JBEDO51B

Multipłatności w grach za "60 euro"

Recommended Posts

Co sądzicie o grach za które trzeba płacić, ale i tak są w nich mikropłatności?

Ja nigdy nie kupię czegoś takiego. Jak płacę za dany tytuł (i dodatki do niego), to oczekuję, ze będę miał dostęp do całej jego zawartości. Szczególnie wkurza mnie gatunek "pay to play, pay to win" zapoczątkowany przez battlefronta II (2017). W takich tworach nie będą wygrywali najlepsi, tylko najrozrzutniejsi.

  • +1 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kij jeszcze, kiedy te mikropłatności są za jakieś pierdoły. Gorzej, jak przez to płacący gracze dostają przewagę nad tymi niepłacącymi. 

 

Ale i tak, mikropłatności w grach za 200zł? Hell no!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sądzę że póki są ludzie którzy takie rzeczy kupują, to będzie tylko gorzej i gorzej *Patrzy na Beztestę i creation club* (tu w sumie inna sprawa bo gry singlowe :v ). Jak już kura zniesie złote jajko które się sprzeda, to się przecież tego nie porzuca, tylko dusi kurę by składała więcej.
P2W to najgorsza odmiana gier, najgorsza opcja w ogóle, powinno było się to zabić w zarodku, poćwiartować, spalić, wrzucić resztki do worka i wkopać to gdzieś głęboko w ocean, i strzelać do każdego kto zbliży się do tego w odległości 10 kilometrów xD

Jeśli chodzi o jakieś rzeczy kosmetyczne to niech sobie już gdzieś tam będą, moim zdaniem na dobre się zakorzeniły i raczej już nie ma sensu z nimi wojować bo byłaby to walka z wiatrakami. Nie dają żadnej przewagi oprócz fajnego wyglądu.
Takie sytuacje jakie wystąpiły ostatnio w Battlefroncie II to należy okładać kijami. Nadmienię tylko że w zasadzie taka opcja EA była dość długo praktykowana, przecież już w Battlefieldzie 3 i później można było mieć dostęp od razu do każdego wyposażenia i broni jak tylko wysupłało się szekle z portfela.

Edytowano przez Lemi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

     Jeśli mowa o takich mikropłatnościach jak w Overwatch, gdzie kupić można jedynie skrzynki pełne tylko i wyłącznie kosmetycznych itemków to nie mam nic przeciwko, niech sobie będą. 

     Słyszałam jednak o tym Battlefroncie II i mają w skrzynkach być do wydropienia jakieś karty zwiększające statystyki czy coś w tym rodzaju. Takie coś to jest cios poniżej pasa dla uczciwej osoby, która chce zapłacić za grę po to by móc spokojnie się nią cieszyć, a nie jeszcze dodatkowo wkurwiać na tych, którzy wydali hajs i się wyboostowali. 

 

     No i niestety muszę powtórzyć to co @The Sorrow i @Lemi Dopóki sporo ludzi będzie takie boosty kupować to developerzy będą korzystać z ich naiwności. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nawet lootboksy z OW są... hem, wątpliwe - bo duble, bo płacenie za elementy kosmetyczne, bo element losowy... Gry F2P mogą sobie zażyczyć kilka ojro za skórki i inne bajery, bo to gry F2P, które nie utrzymują się z subskrypcji, sprzedaży pudełek czy DLC. Pełnoprawne, duże gry Triple-A nie mają prawa odstawiać takich rzeczy na dużą skalę - zwłaszcza, że i tak doją konsumentów pre-orderami, DLC i edycjami Deluxe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cholerny Warthunder, jeden samolot za 130zł. Więc ''mikropłatności''  Tu nic nie trzeba wyjaśniać, każdy rozumie.

