Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
GałoK

Wybór szkoły po gimnazjum

Recommended Posts

Cytuj

Więc pilnujcie się, bo będą %%.

O tak, będzie wódka.

 

Co do tematu. Czego byś nie wybrał, to i tak nie ma różnicy. W technikum czy liceum i tak niczego się nie nauczysz. Idź tam gdzie są przedmioty które lubisz. A jeśli pójdziesz do technikum to zawsze bądź ponad program jeśli chodzi o przedmioty zawodowe. Większość ci powie, że i tak nauczycieli trzeba poprawiać. Mój nauczyciel nie wiedział nawet, że porter wywodzi się od Ale, a porter bałtycki od lagera. Nawet nie wiedział w jakich temperaturach rozpuszcza się czekoladę.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz zasadniczo w dzisiejszych czasach coraz mniej osób wybiera szkołę pod argumentem "Co lubię?" bądź "Co mnie interesuje?". Z własnego doświadczenia wiem że większość idzie do danych szkół np. technikum nie po to żeby rozwijać swoje pasje czy umiejętności tylko po to by w przyszłości mieć dobrze płatną prace. Nie myśl, że próbuje cie jakoś odstraszyć od twoich zainteresowań ale gdy będziesz się zastanawiał gdzie iść do szkoły ponadgimnazjalnej to musisz sobie postawić jedno zasadnicze pytanie "Dobra praca czy czy rozwój własnych zainteresowań?" to pytanie jest trudne dla każdego twojego rówieśnika z osobna. Sam interesuje się j.polskim, wos-em, historią, służę jako strzelec w ZWS (Związek Strzelecki) w tym militariami oraz pirotechniką a jestem już na drugim roku w... technikum na kierunku technik-mechatronik :usure:.  Więc jak widzisz ja postanowiłem odłożyć hobby na drugi plan a szkolić się w zawodzie który da mi w przyszłości większą szanse na znalezienie pracy. Jak wspomniałem powyżej jeśli nie odpowiesz sobie na to pytanie to ciężko Ci będzie podjąć decyzje w temacie podjęcia dalszego kształcenia się. Życzę Ci abyś wybrał możliwość jak najlepszą dla swojej osoby:aj5:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

... technikum na kierunku technik-mechatroni

Pomyślało 50 osób, gdzie miejsc pracy są 2.

Nie wiesz jak rynek pracy będzie wyglądał za 10 lat. Możliwe też, że w ogóle nie znajdziesz pracy w swoim zawodzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2.02.2016 at 18:00 Czekoladowy Zbysiu napisał:

Jak cię mózg boli to polecam ćwiczenie tego narządu, bo nieużywany zanika.

GOŚCIU, nie zdobędziesz doświadczenia nie mając jakichś kwitków, kto w dzisiejszych czasach przyjmie kogoś tylko z maturą przy dupie? Jedyna opcja to wyjazd z tego popieprzonego kraju, w innych krajach patrzą na to inaczej. Chyba, że masz znajomości to wtedy i największy kretyn dostanie robotę marzeń. Co z tego, że nie ogarnia.

Tutaj bez niczego masz szanse na zdobycie pracy w firmie oferującej przeprowadzki (jeśli nie jesteś lebiodą siedzącą przed kompem 24h/dobę) albo innej równie męczącej pracy z wynagrodzeniem rzędu 10zł/h. Opowiedz swoją historię, jaką masz prace jak zdobyłeś doświadczenie, jak to pracujesz w tym naszym wspaniałym polskim bagnie, to może nauczysz mnie, debila, prawdziwego patriotycznego polskiego życia.

 

Nie rozumiem tylko jednego... "Prawdziwe patriotyczne polskie życie" wut? wat? co? ale ok, niechaj będzie.

