Midday Shine

Śniadanie [Oneshot] [EqG] [AU] [Slice of Life] [Random]

Recommended Posts

Coś ostatnio stworzyłam. Coś, co w pierwotnym założeniu miało być przeniesieniem pewnego szczegółu z S7E10 (A Royal Problem) na grunt świata Equestria Girls. Po drodze doszło jeszcze trochę innych elementów, niekiedy mocno główkanonicznych... ale chyba powinnam już przejść do rzeczy, prawda?

 

Przedstawiam Śniadanie* – fik, który powstawał w Wordzie przez 2 miesiące i 6 dni (tak, sprawdziłam), a na Google trafił ledwie parę dni temu. Nie ma w nim wprawdzie klimatu świątecznego, ale stwierdziłam, że i tak go wrzucę, bo co mi tam. Za takie coś ban ani warn raczej nie grozi. xD

 

Zbudziwszy się dość wcześnie rano, Applejack nie spodziewała się, że w obozowej kuchni natknie się na... Celestię, która również nie mogła już dłużej spać. Podczas przygotowywania tytułowego śniadania, między uczennicą i nauczycielką wywiązuje się rozmowa, dzięki której Applejack ma szansę poznać dyrektorkę swojej szkoły od nieco innej, bardziej prywatnej strony.

 

Opowiastka osadzona jest w realiach "Legendy Everfree", już po głównym kryzysie. Tag "random" otrzymała ze względu na zmieniający się (bodaj 2 razy) nastrój.

 

Nie mogę wykluczyć, że zalicza się do "fików o niczym", ale absolutnie mnie to nie obchodzi. xD

 

___________________________________________
 

* - O ile nic nie zderpiłam, komentowanie powinno być włączone.

Edited by Midday Shine
Nie powinnam pisać na forume po nocach, bo robię durne błędy. <facepalm>
  • Upvote 3
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

E tam, jakie o niczym to - jak już Ci wcześniej mówiłem - małe arcydzieło jest, wszystkie postacie oddane wprost bezbłędnie, gorąco polecam każdemu!
 

...tylko tag [AU] trochę od czapy mi się wydaje, bo nie ma tu nic co byłoby alternatywnym uniwersum. Dodawanie czegoś czego nie było a co kanonowi nie przeczy to jeszcze nie jest robienie alternatywnego uniwersum...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyjemne opowiadanko, bardzo dobre od strony technicznej. Oddanie postaci faktycznie nie budzi moich zastrzeżeń, ciekawy pomysł na nić wiążącą dwie bohaterki. Natomiast masz trochę racji, nazywając to „fikiem o niczym” – bardziej podobałby mi się jako część jakiejś większej całości, bo mam wrażenie, że brakuje tu jakiejś „mocy”.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Lyokoheros napisał:

...tylko tag [AU] trochę od czapy mi się wydaje

Co ja poradzę, że [EqG] implikuje [AU]... :crazytwi:

 

@Rarity, dzięki za opinię - na pewno bardziej obiektywną niż u Lyo, który zna tego fika od kuchni. xD

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Midday Shine napisał:

Co ja poradzę, że [EqG] implikuje [AU]... :crazytwi:

 

@Rarity, dzięki za opinię - na pewno bardziej obiektywną niż u Lyo, który zna tego fika od kuchni. xD

 

Określanie  EqG tagiem AU jest/ można uznać za błąd, lub prawidłowość. Aczkolwiek jestem za pierwszą możliwością. Według mnie bowiem słowo alternatywne odnosi się bardziej do wydarzeń związanych z zakłóceniem czasu. Tu zaś chodzi o wydarzenie które nie jest zaburzone przez zakłócenie czasu, Bardziej pasuje tutaj tag określający równoległość zdarzeń w stosunku do MLP. (działających niezależnie od siebie). Jednak to też może być problematyczne, ponieważ słowo alternatywny określa to samo, co słowo równoległy (niekiedy), chodź nie zawsze, ponieważ słowa te w innym kontekście mogą mieć różne znaczenia. 

Edited by Król Etirenus

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

[Alternate Universe]

(...) Opowiadania umieszczone w świecie Equestria Girls obowiązkowo muszą posiadać ten tag.

Kłóćcie się z regulaminem i wolą opiekuna działu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Ylthin Maruda napisał:

Kłóćcie się z regulaminem i wolą opiekuna działu.