Edytowano przez WilczeK
  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Ylthin Maruda napisał:

Nawet lootboksy z OW są... hem, wątpliwe - bo duble, bo płacenie za elementy kosmetyczne, bo element losowy... Gry F2P mogą sobie zażyczyć kilka ojro za skórki i inne bajery, bo to gry F2P, które nie utrzymują się z subskrypcji, sprzedaży pudełek czy DLC. Pełnoprawne, duże gry Triple-A nie mają prawa odstawiać takich rzeczy na dużą skalę - zwłaszcza, że i tak doją konsumentów pre-orderami, DLC i edycjami Deluxe.

 

     Nie zgodzę się. Gdyby to była gra single, która raz wydana taką pozostaje i jedynie ewentualnie czasem wyjdzie płatne DLC to ok, to oczywiście, że tam mikropłatności być nie powinno. Ale gry takie jak OW mają darmowe DLC, co chwilę coś jest w nich aktualizowane, coś dodawane. Twórcy takich gier muszą przecież zarabiać na to by móc te gry dalej ulepszać, a sama sprzedaż gry, pudełek czy nawet wersji Deluxe tu nie wystarczy, bo przecież chętnych na taką grę nie będzie nieskończoność. Gdyby nie skrzynki z pierdołami, które cieszą oko bądź ucho, ale w żaden sposób nie pomagają w grze to OW pewnie nie byłoby tak bardzo dopieszczane. 

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kupuje skiny do gier bo nie mam żadnych innych zainteresowań więc na co kasę wydawać bo lubię, jak postacie fajnie wyglądają itd. Jestem w stanie wydać trochę więcej, ale bez przesady.

Kupowanie pierdyliardowego DLC brzmi kutafońsko, natomiast pay2win to pogardzam i pluję moczno.

Edytowano przez Talar
  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, WilczeK napisał:

Cholerny Warthunder, jeden samolot za 130zł. Więc ''mikropłatności''  Tu nic nie trzeba wyjaśniać, każdy rozumie.

Kupujesz sobie jakiś powalony IS-6 albo inne OP gówno z Zimnej wojny i wywala cię na samoloty/czołgi z WW2 :D

No ale to i tak nicw porównaniu z paskami życia i złota amunicją w WoT

 

Tam to jeszcze drożej wychodzi

 

Ostatnie Total Wary (a szkoda bo lubię Warhammer Fantasy Battles) to tak naprawde demo gry z 3 frakcjami do którego żeby dokupić kolejne 3 musisz zapłacić tyle samo co za samą gre, a za obecność w niej krwii tak samo...

Edytowano przez Dabrowski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli to Pay 2 win to mega rak. Ale jeśli to np. zmiany kosmetyczne, skiny etc. to niech sobie jest. Daleko mi do wpieprzania się kto na co wydaje pieniądze :v A 60 euro to owszem jest dużo, ale pamiętajmy, że na zachodzie to aż tak bardzo nie boli.

  • +1 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dead or Alive 5 Core Fighters to darmowa wersja, takie demo, do którego można dokupić grę. Mam "pełniaka" na PS4 i tam też można kupić, ale tylko i wyłącznie stroje. A Battlefront 2? Ten pomysł to jakaś patologia, to ja już wolę DLC. Myślałem, że EA po hejcie na Battlefronta trochę się ogarnęło, ale jak widać zrobili co zrobili. Najgorsze jest jednak to, że ludzie i tak kupią. Widziałem wiele tłumaczeń typu: "ale to nie pay2win, to zapłać żeby szybciej odblokować, można odblokować grając". Pytanie, ile? Gdyby te skrzynki można było kupić tylko i wyłącznie za zdobyte punkty, co innego. Ale to? Nie, dzięki. Podoba mi się za to "polityka" w Rocket League. Nowe tory są gratis, za nowe auta trzeba płacić, ale nie dają one żadnej przewagi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzę, ze większość ma jedno zdanie na taki temat. Widzę, też, ze nikt tego nie rozważa w nieco szerszym kontekście. 

