Sun

Past Sins dodruk i wydanie opowiadan pobocznych

154 posty w tym temacie

Czyli to też będzie w składzie opowiadań :) nie byłem pewny ;P

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu Manfo12 napisał:

Czyli to też będzie w składzie opowiadań :) nie byłem pewny ;P

Będzie. Nie po to się spinam by jak najszybciej to skończyć, by to zbyt małe na samodzielną ksiązke opowiadanie kisiło się w dziale. 

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
godzinę temu Manfo12 napisał:

Dobra. Nie ma co się poddawać mam zupełnie nowy koncept. Mam nadzieje, że się spodoba ;)

  Pokaż ukrytą zawartość

57e7ef7993b28_nowanowszaokadkazopisem.jp

Tak, zainspirowały mnie prace wyżej :P

Ugh... EDYTUJ poprzedni post, przenieś zawartość tego... i zapisz, a ten USUŃ :( Nie powinno się doubla robić i to w dodatku przed 24 godzinami od poprzedniego :(

godzinę temu Manfo12 napisał:

Dobra. Nie ma co się poddawać mam zupełnie nowy koncept. Mam nadzieje, że się spodoba ;)

  Ukryj zawartość

57e7ef7993b28_nowanowszaokadkazopisem.jp

Tak, zainspirowały mnie prace wyżej :P

Zapomniałeś o Glimpses :D

Edytowano przez Accurate Accu Memory
0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
19.09.2016 at 21:29 Sun napisał:

A wiesz @ziolo565 ile przede mną roboty? To jest najmniej przyjemna rzecz w tym wszystkim (choć i tak jak się patrzy z perspektywy czasu, to jest przyjemna). Ktoś przecież musi spakować taki stos:

  Pokaż ukrytą zawartość

past_sins_by_93sun-d8e0jh0.png

pierwsze wydanie. Teraz będzie pewnie więcej.

Cóż, zrobi się. Skoro powiedziałem A, to musze powiedzieć B i przebić wynik kryształowego. 

torchę tego dużo  ale na święta dobre właśnie się zagłębiam w kryształowe na które w przyszłości przyjdzie pora i może i to zamówić ale w przyszłości 

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu ziolo565 napisał:

torchę tego dużo  ale na święta dobre właśnie się zagłębiam w kryształowe na które w przyszłości przyjdzie pora i może i to zamówić ale w przyszłości 

63 książki (z czego jedna źle oklejona, wiec wyleciała na śmietnik). Tym razem przewiduje około 25 past sinsów i może 50 opowiadań, bo się ludzie nie chcą zgłaszać. Na szczęście zrobi się jeszcze kilka reklam, to powinno ruszyć. 

1

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu Sun napisał:

63 książki (z czego jedna źle oklejona, wiec wyleciała na śmietnik). Tym razem przewiduje około 25 past sinsów i może 50 opowiadań, bo się ludzie nie chcą zgłaszać. Na szczęście zrobi się jeszcze kilka reklam, to powinno ruszyć. 

no ja narazie czekam na hajsy i najprawdopodobniej przelew będzie bo sobie schęcią przeczytam to w jednej książce a nie z telefonu

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Uwaga, pragnę poinformować, że termin zbierania zamówień został wydłużony o tydzień (do 16.11.2016), co zostało juz zaktualizowane w pierwszym poście. Jednocześnie informuję, że okładka do opowiadań pobocznych została wybrana i niedługo przejdzie ostatnie poprawki przygotowujące do konwersji na CMYK

Skontaktowałem się z autorami grafik i czekam na udzielenie zgody. Jak się nie uda, będziemy myśleć dalej.

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

W ramach ciekawostki (chyba), powiem, że mamy reklamę na YT

 

Spoiler

 

 

 

Nie gwarantuję, że jest dobra, ale zawsze coś. 

1

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
22.10.2016 at 22:19 Sun napisał:

W ramach ciekawostki (chyba), powiem, że mamy reklamę na YT

 

  Pokaż ukrytą zawartość

 

 

 

Nie gwarantuję, że jest dobra, ale zawsze coś. 

Jak dla mnie tak samo dobra, jak inne wasze reklamy :) Czemu się "martwisz"?

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu Accurate Accu Memory napisał:

Jak dla mnie tak samo dobra, jak inne wasze reklamy :) Czemu się "martwisz"?

To elementarne, mój drogi Accu. Po pierwsze, mój głos nie jest specjalnie lubiany przez radio, a po drugie nie posiadam żadnego talentu w tej kwestii, co z resztą słychać. 

Przy okazji, warto też wspomnieć, że poprawki w tekście idą pełną parą, a autorzy grafik z czytajacą Nyx i z tą tarczą nie zgłaszali przeciwwskazań do wykorzystania tychże obrazków, więc niedługo (powiedzmy, że po pierwszym listopada) przedstawię gotową okładkę, bazującą na projekcie Wanheima (simple). I to on otrzyma 10zł zniżki na zakup opowiadań pobocznych.

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Jednak któryś z moich projektów przeszedł. :)

Jeśli chcesz i w jakikolwiek sposób ułatwi ci to robotę, to mógłbym ci podesłać pliki .xcf (projekt ustawiony na 200 dpi).

 

Aha, i za zniżkę dziękuję, ale opowiadaniami nie jestem zainteresowany. Projekt przygotowałem czysto 4fun.

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu Wanaheim napisał:

Aha, i za zniżkę dziękuję, ale opowiadaniami nie jestem zainteresowany. Projekt przygotowałem czysto 4fun.

Czysto Altruistycznie? To się chwali :) Żadko można spotkać taką akcję, serio.

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
21 godziny temu Wanaheim napisał:

Jednak któryś z moich projektów przeszedł. :)

Jeśli chcesz i w jakikolwiek sposób ułatwi ci to robotę, to mógłbym ci podesłać pliki .xcf (projekt ustawiony na 200 dpi).

 

Aha, i za zniżkę dziękuję, ale opowiadaniami nie jestem zainteresowany. Projekt przygotowałem czysto 4fun.

Poprosiłbym projekt simple 1 (ten, z czytającą Nyx)

I jestem wdzieczny za taką, bezinteresowną pomoc. Skoro nie interesuje cię zniżka, to niech ci chociaż los wynagrodzi.

