Recommended Posts

Takeo

 

- Dziękuję.

Widząc pomieszczenie poczuł, jak nieistniejące włosy na ramionach stają mu dęba. No nic, pewnie jeszcze przez kilka lat będzie tak reagował na pomieszczenia tego typu. Warsztaty lalek. Rzucił szybko okiem na sprzęt do ekstrakcji danych, starając się szybko w głowie przypomnieć czy nie będzie problemów z napięciem. Kiedy już uspokoił swoje wewnętrzne troski, usiadł w fotelu, ściągnął bluzę ukazując obie protezy. Miał na sobie podkoszulek, zwyczajnie szary bez żadnych oznakowań czy obrazków, który teraz zdawał się być lekko za ciasny. Ale wiedział że to tylko w jego głowie. Lekkim dotykiem na karku rozsunął powłokę ochronną dla portów wejścia/wyjścia, po czym poczekał na lekarza.

- Jestem gotowy, zgrywamy.

Złapał dłońmi oparcie siedzenia, bowiem zdarzało się że w trakcie zgrywania mogło trochę trząść. A wolał uniknąć niepotrzebnego mu uderzenia o ziemię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

SP-09, Budynek MedicTechnology

 

Takeo

Lekarz skinął głową po czym sięgnął po kabel z podwójną końcówką. Podszedł do Takeo i wpiął końcówki w port na szyi. Ten poczuł lekkie ukucie. Następnie mężczyzna usiadł przed komputerem i zaczął zgrywać dane. Takeo poczuł, że dane, które zgrał kilka godzin temu są ściągane z jego dysku wewnętrznego na komputer. Minęło może 3-4 minuty i doktorek zdjął ręce z klawiatury. 

- Dziękuję panu bardzo. Ściągnąłem wszystko co było oznaczone jako dane od Dr. Lion. Mam nadzieję, że niczego pan nie ukrył. - Powiedział po czym wypiął kabel z szyi Kuriera i podszedł do szafki. Wyjął jakąś niedużą buteleczkę. - Potrzebuje pan czegoś na ból głowy? - Zapytał, odwracając się do niego. Sam proces zgrywania przebiegł bez żadnych utrudnień więc nie trzeba było przyjmować żadnych leków. - I tak jak mówiłem mam do pana sprawę. Ale to zapraszam do mojego gabinetu. 

 

SP-11, Sala Przesłuchań

 

Hetman

Po chwili do pokoju przesłuchań wszedł jeden z funkcjonariuszy i zabrał dziewczynę do celi. Ta próbowała się rzucać, jednak kajdanki trzymały mocno i dziewczyna po kilku próbach przestała się wiercić i poszła z policjantem. Po chwili w komunikatorze Strzemiński usłyszał potwierdzenie przyjęcia prośby. Kiedy wsiadł do radiowozu na ekranie zamontowanym obok kierownicy wyświetliły się informacje o Dorianie Kiosie.

"Mężczyzna, lat 34, modyfikacje oczu, lewego ramienia i organów wewnętrznych. Żonaty, nie ma dzieci. Wynajmuje mieszkanie w SP-09, numer domu 20-39. Obecnie znajduje się w pracy. Jego żona, Felicja znajduje się w domu. Oboje niekarani" Dodatkowo mężczyzna przelał ostatnio dość dużą sumę pieniędzy na fundację pomocy osobą po wypadkach w pracy. Sumę znacznie... znacznie przekraczającą średni zarobek specjalisty od zabezpieczeń. 