 

Gry online, czy to płatne, czy darmowe zawsze miały jakąś opcję by przez wydanie prawdziwej gotówki ułatwić sobie życie. Czy to jakieś diamenty, złoto, waluta premium, czy market, czy handel z innymi graczami (co w zasadzie nie jest złe). W chyba każdej, funkcjonującej dziś grze MMO jest opcja płącenia by było ci lepiej. Kiedyś było to mniej inwazyjne i mniej rozgraniczało ludzi płacących od niepłacących. Ale to istniało. Posłużę się historią WoT, bo znam ją od zamkniętej bety. 

 

Spoiler

Za zamkniętej bety było chyba kilka czołgów premium na tierach do piątego maks i żaden z nich nie był na swoim tierze OP. Powiedziałbym, ze większość nie była wybitna. Do tego amunicja złota była tylko za złoto. 

Za otwartej bety nic się w tej materii nie zmieniło, aż do wejścia gry pełnej.

Poczatkowo w pełnej grze nie doszło zbyt wiele premek. I też nie były kosmiczne. Nawet Lew był tylko PORÓWNYWALNY z wymaksowanym Kingtigerem, a KV-5 był przyjemną zabawką, która swoje zarabiała. Oczywiście zarobki obu były kosmiczne, ale to w końcu premki. Na niższych tierach niż 8, premki w sumie nie miały racji bytu, bo T-25 zarabiałem tyle, co panzer IV ze Schmalturmem i L/70. 

Pierwszym, co trochę popsuło balans, choć miało zadziałac na odwrót była amunicja premium za srebro. Przez jakiś czas działało i ludzie wyciagali ja tylko na grubego zwierza. Ale potem (mniej wiecej rok temu, albo półtora), zaczął się wysyp premek 8 tieru, które miały OP staty. IS-6 to jeszcze pikuś, choć on wymagał dosć sporego walenia goldem, albo łądowania po weakspotach. Potem zaczęły wchodzić premki przewyższające normalne czołgi tieru 8 (obecnie premek jest wiecej niz wozów w drzewku), z względnie tanią amunicją, oraz doszło coś, co sprawiło, ze teraz masa ludzi wali złotem. Więc większosć pojazdów, które były względnie twarde (jak KT) nie ma racji bytu, bo są papierem dla premek, oraz złota. Doszło do tak amsowego uzycia złota, że nie am bitwy gdzie czołg, który bez trudu mnie przebija i tak ładuje złotem, bo może. Co wiecej pogmerano przy zarobkach tak, że premka coraz bardziej staje się konieczna (albo walki na tierach 5-6).

Nie jest ot moze Pay2win (jeszcze), ale realna kasa daje naprawdę boosta do grania.

 

o chcę powiedzieć. Twórcy chyba robią kroczki (albo spore kroki) w celu maksymalizacji zysków, poprzez sprawdzanie, jakie jeszcze mikrotransakcje łykną gracze, zanim nie zwymiotują. Najpierw były Dodatki (te stare, spore dodatki), potem były DLC z pierdołami, za kilka zł. Ludzie klęli, ale teraz komu to przeszkadza? Potem zaczęła się tego robić plaga, a do tego doszły drogie DLC z mapami do multi (na których nikt nie grał, bo mało kto kupował te DLC) i season apsy. Dead Space 2 bodajze wprowadził mikrotransakcje w kampanii, ale trochę z tym wyprzedził epokę. Shadow of War próbuje znowu, ale nic nie zapowiada sukcesu tego czegoś (tak, tam mają być skrzynki z orkami w kampanii, czy coś takiego). Mass effect 3 miał możliwość zakupu skrzynek do multi, za realną kasę, ale raczej nikt tego nie robił, bo były drogie, a multi było tylko PVE, wiec i nie było sensu. Zwłaszcza jak się zaczeło grać na platynie, gdzie zyski były spore. 