 

Moja historia jest nudna i nijaka w skrócie: Roznoszenie ulotek, mycie kibli, praca w stoczni, budowa( a właściwie pomoc dziadkowi w budowie...ło działo się) trochę stukałem do sklepów muzycznych, a teraz znowu wylądowałem na stoczni. Przy okazji nauczyłem się kilku rzeczy, spawałem, szlifowałem, sztaplowałem, kładłem spoiny, podłogi, pracowałem palnikiem, heblowałem deski, robiłem jakąś prostą elektrykę( co zostało wymuszone przez muzyczne zainteresowania...tak tu trzeba się trochę znać na elektryce by cię nie zabiło) paprałem się w korundzie i innym tałatajstwie, gilotyna itp. w brew pozorom sporo się dzięki temu nauczyłem, bo nawet łopatę trzeba umieć trzymać ale... 10zł/h? w brew pozorom to dużo. Co robię w chwili obecnej? robię za ciecia na stoczni i studiuję, bardziej w ramach hobby i rozwoju zainteresowań niż zdobycia papierka(gdzie już teraz spokojnie mogę startować do profesorów, na wykładach się nudzę bo ja już to wiem... no ale nie mam papierka więc moja wiedza jest gówno warta ) 

 

Powtarzam z uporem maniaka... wybór LO, zawodówka, technikum... nie ma żadnego znaczenia, dopiero później człowiek sobie to uświadamia. w pierw był tzw "Egzamin kompetencji"(tak wtedy to nazywali) oczywiście najważniejszy egzamin w życiu, potem test gimnazjalny...też najważniejszy w życiu, potem matura... też najważniejsza i tak do znudzenia, koniec końców to wszystko okazało się być gówno warte. Siedzę na stoczni i obserwuje, jak przychodzą magistrowie... elektrycy, mechanicy itp. po fajnych kierunkach i uczelniach... i co? a jajco, 90% odpada na starcie, bo nic nie umie, okazuje się że to co wynieśli z uczelni to ułamek promila... najlepszy był facet który chciał 5k, no a umie pan coś? w zasadzie nie ale szybko się uczę(to autentyk do dziś się z tego śmieję XD) i w tej chwili odpowiedź pracodawcy była oczywista.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Alder Idąc Twoją logiką najlepsze byłoby przyuczenie do zawodu, bo da najwięcej praktycznych umiejętności. Potem można w praktyczny sposób kopać rowy pod kanalizację za 8zł/h. Różnica jest taka, że student medycyny może kopać rowy, a kopacz rowów będzie miał problem z zostaniem doktorem. Co do wyboru szkoły, to nawet gdyby nic nie dawała, to i tak należy się porządnie zastanowić nad jej wyborem, żeby się potem nie męczyć przez kilka lat.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też, ale równie dobrze doktor może kopać rowy. Niestety by dostać się na szczyt trzeba wpierw stanąć u podnóża góry. Tak przyuczenie do zawodu jest najlepsze, bo daje praktyczne umiejętności a nie teoretyczne, teorie działają tylko w teorii i właśnie dla tego są teoriami. Czy oznacza to jednak że teoria jest beee? teoretycznie nie XD zawsze może stanowić jakiś punkt zaczepienia tylko tyle i aż tyle... zresztą pier**** nie mam siły i ochoty pisać tego samego po dziesięć razy, kto miał zrozumieć o co mi chodzi ten zrozumiał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez względu na to jakie ktoś ma zainteresowania, motywy i tak dalej, kiedy pyta mnie o wybór szkoły po gimnazjum odpowiedź mam jedną: 

  1. Nie chce ci się uczyć i od razu chcesz zacząć pracę? Idź do zawodówki. To wcale nie jest złe rozwiązanie. 
  2. Masz chęć pójścia na studia, ale masz już upatrzony konkretny zawód? Idź do technikum. 
  3. Na pewno chcesz iść na studia i nie jesteś w 100% pewny co chcesz robić? Idź do liceum. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Alder, autor wątku nie chce pracować fizycznie. A są takie zawody, gdzie bez tego nic nie wartego papierka cię nie przyjmą. Chodziłam do elitarnego liceum, teraz studiuję lekarsko-dentystyczny. Praktyki wakacyjne spędziłam w szpitalu na chirurgii ogólnej. Nie spotkałbyś tam człowieka bez studiów. To właśnie ten papierek sprawi, że pozwolą Ci tego pacjenta w ogóle ruszyć. I tak jest w wielu branżach.

