Jump to content

Intronizacja [Oneshot][Dark]


Recommended Posts

Hej, tym razem zbieranie się do pisania nie zajęło mi CAŁEGO ROKU (woohoo!), przedstawiam zatem kolejne opowiadanie. Pomysł na nie krążył mi po głowie już od naprawdę bardzo, BARDZO dawna i cieszę się, że w końcu udało mi się go zrealizować. 

 

Tytuł: Intronizacja

 

Tagi: [Oneshot], [Dark]

 

Obrazek okładkowy:

 large.jpeg

 

Link: https://docs.google.com/document/d/1l8ma3R4JO0-PoELO2o43A-65EdYGjewGzVkOiTWoMVw/edit

 

Pre-reading&korekta: Bodzio

 

Opis: W tronie losy splecione, ich początek i koniec.

 

Dziękuję Bodziowi za pre-reading i życzę miłej lektury.

 

PS Dziękuję również Gehrmanowi, Alonne'owi i pewnej Ścieżce Bólu za dostarczenie mi inspiracji muzycznych.

 

Głosy na EPIC:

Epic 1/10

Legendary 1/50

Edited by Cahan
Podliczyłam własny głos na EPIC ~Cahan
  • Upvote 6
Link to comment
Share on other sites

Jestem, przeczytałem.

Hmmm...

Spoiler

Walka dobrej strony ze złą, wygranie dobrej za dość dużą cenę, ale też spokój dla niej. Niby nic, niby sztampa. Ale jak rzekł mi mistrz (tak, mam swojego :P) ,,Fabuła, nawet sztampowa, zrealizowana w ciekawy sposób jest niezwykła". Czy tak było w tym przypadku? Owszem. Choć muszę napisać, iż nie pamiętam znikąd motywu uwięzienia dobrej strony, choć wiem, że też był. Zostawię motyw ,,Pani", choć to dobre łączenie faktów z Twojego innego fanhyca (jak ktoś nie wie, niech szuka, a znajdzie).

Z fabułki tyle. Fanhyc cudny, mocne 9-/10. Czego zabrakło? Tekstu :P, ale w sumie może to i lepiej? Lepsze to niż ciekawie przedstawiona fabuła w dłuuuuuugim fanhycu, (na tyle długim, że zapomina się o czym był...).

 

Fanhyc polecam bezwzględnie tym, co chcą coś, co zostawi u nich długie myśli i pytania.

Chyba wszystko co mam do napisania na ten temat.... najwyżej użyje się mistycznej mocy edycji.

Pozdrawiam, polecam, Ziemniak.

Link to comment
Share on other sites

Piękny fanfick. :lunasmile: Bardzo mi się podobał. Dawno nie czytałam nic równie dobrego. :TWcU3: Sombra jest jedną z moich ulubionych postaci. Bardzo podobała mi się historia, którą wokół niego stworzyłeś. Wszystko ma sens i jest bardzo ciekawe. Na prawdę świetna robota. :lunawasup: Fanfick genialny i absolutnie warty przeczytania. :lunahug2: Gorąco polecam. :enjoy:

Link to comment
Share on other sites

Hej, cieszę się, że się Wam podobało, dzięki za komentarze. Co do kwestii fabularnych... 

Spoiler

...to zasadniczo wiedziałem już w fazie planowania, że historia będzie raczej sztampowa, starałem się więc przyprawić ją klimatem i innymi drobnymi smaczkami. Wymuszał to zresztą już sam punkt wyjścia (no, dokładnie to JEDEN z nich, o drugim na razie sza!), znaczy chęć uzasadnienia, dlaczego w serialu Sombra już tylko się biernie przyglądał, kiedy Cadance złapała Serce, heh.  Wygląda na to, że rzecz mi się udała, z czego również niezmiernie się cieszę. 