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Hm... książkowe wydanie fanowskiego utworu... ten fandom ciągle mnie zaskakuje(i cieszę, się że tym razem tak jak zwykle jest to pozytywne zaskoczenie), nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałem. I to w dodatku zasadniczo najlepszego utworu jaki kiedykolwiek czytałem. W ogóle, nie tylko wśród literatury fanowskiej. Serio, aż tak podobało mi się Past Sins, po prostu arcydzieło. Taka piękna, taka głęboka opowieść... a pomyśleć, że na początku byłem sceptyczny jak ktoś mi to polecił. Historie dodatkowe również genialnie się czytało(choć akurat Przebłyski(czyli "Glimpses") jeszcze nie przeczytałem... o ich przetłumaczeniu w sumie też dowiedziałem się w sumie nie dawno, a nie widząc linku do tłumaczenia na pierwszej stronie głównego tematu nawet rozważałem samodzielne przetłumaczenie tego). 

 

Ale choć powiedziałem, że to arcydzieło to jednak była jedna rzecz, która mi dość mocno przeszkadzała podczas tłumaczenia. Chodzi mi konkretnie o te pewne niezgodności z oficjalnym polskim tłumaczeniem, np "pegazorożce" zamiast "alikornów"(zasadniczo pegazorożce byłyby moim zdaniem świetnym tłumaczeniem, gdyby alikorny były po prostu skrzydlatymi jednorożcami, ale są przecież czymś znacznie więcej, tak więc powinny mieć własną orginalną nazwę, a więc "alirkon" jest lepsze), "Akry Słodkich Jabłek" zamiast "Farmy Sweet Apple", czy najgorsze ze wszystkiego "Changelingi" zamiast "Podmieńców"(no choć to na szczęście tylko w jednej historii pobocznej). Co prawda widziałem, że w opowiadaniach pobocznych zostało to częściowo poprawione, ale jednak nadal niektóre rzeczy się zdarzały. Stąd moje pytanie - czy ta wersja wydana drukiem będzie właśnie dostosowana do polskiego tłumaczenia(czyli, czy wszystkie nazwy pojawiające się w oryginalnym MLP zostaną przetłumaczone zgodnie z oficjalnym tłumaczeniem?)? 

Bo zasadniczo to jest jedyna kwestia, która sprawia, że waham się nad tym czy to kupić, czy nie. Gdyby była to wersja dostosowana do polskiego tłumaczenia to bym się nie zastanawiał i z pewnością kupił obydwa(nawet jeśli 25/30zł wydaje mi się ceną jednak dość drogą jak na produkt fanowski... ale jak taniej się nie da... cóż rozumiem. Choć w sumie do dla takiego opowiadania i tak warto... żeby jeszcze tylko było bez tych dziwnych tłumaczeń niektórych nazw...), a tak to mam wątpliwości czy kupować, czy nie... choć jakbym kupował to jedno mogę powiedzieć na bank - wtedy obydwie książki. 

 

No i średnio podoba mi się to nie tłumaczenie tytułów. O ile w wypadku głównej serii potrafię zrozumieć, szczególnie, że niekoniecznie tak łatwo dobrać w tym wypadku formę tłumaczenia(w końcu można to przetłumaczyć jako "Przeszłe/Dawne/Minione Grzechy", czy "Grzechy Przeszłości" a każda forma ma nieco inny wydźwięk), no ale w wypadku opowiadań pobocznych tytuły są dość oczywiste do przetłumaczenia("Pierwsze godziny", "Nightmare czy Nyx", "Drobiazgi", "Zimowe Dzwony", "Droga do domu" i "Przebłyski"). Czy może jednak się mylę i zostaną one w książkowym wydaniu opublikowane pod polskimi tytułami? Nie ukrywam, że bardzo by mnie to cieszyło...

 

I czy faktycznie chcesz odebrać LumberJackowi jego genialny rosyjski(a przynajmniej mi on wydawał się rosyjski) akcent? To była jedna z tych rzeczy, która naprawdę bardzo mi się w tej postaci podobała! To było coś co czyniło tą postać naprawdę wyjątkową(no nie była to może jedyna taka rzecz, ale ta najmocniej się odznaczała). Moim zdaniem wciąż wszystkie słowa były na tyle podobne do polskich, że zrozumienie go nie powinno stanowić problemu. Nie było to problemem dla mnie, ani dla mojego młodszego(10 letniego) brata. A jeśli naprawdę miałoby to stanowić kłopot to chyba lepiej byłoby tą jego mowę wyjaśnić w postaci przypisów, a nie zmieniać. 

Ostatecznie widziałem kiedyś nawet opowiadania w których niektóre postacie wypowiadały się czasem kompletnie po innych językach niż polski(i nawet nie były one słowiańskie), a nie było to nijak tłumaczone... tak więc tym bardziej ta jedynie stylizowana na rosyjską mowa LumberJacka nie powinna być zmieniona moim zdaniem. 

Wiem, może i za późno to piszę, ale... dopiero niedawno dowiedziałem się o samym projekcie.

 

A co do okładki - o ile wolno mi się wypowiedzieć - to uważam, że faktycznie ta z czytającą Nyx w wersji "simple" najlepsza. Choć trochę szkoda braku znaczka na grzbiecie obecnego w projekcie od Manfo. No i trochę szkoda, że grafika z głównego tematu nie została wykorzystana na okładkę. 

Aha i wcale tak źle w tej reklamie nie wyszedłeś. Ja kiedyś występowałem w pewnym fanowskim radiu i wypadłem znacznie gorzej. 

Edytowano przez Lyokoheros
0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu Lyokoheros napisał:

Hm... książkowe wydanie fanowskiego utworu... ten fandom ciągle mnie zaskakuje(i cieszę, się że tym razem tak jak zwykle jest to pozytywne zaskoczenie), nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałem. I to w dodatku zasadniczo najlepszego utworu jaki kiedykolwiek czytałem. W ogóle, nie tylko wśród literatury fanowskiej. Serio, aż tak podobało mi się Past Sins, po prostu arcydzieło. Taka piękna, taka głęboka opowieść... a pomyśleć, że na początku byłem sceptyczny jak ktoś mi to polecił. Historie dodatkowe również genialnie się czytało(choć akurat Przebłyski(czyli "Glimpses") jeszcze nie przeczytałem... o ich przetłumaczeniu w sumie też dowiedziałem się w sumie nie dawno, a nie widząc linku do tłumaczenia na pierwszej stronie głównego tematu nawet rozważałem samodzielne przetłumaczenie tego). 

Musisz albo być krótko w fandomie, albo omijac bardzo wiele stron. To nie jest pierwsza, tego typu akcja (nie chodzi nawet o Past Sinsy, które idą po raz trzeci). Poza Past Sinsami wyszły jeszcze: Antropologia, Equetrip i kryształowe oblężenie (niedługo będzie wydany tom 2, oraz dodruk 1 tomu kryształowego oblężenia). Był jeszcze Crisis Equestria, tom 1, ale to już nie moja sprawka.

