Jump to content

Ostatnie Spojrzenie [Oneshot] [Sad] [Tragedy] [Slice of Life]


Siwy
 Share

Recommended Posts

Ostatnio napisałem króciutki tekst, coś co przypomina fanfik. Chciałbym dowiedzieć się jakie błędy popełniłem, co zrobiłem dobrze i co mogę poprawić. Jest to mój pierwszy tekst, więc nie będzie to opowiadanie najwyższych lotów.
Historia opowiada o pewnym pegazie, który ma już naprawdę wszystkiego dosyć.


https://docs.google.com/document/d/1EHbTN321AowNQbBGAOfdaMIZpCCUPSoXt6hsYwK8OLU/edit?usp=sharing


Proszę o krytykę.

Ale tylko konstruktywną :rdblink:

 
Edited by Siwy
Literówka
  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Panie, pański pre-read to rzici dał na całej linii. Zjedzone przecinki, ze trzy zmiany czasu z przeszłego na teraźniejszy, kilka zbędnych spacji, brak justowania, niepotrzebne entery między akapitami... Przynajmniej ortografów nie było, a styl nie wywołał u mnie bólu zębów (choć genialny też nie był). Trafiłam na kilka zdań, które można by sformułować w nieco inny sposób, ale to kwestia dyskusyjna i zależna od gustu.

Jeśli chodzi o treść właściwą... Słabo. Nie źle - ale słabo.

Przede wszystkim porwałeś się na bardzo, ale to bardzo trudny temat, który może w dodatku budzić ogromne kontrowersje.

Moim największym problemem nie jest jednak fakt, że bohater fika chce się zabić. Ani że to ostatecznie robi.

Najbardziej boli mnie fakt, że przedstawiłeś całą tą scenkę bez jakiegokolwiek kontekstu. Nie dowiadujemy się o protagoniście niczego - nie wiemy, kim jest, ile ma lat (powiedziałabym, że jest to całkiem ważne), co dokładnie spotkało go w życiu, czy zmagał się z problemami od dłuższego czasu (zaburzenia depresyjne rozwijają się stopniowo, w miarę upływu czasu i ilości negatywnych bodźców)... Szczątkowe wspominki o kucykach, które nie pomogły mu w chwili, gdy ich potrzebował czy o siostrze i zmarłych rodzicach (swoją drogą dostajesz tu -1 do rzutu na ocenę za wstawienie do opka Sieroty Bez Uzasadnienia nr 65678556855678958791310034756) nie stanowią żadnego tła dla postaci - a bez niego czytelnik nie stworzy więzi emocjonalnej z bohaterem, nie "zrozumie" jego sytuacji, nie będzie mu współczuł.

Kolejna bolączka: brak spójności. Niby nasz Bezimienny chce się zabić, ale tak naprawdę nie chce, a zaraz potem chce, ale jednak żałuje, ale niby ma inne wyjście, ale jednak go nie ma, niby bliskość śmierci go przeraża, a niby cieszy się z bliskiego końca...

Pozwolisz, że wyklaruję sytuację dla tych, którzy nigdy nie zmagali się z myślami samobójczymi: osoba, która popełnia samobójstwo przestaje myśleć rozsądnie. Nie widzi innych rozwiązań oprócz śmierci. Usprawiedliwia swój wybór, uważa go za dobry. Nie waha się, nie żałuje, nie wątpi. Oczywiście nieco inaczej zachowywać się będzie osoba, która odbiera sobie życie implulsywnie, pod wpływem nagłego, silnego bodźca, a inaczej ta, która samobójstwo planowała i rozważała od dłuższego czasu (a na taką wygląda nasz bohater), jednak ogólna zasada jest mniej więcej taka sama - samobójca zawsze kierowany jest emocjami. Nawet jeśli uważa, że jego decyzja jest wynikiem chłodnej, zdroworozsądkowej kalkulacji, starannego rachunku zysków i strat - tak nie jest.

Powiem więcej: potrzeba naprawdę silnego bodźca i osłabionej psychiki, żeby w warunkach normalnych (tj. szeroko pojmowanego pokoju i dobrobytu) przeciętnego człowieka doprowadzić do samobójstwa. Nasz umysł zawiera w sobie szereg mechanizmów mających w mniej lub bardziej bezpośredni sposób nakłonić nas do dalszego życia, od uczuć wyższych (np. odpowiedzialność za rodzinę, miłość) po prymitywne instynkty (lęk przed bólem czy okaleczeniem) i złamanie ich wszystkich jest, wybacz brzydkie słowo, od cholery trudne.

Dlatego właśnie boli mnie brak jakiegokolwiek wprowadzenia czy wyjaśnienia. Twój bohater zabija się, bo...? Miał ciężką depresję? Zostawiła go ukochana? Wyrzucili go z pracy, która utrzymywała jego rodzinę? Miał wypadek, który trwale go okaleczył?

Inny problem: styl, język, atmosfera. Pośrednio wynika to z powyższych punktów (czyt. braku kontekstu i zrozumienia mechanizmów związanych z myślami samobójczymi), a po części z niewyrobionego warsztatu autora, jednak brakuje mi dusznej, ciężkiej od (przeważnie) negatywnych emocji atmosfery, jaka powinna towarzyszyć całej scenie. Mówiąc brzydko, lecz szczerze: ot, koleś się wziął i zabił, koniec, nijak mi z tego powodu zapłakać czy śmiać się.