- Mapę niestety wyślę trochę później. Mamy teraz nieduże problemy ze ściągnięciem jej - Poinformował Hetmana informatyk. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hetman 

- Mhm. Dobra panowie. Lekka zmiana planów. Złożyć Dorianowi wizytę w pracy i przygotować na rozmowę ze mną. I niej inny patrol przeszuka jego dom. czy mieszkanie. Może znajdziemy coś interesującego. A. Bez pośpiechu. Przepytywanie trochę może zająć - powiedział do komunikatora. Zapowiada się ciekawa robota. Zaczął powoli zmierzać do miejsca pracy hakera. Ponoć. Bo coś przeczuwał że poszło zdecydowanie za łatwo - Jeszcze jedno. Na wszelki wypadek, niech drużyna specjalna, lub kilka dronów bojowych będzie w pogotowiu - dodał.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Takeo

 

Uśmiechnął się na samą myśl o próbie zgrania czegokolwiek co klienci mu podrzucają dla siebie. Gdyby rozeszła się plotka, że jakikolwiek kurier tak robi lub zrobił, to śmierć była by najlepszą rzeczą jaka mogła by go spotkać. I to w najlepszym przypadku.

- Jestem renomowanym dostawcą, przesyłki moich klientów to ich sprawa, moja firma daje stuprocentową gwarancję bezpieczeństwa danych, co zresztą mógł pan pewnie przeczytać na dowolnej stronie kurierskiej. Nie potrzebuję leków, dziękuję.

Zaczął się ubierać, jednocześnie puszczając w tle lekki skan. Wolał mieć pewność, że doktorek nie podrzucił mu czegoś co mogło by się okazać nie lada niespodzianką. Nie co dzień ktoś pyta kuriera o tak bezmyślną rzecz jak zrobienie kopii danych. Kiedy skończył, poszedł za doktorem. Nie miał chwilowo innych zleceń, więc równie dobrze mógł chwycić kolejne jak już praca sama do niego puka.

- Jeśli ma pan jakieś zlecenie, z chęcią wysłucham. Nie daje jednakże gwarancji, że je przyjmę. Zawsze sprawdzam przesyłkę pod kątem potencjalnego niebezpieczeństwa, sam pan rozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

( trudno. Nie odpisują to będę prowadził dla dwóch osób. Chyba, że ktoś się zgłosi. )

 

SP-09, Budynek MedicTechnology

 

Takeo

Skan nie wykazał żadnych nieprawidłowości. Żadnych dodatkowych oprogramowań, wirusów czy bugów. Doktor niczego nie wgrał.

- Proszę nie brać tego pytania jako obrazę. Zawsze pytam o to kurierów. Bo niestety mam już niemiłe doznanie z oszustami - Powiedział po czym usiadł na za swoim biurkiem i podsunął w stronę Takeo nieduży dysk przenośny. - Zadanie nie powinno być trudne. Chodzi mi o to, aby dostarczyć ten dysk do mojego przyjaciela w strefie Biznesowej 01. Prion Blisis jest pracownikiem firmy komputerowej Electric World. Dysk zawiera trochę informacji o współpracy mojej i jego, kilka umów i nasze zdjęcia z ostatnich wakacji. Proszę sprawdzić, jeśli ma pan taką potrzebę. Ale zapewniam, że dysk jest czysty. A zapłatę przeleje Prion po otrzymaniu dysku - Dodał. Dysk ma standardowe złącze. Przez okno kurier mógł dostrzec, że na dole migoczą czerwone i niebieskie światła. Wyglądało na to, że pod budynek przyjechała policja. 

 

Hetman

Kilkoro funkcjonariuszy zgłosiło gotowość. Centrala również poinformowała, że wyśle kilka dronów na patrol po mieście. Sama droga nie była ani długa, ani za bardzo problematyczna. Po tym zdarzeniu z dilerami trochę się uspokoiło. Zanim Komisarz zatrzymał się pod budynkiem MedicTechnology dostał jeszcze wiadomość, że do domu Doriana dotarł jeden wóz. 
Po wyjściu z pojazdu policjant mógł dostrzec, że przy wejściu, poza dwójką ochroniarzy stoi jeszcze dwóch policjantów. Ogólnie pod budynek podjechały 3 radiowozy. W środku stało sporo naukowców i lekarzy, którzy chcieli opuścić budynek. Jednak funkcjonariusze blokowali wyjście. Jeden z nich podszedł do Hetmana.

- Zablokowaliśmy wszystkie wejścia. Dwójka naszych poszła na górę. Gabinet Doriana jest na na 12 piętrze - Zameldował. 