 

Wyraziłem tylko opinię/sugestię. Nie jest ona krytyka tekstu. Bardziej ma charakter przemyślenia co klasyfikowania utworów. Nie musi ona być wiążącą, i nie jest to ocena fabuły (całokształtu)..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardo przyjemny SoL, nie powiedziałabym, że o jest o niczym, choć może faktycznie czegoś brakuje, jakiejś mocniejszej puenty? Rzeczywiście świetnie oddane postacie, chociaż w moim odczuciu trochę przesadziłaś z Pinkie. Za to Celestia bardzo na plus. Strona techniczna niemal perfekcyjna.

Tylko ten tag random wydaje mi się zbędny, może być wręcz mylący. Te zmiany nastroju nie były jakieś drastyczne, raczej typowe dla Slice of Life.

Ogółem polecam i mam nadzieję, że to nie ostatni taki fanfik Twojego autorstwa.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, karlik napisał:

Bardo przyjemny SoL, nie powiedziałabym, że o jest o niczym, choć może faktycznie czegoś brakuje, jakiejś mocniejszej puenty? Rzeczywiście świetnie oddane postacie, chociaż w moim odczuciu trochę przesadziłaś z Pinkie. Za to Celestia bardzo na plus. Strona techniczna niemal perfekcyjna.

Tylko ten tag random wydaje mi się zbędny, może być wręcz mylący. Te zmiany nastroju nie były jakieś drastyczne, raczej typowe dla Slice of Life.

Ogółem polecam i mam nadzieję, że to nie ostatni taki fanfik Twojego autorstwa.

Dzięki za komentarz! :twilight2:

 

A teraz po kolei:

  1. Puenta może i nie jest idealna - mogłam pewnie dopisać parę słów o reakcji dziewczyn na stwierdzenie AJ - ale już nie chciałam za bardzo przy niej kombinować, żeby nie wyszło gorzej.
  2. Co do postaci... na dobrą sprawę pisałam je po raz pierwszy - nie licząc jednego wcześniejszego oneshota z kucykowymi Twi i Celestią, który może tu kiedyś trafi - więc nie wykluczam, że tu i ówdzie mogłam nieco przesadzić. Z Celestią było o tyle łatwiej, że charakterem jest podobna do mojej ulubionej nauczycielki, jeszcze z podstawówki. :tiablush:
  3. Stan strony technicznej ma pewnie sporo wspólnego z książkami, które w życiu przeczytałam; fikami, które napisałam (choć nie do tego fandomu); oraz korektami, którymi zajmuję się na poważniej od ponad roku.
  4. Tag randomowy zawsze można usunąć... :rwink:
  5. Pewnie jeszcze kiedyś coś napiszę, ale nie jestem w stanie przewidzieć, kiedy to będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj tam, czepiasz się szczegółów, po prostu widziałem wcześniej część fragmentów (no dobra, dałem też parę sugestii) i mogłem przed publikacją wiedzieć jakie to dobre. 

 

Co do tagów - technicznie niby masz rację, ale... 

Zauważ, że formalnie na liście tagów nie ma "EqG" ani też oznaczenia tego w żadnej innej formie... co przy istnieniu tagu TCB jest w sumie pewnym kuriozum...

Faktem jest, też że na liście istnieje jednocześnie wpis "Opowiadania umieszczone w świecie Equestria Girls obowiązkowo muszą posiadać ten tag.[AU]"

Ale spójrzmy jak zachowanie tagu TCB, czy najpierw to, że niejako nadpisuje on tag "[Human]" i - w sposób niejawny - również [AU]. Jakby nie patrzeć TCB jest formą alternatywnego uniwersum. A jednak opowiadania z tym tagiem nie zawsze mają również [AU] (pokusiłbym się o stwierdzenie, że powinien on wystąpić obok TCB gdy autor dokonuje zmian innych niż tych wynikających z samych założeń TCB - choć tu nie wiem do końca jak to działa, bo mało tego czytam). 

Zauważ też, że nie użyłaś tagu [Human], choć teoretycznie wedle listy powinien być. No bo w końcu na logikę tag [EqG] nadpisuje tag [Human](który się niejako w nim zawiera). I analogicznie o ile "alternatywność" polega jedynie na posiadaniu odniesienia do świata Equestria Girls/rozgrywania się w tym świecie to... tag [EqG] a właściwie to co opisuje tag [AU] już wyczerpuje, więc jest zbędny. 

Zestawienie tych tagów razem sugeruje w sumie że będzie to uniwersum alternatywne względem Equestria Girls. A nie zgodne z jego kanonem. 

