Recommended Posts

Brohoof,witam.Chciałbym się was zapytać co rozumiecie przez sformułowanie "Ideologia Bronies".Po drugie jak wprowadzacie ją w życie.A po trzecie wyobraźcie sobie sytuację:

Wielki ,sławny gangster,zabijający z zimną krwią, nagle pod wpływem serialu zostaje bronym i zmienia się całkowicie.Czy prawdziwy brony/pegasis zapomniałaby/zapomniałby o przeszłości tej osoby i wspierałaby ją czy wręcz przeciwnie, z niechęcią i próbując zniechęcić go do fandomu ,żeby odszedł.Jaka byłaby wasza reakcja?

 

 

Pozdrawiam i dzięki z góry za przemyślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Te całe gadki typu Love i Tolerance to lipa na wodę. Wolę prostszą, dużo łatwiejszą do zapamiętania ideologię, do której stosowania jestem przekonany i staram się otaczać ludźmi, którzy też ją wyznają. "Don't be a dick" 
Co do tej sytuacji, zawsze chciałem skleić pjonę z jakimś przestępcą, zapalić z nim cygaro, więc czemu by przy tym nie obejrzeć jakiegoś odcinka mlp. No ale jednak po tym (jeśli by mi nie poderżnął gardła) wolałbym jednak sprzedać ziomka na policji, żeby nie beknąć za współudział. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wielki sławny gangster zmienia się po obejrzeniu kolorowych kabanosów? W jakim pięknym świecie byśmy żyli, gdyby każdy zwyrodnialec się zmienił po obejrzeniu mlp :v

 

  • +1 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem w ogóle określenia "ideologia bronies". Np artyści kojarzeni są "romantyczną duszą" etc. I możesz być stereotypowym artystą. Ale nic nie stoi na przeszkodzie by być malarzem odpowiedzialnym za holocaust. Innymi słowy bycie bronies nie musi się wiązać z konkretnym charakterem czy zachowaniami. Dlaczego nie mogę być sławnym gangsterem, zabijającym z zimną krwią, który w wolnych chwilach ogląda kuce? 
Pytanie 1
"Ideologia bronies" to dla mnie jakieś abstrakcyjny wymysł osoby, które bierze to trochę zbyt poważnie. Nie jesteśmy sektą. Tylko fanami serialu dla małych dziewczynek. Ja np uważam się za bronego. Ale nie jeżdżę na konwenty. Nie mam pokoju w figurek i nie śpię z dakimakurą z nadrukiem Chrisalis. Mam tylko parę przypinek(kupionych na konwencie anime). Do fandomu zaglądam sporadycznie. Na MLPPolska jestem najwyżej raz w miesiącu i to tylko dlatego, że znajomy mi podrzuca ciekawsze tematy.
Pytanie 2
Tu właśnie kwestia "a dlaczego bycie bronies miałoby zmieniać moje zachowania?" Oglądanie kuców nic praktycznie nie zmieniło w moim życiu. No może poza tym, że jak widzę gdzieś w sklepie motyw mlp to się obejrzę i zerknę co to i jak dobrze jest wykonane.
Pytanie 3
A co mnie obchodzi życie jakiejś osoby, która postanowiła się zmienić bo ogląda kuce? Niech se ogląda. Tak samo nie obchodzi mnie co oglądają cloperzy. Nie obchodzi mnie czy oglądają to homo czy transi. Nie będę przypadkowych osób wspierał lub zniechęcał bo zmienił się pod wpływem bajki. 

Podsumowując. Love and tolerance, ale nie będę nikomu z butami wchodził w życie czy sam się jakoś specjalnie afiszował. Jeśli w fandomie kuców byłoby coś pokroju "ideologii bronies" nakazującej bycie miłym, przyjaznym i uczynnym to co w takim razie z fandomem warhammera? Ideologia Exterminatus i dążenie do wybicia życia na planecie?

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Opieranie swojego życia o morały z bajki dla dzieci jest trochę... no, smutne. Tak, wiem, sztuka porusza, twórczość wywołuje emocje, nawet popcornowy film z Hollywood może nakłonić do myślenia (np. Szybcy i Wściekli sprawili, że zapytałam "czy te filmy mogą się zrobić JESZCZE GŁUPSZE?"), ale MLP na dłuższą metę jest naiwną bajką dla siedmiolatków, która tłumaczy im, żeby były grzeczne, miłe, uprzejme i nie oceniały książki po okładce. Jeśli komuś powyżej gimnazjum trzeba to jeszcze tłumaczyć, to najwyraźniej wszystkie te warstwy tradycji i wieki kultury można wypalić do gołej ziemi, posypać solą i zacząć od zera.

I bycie fanem serialu to żadne ideololo. Bycie fanem czegokolwiek nie powinno być podstawą twojej egzystencji i czymś, co definiuje cię jako człowieka. Tego też powinno się nas nauczyć (tak na etapie końca liceum), ale patrząc na te płonące ruiny ludzkiej cywilizacji... taaa, kiepsko nam idzie.

