wopybookLight46

[gra] Jak powstała Equestria

Recommended Posts

-Łóżka nie potrzebne? A to czemu? -Zapytał Light, kompletnie nie zwracając uwagi na nic innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

-Equestria bezpieczna więc możemy wracać do naszego ''centrum zarządzania'' czyli do mapy na okrągłym stole żeby móc dalej podróżować w czasie- odpowiedział Holi opierając się o stół, który nagle zmienił się na ten z interaktywną mapą trójwymiarową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

-Faktycznie, jakimś cudem wymknęło mi się to z głowy, uhh.. za dużo się osatnio działo.- Powiedział widocznie zmieszany Light

Edytowano przez Zira

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

-Ale zanim to nastąpi to najpierw inicjacja. Busma Michalski...-odwrócił się i zdębiał- ...i Moonlight? Co ty tu robisz?... W sumie to nieważne. Ale za dużo już wiesz, więc nie można ciebie tak po prostu puścić. Kto jest za tym żeby ją wcielić do ligi?- zapytał pozostałych.

Edytowano przez wopybookLight46

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Busma stanął na baczność, po czym zakrzyknął. - Ja jestem za! Będzie raźniej, a Moonlight to równy gość. - powiedział uśmiechając się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem za~ Powiedział Light cichym głosem, rozglądając się w różnych kierunkach 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

-No to witam Moonlight jako nową członkinię!- powiedział ucieszony. -A teraz ważne pytanie, bo my nie mieliśmy własnych znaczków więc nie było problemu, ale wy już swoje macie. Dlatego pytam, czy chcecie swoje znaczki zachować i mieć drugie, czy nie czujecie przywiązania i możecie się ich łatwo pozbyć ze spokojnym sumieniem?- zapytał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Holi pominął chyba nieprzytomną Moonlight (to pewnie od tych wrażeń) i przystąpił do ceremonialnej podmiany znaczków. Podszedł do Busmy i jednym machnięciem starł kopytem znaczek z jego boku, a drugim machnięciem stworzył nowy, tarcza podzielona na pół w pionie, na jednej połowie biały księżyc na ciemnoniebieskim tle, a na drugiej słońce na białym. Następnie podszedł do wciąż nieprzytomnej Moonlight. Pomachał jej przed oczami przednią nogą ale nic się nie stało, dalej zamyślona, więc tylko wzruszył ramionami i podszedł do jej boku i zrobił to samo z jej znaczkiem.

-Ok!- przyklasnął kopytami i się uśmiechnął -No to możemy stąd spadać. Cyż nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nic nas tu już chyba nie trzyma, prawda? ~Powiedział wyraźnie znudzony Light

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

-Dzięki- uśmiechnął się do Busmy i podszedł do stołu, siadając na jednym z kryształowych tronów wychodzących kolejno jeden za drugim z ziemi.

-Siadajcie- Holi zaprosił resztę kucyków, a świat zaczął z jednej strony znikać.

-A, zanim zapomnę. Silver i Moonlight niech sobie odpoczną aż wrócą do poprzedniego stanu psychicznego- powiedział gdy już cały świat znikł a wszędzie zapanował mrok międzyczasoprzestrzenny.

-No dobrze, to zobaczmy, co nam dalej mapa pokaże...- głośno pomyślał i zaczął intensywnie obserwować mapę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Elementy na mapie zaczęły się ruszać, obok zamku wyrastały małe domki, a nad zamkiem rozrastała się fabryka pogody zrobiona z chmur. Z czasem przy tej fabryce zaczęto budowę mieszkań, aż powstało miast i mapa wyświetliła nad nim napis "Clausdale". Następnie deszcz wypłukał resztki paliwa z kapsuły do starego, opuszczonego miasta. Gdy pył Split Horse'a spotkał się z magicznym paliwem z kapsuły, powstało coś na kształt kucyka, tylko że czarne, gnijące i brzydkie. To coś zaczęło przebudowywać miasto na coś przypominające gniazdo termitów z czarnego materiału pełnego dziur. Potem to coś złożyło jaja i w taki sposób się rozmnażało. Tym czasem w zamku, Celestyna i Lunar "dostali od bociana" dwie córeczki. Od czasu do czasu jakiś kucyk decydował się na przeprowadzkę i osadzając się na wybranych terenach, zakładał nową miejscowość i tak na mapie pojawiły się kolejne napisy: Manehattan, Fillydelphia, Saddle Arabia, Las Pegasus, Baltimare, Yanhoover, Appleloosa i inne mniejsze wsie. Lunar z Celestyną kopnął w kalendarz przez zdradę i tron objeły ich córki: Luna i Celestia, ale chwilę potem zostały zdetronizowane przez jakiegoś wariata przedstawiającego się jako Discord. Holi przestaje patrzeć w mapę.