- To skandal! Żądam wypuszczenia nas z budynku! - Krzyczał jeden z pracowników, próbując się przepchać do wyjścia. Policja stawiała obór. 

 

SP-05, Biotech

 

Dante

Dziewczyna również się uśmiechnęła. W jej uśmiechu było coś. Coś takiego... mroczniejszego.

- Szybka śmierć była by dla niego zbyt dobra. Może "trochę" pocierpieć. Byle by tylko wiedział, że to ja ciebie wysłałam - Powiedziała dziewczyna wstając. Dante mógł jeszcze raz przyjrzeć się jej w całej okazałości. - Wszystkie dane dostaniesz po wyjściu z baru. Rzeczy i towar będą czekały po drugiej stronie ulicy. Wypatruj młodego chłopaka z zielonym plecakiem. Po wykonaniu zadania przyjdź tutaj. Dostaniesz resztę pieniędzy. A może coś więcej - Powiedziała po czym puściła mu oko i wyszła z palarni. Kilkoro kolesi się za nią spojrzało, jednak ta ich zignorowała. 

Edytowano przez Bosman
Dodanie odpisu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mężczyzna przyjrzał się dokładnie KLC. - Ok. Skoro w sprawę wchodzi załatwienie kogoś po cichu to mogę to tak załatwić. Oczywiście jeśli chodzi o przebieranki to z chęcią. Ciuchy i towar poproszę. To tylko ułatwi sprawę. - powiedział z uśmiechem paląc papierosa. Zamyślił się patrząc na nią ze skupionym wyrazem twarzy. - Daj mi wszystkie namiary na tego imbecyla. Załatwię go szybko i zgrabnie. No chyba, że... - w tym momencie na ustach Dantego pojawił się uśmiech. - Chcesz żeby cierpiał. To też mogę ci załatwić. Oczywiście za twoją zgodą i chęcią. - powiedział zaciągając się papierosem. Wiedział, że zabawa się dopiero zaczyna. I wiedział że nie będzie stratny. Tym razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dante uśmiechnął się na słowa dziewczyny.  Czyli tym razem zabawa z ofiarą zapewniona pomyślał z uśmiechem. Gdy wstała przyjrzał się uważnie jej sylwetce. No istna bogini można by rzec. Ale to tam pikuś. Gdy usłyszał stwierdzenie ,,A może coś więcej." jego wyobraźnia zaczęła działać na wyższych obrotach. Ogarnij się. To klientka. Nie wolno tak myśleć. Nie w czasie pracy. upomniał się w myślach, wściekły na siebie. No ale dobra. Przeciągnął się i wstał. Najpierw spojrzał na frajerów którzy za nią patrzyli a ona ich odesłała z kwitkiem. No cóż. Nie każdy jest takim mężczyzną jak Dante prawda? Pierwsze co zrobił to zapłacił za drinka i piwo, Następnie wyszedł na ulicę. Tu już z górki bo zobaczył chłopaka od którego miał odebrać rzeczy. Wziął je o dorzucił mu kilka kredytów. Wiedział, że KLC też mu zapłaciła i to prawdopodobnie więcej ale co tam. Zawsze chłopak będzie miał więcej kasy w portfelu. Potem od razu ruszył do mieszkania. Tam usiadł i przejrzał zawartość plecaka. Gdy się z nią już zapoznał otworzył pocztę i zaczął czytać otrzymane od KLC dane na temat tego przyszłego trupa. Na ustach mężczyzny zagościł morderczy uśmiech. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No. Czas na pokaz - pomyślał kiedy zbliżył się do budynku. Widząc sporą grupę pracowników westchnął ciężko. Czuje się jak przy tłumieniu zamieszek. Z tą różnicą, że tu zabicie kogoś, może mocniej odbić się na mej wypłacie.

- Rozumiem - pokiwał głową na słowa funkcjonariusza.

Widząc awanturującego się pracownika pokiwał głową. Podszedł do problematycznego urzędnika, złapał go za kołnierz i odsunął na bok.

