę, że powinno się studiować to co się lubi najbardziej, ale świat nie jest sprawiedliwy i kolorowy, i nie wszystkie zainteresowania dadzą w przyszłości dobrze płatną pracę, dlatego osoby chcące iść na takie kierunki jak wcześniej wymienione powinny traktować to jako rozwijanie pasji, poboczny tor kształcenia, a w międzyczasie pójść do takiej szkoły, lub na taki kierunek który przeżyją i da im lepszą gwarancję zatrudnienia w przyszłości.

Edited by BronySWAG
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie uważam, że istnieją jakieś zbędne kierunki studiów. Owszem, ludzie idą na pewne kierunki i potem nie mają pracy, jednak nie wynika to ze zbędności tego kierunku tylko właśnie od tego, że taki student nie wie na co iść i wybiera pierwszy lepszy kierunek. Niestety najczęściej pada to na humanistyczne przedmioty i stąd ten stereotyp, że po humanie tylko do maka itp. Większość ludzi, która nie lubi matmy uważa się za humanistę, a wcale takim człowiekiem nie jest. Jest niezdecydowana życiowo, ale skoro nie lubi matmy to na humanie będzie mu się wodzić. Nie prawda. Prawda jest taka, że trzeba iść na studia, na których czuję się tą pasję, na których wie się co będzie się potem chciało robić. Moja siostra, która już będzie miała 30 lat wciąż słucha jakiego to miała farta, że po biologii znalazła pracę związaną z tym kierunkiem. Nie, ona nie miała szczęścia. Ona miała pasję.

Studia nie są dla wszystkich, nie ma co się na siłę pchać. Jeżeli ktoś nie czuję pociągu do danego kierunku tylko idzie bo "a ten wydaje się łatwy" to nie ma najmniejszego sensu. Lepiej było iść do zawodówki, mieć pewny zawód. To nie są ludzie gorsi. Nikt nie jest gorszy, każdy zawód jest potrzebny, ale nie wolno się bać, że mama spojrzy krzywo, jak pójdziesz do zawodóki czy technikum, a ona chciała mieć magistra w domu. 

Dużo młodych osób często nie wie co chce robić w życiu. Nie ma się co dziwić, to nie jest łatwy wybór. Ale pod żadnym pozorem nie wybierajcie kierunku studiów ze względu na ich "łatwość".

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uważam że większość kierunków humanistycznych jest zbędna. Gdzieś mam czyjś rozwój, jeśli jest za pieniądze podatników, a taka osoba nie otrzyma kwalifikacji potrzebnych na rynku pracy. Szekle muszą się zgadzać.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cahan, ale wytłumacz czemu akurat tylko kierunki humanistyczne są zbędne? Astronomię też można uznać za zbędną, bo po co nam wiedzieć o gwiazdach oddalonych od nas o miliardy lat. Podobnie lubiana przez ciebie botanika. Większość gatunków roślin znamy, więc po co odkrywać kolejne.

 

Przepraszam za lekkie wysadzenie się ale wkurza mnie mówienie, że tzw. "zbędne" kierunki studiów to większość kierunków humanistycznych. Takowe istnieją po obu stronach barykady, a nie tylko u humanów.

Edited by MewTwo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Astronomia już jest bardziej przydatna, bo ludzie wciąż badają kosmos. A tysiąc politologii i socjologii produkuje tylko kolejnych bezrobotnych. Po biotechnologiach młodzi mogą chociaż wyjechać na Zachód i robić naukę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Socjologia jest przydatna, ponieważ bada zmiany w społeczeństwach, które są dynamiczne i cały czas dochodzi do przemian. Politologia tak samo, przydatne dla osób które chcą rozwijać się w tym kierunku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla osób, nie dla społeczeństwa. W Polsce studia są bezpłatne, więc nikt ich nie szanuje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego proponuję tu system brytyjski - czyli ma odpracować, ale ma na to określony czas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale zauważ, że umożliwia to studiowanie osobom z rodzin biedniejszych.

 

Tylko czemu moim kosztem? Jak ktoś biedny chce studiować to niech sobie zarobi, albo znajdzie jakiegoś prywatnego sponsora. Okradanie jednych żeby dawać drugim jest tu nieuzasadnione.

