Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
SPHRAX

[Dyskusja] Czy losowość jest tylko iluzją?

Recommended Posts

Wczoraj wieczorem, kiedy wyszedłem z psem, natknęła mnie taka myśl:

 

Załóżmy, że rzucasz monetą. Mamy 50% szans na orła i 50% na reszkę. Wydaje się, że to, co wypadnie jest całkowicie losowe. Jednakże, czy tak jest na pewno? Przeanalizujmy przykład z monetą: Na monetę w momencie rzucenia działają różne siły: mięśni osoby rzucającej, wiatr, opór powietrza, grawitacja Ziemi i innych ciał niebieskich. Nie wiemy, co wypadnie, gdyż nie jesteśmy w stanie przetworzyć tyle danych. Jednakże, gdyby zbudować superkomputer (znacznie większy od tych superkomputerów, które mamy teraz), to można by analizować te wszystkie czynniki i obliczyć, czy wypadnie orzeł czy reszka. Albo taki komputer mógłby wyliczyć, jakie liczby będą w Lotto. Tę teorię można połączyć z efektem motyla, gdzie ruch skrzydeł motyla może (ale nie musi) wpłynąć na ostateczny wynik losowania.

 

Co o tym myślicie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam tylko jedno pytanie. Po co? Może tego nie widać, ale filozofia to jedna z największych chorób ludzkości. Ona to proste prawdy zmienia w skomplikowane teorie których nie da się zweryfikować. Wszystko jest iluzją mówi filozofia, a logika wesoło odpowiada To się rozbiegnij i w ścianę wbiegnij. 

Wszystko jest zależne od decyzji, a coś takiego jak przypadek nie istnieje. Losowość którą opisujesz jest zjawiskiem działającym na przedmioty materialne. Oczywistym jest, że różne siły będą różne na nie oddziaływać. Matematyk powie ci, że szansa wyrzucenia 4 na sześciobocznej kostce wynosi 1/6, czy coś takiego. Ja natomiast powiem ci, że wynosi 1/2, wypadnie albo nie.

 

Pytanie jest, czy za pomocą takiego komputera można byłoby przewidywać co się stanie na wolnym rynku. Nie wiem jak potężny musiałby być taki komputer. Wiem natomiast, że kiedy matematycy oddziaływają na rynek  dzieją się rzeczy straszne.

Proste porównanie Szkoła nowojorska i szkoła austriacka.  

Szkoła nowojorska - dużo wyliczeń, kosmiczne matematyczne wzory i co? I nie umieją przewidzieć załamania się rynku przed samą eksplozją bański spekulacyjnej.

A szkoła austriacka? Po prostu logika.

  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
godzinę temu SPHRAX napisał:

Wczoraj wieczorem, kiedy wyszedłem z psem, natknęła mnie taka myśl:

 

Załóżmy, że rzucasz monetą. Mamy 50% szans na orła i 50% na reszkę. Wydaje się, że to, co wypadnie jest całkowicie losowe. Jednakże, czy tak jest na pewno? Przeanalizujmy przykład z monetą: Na monetę w momencie rzucenia działają różne siły: mięśni osoby rzucającej, wiatr, opór powietrza, grawitacja Ziemi i innych ciał niebieskich. Nie wiemy, co wypadnie, gdyż nie jesteśmy w stanie przetworzyć tyle danych. Jednakże, gdyby zbudować superkomputer (znacznie większy od tych superkomputerów, które mamy teraz), to można by analizować te wszystkie czynniki i obliczyć, czy wypadnie orzeł czy reszka. Albo taki komputer mógłby wyliczyć, jakie liczby będą w Lotto. Tę teorię można połączyć z efektem motyla, gdzie ruch skrzydeł motyla może (ale nie musi) wpłynąć na ostateczny wynik losowania.

 

Co o tym myślicie?

Cóż. Rzeczywiście nie jest tajemnicą, że tego typu rzeczy da się wyliczać, podejrzewałbym wręcz, że Twój smartfon by bez problemu wyliczył wynik rzutu monetą. Jedyne co się tam liczy, to opór powietrza, pęd i moment pędu monety. Z tego wyjdzie Ci poprawny wynik, pewnie z dokładnością do ok. 500 niezakłóconych rzutów.

Prawdziwa losowość wchodzi do życia w fizyce kwantowej. Tam jest ona postulatem i twierdzeniem matematycznym (zasada nieoznaczoności Heisenberga jest twierdzeniem matematycznym, nie prawem fizyki). Więc jest faktem, czymś idealnie losowym i nieobliczalnym. Jedyne co potrafimy obliczyć, to prawdopodobieństwo.