 

Tak, roboty do której studiów nie trzeba, tylko skilla też miałam okazję zakosztować. Zazwyczaj poprzez pocztę pantoflową, bo ktoś potrzebował kogoś kto mu w czymś pomoże, a potem się z tego robiła oferta pracy :rainderp:.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Cytuj

Tak, roboty do której studiów nie trzeba, tylko skilla też miałam okazję zakosztować

Ja spotkałem się z taką patologią, że w niektórych restauracjach hotelowych, bez wyższego z gastronomi nie przyjmują. I to jest dość, dziwne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tuesday, February 02, 2016 at 20:07 White Hood napisał:

O tak, będzie wódka.

 

Co do tematu. Czego byś nie wybrał, to i tak nie ma różnicy. W technikum czy liceum i tak niczego się nie nauczysz. 

 

Protestuję. W moim liceum nauczyłam się naprawdę wielu rzeczy przydatnych czasem nawet w życiu codziennym. Jak się wybierze dobre liceum to i się człowiek dobrze nauczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Protestuję. W moim liceum nauczyłam się naprawdę wielu rzeczy przydatnych czasem nawet w życiu codziennym. Jak się wybierze dobre liceum to i się człowiek dobrze nauczy.

Pracujesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę powiedzieć, że licebaza, ale po liceum nie masz nic poza maturą. Bez studiów przyszłość masz... no... kiepską...
Mogę powiedzieć, że techbaza, ale będziesz narzekać, że tok nauki jest rok dłuższy niż w liceum, że uczysz się tylko przez pierwszy rok, a potem wyjebongo. Do tego jest multum innych techników wykształconych w tym samym zawodzie co Ty.
Jestem od Ciebie rok starsza, poszłam do liceum na mat-fiz z rozszerzonym angielskim i serio nie wiem co będę potem robić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu White Hood napisał:

Pracujesz?

Jednego nie mogę zrozumieć. Czemu większość z was umniejsza rolę samej edukacji w życiu człowieka. Tak jakby praca byłą sensem życia. Owszem, jest ważna, i tego nie zaprzeczam. Nie zmienia to faktu, że dobrze jest chociaż poszerzyć sobie horyzonty.

1.02.2016 at 20:10 GałoK napisał:

Witam.

Za kilka miesięcy kończę gimnazjum, a ja dalej nie wiem co ze sobą począć. Mam umówione spotkanie z doradcą zawodowym, jednak chciałbym już uszłyszeć opinie od paru innych ludzi. Tu coś o mnie: Nie nadaje się raczej do roboty fizycznej, mam jakiegoś torbiela, kolke przeponowe i kuj wie co jeszcze. Nie jestem też wygadany ani towarzyski, z czego często plącze mi się język. Na sprzęcie komputerowym się też za bardzo nie znam, gdyż mam prawdziwego brata - nolife'a który zawsze tym za mnie zajmował. Trudno mi zainteresowania wymienić. Mieszkam sobie na wsi, kiedyś coś z kolegami na dwór pograć się było, i też lubiłem sobie pobiegać, miałem w szkole dobre wyniki na długie dystanse, a teraz ogranicza się to tylko do długich spacerów(tylko w wiosnę i lato), powody już wymieniłem. Teraz niemal cały czas spędzam w domu na kompie. Mogę powiedzieć że dobrze mi w miarę idzie nauka języków, czyli bardzo dobrze po angielsku szprecham i trochę po rosyjsku(mimo że w programie mam niemiecki, to lepiej po rosyjsku mi idzie).