Dlatego zasadniczo ten wpis o [AU] powinien raczej zostać zastąpiony wpisaniem tam oficjalnie tagu Equestria Girls. Szczególnie że i tak jest stosowany czasem własnie bez [AU](np Sun i jego "Tajemnica Sunset Shimmer" - choć na AU zasługuje bardziej niż Twoje opowiadanko).

Spoiler

Co prawda np mój Kod Equestria zawiera jednocześnie tagi [Human] [AU] i [Equestria Girls], z tym że dwa pierwsze są tam w sumie niezależnie od trzeciego: [Human] bo fabularnie pojawiają się tam ludzie inni niż ze świata Equestreia Girls(z Kod Lyoko... w sumie [Kod Lyoko] też dodałem jako tag autorski, więc może powinienem usunąć to o ludziach... choć z drugiej strony nie każdy tu wie czym jest Kod Lyoko więc może lepiejnie), a [AU] bo kontynuuje 6 serię i po niej wydarzenia rozmijają sie z kanonem. 

Czyli zasadniczo zgadzam się właśnie z Królem Etirenusem. 

 

Po za tym praktyka działu jest taka, że tag [Equestria Girls] właśnie nadpisuje [AU] w standardowych sytuacjach...

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego gdybym umieścił elementy EQG i MLP to raczej bym tagował w ten sposób tj.: [EQG/MLP]. Dla mnie jest to bardziej forma sprzężenia twórczego z uwagi na wspólne elementy świata przedstawionego i przenikanie się (wspólne pochodzenie, oraz fakt że jedno może wynikać z drugiego). Jest też bardziej przejrzyście bo odróżnia ludzi z wywodzących się z EQG (a powiązanych z MLP) od tych z innych uniwersów. W przypadku pozostałych było by normalnie tzn.: [Human] gdyż te uniwersa nie wywodzą się z ani MLP ani EQG. Gdyby zastosować ten zabieg w przypadku  Kod Lyoko było by to nie więcej tak, tj.:

Spoiler

Kod Equestria[NZ][EQG/MLP][Ludzie][Kod Lyoko][AU][Multiwersum][Przygoda][Przemoc][Sci-Fi][Fantasy]

 

 

Co do tagu AU. Gdybym miał go zastosować to też pewnie użył bym jakiegoś oznacznika, ponieważ niekiedy trzeba odróżnić alternatywność związaną z zaburzeniem linii czasowej np.: [AUT] od sytuacji kiedy akcja dzieła ma typowy/standardowy charakter równoległy np opowiada tą samą historię z punktu widzenia drugiego bohatera/bohaterów (a więc standardowe [AU]) i ewentualnie napisałbym, że mają względem fabuły kanonu tzw.: charakter prawdopodobny (zawierający się w kanonie, ale nie zakłócający go).

 

,, Dodawanie czegoś czego nie było a co kanonowi nie przeczy to jeszcze nie jest robienie alternatywnego uniwersum...''

 

A ja się zgadzam z tym, ponieważ historia wówczas ma wspomniany prze zemnie charakter prawdopodobny względem kanonu.

Edited by Król Etirenus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wow, trochę ściany tekstu Wam wyszły, chłopaki. :crazytwi:

 

Co do tagów - nie ja je ustalałam, więc nie mam na nie specjalnego wpływu... choć zgodzę się, że dorzucenie [EqG] do listy standardowej byłoby niegłupie.

 

I... możemy już skończyć ten offtop? :sjf1O:

Share this post


Link to post
Share on other sites

W prawdzie na śniadanie jest już trochę za późno, ale na przeczytanie fanfika Midday już nie!

 

Tak więc w moim fanfikowym maratonie docieramy do twórczości Midday Shine. To będzie miła odmiana, gdyż po tych wszystkich patetycznych przemowach, bitwach, tragediach i dramach w innych fanfikach do tej pory, nastawiam się na to, że tutaj znajdę coś innego. Spokojną, miłą, doszlifowaną opowieść bez rozdętej historii. Ogólnie twórczość Midday ma swój wspólny mianownik i trzyma się tego samego klimatu, co jakiś czas robiąc drobny skok w bok.