Nie wiem też, czy akurat uznawać Past Sinsy za arcydzieło. To dobra fanfikcja, ale nie przesadzajmy.

 

10 godzin temu Lyokoheros napisał:

 

Ale choć powiedziałem, że to arcydzieło to jednak była jedna rzecz, która mi dość mocno przeszkadzała podczas tłumaczenia. Chodzi mi konkretnie o te pewne niezgodności z oficjalnym polskim tłumaczeniem, np "pegazorożce" zamiast "alikornów"(zasadniczo pegazorożce byłyby moim zdaniem świetnym tłumaczeniem, gdyby alikorny były po prostu skrzydlatymi jednorożcami, ale są przecież czymś znacznie więcej, tak więc powinny mieć własną orginalną nazwę, a więc "alirkon" jest lepsze), "Akry Słodkich Jabłek" zamiast "Farmy Sweet Apple", czy najgorsze ze wszystkiego "Changelingi" zamiast "Podmieńców"(no choć to na szczęście tylko w jednej historii pobocznej). Co prawda widziałem, że w opowiadaniach pobocznych zostało to częściowo poprawione, ale jednak nadal niektóre rzeczy się zdarzały. Stąd moje pytanie - czy ta wersja wydana drukiem będzie właśnie dostosowana do polskiego tłumaczenia(czyli, czy wszystkie nazwy pojawiające się w oryginalnym MLP zostaną przetłumaczone zgodnie z oficjalnym tłumaczeniem?)? 

Bo zasadniczo to jest jedyna kwestia, która sprawia, że waham się nad tym czy to kupić, czy nie. Gdyby była to wersja dostosowana do polskiego tłumaczenia to bym się nie zastanawiał i z pewnością kupił obydwa(nawet jeśli 25/30zł wydaje mi się ceną jednak dość drogą jak na produkt fanowski... ale jak taniej się nie da... cóż rozumiem. Choć w sumie do dla takiego opowiadania i tak warto... żeby jeszcze tylko było bez tych dziwnych tłumaczeń niektórych nazw...), a tak to mam wątpliwości czy kupować, czy nie... choć jakbym kupował to jedno mogę powiedzieć na bank - wtedy obydwie książki. 

 

Tłumaczenie jest częściowo dostosowane. będą podmieńce i będą alikorny, ale co do akrów słodkich jabłek i diamentowych psów, to tu akurat chyba zostanie, jak jest (czyli bez polskiego tłumaczenia). Polskiwe tłumaczenie nie jest idealne (,,Jesteś alikornem? Nie wiedziałam, że one istnieją"), o czym wiedzą pisarze, poza tym, w świecie pisarskim istnieje wiele opinii na temat tego co i jak tłumaczyć, a także, jak odmieniać. No i warto zwrócić uwagę, że wraz ze zmianą studia dubbingowego, dubbing się zmienił. 

Co do ceny. To wbrew pozorom, ona jest niska. Pamiętaj, że dostajesz fizyczną książkę, wykonaną podobnie jak książki z empika, o objętości 430/650 stron (circa). Poza tym, w ramach produktów fanowskich, sprzedawanych na stoiskach:

Dakimakura: 120 zł

ręcznie szyte pluszaki: zależnie od rozmiaru, ale potrafią być od 50 zł do kilku tysięcy

zegar: 50 zł

Koszulka: 30-40 zł

10 godzin temu Lyokoheros napisał:

No i średnio podoba mi się to nie tłumaczenie tytułów. O ile w wypadku głównej serii potrafię zrozumieć, szczególnie, że niekoniecznie tak łatwo dobrać w tym wypadku formę tłumaczenia(w końcu można to przetłumaczyć jako "Przeszłe/Dawne/Minione Grzechy", czy "Grzechy Przeszłości" a każda forma ma nieco inny wydźwięk), no ale w wypadku opowiadań pobocznych tytuły są dość oczywiste do przetłumaczenia("Pierwsze godziny", "Nightmare czy Nyx", "Drobiazgi", "Zimowe Dzwony", "Droga do domu" i "Przebłyski"). Czy może jednak się mylę i zostaną one w książkowym wydaniu opublikowane pod polskimi tytułami? Nie ukrywam, że bardzo by mnie to cieszyło...

Przyznam szczerze, że sam mam wątpliwości, w kwestii tego czy tłumaczyć tytuły, czy nie. Z tego, prostego powodu, że to wcale nie jest takie proste:

Zimowe dzwony w zasadzie powinny być świątecznymi dzwonami. Drobiazgi równie dobrze mogłyby być pamiątkami, albo jeszcze inaczej (wspominki)

Poza tym, tytuł oryginału nie został przetłumaczony i wszedł już na tyle do fandomu Polskiego, że jak kogoś spytasz o przeszłe grzechy, to może nie zajarzyć o co ci chodzi. Dlatego amm wątpliwości, czy tłumaczyć tytuły pobocznych.

 

10 godzin temu Lyokoheros napisał:

I czy faktycznie chcesz odebrać LumberJackowi jego genialny rosyjski(a przynajmniej mi on wydawał się rosyjski) akcent? To była jedna z tych rzeczy, która naprawdę bardzo mi się w tej postaci podobała! To było coś co czyniło tą postać naprawdę wyjątkową(no nie była to może jedyna taka rzecz, ale ta najmocniej się odznaczała). Moim zdaniem wciąż wszystkie słowa były na tyle podobne do polskich, że zrozumienie go nie powinno stanowić problemu. Nie było to problemem dla mnie, ani dla mojego młodszego(10 letniego) brata. A jeśli naprawdę miałoby to stanowić kłopot to chyba lepiej byłoby tą jego mowę wyjaśnić w postaci przypisów, a nie zmieniać. 

Ostatecznie widziałem kiedyś nawet opowiadania w których niektóre postacie wypowiadały się czasem kompletnie po innych językach niż polski(i nawet nie były one słowiańskie), a nie było to nijak tłumaczone... tak więc tym bardziej ta jedynie stylizowana na rosyjską mowa LumberJacka nie powinna być zmieniona moim zdaniem. 

Wiem, może i za późno to piszę, ale... dopiero niedawno dowiedziałem się o samym projekcie.

Interesujące. Jesteś pierwszym, który broni starej wersji. Powiem więc tak: Podmiana z powrotem na akcent rosyjski to kwestia godzinki pracy, więc to nie stanowi. Problemem mogłaby być geneza tego akcentu, w wersji tłumaczonej. Otóż, oryginalny Lumber Jack miał delikatny akcent, który objawiał się poprzez podmianę kilku liter w zapisie (W na V naprzykład). Gdybym chciał coś podobnego odwzorować u nas, byłoby to o tyle problematyczne, że w większości wypadków słowa pisałoby się tak samo, a różnica byłaby w wymowie. Dlatego dałem ostro naciągnięty akcent.