 

A, Nightmare Princess, jeśli miałabyś ochotę poczytać jeszcze coś z nim, to napisałem też parę innych rzeczy z/o nim, głównie Konfrontację i Tajemnice.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

„Intronizacja” jakoś mnie ominęła, pamiętam, że widywałem ten wątek na forum, ale jakoś nigdy nie miałem okazji czy chęci sprawdzić to opowiadanie. Zdaję sobie sprawę, że ukazało się długo przed „Abdykacją”. Domyślam się, że autor miał już pewne pomysły, czy ich zalążki co w końcu doprowadziło do powstania wspomnianego opowiadania. Które ma być bodajże prequelem do „Intronizacji” właśnie?

 

Gabaryty wyżej wymienionych fanfików nic a nic na to nie wskazują. Wręcz przeciwnie – teraz „Intronizacja” przypomina bardziej suplement, czy epilog do „Abdykacji”. Możliwe jednak, że znowu coś pokręciłem i w rzeczywistości są to dwie niezależne od siebie historie.

 

„Nienawiść była słuszna” - chodzi o tę Nienawiść z „Tajemnic”? Nie, chyba nie.

Pojawia się nawet Biała Pani. O zakończeniu napiszę niebawem, ale już teraz wspomnę, że wyszło rewelacyjnie. Klimatycznie okazało się czymś zupełnie innym – mrok zastąpiła biel, no i zniknęło jakiekolwiek napięcie, czy elementy grozy, ustępując miejsca czystej scenerii, wolnej od zagrożeń płynących z ciemności.

 

W każdym razie, nie uchylając zbytnio rąbka tajemnicy, jest to historia o mrocznym królu, który powraca do swego zamku... a tam na tronie już siedzi jakiś mroczny król. Kto jest prawdziwy, a kto tylko uzurpuje sobie prawo do tronu? Kto zniekształcił czyje pragnienia i jak zakończy się pojedynek bohaterów? Co czeka tego, kto poniesie porażkę? Wszystkie odpowiedzi znajdziecie w fanfiku.

 

Jest to nie tylko uzupełnienie historii „innego” Sombry z lustrzanej Equestrii, ale także dodanie tego i owego do życiorysu „właściwego” Sombry. Ogółem, na razie nie dotykając kwestii technicznych, opowiadanie komplementuje „właściwego” Sombrę jako złoczyńcę, dodaje na jego konto nowe nieciekawe rzeczy (znaczy się, tak wnioskuję po rewelacjach z zakończenia), natomiast tego „innego” ukazuje jako tego, który próbował walczyć z czymś, z czym nie mógł wygrać, a czego sekrety poznał już po zakończeniu swojej wędrówki, odnajdując pokój, a nie zaznawszy kary. Plus Biała Pani.

Zanim jednak czytelnik uzmysłowi sobie, że obaj królowie tak naprawdę stanowią swoje przeciwieństwa (choć ten „właściwy” wydaje się posiadać większą moc), czeka nas bardzo klimatyczne, świetnie napisane wprowadzenie, a także pojedynek. Ostateczna walka nie została napisana źle, ani bez pomysłu, aczkolwiek, mając za sobą i „Prośbę”, i „Abdykację”, muszę powiedzieć, że nie znalazło się tam nic co wywarłoby na mnie jakieś szczególne wrażenie. Parę rzeczy wyglądało podobnie, no i znów nastąpił nagły zwrot pod sam koniec, co zmieniło układ sił. Tyle, że tym razem nie na korzyść protagonisty (?). Tak czy inaczej, tekst nie jest zbyt długi, toteż ani nie ma dłużyzn, ani zbędnych rzeczy, tym razem wyszło tak bardziej „action-oriented”.

 

Z tego wszystkiego najbardziej spodobało mi się zakończenie. Sądziłem, że „Abdykacja” wyczerpała temat, ale jednak nie, dało się to pociągnąć dalej i dać satysfakcjonujący epilog, który jednocześnie odpowiedział na kilka pytań, domykając wątek z „Abdykacji”. I chyba nie tylko z niej? Wciąż jednak, „Intronizację” widzę bardziej jako suplement do dłuższego fanfika, może nawet jako spoiwo z wybranymi pozostałymi opowiadaniami autora.