Dobra, to gdzie ja schowałam sól...

  • +1 7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Cahan napisał:

2. Słuchaj Adminów i Modertaorów, bo wielcy są oni i mądrzy.

Yeah, sure. xD Whatever you say.

13 minut temu, Cahan napisał:

4. Składaj ofiary z jedzenia Pani Swojej i Moderatorce, Wielkiej Cahan.

Tja, jasne.

 

A nawiasem rzecz biorąc. Co do pytania jest ono czysto względne i fantasy. I nie ma sensu rozprawiać bo to się nie stanie. Szansa na coś takiego jest za mała i niespodziewana.

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o Ideologie to Cahan, Sandro de Vega i Ylthin Maruda mnie wyprzedzili.

25 minut temu, Sandro de Vega napisał:

Jeśli w fandomie kuców byłoby coś pokroju "ideologii bronies" nakazującej bycie miłym, przyjaznym i uczynnym to co w takim razie z fandomem warhammera? Ideologia Exterminatus i dążenie do wybicia życia na planecie?

Najlepsze podsumowanie. A co do ,,gangstera" to jest to mało prawdopodobne, a jeżeli już by się zmienił, to najprawdopodobniej zmienił by też imię i nazwisko, żeby zerwać z przeszłością. Raczej nie wbiłby na forum z tekstem: ,,Hej, oglądam MLP od 2 lat, wcześniej zabiłem 5 osób, czekam na wasze pytania!"... To tak nie działa. Załóżmy jednak, że jakimś cudem byśmy się dowiedzieli. Można się domyślić jakby ludzie zareagowali. Pewnie niektórzy mieli by to gdzieś, ale większość jednak by się na to zdenerwowała. Ile to było takich przypadków w prawdziwym życiu, że jak się ktoś dowiedział, że obok niego mieszka ktoś z przeszłością kryminalną to od razu ten były przestępca nie miał życia. Nie ważne jaki fandom, czy jakie miejsce ludzie zawsze pozostają ludźmi, czyli zawsze są przewidywalni, a moją reakcje zostawię dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Dany napisał:

 

Ile to było takich przypadków w prawdziwym życiu, że jak się ktoś dowiedział, że obok niego mieszka ktoś z przeszłością kryminalną to od razu ten były przestępca nie miał życia. 


Nie wiem może moje środowisko jest takie patologiczne, ale u mnie jak gdzieś padło "kiedyś zabiłem człowieka/kradłem samochody/siedziałem za gwałt/dorobiłem się na oszustwach podatkowych" etc to w odpowiedzi zazwyczaj padało "no spoko". Większość bronies to pokolenie dzieci ludzi wychowanych w komunie. Mało kto nie ma nic na sumieniu. Mój ojciec np fałszował zwolnienia z wojska, szlajał się z lokalnymi gangsterami i walczył z ZOMO. Mimo, że zerwał z przeszłością to do tej pory mam nr "alarmowy", na który mogę zadzwonić w razie problemów z policją, albo jakbym chciał komuś zamówić połamanie kolan.

Także w necie to jakieś oburzenie wystąpić może. Ludzie w sieci często próbują grać idealnych obywateli, ale w prawdziwym życiu słowa by nie powiedzieli. Z tymi przypadkami "braku życia bo cośtam wyszło" to najczęściej przypadki gdy było jakieś podejrzenie pedofilii u osoby publicznej np u nauczyciela. I w większości przypadków to ściema wymyślona przez gówniarzy, żeby dowalić nauczycielowi. I mimo, że to ściema to taka osoba w okolicy zawsze będzie miała łatkę pedofila.
Ale w przypadku "normalnych" przestępstw to ludzie siedzą cicho, albo nawet zazdroszczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba się trochę zagalopowałeś. Nie wiem czy taka ideologia faktycznie jest, ale kierowanie się nią życiowo byłoby nieco głupie, i prawie na pewno z osobą która by to robiła byłoby coś nie tak. Wszystko jest tylko oparte na głupiutkim serialu, można czasem wyciągnąć z niego jakieś wnioski, ale to są drobnostki z uwagi na skierowaną widownię. Z tym gangsterem z kolei w głowie mi się nie mieści by taka sytuacja w ogóle miała miejsce, ale dziwniejsze rzeczy się zdarzały. Taki człowiek ma wyrobiony światopogląd, nieważne jak zbrukany, i niemożliwa jest tak ot, sobie, poważna zmiana o 180 stopni pod wpływem oglądania kucy. Nie twierdzę że ludzie się nie zmieniają, tylko jak już, jest to poprzez jakiś duży bodziec. Nie widzę sensu rozważania na ten temat z uwagi na niesamowicie niskie prawdopodobieństwo, także na koniec tylko napiszę że taki gość niech robi co chce, póki nie wyrządza krzywdy innym. A linczowanie, i tak zawsze znajdzie się ktoś kto to będzie robił, niezależnie od skali popełnionego czynu.