No i jakoś, dziwnym trafem, Nyx nie zwraca uwagi, że on dziwnie mówi. Zatem akcent musi być delikatny, co jest problemem w kwestii zapisu. 

W kwestii starych książek, w których kiedyś były inne języki. Otóż, kiedyś ludzie znali poza językiem ojczystym jeszcze podstawy niemieckiego i rosyjskiegho (często, ale nie zawsze). Dziś, statystyczny czytelnik zna język polski i częściowo angielski, ale książki i tak są w pełni tłumaczone. 

Cóż, Myślę, że rosyjski akcent, o nieco łagodniejszej formie może wrócić do wydania książkowego, jak i do wersji elektronicznej. 

10 godzin temu Lyokoheros napisał:

A co do okładki - o ile wolno mi się wypowiedzieć - to uważam, że faktycznie ta z czytającą Nyx w wersji "simple" najlepsza. Choć trochę szkoda braku znaczka na grzbiecie obecnego w projekcie od Manfo. No i trochę szkoda, że grafika z głównego tematu nie została wykorzystana na okładkę. 

Aha i wcale tak źle w tej reklamie nie wyszedłeś. Ja kiedyś występowałem w pewnym fanowskim radiu i wypadłem znacznie gorzej. 

Jasne, ze wolno. Myślałem, żeby użyć grafiki z tematu, ale stważa ona wiele problemów. po pierwsze, musiałbym zrobić porządek z kolorami, żeby dało się skonwertować na paletę CMYK (a to tona roboty, zwłaszcza dla kogoś, kto tego nie robi na codzień), a poza tym mam już gotową tamtą wersję okładki i jako człowiek leniwy, nie za bardzo chce mi się teraz bawić w podmianę.

A co do pobocznych, to można owszem podmienić tarczę na grzbiecie. To nie stanowi najmniejszego problemu.

 

Co do akcentu, to jutro dam znać, jak się zastanowię, co z tym zrobić. Na razie można ocenić podmienioną próbkę góralską. 

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Owszem nie przeczę, jestem krótko w tym fandomie. Tak jakoś od kwietnia tego roku. I specjalnie raczej stron nie omijałem, choć z drugiej strony na większość forów nie wchodziłem. Niemniej jednak ani w tym fandomie, ani w żadnym innym nie natknąłem się na takie coś. No i Antropologie też tak wydali... fajnie, Antropologię też lubię. 

No i inni może i nie będą uważać Past SIns za arcydzieło, ale w mojej opinii zdecydowanie nim jest. Choć może to kwesia mojego dość specyficznego gustu i kryteriów tego co jest wybitne a co nie.

 

I polskie tłumaczenie wiem, że ma pewne wpadki, ale co innego kwestia błędnie przetłumaczonej wypowiedzi(jak wspomniane przez Ciebie "Jesteś alikornem, nie wiedziałam, że one istnieją"), ale inną kwestią są błędne wypowiedz, a inną nazwy. Tutaj właściwie nie było w polskim dubbingu specjalnych wpadek nazwa "diamentowe psy" może i sama w sobie nie brzmi aż tak źle, ale jednak zawiera w sobie sugestie jakoby były one "zrobione" z diamentów(nie dosłownie, raczej w takim sensie w jakim kryształowe kucyki są kryształowe), podczas gdy one po prostu się w nich lubują, stąd psy na diamenty wydaje mi się lepszą nazwą. Choć akurat diamentowe psy ze wszystkich nieoficjalnych tłumaczeń najmniej mi przeszkadzają. "Akry Słodkich Jabłek" o tyle mi przeszkadzają, że w języku polskim raczej nie używa się słowa "akry" w takim kontekście, używa się go raczej tylko jako jednostki miary powierzchni(a i tak nie tak powszechnie znanej jak metry kwadratowe czy hektary), nigdy jako określenie użytków rolnych. Dlatego tak dosłowne tłumaczenie tego wydaje mi się sztuczne. I o ile jestem generalnie przeciwny stosowaniu nazw obcojęzycznych i zwolennikiem przekładania raczej wszystkiego(poza może imionami kucyków), to jednak "Farma Sweet Apple" brzmi  moim zdaniem po prostu lepiej i naturalniej, może i lepszą formą byłaby "Farma Słodkich Jabłek", ale serial już na tyle przyzwyczaił do formy Sweet Apple, że tu ten angielski mnie nie razi. No i forma "Apple" zostawia wyraźniejsze nawiązanie do rodziny Apple.

Zdaje sobie też sprawę, istnieją różne opinie, ale generalnie uważam, że tworząc przekład należy zadbać o jak najlepsze dostosowanie treści do języka na który się przekłada. I tak jak w polskim większość słów podlega odmianie, tak wszystkie te o fonetyce w miarę spójnej z polską, powinno się odmieniać tak jak każdy inny polski wyraz(czyli przykłądowo Twilight czy Nyx oczywiście powinny pozostać nieodmienne, ale już np Celestia czy Spike da się w pełni normalnie odmieniać po polsku), formy należy też stosować odpowiednie do rodzaju gramatycznego np "alikorn powiedział", a nie "alikorn powiedziała", ale już "klacz alikorna powiedziała" byłoby jak najbardziej na miejscu. Podobnie sprawa ma się z będącymi rodzaju męskiego "pegazem" i "jednorożcem"(raz widziałem tłumaczenie, w którym było "pegaz powiedziała" i wyglądało to naprawdę okropnie), oczywiście od tego pierwszego łato i względnie naturalnie można utworzyć formę żeńską, podczas gdy od drugiego już mniej.

No i nazwy miejsc - gdy ich fonetyka jest na tyle zbliżona do polskiej, by umożliwić odmianę czyli np "W Canterlocie", "W Manehattanie"(stosowana zresztą w samym serialu) brzmi naturalniej niż "W Canterlot", "w Manehattan", ale już np "Las Pegasus" pozostaje nieodmienne. 

Mógłbym się co prawda nad tym dłużej rozpisywać, ale nie wydaje mi się, by był to ku temu odpowiedni temat. 

No i fakt, że dubbing się zmienił. Najboleśniej to było można odczuć w "Przemianie Podmieńca", gdzie Shining prawie nazwał swoją żonę "kredensem". 