- Mili państwo, prosiłbym was o zachowanie spokoju - głośno powiedział do tłumu - Zdaję sobie sprawę że sytuacja nie jest przyjemna. Ani dla was, ani dla mnie i moich kolegów. Niestety, z pewnych powodów, jesteśmy zmuszeni aby załatwić pewne sprawy, których nie mogę oraz nie chcę zdradzać. Ale obiecuję, że postaram się aby jak najprędzej pozbyć się tych niedogodności.

- Jak będą sprawiać znaczne problemy, to daję wam pozwolenie na użycie paralizatorów i siły ogólnie. Wszystko biorę na siebie - szepnął do jednego z funkcjonariuszy. Poprawił swój ubiór i od razu zaczął iść w stronę windy. Wybrał konkretne piętro, jednocześnie zastanawiając się, jak pójdą te rozmowy. Bo w sumie zostawił wszystkie instrumenty na komisariacie. Jeno mógł liczyć na swoje pięści, pałkę i pistolet plazmowy. Ewentualnie użyje tego co znajdzie w biurze. Wyszedł z windy, gdy ta dotarła i skierował się do określonego pomieszczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Takeo

 

Nie zwracał większej uwagi na detale niż musiał. Nie interesowało go co jest na płycie, tylko gdzie i komu ją dostarczyć.

- Stawka standardowa, wedle cennika. Szacowany czas usługi to kilkanaście minut do kilku godzin, zależnie od ruchu ulicznego i nieprzewidzianych zdarzeń. Dane mogą być zgrane na dwa sposoby, mianowicie, na czysto, wgrywam je, zanoszę, pański kolega zgrywa. Albo z zabezpieczeniem, zgrywam dane, ustawia pan bezpośrednio hasło na nich, dane można odczytać tylko poprzez wgranie danego hasła, które wyśle pan koledze. Którą opcję wybieramy?

Mu nie robiło to żadnej różnicy, ale kto wie, może uciszy tym paranoję doktorka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dante

 

W plecaku znajdowały się czarna bluza z kapturem z białą 10 na ramieniu, ciemne spodnie z kieszeniami na tyle dużymi, że można było w nich schować nawet niedużą broń, chustę na twarz, oraz kilka niedużych pendrive'ów. Był to nowy narkotyk, który od kilku dni krążył po świecie. CR43-H, zwany przez ludzi Crach'em. Wyglądało na to, że KLC musiała mieć albo dobre kontakty, albo zajmowała się produkcją tych elektrodragów. Tak czy inaczej był to bardzo świeży, a co za tym idzie drogi towar. Cena rynkowa jednego nośnika wynosiła nawet 300 kredytów. Więc w tym momencie Dante miał przed sobą jakieś 3 do 4 tysięcy. Poza tym na dnie plecaka mężczyzna dostrzegł nieduży dysk, który zawierał umówione 3 tysiące, o które poprosił na zakup broni. 

 

SP-09, Budynek MedicTechnology

 

Takeo

Mężczyzna przez chwilę milczał, słuchając co ma do powiedzenia kurier. Słysząc o zabezpieczeniach uśmiechnął się lekko. 

- Nie. spokojnie. Proszę zgrać je na czysto. Wierzę w pana uczciwość i liczę, że szybko dostarczy pan te dane do mojego kolegi - Powiedział, rozcierając nadgarstki. - Poinformuję zaraz Priona, że pan idzie. Powiem mu też jakie macie stawki, żeby przelał odpowiednią kwotę. Myślę, że to uczciwe - Dodał po czym popatrzył przez okno. Na jego twarzy malowało się zdziwienie. - Policja? Tutaj? Ciekawe o co może chodzić? Mam nadzieję, że to nie ma związku z panem lub tym, co dostarczył pan od pani doktor - Popatrzył znowu na Takeo.

 

Hetman

Mężczyzna zamilkł, kiedy Hetman złapał go za ubranie. Kiedy ten go puścił, mężczyzna zaczął rozmasowywać sobie szyję, mrucząc coś pod nosem o braku szacunku. Funkcjonariusz skinął głową, przyjmując do wiadomości słowa przełożonego. 
winda zatrzymała się na 12 piętrze. Po wyjściu od razu było widać, który gabinet jest Doriana. Drzwi było otwarte a przed nimi stał jeden z policjantów. Widząc Komisarza skinął lekko głową. 