Edited by Phoenix13

Share this post


Link to post
Share on other sites

>okradanie

>niech znajdzie prywatnego sponsora

Jesteś durniem. Okej, ja się na temat zbędności i niezbędności różnych kierunków nie wypowiadam. No bo sam nie wiem jeszcze, czy w ogóle kiedyś cokolwiek będę studiował, już spory czas temu miałem okazję, a nie wziąłem. Ale to co pisze pan powyżej jest po prostu pieprznięte. Jaka to kradzież, że biedniejszy chciałby się wykształcić po to, by taki właśnie fajniejszy zawód sobie zdobyć? Nie gwarantuję, że zdobędzie, ale może ma większe aspiracje niż kopanie rowów. Co to kurwa jest, segregacja? Studia tylko dla dzieci prawników i lekarzy?

Edited by Po prostu Tomek
  • Upvote 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Humany? A na co to komu, po co to? Zdelegalizować!

 

A tak na poważnie: kierunkiem który uznaje za zbędny jest ochrona środowiska. Czemu? A obczajcie sobie ludzi którzy to studiują...

Miałem ten niefart, że na wychowaniu fizycznym na którymś roku trafiłem do grupy w większości złożonej z ludzi właśnie z ochrony środowiska... O matulu... Banda debili, ćwierćinteligentów, cwaniaczków i pajacy, do tego z tak wielkim mniemaniem o swojej doskonałości, że przewyższali tym sporą część studentów z akademii medycznej. Prowadzący wprost nam mówili, że ludzi z ochrony to najgorszy odpad jaki dostał się na ten wydział. Nie chodzą na zajęcia, postawa roszczeniowa na każdym kroku, oburzenie po niezdanym egzaminie, traktowanie z wyższością prowadzących, zero szacunku dla innych studentów. I wiecie co? Ten kierunek jest kierunkiem zamawianym... To ścierwo jeszcze dostaje kasę za swoje podejście.

 

Ta banda odpadów kończy potem ten sam wydział co biotechnolodzy, biolodzy, genetycy i ma ten sam tytuł co oni, a nierzadko i zapewnioną pracę, bądź staże, w tym za granicą. A my? My możemy podziękować naszej "ukochanej" uczelni za faworyzowanie tych pustaków. Nie wiem, może to jakaś forma wsparcia tych niedojd? Oczywiście, są jednostki które faktycznie wyniosą jakąś wiedzę, ale jest to dosłownie kilka osób. Kilka.

 

Humanistów też nie lubię, ale muszę być dla nich miły. Złota zasada: nie zadzieraj z kimś kto przygotowuje Ci jedzenie.

Edited by Draques
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się z tym co mówi MewTwo, Każdy kierunek jest potrzeby, bo każdy kierunek rozwija człowieka , a w zdobyciu zawodu pomaga dobranie odpowiedniej specjalizacji, jeśli wybierzesz np kierunek Historia ze specjalizacją nauczycielską to nie licz, że szybko znajdziesz pracę, natomist jeśli wybierzesz ten sam kierunek ale ze specjalizacją  archiwisty szanse wzrastają, bo ludzie do archiwów zawsze są potrzebni. Troche Boli mnie że Cahan uważa kierunki humanistyczne za zbędne,, bo ja lsnie chę isć na Historię z specjalizacją archwistyczną, bo lubię Historię, żyje nią i kocham nad życie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem nie leży w kierunkach humanistycznych samych w sobie, tylko w podejściu ludzi to edukacji wyższej. Większość osób traktuje wykształcenie jako coś normalnego i powszechnego. Że niby wszyscy mają, to ja też powinienem. Odnoszę wrażenie, że ludziom chodzi głównie o dobrze wam znany "papierek". W szczególności, gdy widzę jak funkcjonują obecni studenci.

Studiować można w dwóch celach:

a) żeby dobrze zarabiać - głównie medycyna i kierunki techniczne, IT ewentualnie jakieś ekonomiczne. Spoko, nie mam za wiele przeciwko takiemu podejściu, zapełniają niedopełnione pod względem miejsc pracy sektory. Jak jest wysoka płaca, to znaczy że jest zapotrzebowanie. Chociaż w sumie mam wątpliwości, czy to powinny być studia darmowe.