To co zrobił overwatch, to był kolejny krok, który uszedł. Nie bwez bulwersów, ale uszedł. I dla mnie, tu by była granica tego, co można. Znaczy na owerwatchu, w multi, a nie na shadow of war. To co robi Battlefront, to jest tak chamskie Pay2win, ze aż boli. Jeśli nie zmienią systemu farmienia, który był w becie, to granie bez kasy będzie odczuwalne. Żeby w becie dostać skrzynkę, musiałem wygrać 10 meczy. Każda skrzykna dawała mi 3 rzeczy. Czasem kartę, czasem pozę, czasem broń, a czasem części do ulepszania kart, czy broni. Średnio ~8 części na skrzynkę. Żeby ulepszyć kartę z 1 poziomu na 2, potrzeba było około 40 części. Żeby wykupić moda do broni, trzeba 100 części (a mody były 3). Więc na chwilę obecną, Battlefront to chamskie P2W. Pozostaje wiec pytanie, jak na to zareaguje społeczność graczy. To się teraz liczy dla EA. niekoniecznie zysk, choć ten jest ważny, ale reakcja graczy. A już teraz można powiedzieć, ajk to się skończy. Olbrzymia ilość bogatszych graczy z zachodu nie dość, ze kupi grę za 250 zł (a były czasy, ze u ans gry kosztowały 100-110zł), to jeszcze sporo z nich będzie kupować skrzynki za walutę. Bo dla nich skrzynka za 10-20 zł to nie jest dużo. A dla nas już tak. Tyle, ze nikt nie robi gier z myślą o biednych polskich licealistach i studentach, ale o bogatych, rozpieprzonych amerykanach, czy niemcach. Więc wszystko w tej chwili zapowiada, ze taki model zobaczymy częściej. Bo jak ktoś zauważył, produkcja gier kosztuje coraz więcej (fakt). Tak samo jak kosztują domy i samochody dla korpoproducentów. Ponadto łątwiej zrobić lootskrzynkę z RNG, niż dobrą fabułę i dobre multi. Wiec o ile jest to złe, to nie wydaje mi się, zebyśmy byli w stanie coś z tym, zrobić. 

 

I ciekawostka na koniec. Bethesda wprowadziła płatne mody do F4 i owszem, było oburzenie, ale na tym się skończyło. A to tylko dlatego, że normalne mody działają dalej. Ale jak przestaną do następnych części wypuszczać narzędzia i utrudnią życie moderom, to będziemy z ręką wiadomo gdzie. 

 

Spoiler

Jak się wrzuci żabę do wrzątku, to żaba wyskoczy. Ale jak się ją wrzuci do chłodnej wody i zacznie gotować, to żaba się ugotuje. A jaka temperatura jest już w naszym garnku?

 

  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze tylko dodam, że płatne skiny itd. w grach multi free2play bądź maks do 60zł (CS GO) są ok, ale jak gry są droższe to już średnio mi się to podoba. To w sumie bardziej pochodzi od tego, że dla mnie gry multi nie mają wręcz prawa kosztować więcej niż te 70zł, ale jak jakiś multiacz kosztuje kupę kapsy i jeszcze ma "mocno rozwinięty" system mikropłatności, to niech spierdalają.

i zgadnijcie, to jakiej grze ja tu mówię teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Biorąc pod uwagę że to Activi$ion, wcale by mnie nie zdziwiło że to raczej celowe działanie. Na ten moment ciężko powiedzieć czy ten system zaimplementują czy nie, może po prostu chcą zebrać medialny szum. Ja ich grami absolutnie się nie interesuję więc mi to lotto, ale mają bazę ludzi którzy pomimo ewentualnego wejścia i tak to kupią i będą obrzucać pieniędzmi. Welp:drurrp:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jest prawdziwe. Póki co, Activision próbuje się nieudolnie tłumaczyć, że to jedynie produkt testowy i zawczasu jedynie zarejestrowali jego znak towarowy. Ale jakoś nikt im nie wierzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się