- Jest w środku. Nie gadaliśmy z nim ale wydaje się być mało rozmowny. Chciał już dzwonić do naszych przełożonych - Powiedział z lekkim uśmiechem. W środku, za biurkiem siedział mężczyzna w średnim wieku. Miał ciemne włosy związane z tyłu głowy w koński ogon, okulary na nosie i delikatną szramę na policzku. Miał czerwone oczy, które teraz patrzyły na Hetmana. 

- Mogę wiedzieć czemu zawdzięczam tą wizytę? Bardzo nieuprzejmą i wulgarną przy okazji - Powiedział, nie ukrywając niezadowolenia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Takeo

 

- Będę szczery jeśli powiem, że nie mam pojęcia. Dane które pan zgrał, z mojego punktu widzenia, mogą być tak samo lekiem na jakąś dotąd nieuleczalną chorobę, jak i całym sezonem jakiejś dobrej komedii. Kiedy montowano mi implant upewniłem się, że nie mam sam do niego większego dostępu. Nie chcę mieć potem w głowie szumów z powodu nadmiaru nie swoich danych. Słyszałem kiedyś o kurierze który wgrał sobie prawie dwa razy tyle danych co mógł pomieścić. Mnemonic chyba się zwał, ale ja podziękuję za takie jazdy. Człowiek zapomina potem kim jest.

Zaczął zgrywać dane w trakcie rozmowy, jednocześnie samemu zastanawiając się czemu tutaj akurat teraz jest policja. Ale kto wie, różnie bywa, dlatego upewnił się że ma swoje dokumenty przy sobie. Co prawda większość policjantów go znała, co i tak nie oznaczało że uniknie zbędnego glebowania przez to.

- Jakiś konkretny adres dostawy, czy mam przekazać dane do miejsca pracy, odbiór osobowy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

- Doprawdy? No, będzie ciekawie. Jakby coś się działo to wiesz co robić - pokiwał głową i wszedł do pokoju.

Inaczej sobie go wyobrażałem.

- Witam pana. Słyszałem że groził pan moim kolegą, wezwaniem przełożonych. No cóż. O to jestem - Aktywował w swoich okularach kamerę - Komisarz Strzemiński, powszechnie jednak nazywany ,,Hetmanem". Ale wracając. Co do pytania...no jest parę rzeczy. Bo widzisz znalazły się brudne informacje na twój temat.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dante uśmiechnął się do siebie. 

To teraz do domu przebrać się i do roboty. pomyślał i ruszył do mieszkania. Tam wyciągnął wszystkie rzeczy, przebrał się, zabrał plecak z towarem i ruszył w miejsce gdzie powinien być cel. Przed miejscem gdzie miał wyeliminować mężczyznę, zatrzymał się i uważnie rozejrzał po miejscu. Musiał zobaczyć gdzie są wszyscy ochroniarze. Chciał wiedzieć czy jednak wszystkich wyeliminować po kolei czy jednak tylko tępego byłego od KLC. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

(Ważna sprawa. Mam teraz trochę sporo na głowie, więc odpis pojawi się w środę. Może, ale tylko może, jak się wyrobię to we wtorek. Wybaczcie, ale inaczej się nie da. )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

(Heh. A jednak nie dam rady. Odpis jednak pojawi się na 100% w czwartek. Wybaczcie ale jednak okazuje się, że są ważniejsze rzeczy niż sesje na forum :P Ale obiecuje, że jutro odpiszę) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

(Wybaczcie. Trochę się pogmatwało i nie mogłem odpisać. Ale jakoś udało mi się wrócić i myślę, że teraz już będę regularnie odpisywał :) )

 

Dante

 

W umówionym miejscu Dante dostrzegł nieduży sklep z częściami elektronicznymi. Według danych, które otrzymał mężczyzna to właśnie ten sklep prowadził do mieszkania jego celu. Przed sklepem siedziało dwóch meneli, którzy popijali jakiś trunek. W środku sklepu Dante zobaczył, że jeden z mężczyzn, który wszedł tam chwilę temu zniknął za jakąś szafką. Możliwe, że tam było przejście. Tak czy inaczej nie było żadnych widocznych kamer. Oraz innych ludzi poza tamtą dwójką przed sklepem. Tak więc wejście nie wydawało się trudne. 