b) Bo coś kochają - i zamierzają pracować naukowo. Nie ważne czy humanista czy matematyk. Jednak należy pamiętać o tym, że to powinni być tylko najlepsi w swych dziedzinach. Jak ktoś się interesuje czymś w czym nie jest najlepszy, to wybaczcie ale dawanie hajsów na jego rozwijanie zainteresowań nie powinno mieć miejsca. To tak samo jakby sponsorować (za publiczne pieniądze) jakichś kochających sport randomów, którzy prawdopodobnie umrą na zawał przy starcie. Bez sensu. Ci ludzie powinni rozwijać zainteresowania we własnym zakresie. Analogicznie ludzie lubiący filozofię. Mają biblioteki. Mogą ściągać z internetów materiały do celów edukacyjnych. Chociaż mam wrażenie, że dla niektórych wykroczenie poza próg domu jest zbyt dużą dawką poświęcenia się swojej "pasji", więc jak można od nich oczekiwać, że wypożyczą książkę na jej temat i ją przeczytają.

b)tl;dr Jak macie pasje, to sami je sobie rozwijajcie, a nie na koszt podatników. Chyba że chcecie pracować naukowo.

 

I nie porównywałbym astronomii i przedmiotów humanistycznych. Istnieje szansa, że to pierwsze się kiedyś przyda. O tym drugim nawet tego nie można powiedzieć.

 

Czy niektóre przedmioty humanistyczne nie są potrzebne. Nie wiem, ale na pewno nie przy takiej produkcji hurtowej.

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podsumowując.

 

 

Tylko czemu moim kosztem? Jak ktoś biedny chce studiować to niech sobie zarobi, albo znajdzie jakiegoś prywatnego sponsora. Okradanie jednych żeby dawać drugim jest tu nieuzasadnione.

Jestem osobą z biednej rodziny, przez co nie miałbym szans na studiowanie w kraju, o zagranicy nie mówiąc. Według twojej logiki, powinienem funkcjonować jako studencka prostytutka. "Jak opłacisz mi studia to zrobię ci..." resztę sobie dopowiedz. Zresztą, twój argument jest inwalidą ponieważ masz 16 lat, więc studiów mi opłacać nie będziesz.
 

 

Humany? A na co to komu, po co to? Zdelegalizować!

 

A tak na poważnie: kierunkiem który uznaje za zbędny jest ochrona środowiska. Czemu? A obczajcie sobie ludzi którzy to studiują...

Miałem ten niefart, że na wychowaniu fizycznym na którymś roku trafiłem do grupy w większości złożonej z ludzi właśnie z ochrony środowiska... O matulu... Banda debili, ćwierćinteligentów, cwaniaczków i pajacy, do tego z tak wielkim mniemaniem o swojej doskonałości, że przewyższali tym sporą część studentów z akademii medycznej. Prowadzący wprost nam mówili, że ludzi z ochrony to najgorszy odpad jaki dostał się na ten wydział. Nie chodzą na zajęcia, postawa roszczeniowa na każdym kroku, oburzenie po niezdanym egzaminie, traktowanie z wyższością prowadzących, zero szacunku dla innych studentów. I wiecie co? Ten kierunek jest kierunkiem zamawianym... To ścierwo jeszcze dostaje kasę za swoje podejście.

 

Ta banda odpadów kończy potem ten sam wydział co biotechnolodzy, biolodzy, genetycy i ma ten sam tytuł co oni, a nierzadko i zapewnioną pracę, bądź staże, w tym za granicą. A my? My możemy podziękować naszej "ukochanej" uczelni za faworyzowanie tych pustaków. Nie wiem, może to jakaś forma wsparcia tych niedojd? Oczywiście, są jednostki które faktycznie wyniosą jakąś wiedzę, ale jest to dosłownie kilka osób. Kilka.

 

Humanistów też nie lubię, ale muszę być dla nich miły. Złota zasada: nie zadzieraj z kimś kto przygotowuje Ci jedzenie.

 

Odniosę się tylko do końcówki twojej wypowiedzi.

Jeżeli humanistę będziesz traktował jako przyszłego pracownika jakiejś restauracji/ baru szybkiej obsługi/ fast fooda, to nie jesteś dla nich miły, wręcz przeciwnie.

 

 

Problem nie leży w kierunkach humanistycznych samych w sobie, tylko w podejściu ludzi to edukacji wyższej. Większość osób traktuje wykształcenie jako coś normalnego i powszechnego. Że niby wszyscy mają, to ja też powinienem. Odnoszę wrażenie, że ludziom chodzi głównie o dobrze wam znany "papierek". W szczególności, gdy widzę jak funkcjonują obecni studenci.