 

Z tą ceną to może i racja. Po prostu jeszcze nigdy nie kupowałem stricte fanowskich produktów i o ile po produkcie oficjalnym spodziewam się pełnego profesjonalizmu(no i biorę pewną poprawkę na to, że płaci się nieco "za markę"), to w wypadku produktów fanowskich po prostu nie wiem do końca czego się spodziewać. Nie bierz tego do siebie, po prostu w wypadku produktu oficjalnego mam większe wrażenie takiej gwarancji jakości. Bardzo możliwe, że błędne.

 

No i w kwestii samych tytułów zgadzam się z tytułem głównej serii, z "Trinkets" też jeszcze jestem wstanie się zgodzić, choć akurat wydaje mi się, że właśnie istotą tego opowiadania było to, że chodzi o takie małe drobne rzeczy, czyli właśnie "Drobiazgi"(zresztą jak teraz zaglądam do słownika to raczej tylko takie tłumaczenie tego słowa znajduję, nie widzę tam "pamiątek", czy "wspominek"... choć mam wrażenie, że to pierwsze tłumaczenie kiedyś widziałem. Aczkolwiek wydają mi się chyba ciut gorszym tłumaczenie, nie oddają tego, że chodziło właśnie o takie drobne, niepozorne rzeczy, choć faktycznie występowanie tej dwuznaczności byłoby jakimś argumentem na zachowanie oryginalnego tytułu). "Świąteczne Dzwony" byłyby faktycznie nawet lepszym tytułem(choć ja sobie akurat na kompie zapisałem to jako "Zimowe Dzwony" i zawsze używałem tej nazwy), czemu więc w takim razie nie zastosować go zamiast "Winter Bells". Pozostałe natomiast są już kompletnie oczywiste "The Road Home" ciężko sensownie przetłumaczyć w inny sposób niż jako "Droga do domu", w "Glimpses" w oczywisty sposób znaczeniem o które chodzi są właśnie "Przebłyski"(zresztą nawet w polskim czasem mówi się o przebłyskach przyszłości czy przeszłości), a w wypadku "NIghtmare or Nyx" to już kompletnie nie da się wybronić zostawiania oryginalnego tytułu. 

Nie tłumaczenie tytułu głównej serii nie powinno decydować o nietłumaczeniu opowiadań pobocznych. Zwłaszcza gdy są tam takie oczywiste do tłumaczenia tytuły jak "Nightmare or Nyx".

 

I mocno zdziwiłeś mnie tym, że jako pierwszy bronię starej wersji. To byli tacy co optowali za jej zmianą? Bo to mnie mocno dziwi. 

Argument z genezą mnie o tyle mało przekonuje że: 

-przyzwyczaiłem się i polubiłem obecną wersję, stała się ona dla mnie nieodłączną częścią tej postaci, bez tego LumberJack nie będzie już tym samym Lumberjackiem(oryginału nigdy nie czytałem i prawdę mówiąc nie czuję najmniejszej potrzeby)

-to co mówisz o sposobie wprowadzenia akcentu oryginalnego wskazuje na to, że własnie taki mocny akcent był potrzebny. Polski i angielski tą są bardzo różne języki.

-o ile wiem nie istnieją języki tak podobne, posiadające tak zbliżoną do niego fonetykę jak w wypadku np polskiego i rosyjskiego(czy względnie innych słowiańskich), tutaj mimo zastosowania teorytycznie innego języka zasadniczo wszystkie słowa są nadal rozpoznawalne, w angielskim podobny efekt byłby pewnie niemożliwy. Dlatego mimo tak silnego akcentu wydaje mi się, że spokojnie Nyx mogła nie zwrócić na to takiej uwagi. Bo nie była to jedyna specyficzna rzecz w tym kucyku, dlatego dla Nyx posiadanie dziwnego akcentu mogło wydać się naturalne, mogła też być bardziej zaabsorbowana jego innymi specyficznymi zachowaniami(jak nadawaniem kucykom innych imion). 

-brak reakcji na jego akcent nie wydawał się ani trochę nierealistyczny, wszystko wypadło bardzo naturalnie moim zdaniem

Podsumowując moim zdaniem akcent wcale nie musi być delikatny, wręcz przeciwnie powinien być taki wyraźny, to znacznie dodaje postaci kolorytu. Dlatego moim zdaniem akcent powinien wrócić i to taki jaki był złagodzenie formy może osłabić genialny efekt jaki wywarł. Osobiście na pewno nigdy bym nie zamienił starej wersji, którą mam zarchiwizowaną na kompie na taką ze słabszym czy innym akcentem.

 

A co do tych książek... akurat nie mówiłem o niczym starym. Właściwie to miałem na myśli jeden konkretny przykład: "Si Deus Nobiscum", opowiadanie również osadzone w świecie kucyków(napisane jak podejrzewam w czasach premiery 3 serii, biorąc pod uwagę pewne szczegóły fabuły). Tak więc działo względnie nowe, liczące sobie góra parę lat.

 

W kwestii okładki to nie wiedziałem, że ta grafika byłaby taka problematyczna. Prawdę powiedziawszy na grafice mało się znam. Co prawda wiem co to CMYK  i RGB, ale generalnie moje zdolności zajmowania się grafiką kończą się na niekoniecznie mega zaawansowanej obsłudze painta, niemniej jednak tym bardziej domyślam się jak dużo to może być pracy. Dlatego też nie naciskam, bo obecna okładka jest i tak całkiem niezła.

I fajnie, że łatwo podmienić tarczę, znaczek Nyx na grzbiecie byłby świetnym akcentem. 

 

I jeszcze ostatnia rzecz, tak dla pewności, obecnie linki w temacie głównym prowadzą do tej wersji poprawionej z góralskim akcentem tak?

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Owszem nie przeczę, jestem krótko w tym fandomie. Tak jakoś od kwietnia tego roku. I specjalnie raczej stron nie omijałem, choć z drugiej strony na większość forów nie wchodziłem. Niemniej jednak ani w tym fandomie, ani w żadnym innym nie natknąłem się na takie coś. No i Antropologie też tak wydali... fajnie, Antropologię też lubię. 

No i inni może i nie będą uważać Past SIns za arcydzieło, ale w mojej opinii zdecydowanie nim jest. Choć może to kwesia mojego dość specyficznego gustu i kryteriów tego co jest wybitne a co nie.