Ulubione przedmioty:

Angielski

Historia

WOS

Geografia

Biologia

 J.Polski(najmniej z lubianych)

Idzie coś tu doradzić? Można by informatyke poprawić ewentualnie.

Z mojej strony mogę dać następujące wskazówki:

*spotkanie z doradcą zawodowym jest przydatne. Po prostu powie ci on o twoich mocnych/słabych stronach i tyle, przecież nic ci nie narzuci.

*skoro dobrze ci idą angielski i rosyjski, proponuję liceum i profil językowy z tymi dwoma. Jeżeli tego nie znajdziesz, to ucz się niemieckiego i może samodzielnie kształć sięw rosyjskim. W tym może pomóc, ot choćby, to forum, w sensie dostarczania notatek itd. Ewentualnie korepetycje zastępujące lekcje.

*jeżeli lubisz historię i wos, a polski jakoś przeżyjesz (uwierz mi, wiele zależy od nauczyciela. Generalnie polski w liceum to praca z tekstem i teoria języka, niewiele gramatyki i ortografii) również polecam liceum na profilu tzw: "prawniczym" lub "dziennikarskim"

*generalnie powinno być coś takiego jak dni otwarte szkoły x czy y. Jeżeli będą to pójdź tam, porozmawiaj z uczniami, porozglądaj się. Pomaga.

 

Ostatnie co mogę powiedzieć, to kieruj się w wyborze egoizem, nie idź jak baran za kolegami czy koleżankami. Tu liczy się twoja przyszłość, a klasowego śmieszka lub mistera imprez sobie to CV raczej nie wpiszesz. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musisz sobie odpowiedzieć na bardzo ważne pytanie  co chce w życiu robić?,a później zacznij to robić.

Powiem tak jak chcesz to liceum to na samym liceum nie może się skończyć.

Po zawodówce masz zawód o ile będziesz miał normalne praktyki (nie to co ja :lunaderp:)

Albo jeśli lubisz angielski to może zrobić sobie drogę na filologię angielską?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Jednego nie mogę zrozumieć. Czemu większość z was umniejsza rolę samej edukacji w życiu człowieka. Tak jakby praca byłą sensem życia. Owszem, jest ważna, i tego nie zaprzeczam. Nie zmienia to faktu, że dobrze jest chociaż poszerzyć sobie horyzont

Nigdy nie umniejszałem roli edukacji w życiu człowieka, więcej, jestem jej wielkim propagatorem. Umiejętności należy szlifować, a wiedzę poszerzać. Piętnuje jednak role edukacji publicznej, gdyż widzę jej bezsens.

Dla mnie praca jest w dużej części sensem życia. Jednak nie jako małpeczka za biurkiem, o nie.... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dużo osób z klasy do technikum na mechanika idzie. Mnie tam też próbowali wyciągnąć, ale nimo tak łatwo, wybiore sam. 

 

Ktoś coś pisał żeby nie wybierać najbliższej szkoły. A to nie wiedziałem że dana szkoła to od razu najgorszy crap dlatego że Gałok mieszka w pobliżu. 

Edited by GałoK

Share this post


Link to post
Share on other sites
godzinę temu GałoK napisał:

Ktoś coś pisał żeby nie wybierać najbliższej szkoły. A to nie wiedziałem że dana szkoła to od razu najgorszy crap dlatego że Gałok mieszka w pobliżu. 

 

Nie mówimy, żebyś nie brał najbliższej, ale warto wziąć pewien argument pod uwagę. Chcesz mieć nauczycieli, którzy dadzą ci wiedzę, czy takich, którzy mają gdzieś przedmiot? Pogadaj z uczniami z liceów i popytaj o nauczycieli i o samą szkołę, żeby nie było później tak, że do matury będziesz musiał przerabiać większość rzeczy sam, bo nauczyciele są do kitu. Dobrzy nauczyciele dadzą Ci wiedzę i nie będziesz musiał aż tak się uczyć do matury.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...