Studiować można w dwóch celach:

a) żeby dobrze zarabiać - głównie medycyna i kierunki techniczne, IT ewentualnie jakieś ekonomiczne. Spoko, nie mam za wiele przeciwko takiemu podejściu, zapełniają niedopełnione pod względem miejsc pracy sektory. Jak jest wysoka płaca, to znaczy że jest zapotrzebowanie. Chociaż w sumie mam wątpliwości, czy to powinny być studia darmowe.

b) Bo coś kochają - i zamierzają pracować naukowo. Nie ważne czy humanista czy matematyk. Jednak należy pamiętać o tym, że to powinni być tylko najlepsi w swych dziedzinach. Jak ktoś się interesuje czymś w czym nie jest najlepszy, to wybaczcie ale dawanie hajsów na jego rozwijanie zainteresowań nie powinno mieć miejsca. To tak samo jakby sponsorować (za publiczne pieniądze) jakichś kochających sport randomów, którzy prawdopodobnie umrą na zawał przy starcie. Bez sensu. Ci ludzie powinni rozwijać zainteresowania we własnym zakresie. Analogicznie ludzie lubiący filozofię. Mają biblioteki. Mogą ściągać z internetów materiały do celów edukacyjnych. Chociaż mam wrażenie, że dla niektórych wykroczenie poza próg domu jest zbyt dużą dawką poświęcenia się swojej "pasji", więc jak można od nich oczekiwać, że wypożyczą książkę na jej temat i ją przeczytają.

b)tl;dr Jak macie pasje, to sami je sobie rozwijajcie, a nie na koszt podatników. Chyba że chcecie pracować naukowo.

 

I nie porównywałbym astronomii i przedmiotów humanistycznych. Istnieje szansa, że to pierwsze się kiedyś przyda. O tym drugim nawet tego nie można powiedzieć.

 

Czy niektóre przedmioty humanistyczne nie są potrzebne. Nie wiem, ale na pewno nie przy takiej produkcji hurtowej.

Tutaj o dziwo się zgodzę, ale chyba takowe coś już funkcjonuje. Drugi kierunek studiów jest, na większości uczelni, płatny.

 

 

 

 

Co do mojej osoby, to jestem typowym humanistą. Matmy nie ogarniam, przyznaję się bez bicia, jest dla mnie zbyt prosta. Mój mózg po prostu nie uznaje tak prostych rozwiązań i zawsze zbytnio kombinuję. Ale, żeby nie było, że jest to jedyny wyznacznik mego humanizmu to jestem dość elokwentny, chętnie czytam, wypowiadać się umiem i lubię. Tak, wiem, to jest chwalenie samego siebie. Dla przykłady powiem, że aktualnie na celowniku lektur mam "Fausta"- polecała polonistka, więc chętnie przeczytam.

 

Wklejam filmik do osoby, która może się wypowiedzieć na temat humanistów o wiele lepiej niż ja

Dokładnie tak powinniśmy się traktować, o ścisłowcy.

Edited by MewTwo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj o dziwo się zgodzę, ale chyba takowe coś już funkcjonuje. Drugi kierunek studiów jest, na większości uczelni, płatny

 

Ja pisałem o pierwszym...

Btw, jak bierzesz drugi kierunek, to znaczy że się niedostatecznie angażujesz w pierwszy.

 

 

Wklejam filmik do osoby, która może się wypowiedzieć na temat humanistów o wiele lepiej niż ja

Dokładnie tak powinniśmy się traktować, o ścisłowcy.

Ten film jest... cóż... słaby. Delikatnie mówiąc. Zbiór bezcelowych cool story i błędów poznawczych. Jednak najbardziej mi się podobało: Humaniści dostrzegają więcej...

Aż żal mi to komentować...

 

Otóż powiem ci dlaczego humaniści są uważani za idiotów. Bo nie umieją w matematykę, którą zwykło się kojarzyć z inteligencją.

 

 

 

Dla przykłady powiem, że aktualnie na celowniku lektur mam "Fausta"- polecała polonistka, więc chętnie przeczytam.