 

I polskie tłumaczenie wiem, że ma pewne wpadki, ale co innego kwestia błędnie przetłumaczonej wypowiedzi(jak wspomniane przez Ciebie "Jesteś alikornem, nie wiedziałam, że one istnieją"), ale inną kwestią są błędne wypowiedz, a inną nazwy. Tutaj właściwie nie było w polskim dubbingu specjalnych wpadek nazwa "diamentowe psy" może i sama w sobie nie brzmi aż tak źle, ale jednak zawiera w sobie sugestie jakoby były one "zrobione" z diamentów(nie dosłownie, raczej w takim sensie w jakim kryształowe kucyki są kryształowe), podczas gdy one po prostu się w nich lubują, stąd psy na diamenty wydaje mi się lepszą nazwą. Choć akurat diamentowe psy ze wszystkich nieoficjalnych tłumaczeń najmniej mi przeszkadzają. "Akry Słodkich Jabłek" o tyle mi przeszkadzają, że w języku polskim raczej nie używa się słowa "akry" w takim kontekście, używa się go raczej tylko jako jednostki miary powierzchni(a i tak nie tak powszechnie znanej jak metry kwadratowe czy hektary), nigdy jako określenie użytków rolnych. Dlatego tak dosłowne tłumaczenie tego wydaje mi się sztuczne. I o ile jestem generalnie przeciwny stosowaniu nazw obcojęzycznych i zwolennikiem przekładania raczej wszystkiego(poza może imionami kucyków), to jednak "Farma Sweet Apple" brzmi  moim zdaniem po prostu lepiej i naturalniej, może i lepszą formą byłaby "Farma Słodkich Jabłek", ale serial już na tyle przyzwyczaił do formy Sweet Apple, że tu ten angielski mnie nie razi. No i forma "Apple" zostawia wyraźniejsze nawiązanie do rodziny Apple.

Zdaje sobie też sprawę, istnieją różne opinie, ale generalnie uważam, że tworząc przekład należy zadbać o jak najlepsze dostosowanie treści do języka na który się przekłada. I tak jak w polskim większość słów podlega odmianie, tak wszystkie te o fonetyce w miarę spójnej z polską, powinno się odmieniać tak jak każdy inny polski wyraz(czyli przykłądowo Twilight czy Nyx oczywiście powinny pozostać nieodmienne, ale już np Celestia czy Spike da się w pełni normalnie odmieniać po polsku), formy należy też stosować odpowiednie do rodzaju gramatycznego np "alikorn powiedział", a nie "alikorn powiedziała", ale już "klacz alikorna powiedziała" byłoby jak najbardziej na miejscu. Podobnie sprawa ma się z będącymi rodzaju męskiego "pegazem" i "jednorożcem"(raz widziałem tłumaczenie, w którym było "pegaz powiedziała" i wyglądało to naprawdę okropnie), oczywiście od tego pierwszego łato i względnie naturalnie można utworzyć formę żeńską, podczas gdy od drugiego już mniej.

No i nazwy miejsc - gdy ich fonetyka jest na tyle zbliżona do polskiej, by umożliwić odmianę czyli np "W Canterlocie", "W Manehattanie"(stosowana zresztą w samym serialu) brzmi naturalniej niż "W Canterlot", "w Manehattan", ale już np "Las Pegasus" pozostaje nieodmienne. 

Mógłbym się co prawda nad tym dłużej rozpisywać, ale nie wydaje mi się, by był to ku temu odpowiedni temat. 

No i fakt, że dubbing się zmienił. Najboleśniej to było można odczuć w "Przemianie Podmieńca", gdzie Shining prawie nazwał swoją żonę "kredensem". 

 

Z tą ceną to może i racja. Po prostu jeszcze nigdy nie kupowałem stricte fanowskich produktów i o ile po produkcie oficjalnym spodziewam się pełnego profesjonalizmu(no i biorę pewną poprawkę na to, że płaci się nieco "za markę"), to w wypadku produktów fanowskich po prostu nie wiem do końca czego się spodziewać. Nie bierz tego do siebie, po prostu w wypadku produktu oficjalnego mam większe wrażenie takiej gwarancji jakości. Bardzo możliwe, że błędne.

 

No i w kwestii samych tytułów zgadzam się z tytułem głównej serii, z "Trinkets" też jeszcze jestem wstanie się zgodzić, choć akurat wydaje mi się, że właśnie istotą tego opowiadania było to, że chodzi o takie małe drobne rzeczy, czyli właśnie "Drobiazgi"(zresztą jak teraz zaglądam do słownika to raczej tylko takie tłumaczenie tego słowa znajduję, nie widzę tam "pamiątek", czy "wspominek"... choć mam wrażenie, że to pierwsze tłumaczenie kiedyś widziałem. Aczkolwiek wydają mi się chyba ciut gorszym tłumaczenie, nie oddają tego, że chodziło właśnie o takie drobne, niepozorne rzeczy, choć faktycznie występowanie tej dwuznaczności byłoby jakimś argumentem na zachowanie oryginalnego tytułu). "Świąteczne Dzwony" byłyby faktycznie nawet lepszym tytułem(choć ja sobie akurat na kompie zapisałem to jako "Zimowe Dzwony" i zawsze używałem tej nazwy), czemu więc w takim razie nie zastosować go zamiast "Winter Bells". Pozostałe natomiast są już kompletnie oczywiste "The Road Home" ciężko sensownie przetłumaczyć w inny sposób niż jako "Droga do domu", w "Glimpses" w oczywisty sposób znaczeniem o które chodzi są właśnie "Przebłyski"(zresztą nawet w polskim czasem mówi się o przebłyskach przyszłości czy przeszłości), a w wypadku "NIghtmare or Nyx" to już kompletnie nie da się wybronić zostawiania oryginalnego tytułu. 

Nie tłumaczenie tytułu głównej serii nie powinno decydować o nietłumaczeniu opowiadań pobocznych. Zwłaszcza gdy są tam takie oczywiste do tłumaczenia tytuły jak "Nightmare or Nyx".

 

I mocno zdziwiłeś mnie tym, że jako pierwszy bronię starej wersji. To byli tacy co optowali za jej zmianą? Bo to mnie mocno dziwi. 

Argument z genezą mnie o tyle mało przekonuje że: 

-przyzwyczaiłem się i polubiłem obecną wersję, stała się ona dla mnie nieodłączną częścią tej postaci, bez tego LumberJack nie będzie już tym samym Lumberjackiem(oryginału nigdy nie czytałem i prawdę mówiąc nie czuję najmniejszej potrzeby), po prostu nie wyobrażam go sobie bez tego akcentu. I nie ja jeden.

-to co mówisz o sposobie wprowadzenia akcentu oryginalnego wskazuje na to, że własnie taki mocny akcent był potrzebny. Polski i angielski tą są bardzo różne języki.

