Recommended Posts

Zawstydzony, otworzył na moment usta. Szybko jednak odkaszlnął, żeby to ukryć.

- Nie ma za co. W sumie to tego wymagało sumienie. Trzymaj się. Trzymaj.

- To może powinniśmy już iść, bo Nathaniel chciał nam coś przekazać. Chyba że nadal źle się czujesz.

Edytowano przez Hetman WK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chodźmy. - powiedziała wstając. Złapała Vlana za rękę i ruszyła przodem. - Uroczo wyglądasz jak się wstydzisz. - poinformowała mężczyznę z uśmiechem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chlora. A może niepotrzebnie zmarnowałem okazję? Z drugiej strony...

- Cóż, chyba jedynie właśnie w takich sytuacjach wyglądam - pokiwał głową. Bełkot świetny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chciałeś coś powiedzieć prędzej? - zapytała idąc z przodu. Jej ogon kuszącą się poruszał. Jak nie tylko ogon. Widok pod ogonem też przyciągał wzrok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panie. To jest dla mnie jakaś próba? Skuteczna na pewno. Ale pora niezbyt dobra. Może później.

- Ja? Nie nic - Kurrrr. Miecze zostawiłem na piętrze - Że tak spytam...z każdym nowopoznanym mężczyzną tak postępujesz? - zapytał, lekko się uśmiechając.

Edytowano przez Hetman WK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Koneko spojrzała na niego groźnie. - Czy uważasz mnie za kurtyzanę?  - zapytała wściekła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No. Wspaniale.

- Nie. Tylko...myślałem że to przyzwyczajenie... - Złe słowo. Złe słowo - Nie mam oczywiście na myśli że to norma wyrobiona... - Pogrążasz się - Posłuchaj. Nie o to mi chodziło. Zwyczajnie, takie zachowanie jest trochę specyficzne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyna patrzyła na niego z miną typu,, czy ty mnie obrażasz?" - No. Tłumacz się dalej.- zaproponowała. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

- Wiesz, może nie znam zbyt wielu kobiet, albo po prostu nie pamiętam, acz chyba nie każda zachowuje się...w taki sposób jak ty. To dosyć...nie codzienne. W żadnym wypadku nie uważam cię za kobietę lekkich obyczajów - Albo z tego wyjdziemy, albo zagłębimy się jeszcze bardzie - Choć, jeśli to i tak cię nie przekonuję...Przepraszam. W porządku? Przejęzyczyłem się. Uraziłem cię, wybacz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie miałam faceta a ty wydajesz się dość fajny. Nie musisz przepraszać.- powiedziała i przytuliła go mocno. -Wracajmy do reszty. - powiedziała i ruszyła na równi z nim. Dalej trzymała go za rękę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tam najbardziej brzydzę się tej głowy w słoiku. Dostaję mdłości jak na nią patrzę. - stwierdziła pokazując język do Vlana. - Jesteś dość opiekuńczy jak na wampira. I nie ugryzłeś mnie ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu. - powiedziała z uśmiechem. Widać było, że mu ufa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

- Głowa w słoju, czy na polu bitwy do niezbyt duża różnica - szepnął - Wiesz, nie jestem takim...typowym wampirem, bo słońce mocno mnie nie razi. Może przez papieża i jego egzorcyzm. Gdybym łaknął krwi, to pewnie by już nie żyła. Choć szczerze, ten Spike i Wolf, jakoś mnie...jakoś tak mnie ręce świerzbiły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyna zaśmiał się i przytuliła do jego ręki gdy szli dalej. Była na prawdę szczęśliwa. Radość można było czuć na kilometr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.