 

Tak więc o czym jest Śniadanie? O śniadaniu... Więc chyba nie będzie tam nic interesującego, czyż nie? No właśnie NIE! Mylisz się ty, który tak pomyślałeś. Applejack, jako że mieszka na wsi, wstaje wcześnie rano, obudzona przez swój zegar biologiczny. Dodam jeszcze, że całość dzieje się na obozie w lesie. Nasza dzierlatka postanawia nie iść spać ponownie i pochodzić po okolicy.
Ech... no dobra. Nie jestem ze wsi... Nigdy nie zrozumiem jak można się tak krzywdzić i odmawiać sobie snu!
To powinno być karalne!

 

Applejack dociera do kuchni. Patrzy... aż tu nagla Celestia! Mój Boże... gdybym zobaczył, jak pani dyrektor potajemnie wcina ciasta do oporu tylko po to, aby się wyrzygać z tego i zjeść to ponownie, to osobiście bym się zdenerwował! Całe szczęście tutaj nie mamy powielanego przez fandom motywu o żarłoczność Celestii. Z resztą popsułoby to klimat.
Szybkie obgadanie sprawy i dostajemy nowego questa; pomóc Celestii w przygotowaniu naleśników. Jednak to wszystko jest tylko pretekstem do czegoś znacznie ważniejszego.

 

Jak sprawić, żeby z pozoru normalna rozmowa bohaterów była wciągająca? Poprowadzić po mistrzowsku dialog, zwiększając przy tym napięcie pomiędzy rozmówcami i rozwijając konflikt. To takie proste!

No niestety nie, bo pisanie dialogów tylko wydaje się być tą łatwiejszą częścią. W fanfiku Midday nie uświadczymy nudnego schematu na zasadzie: pytanie - odpowiedź, pytanie - odpowiedź. Celestia z Applejack rozmawiają o rzeczach ważnych, z którymi każdy się spotkał albo wreszcie niestety spotka; rozmawiają o śmierci oraz o tym jak sobie z tym poradzić. Odkryte zostają najbardziej intymne i czułe strony bohaterek. To pozwana nam zagłębić się w ich uczucia i samemu je poczuć. Rozmowa jest bardzo nacechowana emocjonalnie, ale również zmusza do zastanowienia się nad otaczającym nas światem. To właśnie po tym fanfiku, już jakiś czas temu, pisałem z mistrzem Lyoko o śmierci, gdyż właśnie ten tekst pchnął mnie do rozważań nad tym.

 

Więc to jednak nie jest taka hop-siup bajeczka na dobranoc, tylko coś cięższego. Ogólnie to uważam, że fanfiki Midday mógłbym spokojnie przeczytać swoim dzieciom (gdybym je miał, nie myślcie sobie!); raz - bo to po prostu dobre historie, dwa - są pozbawione wszelkich elementów, nazwijmy to, niecenzuralnych. W dodatku te poważniejsze tematy są poruszane w sposób delikatny dla kogoś młodszego, odpowiedzialny, z szacunkiem. Fanfik pokazuje, że nie warto dusić w sobie negatywnych emocji, gdyż te z czasem mogą zacząć ropnieć i gnić, co może zaszkodzić
człowiekowi.

Dodam jeszcze, że dialog jest poprwadzony w bardzo dobry sposób, a to dzięki temu, że oprócz rozmowy pomiędzy bohaterkami, mamy zgrabnie wplatany komentarz narratora do tego, co się dzieje wokół. Dzięki temu nie mamy czegoś w rodzaju "gadających głów zwieszonych w próżni". No bo przecież rozmowa zazwyczaj odbywa się przy jakieś okazji, czyż nie? Poza tym, język niewerbalny to podobno znaczna większość naszej komunikacji, a to dlatego, że gatunek ludzki stosunkowo niedawno zaczął mówić. Dlatego każdy posiada masę odruchów, które są w stanie
pokazać co tak naprawdę myśli. Warto to wykorzystywać.

 

Po tym wszystkim nie dzieje się już nic takiego. Mamy po prostu zwykłą scenkę z życia bohaterek, podczas której obgadują Celestię za jej plecami i pytają się Applejack jaka ona jest prywatnie. Hehe.

 

Czas na parę spostrzeżeń.