-o ile wiem nie istnieją języki tak podobne, posiadające tak zbliżoną do niego fonetykę jak w wypadku np polskiego i rosyjskiego(czy względnie innych słowiańskich), tutaj mimo zastosowania teorytycznie innego języka zasadniczo wszystkie słowa są nadal rozpoznawalne, w angielskim podobny efekt byłby pewnie niemożliwy. Dlatego mimo tak silnego akcentu wydaje mi się, że spokojnie Nyx mogła nie zwrócić na to takiej uwagi. Bo nie była to jedyna specyficzna rzecz w tym kucyku, dlatego dla Nyx posiadanie dziwnego akcentu mogło wydać się naturalne, mogła też być bardziej zaabsorbowana jego innymi specyficznymi zachowaniami(jak nadawaniem kucykom innych imion). 

-brak reakcji na jego akcent nie wydawał się ani trochę nierealistyczny, wszystko wypadło bardzo naturalnie moim zdaniem

Podsumowując moim zdaniem akcent wcale nie musi być delikatny, wręcz przeciwnie powinien być taki wyraźny, to znacznie dodaje postaci kolorytu. Dlatego moim zdaniem akcent powinien wrócić i to taki jaki był złagodzenie formy może osłabić genialny efekt jaki wywarł. Osobiście na pewno nigdy bym nie zamienił starej wersji, którą mam zarchiwizowaną na kompie na taką ze słabszym czy innym akcentem.

 

A co do tych książek... akurat nie mówiłem o niczym starym. Właściwie to miałem na myśli jeden konkretny przykład: "Si Deus Nobiscum", opowiadanie również osadzone w świecie kucyków(napisane jak podejrzewam w czasach premiery 3 serii, biorąc pod uwagę pewne szczegóły fabuły). Tak więc działo względnie nowe, liczące sobie góra parę lat.

 

W kwestii okładki to nie wiedziałem, że ta grafika byłaby taka problematyczna. Prawdę powiedziawszy na grafice mało się znam. Co prawda wiem co to CMYK  i RGB, ale generalnie moje zdolności zajmowania się grafiką kończą się na niekoniecznie mega zaawansowanej obsłudze painta, niemniej jednak tym bardziej domyślam się jak dużo to może być pracy. Dlatego też nie naciskam, bo obecna okładka jest i tak całkiem niezła.

I fajnie, że łatwo podmienić tarczę, znaczek Nyx na grzbiecie byłby świetnym akcentem. 

 

I jeszcze ostatnia rzecz, tak dla pewności, obecnie linki w temacie głównym prowadzą do tej wersji poprawionej z góralskim akcentem tak?

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
13 minuty temu Lyokoheros napisał:

Niemniej jednak ani w tym fandomie, ani w żadnym innym nie natknąłem się na takie coś.

Oj, BYŁO TEGO TROCHĘ. Za granicą wydali np. Sinsa[ chyba nawet przepisaną wersję 2.0], czy Fallouta Equestrię :) Więc tak... Były juz takie projekty, TYLE ze nie u nas :( U nas chyba Crisis zapoczątkował papierowe fiki :)

Edytowano przez Accurate Accu Memory
1

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Pytanie o donośnie przelewów Co wpisać w pole odbiorca Sun wystarczy? I jeszcze jedno, bo postanowiłem zamówić dwa komplety ( zamawiam z kolegą i chcemy podzielić się kosztami przesyłki) jak to zaznaczyć? ( wypełniłem już formularz).

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Accu nie twierdzę, że czegoś takiego nigdy nie było, twierdzę jedynie, że się z tym wcześniej nie zetknąłem. Dlatego mnie to zdziwiło. W sumie nawet nie wiedziałem, że coś takiego można robić nie sądziłem, że to legalne...(znaczy hipotetycznie niemal cała działalność fanowska jest nielegalna - narusza prawa autorskie - ale tu jest to o tyle inny wypadek, że w grę wchodzą jednak jakieś pieniądze ze sprzedaży, a na ogół działalność fanowska jest w pełni darmowa... ale widać i tak się nikt nie czepia, skoro takie rzeczy się dzieją).

 

A i właśnie, apropo przelewu... to jeśli zamawiam Past Sins i opowiadania poboczne, do paczkomatu, to płacę 66 złotych, tak?

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu darkblodpony napisał:

Pytanie o donośnie przelewów Co wpisać w pole odbiorca Sun wystarczy? I jeszcze jedno, bo postanowiłem zamówić dwa komplety ( zamawiam z kolegą i chcemy podzielić się kosztami przesyłki) jak to zaznaczyć? ( wypełniłem już formularz).

Dorzuć jeszcze adres mailowy, którego użyłeś do wypełnienia formularza i napisz, że chcesz 2 komplety, to se dopiszę adnotację w formularzu. 

 

@Lyokoheros

W kwestii tłumaczenia jest taka sprawa, ze nasz język jest żywy i ciągle się zmienia. Więc na pewno nie mogę byc pewien, że moja, czy twoja wersja jest poprawna. Nie moge też traktowac tłumaczenia, jako wyroczni, gdyż niekiedy mogę się odnosić (albo autor), do wydarzeń z komiksów, a te tłumaczy kto inny. poza tym, jak mówiłem, studio dubbingowe się zmieniło, więc w efekcie tego zaczęły chyba funkcjonować obie wersje Canterlotu. Ta z odmianą i ta bez (Dolar chyba bije każdego, kto odmienia). Tak samo, Opal, zmieniła się chyba w Opalescence, a Sowalicja, w Sowalicjusza. Zatem, nie można mówić o jakiejkolwiek jednolitości tłumaczenia. Na przykład, nie jestem pewien, czy SJP podaje żeńską formę pegaza (który w zasadzie nie istniał. 

Co do produktów oficjalnych, to są one raczej marne. Porównaj sobie oficjalnego pluszaka i chińskiego. Niestety ryżożercy robią znacznie lepsze kuce, bez licencji. 

Nie zgodzę się, że nietłumaczenie głównego tytułu nie wpływa na nietłumaczenie pozostałych. Z jednej strony masz rację, że można je przetłumaczyć bo są oczywiste (jak przetłumaczenie ,,Die hard" na ,,Szklaną pułapkę"). Z drugiej jednak strony można by zachować pewną konsekwencję wobec tego, co zrobiła poprzednia ekipa (dlatego jej tłumaczenie jest prawie nieruszone). Dlatego, w obecnym stanie mam wątpliwości czy je przełożyć. Z drobiazgami jest inny problem. W Polskim drobiazgi znaczą głównie rzeczy typu kupiony w kiosku słonik, którego stawia się na stópce monitora, żeby ładnie wyglądał. Podczas gdy drobiazgi, z drobiazgów niosą ze sobą silny bagaż emocjonalny. I tu pojawia się problem, bo nie przypominam sobie, byśmy w naszym języku mieli na to odpowiednie słowo. Pamiątki też się nie nadają, bo to bardziej się kojarzy z chińskim badziewiem przywożonym z muzeów. 