 

W ramach kwestii technicznych, nie mam nic więcej do dodania ponad to, co pisałem przy okazji poprzednich opowiadań – musiałbym się powtarzać. Dla zasady pochwalę bardzo solidne wykonanie i dopracowanie szczegółów, język i konstrukcję zdań, jak również towarzyszący nam klimat. Opowiadanie teoretycznie daje radę samo, bez znajomości „Abdykacji”, chociaż gdyby ona nie istniało, miałbym sporo pytań – co to za drugi, eteryczny Sombra, o co chodzi w scence z Białą Panią, dlaczego nie spotka go kara, kogo już z nimi nie ma itd. Można przeczytać „Intronizację” jako pierwszą, wówczas te wątki będą otwarte, okażą się pewną enigmą. „Abdykacja” zawiera pełną genezę prezentowanych tu wydarzeń.

 

Cóż więcej rzec, polecam, aczkolwiek namawiam do uprzedniej lektury „Abdykacji”. Jest to utwór nieco trudniejszy do przełknięcia, ale z całą pewnością warto, chociażby po to by zobaczyć jak wiele rzeczy opisanych w „Intronizacji” zyskuje na znaczeniu.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Ciężko skomentować to opowiadanie bez odniesienia do "Abdykacji", która powstała lata później po "Intronizacji", ale jest ewidentnie jej prequelem. I co mogę rzec? "Abdykacja" była niby okej, ale nieco się dłużyła i nudziła, brakowało mi czegoś "WOW", tymczasem... "Intronizacja" mi podeszła. Bardzo. Opowiadanie nie jest za długie, ani za krótkie. Jest w sam raz.


To, co zrobiłeś ze słowami jest tu po prostu piękne. Czyta się to jak dzieło sztuki, przy którym czytelnik cieszy się z budowy poszczególnych zdań, opisów i wylewających się z nich emocji oraz klimatu. Ale to nie pociągnęłoby fika, gdyby nie zamknięcie. Które miażdży. Jest tą petardą, tym WOW, które nadaje jeszcze piękniejszych barw całości. No i pojawia się w nim moja ulubiona bohaterka z fików Malva.

 

Bardzo spodobał mi się opis Otchłani, światła i schodów. Nie wiem czemu, ale skojarzyło mi się to z kwiatkiem z "Zaplątanym", miało w sobie coś magicznego, czystego i pełnego nadziei. Od pierwszych słów wiadomo z jakim typem fanfika mamy do czynienia. I jest to typ, który osobiście lubię.

 

Sama walka wewnętrzna Sombry i bytu, który go opętał i uznał, że jest tym  właściwym, walka o siebie jest ładna, jest piękna, jednocześnie dosłowna i poetycka (choć dość zabawnie się myśli, że wszystko dzieje się może w ciągu sekundy), ale nie więcej.  Z jednej strony dobry duch szlachetnego Sombry, a z drugiej... No właśnie. Czy zły czarnoksiężnik nie zasłużył na odrobinę współczucia? Jako oszalała część opętanej jaźni, przekonana o własnej prawdziwości, krzywdzie i prawach do tronu. Istota, nie wiedząca kim, ani czym jest i obawiająca się tego drugiego... Demona. Czyż to nie przewrotne?To co naprawdę wzrusza to zakończenie. Piękna śmierć. Słodka i dobra. Bo tylko tak mogło się to skończyć, było za późno na cokolwiek innego.

 

Jeśli wcześniej zastanawiałam się, czy warto przeczytać "Abdykację", to teraz mam wrażenie, że tak. Dzięki temu rozumiałam i czułam więcej, a sama historia nabrała głębi.

 

I właśnie dlatego przyznaję głos na EPIC.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...