Czytanie najbardziej elementarnych dzieł, to cecha kulturalnego człowieka, a nie humanisty. Mi też się zdarzało czytać podobne teksty, mimo że uważam się za stricte ścisłowca. To tak samo jakby powiedzieć, że słuchanie Chopina robi z Ciebie szopenologa, lub że przeczytanie "Krótkiej historii czasu" robił z Ciebie ścisłowca.

Edited by Mordoklapow
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja pisałem o pierwszym...

Btw, jak bierzesz drugi kierunek, to znaczy że się niedostatecznie angażujesz w pierwszy.

 

 

Ten film jest... cóż... słaby. Delikatnie mówiąc. Zbiór bezcelowych cool story i błędów poznawczych. Jednak najbardziej mi się podobało: Humaniści dostrzegają więcej...

Aż żal mi to komentować...

 

Otóż powiem ci dlaczego humaniści są uważani za idiotów. Bo nie umieją w matematykę, którą zwykło się kojarzyć z inteligencją.

 

 

 

Czytanie najbardziej elementarnych dzieł, to cecha kulturalnego człowieka, a nie humanisty. Mi też się zdarzało czytać podobne teksty, mimo że uważam się za stricte ścisłowca. To tak samo jakby powiedzieć, że słuchanie Chopina robi z Ciebie szopenologa, lub że przeczytanie "Krótkiej historii czasu" robił z Ciebie ścisłowca.

1. Filmik możesz oceniać jak ci się podoba, ale prawda jest taka, że humanista widzi więcej niż ścisłowiec. Chodziło mi o przesłanie, że humanista =/= debil.

2. Faust nie jest elementarnym dziełem. Żeby zrozumieć w całości jego istotę, zarówno I jak i II części, trzeba ogromnej wiedzy i jeszcze większych chęci.

3. Nie próbuj udawać wielce obytego w sarkazmie i ironii, bo naprawdę ci to nie wychodzi.

Edited by MewTwo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście nie znam niepotrzebnych kierunków. Wiele osób wybiera ten kierunek, na który jest zapotrzebowanie. Zmuszają się, a później jest tak jak u mnie na pedagogice wczesnoszkolnej (studiowałem zaocznie). Na zajęciach na których oddawaliśmy dzienniczki praktyk, z tyłu na pytanie - "i jak tam u ciebie było?" - padła odpowiedź:  "Klasa spoko, ale miałam serdecznie dość tych gówniarzy. Myślałam, że nie wyrobię...". Na jej nieszczęście, powiedziała to "odrobinę" zbyt głośno. "Magistra" odpowiedzialna za praktyki wstała i powiedziała co myśli o takich osobnikach:
 
- Co pani robi na tym kierunku? :bemused:
- Eee... studiuję żeby zdobyć wiedzę? :flutterblush:
- Nie. Marnuje pani czas i pieniądze rodziców, tylko po to, żeby mieć papiery i zawód, którego nigdy nie powinna wykonywać. Mam tylko nadzieję, że nie znajdzie pani pracy jako nauczycielka. Nie z takim podejściem do dziecka. :burned:  
 
Podpisuję się pod tym każdą kończyną, setką długopisów. Później takie osobniki przyłażą do szkół i marnują podejście dziecka do nauki. Tak się bowiem składa, że to właśnie w klasach 1-3 uczeń wyrabia sobie "opinię" o szkole. Aha - ta kobieta, to jedna z najlepszych, najluźniejszych i najbardziej cierpliwych wykładowców. Jednak słysząc takie teksty "coś w niej pęka".

Swoją drogą, gdybym mógł cofnąć się w czasie i po raz drugi musząc wybierać: "zawodówka/LO" wybrałbym to pierwsze.
 

Edited by Triste Cordis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o wybitnych idiotów to do głowy przychodzi mi zootechnika - praktycznie same odpady po weterynarii, a na nią dostać się nietrudno. Mnóstwo idiotek, które podchodzą do tematu typowo emocjonalnie i nie przyswajają podstawowej wiedzy na temat zwierząt. Chyba nie spotkałam dotąd zootechnika, którego bym nie chciała udusić za głupotę. Z wetami już tego problemu nie ma.

 

No i o to chodzi - humanista na studiach to głównie ludzie, którzy byli beznadziejni z przedmiotów ścisłych. Z tzw. humanistycznych zresztą też. No i co mnie obchodzi czyjeś hobby, skoro państwo nie ma kasy na szpitale, a ma płacić na setki nierobów na dowcipnych kierunkach typu hipologia i jeździectwo. A niech płaci.