 

- "– Naleśniki! – wrzasnęła Applejack, rzucając się ku patelni, nad którą unosiły się kłęby dymu." A ta co? Niekrytego Krytyka się naoglądała?
- "– Bardzo boli?" Jak wiadomo zły dotyka boli przez całe życie.
- "– Być może, ale tutaj to ja za ciebie odpowiadam. I mam przeczucie, że twoja babcia nie byłaby zadowolona, gdyby usłyszała, że nie zrobiłam nic, kiedy pod moją opieką stała ci się krzywda. – Nauczycielka ponownie włożyła dłoń uczennicy pod strumień wody." Hmm... ja bym zasugerował kaftan bezpieczeństwa i celę bez klamek. Zważywszy na inteligencję tych postaci z bajek, to dopiero wtedy zadba się o ich bezpieczeństwo. Aha, no i wypadałoby odizolować ich od Derpy, które to pewnie spuściłaby im na łeb fortepian, czy tam pianino. Jeden pies.
- "– A ty, moja panno, daj mi rękę i stój spokojnie. – Spojrzenie Celestii nieznacznie stwardniało."
Niech jeszcze użyje głosu księżniczek Canterlotu!
- "– Oooooooooooj… ale ja też lubię naleśniki z owocami… chyba wszyscy lubią…" Ble... BLEEE! Nie no dobra, też lubię.
- "Za piętnaście ósma. Jak na poranek po parogodzinnej imprezie, było całkiem nieźle." Phi? A co oni tam robili? Pili wódę? Nakoksowali się? Dziwki zamówili? W normalnym świecie ta młodzież przemyciłaby alko i po kryjomu szłaby do lasu na piapieroska. Nieco bardziej szalona młodzież pieprzyłaby się pod namiotami, a niektóre koleżanki chętnie by obciągały innym (zdarzało się tak, nie zmyślam tego!) Tutaj co najwyżej przemycili Picolo albo Kubusia.
- "– Smacznego. – Applejack wyszczerzyła zęby." Dodała tam arszeniku, że się tak cieszy?
- "– E! Ludzie! – Chłopak o półdługich, rudych włosach, wpadających mu do oczu, wychylił się na zewnątrz. – Na śniadanie są naleśniki!
W stołówce niemal natychmiast zaroiło się od obozowiczów.
– Ej, nie pchaj się na mnie!
– Nie, to ty nie blokuj przejścia!" No i tutaj powinien wkroczyć Serafin i od razu nagrać film na YouTube. Aaa, co to za głupi, biedni ludzie! Nie mają żadnego honoru! Tłoczą się jak bydło. Czemu to nie ma kategorii zwierzęta?
- "Sunset, Applejack i Pinkie zachichotały. Fluttershy uśmiechnęła się nieśmiało, Rarity przewróciła oczami, a Twilight oblała się rumieńcem." Błagam... niech tylko nie wyjdzie z tego jakaś niezdrowa relacja pomiędzy Twi, a Celestią!
- "– Jest całkowicie normalna [o Celestii]." Dopóki nie zamieni się w Molestię.

 

Tak więc to byłoby na tyle. Nie omawiałem strony technicznej, bo jest poprawna i nie mam do czego się przywalić.

 

A teraz ruszam odkryć jakie do sekrety i niespodzianki na mnie czekają...

 

Życzę powodzenia w pisaniu!

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Okej, ponieważ wreszcie nadszedł weekend, mogę spokojnie usiąść i odpisać na Twój komentarz – za który swoją drogą bardzo Ci dziękuję. :celgiggle:

Pozwolę też sobie odnieść się do przynajmniej niektórych kwestii.
 

Dnia 23.07.2019 o 16:39, Grento YTP napisał:

[...] nastawiam się na to, że tutaj znajdę coś innego. Spokojną, miłą, doszlifowaną opowieść bez rozdętej historii. Ogólnie twórczość Midday ma swój wspólny mianownik i trzyma się tego samego klimatu, co jakiś czas robiąc drobny skok w bok.

Tak, przyznaję się, preferuję klimaty spokojne,  zabarwione lekkim humorem i/lub kapką uroczości. Fanfiki z zadęciem nie są dla mnie. Ostatnio próbowałam napisać scenę walki. Wyszło… najwyżej średnio. Może kiedyś, jak trochę poćwiczę na boku, zacznie mi iść lepiej. A póki co w moich publikacjach takowych nie znajdziecie.  :twiblush:

 

Dnia 23.07.2019 o 16:39, Grento YTP napisał:

Applejack, jako że mieszka na wsi, wstaje wcześnie rano, obudzona przez swój zegar biologiczny. [...]
Ech... no dobra. Nie jestem ze wsi... Nigdy nie zrozumiem jak można się tak krzywdzić i odmawiać sobie snu!
To powinno być karalne!