Spotkałem się z głosami, ze ten mój ruski wymysł jest nieczytelny i się nie nadaje do ksiażki dla dzieci, a nawet z sugestiami by go zmienić na Polski. No ale widać, uszczęśliwiając jednych, unieszczęśliwiłem innych. Sądzę jednak, że wrócę do oryginału, bo moim zdaniem on też bardziej pasuje do prostej, silnej postaci, która nie duma za dużo. 

Skoro Si deus Nobiscum jest w świecie kuców, to jest fanfikiem, a nie książką. Fanfiki rządzą się nieco innymi prawami, bo nie ma ich an półkach empików i nie pracuje przy nich cała armia polonistów. Nawet Past Sins są książką tylko w uproszczeniu. Tak dokładnie, to jest fanfik w formie książkowej.

Sprawa wygląda tak, z grafiką: Monitory wyświetlają w RGB, bo są czarne, a w palecie RGB, czarny nie występuje. Drukarka drukuje na papierze białym, korzystajac z palety CXMYK, w której kolor biały nie występuje. Niby nie ma problemu, co nie? No nie do końca. Pomijając inny zapis kolorów, to paleta CMYK, nie pokrywa 100% palety RGB, więc niektóre kolory są przekłamywane (i to nawet mocno). 

 Dlatego, żeby nie było cyrków, drukarnia sobie życzy gotowy obraz w palecie CMYK. I ich nie obchodzi, jaki on bedzie, byle by był, bo wtedy drukuje się taki sam, jak na monitorze. Więc ja musze zadbać, by ten po konwersji nie różnił się zanadto, od tego przed (będzie się różnił, bo CMYK ma mniej ostre kolory)

 

A co do przesyłki i książek, to 67 zł, bo w paczce znajdą się 2 książki. Jesli pytasz czemu tak, to odpowiadam, ze na opakowanie 2 książek idzie więcej folii bombelkowej i więcej taśmy. 

 

Do pierwszego posta wrzucam prototyp okładki. 

Edytowano przez Sun
1

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Polski język - trudna język.

Dlatego za tytuł zawsze lepiej chwycić w oryginale, tak jak napisał to autor. ;) Wtedy każdy sobie interpretuje według uznania. Jakby w tej akcji dało się zamówić PS w wersji angielskiej - to od razu, bez wahania wybrałbym taką opcję. Ale to gdybanie. Nie ma co mieć kosmicznych wymagań tylko dziękować Sunowi za to co już teraz robi.

 

Hm. A tak czysto z ciekawości i w ramach off-topu - były kiedyś polskie wydruki wydań anglojęzycznych książek (fanfików)?

Wcześniej Accu wspomniał chociażby o FOE. Ludzie z JuEsEj którzy się tego podjęli - udostępnili swego czasu wszystkie materiały niezbędne do wydruku - dosłownie wszystko. Tylko wysyłać do drukarni i podać ile sztuk. Nie wiem jak wy, ale takiego FOE to bym chętnie na półce postawił ;) Orientuje się ktoś coś? (Jeśli ktoś coś wie - będę wdzięczny za PW. Nie ma co tematu zaśmiecać)

Edytowano przez Wanaheim
0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu Wanaheim napisał:

Dlatego za tytuł zawsze lepiej chwycić w oryginale, tak jak napisał to autor. ;) Wtedy każdy sobie interpretuje według uznania. Jakby w tej akcji dało się zamówić PS w wersji angielskiej - to od razu, bez wahania wybrałbym taką opcję. Ale to gdybanie. Nie ma co mieć kosmicznych wymagań tylko dziękować Sunowi za to co już teraz robi.

 

Ostatnie, Angielskie wydanie jakie wuidziałem, poszło na krakowskim 12.2 za 60 zł. Ale podobno na allegro było, ale chyba już nie ma. Tylko z USA można ściągać, ale nie wiem dokładnie jak. Pojedyńczej sztuki ci nie zrobię, bo ani ciebie, ani mnie na to nie stać (cena byłaby 3 cyfrowa i to nie z 1 na początku)

 

4 minuty temu Wanaheim napisał:

Hm. A tak czysto z ciekawości i w ramach off-topu - były kiedyś polskie wydruki wydań anglojęzycznych książek (fanfików)?

Wcześniej Accu wspomniał chociażby o FOE. Ludzie z JuEsEj którzy się tego podjęli - udostępnili swego czasu wszystkie materiały niezbędne do wydruku - dosłownie wszystko. Tylko wysyłać do drukarni i podać ile sztuk. Nie wiem jak wy, ale takiego FOE to bym chętnie na półce postawił ;) Orientuje się ktoś coś?

Były podobno 2, albo 3 próby. Redziak o tym myślał, TK z krakowa i chyba ktoś jeszcze. Niestety na razie skończyło się tak, jak widać. Owaszem, wszystko jest dostępne (łącznie z rozdziałem 20,5, z którym związana jest śmieszna historia). Pytano mnie, czy bym się tym nie zajął, ale na razie odmawiałem. Wiem jkednak, ile orientacyjnie by to kosztowało, jakby wyszło. Circa 100-120 zł za komplet. Nie licząc wysyłki, która by pewnie wyniosła z 15-20 zł, bo to ciężkie). Powiem tak. Pomyślimy. Kiedyś.

 

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu Sun napisał:

Pojedyńczej sztuki ci nie zrobię, bo ani ciebie, ani mnie na to nie stać (cena byłaby 3 cyfrowa i to nie z 1 na początku)

 

Wiem jkednak, ile orientacyjnie by to kosztowało, jakby wyszło. Circa 100-120 zł za komplet. Nie licząc wysyłki, która by pewnie wyniosła z 15-20 zł, bo to ciężkie). Powiem tak. Pomyślimy. Kiedyś.

 

 

Tego nie oczekuję. Pytam czysto orientacyjnie. W dodatku nie jestem aż tak zdesperowany. Ale kto wie... może kiedyś zbierze się ekipa.

 

Ale w kwestii drugiej części -  gdyby zamawiać to ze źródła to mamy... $127.97 USD Total cost. Taka kwota w USD (szczególnie po dzisiejszych przelicznikach) trochę by zabolała. Ale gdyby tyle wyszło w PLN to niemalże drobne (przynajmniej mając porównanie)

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, by skomentować

Aby móc pisać komentarze, musisz być zalogowanym użytkownikiem.

Utwórz konto

Utwórz konto w naszej społeczności! To łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz