Niklas

Tyranny

Recommended Posts

Raptem kilka dni temu ukazała się nowa gra Obsidian Entertainment i Paradoxu - Tyranny. Na papierze pomysł wydawał się świeży i świetny w morzu RPG-ów od zera do bohatera. Otóż mamy tutaj pewien świat podbijany przez tytułowego tyrana i hegemona Kyrosa. Machina wojenna ruszyła i nic nie można na to poradzić. Nasza postać jest jednym z jego dowódców i to my skorzystaliśmy na nieszczęściu innych. Stajemy się więc podopiecznym/podopieczną archonta sprawiedliwości i w jego imieniu wyruszamy na ostatni kawałek niepodbitego kraju, żeby sprawdzić, czy podczas inwazji są przestrzegane prawa naszego pana. Drugim dnem tej sprawy jest niezadowolenie tyrana z postępów ataku, dlatego też postanawia dać ultimatum w postaci Edyktu - potężnego zaklęcia mogącego ogołocić krainę do samej ziemi. Jego armie mają zdobyć całą krainę i przejąć centralny jej punkt w ciągu ośmiu dni, albo zginą wszyscy...

 

Początek jest bardzo klimatyczny, począwszy od wyboru historii. na decyzjach podczas podboju skończywszy. Możemy według naszego widzimisię ułożyć nasze losy podczas pierwszych trzech lat podboju, co ma wpływ na późniejsze wydarzenia (mniejsze lub większe). I to jest bardzo fajne, później jednak naszły mnie pewne wątpliwości, o których w spoilerach, bo będą to... SPOILERY! ŻEBY NIE BYŁO, ŻE NIE OSTRZEGAŁEM!

 

Spoiler

Liczyłem na to, że od początku do końca będziemy takim zwyczajnym dowódcą na usługach hegemona, co najwyżej lekko się piąć w hierarchii armii tyrana. Tymczasem jednak szybko okazuje się, że jesteśmy kimś wyjątkowym, wybrańcem i inne takie, stworzonym do niezwykłych rzeczy. Wcześniej szukając odpowiedzi na jedną rzecz, zaspoilowałem sobie nieco finał gry, ale wydarzenia mnie nieco zadziwiły - otóż bowiem Kyros postanawia nas, jego lojalnego sługę, zabić. Dobrze chociaż, że wraz z końcem II aktu gry, rozumiemy poniekąd tę decyzję. Otóż Kyros się nas boi i uważa za zagrożenie. Do tej pory wywyższał się ponad innych swoją umiejętnością rzucania wspomnianych wcześniej Edyktów, a tymczasem przychodzi taka popierdółka w postaci gracza i... również potrafi je rzucać. 

 

Poczułem zawód, bo nie do końca tego oczekiwałem, ba, miałem nadzieję, że gra będzie wolna od takich zagrywek. Widać jednak wciąż RPGi potrzebują tego, by się gracz poczuł istotny :v 

 

***

 

A ktoś z was jeszcze pogrywa/ma zamiar pograć w Tyranny?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze powiedziawszy, dopiero teraz się dowiedziałem o istnieniu tej gry. Obejrzałem sobie kilka filmików w internecie i jak na moje oko, to taki Dragon Age z mocno podkręconą grafiką, czy tak?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bliżej mu do Pillars of Eternity, patrząc na te wszystkie porównania tej gry w sieci. Ogółem to taka dość... kameralna produkcja, że tak powiem, mapy są dosyć niewielkie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.