 

godzinę temu White Hood napisał:

Ja mam tylko jedno pytanie. Po co? Może tego nie widać, ale filozofia to jedna z największych chorób ludzkości. Ona to proste prawdy zmienia w skomplikowane teorie których nie da się zweryfikować. Wszystko jest iluzją mówi filozofia, a logika wesoło odpowiada To się rozbiegnij i w ścianę wbiegnij. 

Wszystko jest zależne od decyzji, a coś takiego jak przypadek nie istnieje. Losowość którą opisujesz jest zjawiskiem działającym na przedmioty materialne. Oczywistym jest, że różne siły będą różne na nie oddziaływać. Matematyk powie ci, że szansa wyrzucenia 4 na sześciobocznej kostce wynosi 1/6, czy coś takiego. Ja natomiast powiem ci, że wynosi 1/2, wypadnie albo nie.

 

Pytanie jest, czy za pomocą takiego komputera można byłoby przewidywać co się stanie na wolnym rynku. Nie wiem jak potężny musiałby być taki komputer. Wiem natomiast, że kiedy matematycy oddziaływają na rynek  dzieją się rzeczy straszne.

Proste porównanie Szkoła nowojorska i szkoła austriacka.  

Szkoła nowojorska - dużo wyliczeń, kosmiczne matematyczne wzory i co? I nie umieją przewidzieć załamania się rynku przed samą eksplozją bański spekulacyjnej.

A szkoła austriacka? Po prostu logika.

Strawman

 

Co do kostki, proponuję taki zakład: Rzucamy 240 razy kostką do gry i zliczamy ile razy wypadnie czwórka. Jeżeli wynik będzie bliższy 120 niż 40, kupuję Ci piwo, jak będzie bliżej 40 niż 120, Ty kupujesz mi. Niezły porter bałtycki mi wystarczy.

W skrócie: Twoje rozumienie statystyki matematycznej jest ubogie. Próba umniejszania jej wartości w naszej cywilizacji jest absolutnie pozbawiona sensu, jako że każdy jej element jest związany ze statystyką. Widzisz, że coś ma czerwony kolor? Tylko dlatego, że statystycznie szansa odbicia czerwonego fotonu jest większa niż szansa odbicia zielonego. Wszystko co jest we współczesnej nauce, jest oparte o statystykę : chemia, biologia, psychologia, informatyka, fizyka czy ekonomia. Samoloty latają? Cóż, dzięki termodynamice i fizyce płynów opartej na fizyce statystycznej. Elektrownie atomowe działają? Hasze dobrze chronią Twoje hasła? Wszystko jest statystyką. Cokolwiek robisz, dzieje się tak statystycznie. Gdyby uproszczenia tworzone dzięki statystyce przez nasz mózg, nie umielibyśmy chodzić. Mózg przecież nie wylicza dokładnie położenia każdego atomu Twojego ciała. Jedynie statystycznie go przybliża.

Statystyka jest jedynym sensownym sposobem opisu rzeczywistości.

 

Szkoła austriacka to bełkot. To jest bliższe filozofii niż nauce. "Użycie logiki" to w większości coraz głębsze wpadanie w błędy poznawcze. Aż mi się parówkoweczkowa trauma przypomniała (ta w wykonaniu Korwina).

Szkoła Nowojorska nie zajmuje się przewidywaniem tego co się stanie na rynku, bo to jest niemożliwe, tylko przewidywaniem efektów bardziej mikroskopowych. I, cóż, oparte na szkole nowojorskiej algorytmy komputerowe grają na giełdzie od dawna - i jako że grają nadal, można podejrzewać że jest to opłacalne, tzn. grają dobrze. Tzn. że szkoła nowojorska jednak działa.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Co do kostki, proponuję taki zakład: Rzucamy 240 razy kostką do gry i zliczamy ile razy wypadnie czwórka. Jeżeli wynik będzie bliższy 120 niż 40, kupuję Ci piwo, jak będzie bliżej 40 niż 120, Ty kupujesz mi. Niezły porter bałtycki mi wystarczy.

Używamy kostki fizycznej czy cyfrowej?

 

Cytuj

 

Szkoła austriacka to bełkot. To jest bliższe filozofii niż nauce. "Użycie logiki" to w większości coraz głębsze wpadanie w błędy poznawcze. Aż mi się parówkoweczkowa trauma przypomniała (ta w wykonaniu Korwina).