 

SP-09, Budynek MedicTechnology

 

Takeo

- Nie, proszę dostarczyć do Electric World w strefie Biznesowej 01. Wyślę wiadomość, że do mojego przyjaciela zmierza kurier. Myślę, że nie powinien mieć pan problemów w dostarczeniu przesyłki. Tylko - Tutaj zniżył głos do szeptu - Proszę uważać. Słyszałem, że ostatnio policja blokuje niektóre przejścia. Nie wiem czemu, ale i tak proszę aby przesyłka została dostarczona jak najszybciej. Wierzę, że uda się panu załatwić jak najszybciej - Dodał, kładąc na stole nieduży dysk. - A kiedy już pan tam dotrze proszę dać to mojemu przyjacielowi. On zgra na niego kilka ważnych plików. Proszę je potem dostarczyć do mnie. Wtedy opłacę drugie zlecenie - Powiedział po czym wyprostował się. Wyglądało to nieco dziwnie. Ale chyba zależało mężczyźnie, żeby Kurier wykonał oba zlecenia. 

 

Hetman

Mężczyzna wyglądał na zaskoczonego słowami Hetmana. Patrzył na niego swoimi czerwonymi oczami. 

- Brudne informacje? Na mój temat? Nie sądziłem, że ma pan poczucie humoru, panie Hetman - Dorian wstał. - Żądam albo okazania jakiś dowodów na potwierdzenie pana słów, albo natychmiast stąd wychodzę a jutro dostanie pan pismo od mojego adwokata - Powiedział stanowczo. W pomieszczeniu byli tylko Hetman i Dorian. Plus jeden policjant, który stał przed drzwiami. O dziwo nie było tutaj żadnych kamer czy mikrofonów. Tak więc na pewno nie będzie żadnych nagrań. - Tak więc? Mogę już iść czy będzie pan zgrywał, że coś pan na mnie ma? - Zapytał podirytowany. Hetman zaobserwował, że mężczyzna zaciska dłonie w pięści. Chyba chciał jak najszybciej wyjść z tego "przesłuchania"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hetman

 

Dobrze że pokoje przesłuchań posiadają kamery.

Uśmiechnął się ironicznie.

- Proszę pana, radziłbym się uspokoić, gdyż sytuacja jest dość poważna. A jeśli wszystko okażę się prawdą, to mogę postawić zarzuty stawiania oporu oraz agresji na funkcjonariusza. Co z kolei poskutkuje dodatkową karą w postaci kolejnych lat w więzieniu. Proszę usiąść.

Oparł lewą rękę o biurko, ukrywając przy tym pluskwę pod blatem.

- Przechodząc do sedna, możliwe że słyszał pan o akcji niejakiego gangu, charakteryzującego się dziwnym upodobaniem do 10. Dwóch z przedstawicieli tej...organizacji, którzy dokonali aktu terroru, konkretniej zniszczyli czyiś przybytek. Zabili dwóch funkcjonariuszy i cywili, a skończyli w naszych rękach. Jeden prawie cały, drugi przebywa teraz w kostnicy. Dzięki skutecznemu wyciąganiu informacji, udało mi się dowiedzieć że gangiem przewodzi niejaki ,,Nor". I tu pojawia się pan, jako iż:

Nagłośnił swój komunikator i włączył nagranie z przesłuchania. Konkretniej fragmenty gdzie pojawiły się informację o Dorianie. Jednocześnie wysłał wiadomość do funkcjonariuszy którzy sprawdzali jego dom.

- Dodając jeszcze pana zachowanie, jestem w stanie uwierzyć w słowa przesłuchiwanego delikwenta. A więc?

Skrzyżował ręce na piersi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się