Na sam koniec dodam tylko, że takich tematów lepiej nie ruszać bez ogromnej dawki doświadczenia, wiedzy i ogólnego wyrobienia, bo łatwo wpaść w podniosło-jęczypupny ton i stworzyć jednego z tych "wielce udręczonych" bohaterów romantycznych lub pisarski odpowiednik wiadomego kawałka Linkin Park. Tudzież irytujący stereotyp powracający w średniej jakości animcach (z pamięci mogę wymienić choćby "Naruto" i "Attack on Titan"). Wiem, bo sama się na to nacięłam przy okazji trzeciego z kolei fanfika, który szczęśliwe zalega obecnie w odmętach archiwum.

Czy fanfik jest zły? Nie. Jak na pierwsze podejście, jest zaskakująco... nietragicznie. Do poziomu choćby "średniego" sporo tu jednak brakuje. Spróbuj napisać nieco dłuższy fanfik na inny, mniej poważny temat - ot, mamy w dziale dwa konkursy, może warto by było wziąć udział w jednym z nich...?

Hasta pronto. Do szybkiego zobaczenia.

  • Upvote 5
Link to comment
Share on other sites

Panie, pański pre-read to rzici dał na całej linii. Zjedzone przecinki, ze trzy zmiany czasu z przeszłego na teraźniejszy, kilka zbędnych spacji, brak justowania, niepotrzebne entery między akapitami... Przynajmniej ortografów nie było, a styl nie wywołał u mnie bólu zębów (choć genialny też nie był). Trafiłam na kilka zdań, które można by sformułować w nieco inny sposób, ale to kwestia dyskusyjna i zależna od gustu.

Jeśli chodzi o treść właściwą... Słabo. Nie źle - ale słabo.

Przede wszystkim porwałeś się na bardzo, ale to bardzo trudny temat, który może w dodatku budzić ogromne kontrowersje.

Ukryta zawartość

Czy fanfik jest zły? Nie. Jak na pierwsze podejście, jest zaskakująco... nietragicznie. Do poziomu choćby "średniego" sporo tu jednak brakuje. Spróbuj napisać nieco dłuższy fanfik na inny, mniej poważny temat - ot, mamy w dziale dwa konkursy, może warto by było wziąć udział w jednym z nich...?

Hasta pronto. Do szybkiego zobaczenia.

 

Jestem Ci bardzo wdzięczny za tak rozbudowaną odpowiedź. Dziękuję za wyciągnięcie i podkreślenie błędów, oraz za to, że nie zmieszałaś mnie też całkowicie z błotem :-)
Wezmę twoje uwagi do serca i poprawię się.
Wiem, że narazie prezentuje poziom bliski zeru ale postaram to zmienić.
Uważam jednak, że udostępniając ten tekst w szerszym gronie wystawię się na krytykę, którą później postaram się wykorzystać w innych tekstach. Sam nie zobaczę wszystkich moich błędów, więc dziękuję Tobie za ich wskazanie

 
Edited by Siwy
Zły kolor na ciemnym tle
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Cóż, fajna próba oddania emocji bohatera, może nie było to zrobione perfekcyjnie, ale całkiem nieźle. Chociaż może nie do końca realistycznie, ale mniejsza o to. Na minus zaliczyłbym fakt, że całość jest do bólu przewidywalna. Niestety wiele powiedzieć nie mogę, bo raz, że tekst jest krótki i dwa, że motywów samobójstwa (a już szczególnie tak bardzo nieuzasadnionych) wybitnie nie lubię, więc pozwolę sobie tego tematu nie rozwijać, bo skończyłoby się to źle (tym bardziej, że większość już wyjaśniła Ylthin).

 

Ogółem: na mnie wrażenia nie zrobiło, ale wziąwszy pod uwagę, że to Twój pierwszy fanfic, to wszystkie błędy są jeszcze do wybaczenia. :rdblink: Radziłbym spróbować swoich sił w nieco dłuższych tekstach oraz, przede wszystkim, luźniejszych tematach. Bo ten, który tu wybrałeś jest wybitnie ciężki, szczególnie dla początkującego.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu Foley napisał:

Cóż, fajna próba oddania emocji bohatera, może nie było to zrobione perfekcyjnie, ale całkiem nieźle. Chociaż może nie do końca realistycznie, ale mniejsza o to. Na minus zaliczyłbym fakt, że całość jest do bólu przewidywalna. Niestety wiele powiedzieć nie mogę, bo raz, że tekst jest krótki i dwa, że motywów samobójstwa (a już szczególnie tak bardzo nieuzasadnionych) wybitnie nie lubię, więc pozwolę sobie tego tematu nie rozwijać, bo skończyłoby się to źle (tym bardziej, że większość już wyjaśniła Ylthin).

 

Ogółem: na mnie wrażenia nie zrobiło, ale wziąwszy pod uwagę, że to Twój pierwszy fanfic, to wszystkie błędy są jeszcze do wybaczenia. :rdblink: Radziłbym spróbować swoich sił w nieco dłuższych tekstach oraz, przede wszystkim, luźniejszych tematach. Bo ten, który tu wybrałeś jest wybitnie ciężki, szczególnie dla początkującego.

Dzięki, że przeczytałeś i napisałeś coś od siebie :rdblink: Wszystkie uwagi postaram się przyswoić i wykorzystać :efWiK: 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...