 

No i czemu nie można zrobić tak jak w UK? Oddaje kasę parę lat po studiach, a uczelnia mu nawet pomaga pracę znaleźć. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites


dowcipnych kierunkach typu hipologia i jeździectwo. A niech płaci.



No i czemu nie można zrobić tak jak w UK? Oddaje kasę parę lat po studiach, a uczelnia mu nawet pomaga pracę znaleźć.

 

Hipologia i jeździectwo jest teraz bardzo modne, bo zmienia się stosunek do koni jako do zwierzęcia.

 

A co do systemu w UK, to mamy tzw. kredyt studencki. Działą podobnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I co z tego, skoro te studia nic nie dają i polegają na bimbaniu i miłym spędzaniu czasu? Uczą tego co wie każdy, kto miał trochę do czynienia z końmi, nie jest różową dziewczynką i czyta książki bardziej merytoryczne niż Heartland.

 

A koń to zwierzę użytkowe: do jazdy wierzchem, do bryczki i na kabanosy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I co z tego, skoro te studia nic nie dają i polegają na bimbaniu i miłym spędzaniu czasu? Uczą tego co wie każdy, kto miał trochę do czynienia z końmi, nie jest różową dziewczynką i czyta książki bardziej merytoryczne niż Heartland.

 

A koń to zwierzę użytkowe: do jazdy wierzchem, do bryczki i na kabanosy.

A także do pomocy dla osób niepełnosprawnych umysłowo, ale co tam. Nie offtopujmy już więcej. Jeżeli chcesz podyskutować, zapraszam na PW.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się mogę wypowiedzieć ze swojej strony jako czterokrotny zdobywca Nagrody Wiecznego Studenta (Mam 5 fakultetów, zarówno humanistycznych jak i ścisłych)

 

Polskie szkolnictwo wyższe należy do takich, które uczy tylko po to, by uczyć. Im więcej mają studentów, tym więcej kasy tym lepsze samochody. Nie ma teraz czegoś takiego, że po studiach to ktoś z wyższych sfer i takie tam. Ja miałem ten plus, że trafiałem na w miarę normalnych ludzi (sam do nich też nie należę), ale trafiały się patafiany i dupki. Powiem szczerze - teraz wolałbym być jakimś technicznym i robić kafelki gdzieś za granicą za normalną kasę niż siedzieć tutaj, mając licencjaty, magistry i uprawnienia do zawodów i klepać PUPę. 

 

Co do niepotrzebnych kierunków - są takie które ja osobiście uważam za wielce nieefektywne jak np filozofia. Nauka o tym, jak ktoś myślał, często w stanach podgorączkowych, majaczył albo był pod wpływem. Rozumiem, to niby nasze "dziedzictwo", ale wiadomości o tym, że "Sokrates myślał to to i to w ujęciu całościowym" nie pomoże wejść na rynek pracy i pozostaje właśnie znana i lubiana reklama "a może frytki do tego". Jednak nie mówię, że są niepotrzebne.

 

A i jedna rzecz - to, że matmy się nie umie, nie znaczy się, że jest się od razu humanistą. Takie przypomnienie ;3

 

Może kiedyś będzie na filozofów zapotrzebowanie, lecz na dzień dzisiejszy w Polsce opłaca się być głupim. Dlaczego? Bo jak masz za dużo umiejętności, nikt cię nie przyjmie. Paradoks? Nie, strach przed utratą stołka. Szkolą ludzi tylko po to, by ktoś po podstawówce miał firmę i sobie szukał takich, co będzie za pysk trzymał, podczas gdy mu słoma z butów wychodzi, a świnia wygląda z rozporka. 

 

No i ostatnia ważna rzecz ze studiami - nie masz pleców, licz na siedzenie na bezrobociu. Taki urok Polskiej Gospodarki. Kumie, Kumoterstwo to nasza scheda narodowa, trza sobie pomagać! Od razu weź moją całą rodzinę, nepotyzm też się przyda! 

 

Najlepsza rozpiska jak to wygląda ze studiami i studentami:

Ma mieć doświadczenie jak 50latek, wydajność 40latka, świeżość 30latka i jakość wypłat finansowych na poziomie myszoskoczka.

Edited by M.a.b
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...