Też nie wychowałam się na wsi, choć mam tam dalszą rodzinę, ale biorąc pod uwagę, że trzeba nakarmić zwierzaki, choćby odrobinę sprzątnąć im wybiegi/zagrody – i w sumie nie wiem, co jeszcze – a do tego wszystkiego zdążyć się wyszykować do szkoły… ta, wczesne wstawanie na pewno ułatwia im życie.

(Ale tak szczerze, to ja też jestem śpiochem). :rainderp:

 

 

Dnia 23.07.2019 o 16:39, Grento YTP napisał:

Całe szczęście tutaj nie mamy powielanego przez fandom motywu o żarłoczność Celestii. Z resztą popsułoby to klimat.

Popsucie klimatu to tam pal sześć. Przede wszystkim mam zbyt duży szacunek do postaci Celestii, żeby powielać tak szkalujące memy. Byłoby to bowiem tak, jakbym obrażała swoją absolutnie ulubioną nauczycielkę, którą Celestia mi przypomina z charakteru. :twihmpf:

 

Dnia 23.07.2019 o 16:39, Grento YTP napisał:

Szybkie obgadanie sprawy i dostajemy nowego questa; pomóc Celestii w przygotowaniu naleśników.

Nie do końca wiem czemu, ale to o queście mnie rozbawiło. :lol:


 

Dnia 23.07.2019 o 16:39, Grento YTP napisał:

Jednak to wszystko jest tylko pretekstem do czegoś znacznie ważniejszego.

[...]

Celestia z Applejack rozmawiają o rzeczach ważnych, z którymi każdy się spotkał albo wreszcie niestety spotka; rozmawiają o śmierci oraz o tym jak sobie z tym poradzić. [...] Rozmowa jest bardzo nacechowana emocjonalnie, ale również zmusza do zastanowienia się nad otaczającym nas światem.

Ta, co do tych emocji… znam je z pierwszej ręki. Co prawda nie straciłam rodziców, w przeciwieństwie do głównych bohaterek – ale zdarza się, że dopadają mnie wspomnienia o zmarłym Dziadziu, którego byłam ulubienicą (jedyna dziewczyna z trojga wnucząt).
Jasny gwint, nawet w chwili pisania tych słów popłynęło parę melancholijnych łez.
 

Dnia 23.07.2019 o 16:39, Grento YTP napisał:

To właśnie po tym fanfiku, już jakiś czas temu, pisałem z mistrzem Lyoko o śmierci, gdyż właśnie ten tekst pchnął mnie do rozważań nad tym.

Paradoksalnie, choć tematu rozważań bynajmniej nie można uznać za wesoły czy przyjemny… jest mi nawet miło, że pośrednio skłoniłam kogoś do refleksji.
 

Dnia 23.07.2019 o 16:39, Grento YTP napisał:

Ogólnie to uważam, że fanfiki Midday mógłbym spokojnie przeczytać swoim dzieciom (gdybym je miał, nie myślcie sobie!); raz - bo to po prostu dobre historie, dwa - są pozbawione wszelkich elementów, nazwijmy to, niecenzuralnych.

Och, miło mi, że tak wysoko je oceniasz. :celgiggle: Nie będę kłamać – staram się pisać z uwzględnieniem młodszego i/lub wrażliwszego czytelnika. Po części może dlatego, że sama zaliczam się do tej drugiej grupy. Nie w wersji ekstremalnej, ale jednak.
 

Dnia 23.07.2019 o 16:39, Grento YTP napisał:

W dodatku te poważniejsze tematy są poruszane w sposób delikatny dla kogoś młodszego, odpowiedzialny, z szacunkiem.

Ta… poważniejsze i/lub drażliwsze tematy mają to do siebie, że nie wypada z nich żartować. Zresztą, jak już wspominałam, akurat ten poważny temat (śmierć bliskiej osoby) przerobiłam na własnej skórze.
 

Dnia 23.07.2019 o 16:39, Grento YTP napisał:

Fanfik pokazuje, że nie warto dusić w sobie negatywnych emocji, gdyż te z czasem mogą zacząć ropnieć i gnić, co może zaszkodzić człowiekowi.

Tak, zdecydowanie mogą. Dlatego dobrze jest mieć się przed kim wygadać.
#truizmy :rainderp:
 

Dnia 23.07.2019 o 16:39, Grento YTP napisał:

Po tym wszystkim nie dzieje się już nic takiego. Mamy po prostu zwykłą scenkę z życia bohaterek, podczas której obgadują Celestię za jej plecami i pytają się Applejack jaka ona jest prywatnie. Hehe.