Szkoła Nowojorska nie zajmuje się przewidywaniem tego co się stanie na rynku, bo to jest niemożliwe, tylko przewidywaniem efektów bardziej mikroskopowych. I, cóż, oparte na szkole nowojorskiej algorytmy komputerowe grają na giełdzie od dawna - i jako że grają nadal, można podejrzewać że jest to opłacalne, tzn. grają dobrze. Tzn. że szkoła nowojorska jednak działa.

 

Naukowy bełkot, który dział w rzeczywistości.
 

Cytuj

 

Szkoła Nowojorska nie zajmuje się przewidywaniem tego co się stanie na rynku, bo to jest niemożliwe

 

A szkoła austriacka jakoś sobie poradziła, no patrz pan. I zajmuje się, zajmuje. Głównie zajmuje się makroekonomią. I to Austriacy nie skupiają się na przewidywaniu przyszłych wydarzeń.

 

Cytuj

I, cóż, oparte na szkole nowojorskiej algorytmy komputerowe grają na giełdzie od dawna - i jako że grają nadal, można podejrzewać że jest to opłacalne, tzn. grają dobrze. Tzn. że szkoła nowojorska jednak działa.

Najlepsi gracze, nie korzystają z algorytmów, ale przewidywań.

Wiem natomiast, że szkoły publiczne bardzo chętnie wykładają szkołę nowojorską, a prywatne szkoły - austriacka. Tylko, że w takim ASBIRO wykładają praktycy, a na uniwerkach teoretycy.

Cytuj

 

Szkoła austriacka to bełkot.

 

Zobaczmy co mówi historia.

Mises przewidział wielki kryzys 1929 w swojej książce z 1928

Rothbard przewidział kryzys savings & loan 1986 

Bańka internetowa 2000 rok

Bańka w nieruchomościach z 2008 była przewidziana w 2003 przez Ron Paul'a.

 

 

Przed wielkim kryzysem Keynesiści twierdzili, że to nowa era dobrobytu, bańki internetowej też nie dostrzegli. Właściwie to oni prawie niczego nie dostrzegali.

2007 rok, Keynesiści mówią jest dobrze, będzie lepiej, Austriacy ostrzegają, że będzie kryzys. Rok później kryzys.

A najgorszy jest pieniądz fiducjarny. Nawet w teraz w USA ustala się rynek na podstawie teorii nowojorskiej. I co? I dupa blada, kraj upada.

Teoria cyklu koniunkturalnego.

Edited by White Hood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Logika jest nie logiczna, na szczęście mamy logicznego boga i inne logiczne rzeczy które w sposób jednoznaczny i logiczny zadają kłam kłamliwej filozofii! no i mamy monety...i liczby którymi z umiłowaniem opisujemy świat, czasem ze zbyt dużym jak mi się wydaje...czy losowość jest iluzją? a czy twój mózg robi cię w uja 24h/24h, przez 365 dni w roku?(czekam na oburzonych) a jeśli iluzją nie jest? to czym? bogiem? gwiazdą śmierci? ciemną materią? jeśli tak to czy mamy wolną wole? czym ona jest? czy świat jest iluzją symulacją? cholera wie...ale jak wiemy tego typu dywagacje są pozbawione sensu... ta lepiej trzepać i drzeć ryja ki to świat zjebany, też tak można...nie wiem, co kto lubi, tak czy srak, idę się napić yo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzut monetą nie jest w pełni losowy, ale wystarczająco, żeby na co dzień nie miało to dla nas znaczenia. To samo tyczy się wyników z maszyn losujących.

 

@Alder Bełkot ma to do siebie, że ciężko znaleźć w nim punkt zaczepienia, ale ja spróbuję.

 

17 minut temu Alder napisał:

a czy twój mózg robi cię w uja 24h/24h, przez 365 dni w roku?

Ma ograniczone zdolności poznawcze, więc pewne rzeczy postrzegamy nieco inaczej, niż powinniśmy.

 

24 minuty temu Alder napisał:

 a jeśli iluzją nie jest? to czym? bogiem? gwiazdą śmierci? ciemną materią? jeśli tak to czy mamy wolną wole? czym ona jest? czy świat jest iluzją symulacją? cholera wie...ale jak wiemy tego typu dywagacje są pozbawione sensu...

W takiej formie jakiekolwiek rozważania są pozbawione sensu.

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...