-Trzeba będzie tego pana uciszyć. Jakieś sugestie?- patrzy to na Busme to na Lighta z kamiennym wyrazem twarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

-..., nie spodziewałem się takiej propozycji, takiej prostej, a za razem tak niebezpiecznej. Ja myślałem żeby pomóc Celestii i Lunie, by go pokonały.- Holi powiedział po chwili milczenia zdziwiony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No widzisz, dlatego jest Nas parę osób,mój drogi przyjacielu :) Każdy patrzy ze swojej perspektywy i wnosi nowe pomysło ;) - Odpowiedział Busma klepiąc towarzysza po głowie, jakby był małym źrebięciem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

-A ja to myślę że próba zaprzyjaźnienia się z nim będzie stratą czasu, trzeba znaleźć sposób by, jak to określiłeś go "uciszyć" - Powiedział Light ze spokojem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

-Czyli przegłosowane- powiedział i podniósł kopyto do góry. -Drzewo Harmonii, czerwona kartka dla Discorda!- uderza kopytem w miejsce gdzie zostało zakopane drzewo harmonii. Obok powstaje pęknięcie, odkrywające to drzewo. Luna i Celestia idą w stronę pęknięcia i wychodzą z kolorowymi kryształkami.

-O ho, idzie lanie. Szykuj się Discord!- stuka kopytami podkowę o podkowę. -Oglądamy walkę z bliska, czy pominąć?-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

-Wreszcie jakaś rozrywka, to mi się podoba. -zaśmiał się Light. -Oglądamy z bliska-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

- Oh... no ok, skoro taka Wasza wola. - Zaczyna Busma.
- Będzie jadka! - Dodaje w następnej chwili - Walka, Walka, walka! yaaay :D - śmieje się do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mapa przestaje pokazywać całą Equestrię tylko przybliżony fragment z Luną i Celestią na środku. Dwa alikorny stawiają czoła różnym wytworom Discorda i w końcu zbliżają się do źródła tego chaosu.

-Jesteś pewna, że dzięki temu pokonamy Discorda?- Luna zapytała niepewna siebie.

-To nasza jedyna szansa. Z resztą, to coś pochodzi od drzewa harmonii, więc musi być potężne. Rodzice mówili, że to drzewo ich stworzyło, a drzewo zasadził jeden z najstarszych kucyków- powiedziała Celestia.

-Ta, ciekawe co się stało z Equestriańską Ligą.-

-Może umarli ze starości.-

-Po czterdziestce? Starswirl Brodaty ma czterdzieści lat i trzyma się świetnie, tylko broda mu urosła.-

Dotarli do Discorda

-No proszę, proszę, kogo my tu mamy- powiedział zdziwiony Discord.

-Poddaj się Discord! Twój czas panowania minął!- Krzyknęła Luna.

-Mój czas?- zaśmiał się. -Wy chyba nie wiecie, kim ja jestem. Jam jest Discord, władca dysharmonii i chaosu! Dla mnie nie ma czasu! Sama zobacz- ogłosił to z radością i wyciągnął z kieszeni klepsydrę w której piasek przesypywał się w górę i w dół, oraz zegar w którym wskazówki obracały się w przeciwnych do siebie kierunkach. Celestia i Luna wydawały się nie reagować na jego żarty, tylko miny im spoważniały.

-Jaka powaga, szkoda że nie widzicie swoich twarzy, bo są naprawdę śmieszne- znów się zaśmiał. Celestia wyciąga klejnoty harmonii.

-A co wy tu macie?- skupia się na klejnotach.

-Twoja zguba, Discord. Zaraz cię pokonamy- powiedziała Celestia.

-A wy dalej swoje. Jesteście zabawni, więc potraktuję was ulgowo- wyciąga szklankę z płynną czekoladą i wypija z niej szkło, po czym wyrzuca resztę za siebie która po chwili wybucha, potem wyciera usta skradzionym ogonem Celestii. Celestia ogląda się za siebie i widząc brak ogona, otwiera szeroko oczy z zaskoczenia. Po chwili z powagą znów patrzy z Luna na Discorda, klejnoty zaczynają się obracać wokół alikornów.

-Ale za nim wsadzę was do niewoli, macie swoje pięć minut. Proszę bardzo, pokonujcie mnie- siada na tronie i się głośno śmieje. Z klejnotów wylatuje tęcza i uderzając Discorda, zamienia go w kamień. Holi zatrzymuje czas.

-Hah! Tylko tyle? Tak poprostu? W kamień?- rozkłada kopyta z niedowierzaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się