I nie zapominaj o Twilight, otaczającej Celestię kultem na całej linii oraz brutalnie naruszającej prywatną przestrzeń AJ. :crazytwi:

 

Co do spostrzeżeń… po prawdzie są dość rakowe, przynajmniej dla mnie. Skomentuję zatem tylko dwa, a na pozostałe spuszczę zasłonę milczenia.

 

Dnia 23.07.2019 o 16:39, Grento YTP napisał:

- "Sunset, Applejack i Pinkie zachichotały. Fluttershy uśmiechnęła się nieśmiało, Rarity przewróciła oczami, a Twilight oblała się rumieńcem." Błagam... niech tylko nie wyjdzie z tego jakaś niezdrowa relacja pomiędzy Twi, a Celestią!

Spokojnie, nie wyjdzie. Za bardzo szanuję obie postacie. W dodatku ich kucykowe bliźniaczki już mają bardzo bliską relację… z rodzaju matka-córka (co z tego, że nie biologiczna), więc shipowanie ich niebezpiecznie zbliża się do kazirodztwa. A że działa tu zasada analogii, to dla wersji ludzkich również jest to absolutnie wykluczone. Zresztą pani dyrektor jest w wieku, w którym spokojnie mogłaby być matką swoich uczniów, z dowolnego rocznika (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi).
W skrócie – za kogo Ty mnie masz, no naprawdę… :rarity5:
 

Dnia 23.07.2019 o 16:39, Grento YTP napisał:

- "– Jest całkowicie normalna [o Celestii]." Dopóki nie zamieni się w Molestię.

Początkowo chciałam to obszerniej skomentować, ale rakłam tak, że mogę powiedzieć tylko jedno – nie. Po prostu… nie. :twihmpf:
 

Mimo wszystko dzięki za komentarz; a przynajmniej za te nierakowe części. :derp6:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, nie ma sprawy. Co prawda ostatni segment jest bardziej satyryczny, skeczowy (tak, wiem, że jest to raczej głupkowate oraz ironiczne i to niewymagający humor, ale taki był zamysł) i odnosi się do moich skojarzeń, jakie się nasunęły podczas czytania, dlatego należy je brać z przymrużeniem oka i dystansem, ale jeżeli według Ciebie są rakowe to... nie ma sprawy. Możesz tak o tym myśleć. :ist: Ja wciąż muszę pracować nad tym, by pisać lepsze komentarze, bo napisanie takiej recenzji-analizy jest również osobnym dziełem. Nie chciałem, żeby to był kolejny post niemal identyczny jak wszystkie inne i żeby miał również swój program. W sumie skojarzył mi się z serią, którą oglądałem kiedyś na YouTubie. Kanał Pawła Opydo prowadził program o tytule "Złe Książki", gdzie oprócz poważniejszej analizy, znalazło się tam miejsce również na niepoważne wyolbrzymienie pewnych fragmentów. Ja pisząc te komentarze bawiłem się nieźle, a to jest najważniejsze w pisaniu czegokolwiek. Nie każdemu musi pod pasować taki klimat. Ale to raczej nic niezwykłego.

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytane.

 

Do lektury zabierałem się od dłuższego czasu i w końcu się udało. Jakie wrażenia?

 

Beware the spoilers!

 

Otóż nienajlepsze. Jak bardzo lubię fanfiki spod znaku [Slice of Life] i rzadko który decyduję się określić jako "fik o niczym", to tutaj jestem bliski użycia tego określenia. Całość wydaje się być wyrwana z kontekstu, jakby stanowiła część czegoś większego, czego stanowiłaby idealne uzupełnienie. Dlaczego? Ponieważ tutaj tak naprawdę nie dowiadujemy się zbyt wiele o niczym, wyjąwszy wgląd w dzieciństwo Ceśki i Lulu. I ta część wypadła interesująco, ponieważ w tym momencie tekst nagle nabrał głębi. W pozostałych momentach miało się wrażenie ślizgania po powierzchni i nic tak naprawdę nie pozwalało wgryźć się temat. Jeżeli chodzi o rozmowę AJ i Ceśki, to zupełnie mnie nie porwała. Żeby była jasność - absolutnie nie nazwałbym jej nudną, tym bardziej że miło uzupełniały ją kolejne przygody kulinarne, ale nie całej tej długiej, stanowiącej większość opowiadania scenie nie znalazłem żadnego momentu, który by mnie napawdę wciągnął w lekturę, pomijając wcześniej wymieniony wgląd w przeszłość Królewskich Sióstr.

 

W sumie w całym tekście jest tylko jedna rzecz do której mógłbym się przyczepić - wejście Pinkie Pie. Wydaje się nieco za słabe jak na efekty, które spowodowało. Mam nieodparte wrażenie,, że dodatkowe zdanie czy dwa jakiegoś zręcznego opisu mogłyby tę scenę ulepszyć.

 

Jeszcze jedno mini-spostrzeżenie. W pewnym momencie, przy opisie wyglądu Ceśki, tego fartucha, włosów spiętych w kok i tak dalej nasunęło mi się skojarzenie z Matyldą z Ani z Zielonego Wzgórza. Co prawda nie utrzymało się, gdyż Ceśka była za miła, łagodna i za mało zasadnicza ale przyjemne wrażenie pozostało.

 

Podsumowując, "Śniadanie" to fanfik dobry, a nawet bardzo dobry, który jednak zupełnie mi się nie podoba, co jest rzadkością przy SoL-ach. Ale winię za to tag [EqG] gdyż wyraźnie nie jestem odpowiednim targetem dla tego typu fanfików. Za mało kuców w kucach. Tak więc, chociaż z czystym sumieniem nie mogę tego opowiadania polecić, to mam dziwne wrażenie, iż zdecydowana większość osób, które zdecyduje się po nie sięgnąć będzie po lekturze zadowolona.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratulacje dla mnie, ogarniać się z odpowiedzią tak długo, że po drodze forume zdechło… Na szczęście teraz mogę naprawić swój błąd.

 

Nie będę kryć ani kłamać – przykro mi, że Ci fik nie podszedł, ale nie jestem o to zła ani obrażona. Zdaję sobie sprawę, że pisanie to jedna wielka loteria. Coś się uda bardziej, coś mniej; jeden tekst w ogóle będzie lepszy, inny gorszy… a w dodatku dwie różne osoby potrafią mieć na temat jednej opowieści niekiedy skrajnie odmienne opinie. Coś takiego zresztą zdarzyło się między Tobą a Grento – jemu bardziej przypadł do gustu ten fik, a Tobie "Sekrety…". Ot, ciekawostka. Zwłaszcza że jedno i drugie ma tag EqG, więc to raczej nie w nim sęk. :rainderp:

 

A! Nie, zaraz, coś Ci się jednak spodobało! Konkretnie wgląd w przeszłość, o ile dobrze rozumiem? Jeśli tak, to się cieszę, bo niniejszy fik jest w tym samym kontinuum czasowym, co "Sekrety i niespodzianki". Jest nadzieja! :celgiggle:

 

Jeśli chodzi o technikalia typu wejście Pinkie – do pewnego stopnia można to wytłumaczyć tym, że tak naprawdę to był mój prawie pierwszy fik w uniwersum MLP ("najpierwszy" jest stricte kucowy i leży w wirtualnej szufladzie, tj. na twardym dysku), a zupełnie pierwszy w poduniwersum EG. Początki przeważnie są trudne i niekoniecznie całkowicie udane. :cheese:

 

Dnia 27.07.2019 o 23:12, Dolar84 napisał:

Jeszcze jedno mini-spostrzeżenie. W pewnym momencie, przy opisie wyglądu Ceśki, tego fartucha, włosów spiętych w kok i tak dalej nasunęło mi się skojarzenie z Matyldą z Ani z Zielonego Wzgórza. Co prawda nie utrzymało się, gdyż Ceśka była za miła, łagodna i za mało zasadnicza ale przyjemne wrażenie pozostało.

 

W zasadzie to nie była Matylda, tylko Maryla. :aj5: Ale prawdę mówiąc, nie celowałam w podobieństwo do niej, tylko do tych wszystkich stereotypowych obrazków i reklam retro. O, coś w tym stylu:

Spoiler

 

cc22b13f-bdc7-4658-8322-352a7e367b11_560

 

wife-53-600x728.jpg


 

Mimo że opowiadanie nie za bardzo Ci się podobało, dziękuję serdecznie za komentarz. Zawsze to wskazówki, na co w przyszłości zwrócić większą uwagę. :celgiggle:

 

Pozdrawiam!

Edited by Midday Shine
poprawka formatowania, bo coś derpło
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now