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Sandro de Vega napisał:

Większość bronies to pokolenie dzieci ludzi wychowanych w komunie. Mało kto nie ma nic na sumieniu. Mój ojciec np fałszował zwolnienia z wojska, szlajał się z lokalnymi gangsterami i walczył z ZOMO. Mimo, że zerwał z przeszłością to do tej pory mam nr "alarmowy", na który mogę zadzwonić w razie problemów z policją, albo jakbym chciał komuś zamówić połamanie kolan.

Nonsens! W Polsce był kapitalizm, Zachód i wolność. Żadnych historii, przez które Polska straciła by renomę i byłaby postrzegana, jak w filmie "Hostel". Przegralibyśmy wszystko od nadmiaru niefartu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Sandro de Vega napisał:

Także w necie to jakieś oburzenie wystąpić może. Ludzie w sieci często próbują grać idealnych obywateli, ale w prawdziwym życiu słowa by nie powiedzieli. Z tymi przypadkami "braku życia bo cośtam wyszło" to najczęściej przypadki gdy było jakieś podejrzenie pedofilii u osoby publicznej np u nauczyciela. I w większości przypadków to ściema wymyślona przez gówniarzy, żeby dowalić nauczycielowi. I mimo, że to ściema to taka osoba w okolicy zawsze będzie miała łatkę pedofila.
Ale w przypadku "normalnych" przestępstw to ludzie siedzą cicho, albo nawet zazdroszczą.

Wszyscy mają coś za uszami. Jedni więcej, drudzy mniej... Ale zapominasz jak wielkimi hipokrytami potrafią być ludzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ideologia? Geez sektą powiało ... a nie o to w tym wszystkim chodzi.

 

6 godzin temu, Ylthin Maruda napisał:

Opieranie swojego życia o morały z bajki dla dzieci jest trochę... no, smutne.

 

I tak i nie. Szczerze, z MLP da się coś do życia wynieść na przestrzeni 169 odcinków, bo wszelkiej maści lekcję i problemy nie polegały tylko i wyłącznie na "bądź miły, forever". Szczerze, słowa "Love & Tolerance" działać by mogły, ale nie zapominaj o jednym -> Świat jest okrutny. Na przestrzeni lat człowiek doświadcza wielu dobrych jak i złych rzeczy i sytuacji - śmierci, rozstanie, awantury, wesela ... nasz świat mega kolorowy nie jest, zresztą Equestria także to nie bezkresna i tęczowa utopia i taka Chrysia czy Tirek dobry, kolokwialnie ujmując, wpierdol kucom mogą i nawet zafundowali na swój sposób.  

 

Do czego zmierzam. Pewne wartości z MLP ludziom by się przydały, jednak nie oszukujmy się, MLP to nadal animacja, a czy wyłącznie dla dzieci to bym się z tym kłócił, bo to jest wyłącznie cel, że jest to do małych dziewczynek, a do tej pory nikt nas nie posadził za oglądanie tego :v. Jak dla mnie bardziej powszechne tulenie na przywitanie by się przydało, chyba że internet już nas tak spaczył, że każdy widzący 2 tulących się facetów pierwsze co powie to "Haaaaa ..... GAYYYYY". 

 

6 godzin temu, Ylthin Maruda napisał:

I bycie fanem serialu to żadne ideololo. Bycie fanem czegokolwiek nie powinno być podstawą twojej egzystencji i czymś, co definiuje cię jako człowieka.

 

Każdy jak był mały to miał tą osobę, tą rzecz którą się inspirował, napędzała aby być tak jak on ... z tym się mocno nie zgodzę, bo to tak jakby odebrać dziecku marzenia :v (ale widząc obecną generację i zainteresowanie youtuberami to może jednak ... nie, mają prawo, nawet jeśli mi się to nie podoba). Aaa, dorośli też nie mogą? Za czymś w życiu człowiek dąży, i nie mówię tylko o rzeczach, konkretnych czynnościach typu ślub, znalezienie pracy, ale gdzieś swoje ideały mamy, a te przez kogoś zostały stworzone, zatem to takie pośrednie uwielbienie twórcy, współtwórcy takiej rzeczy i mówienie, że nie jest to podstawa twojej egzystencji mocno się tu kłóci - czyli jak ktoś jest fanem gotowania, śpiewania, kolejarstwa to nie? Mocno mi się to nie podoba :bemused:

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba źle zrozumiałeś mój post.

Czerpanie lekcji z MLP w wieku powyżej lat, powiedzmy, 16 (koniec dawnego gimnazjum i końcówka dojrzewania) jest dla mnie dziwne, bo na tym etapie naszego życia morały z serialu powinny być solidnie wtłuczone w nasze głowy, tak przez życie, jak i przez inne, dużo poważniejsze dzieła kultury. Jeśli tak się nie stało, to albo żyliśmy pod kloszem, albo jesteśmy wyjątkowo oporni, albo system edukacji zawiódł (nie pierwszy i nie ostatni raz). Owszem, oglądanie MLP może przywrócić trochę wiary w ludzi czy odświeżyć nam pamięć... ale nie zmienia to faktu, że to naiwna bajka dla dzieci. Chrysalis czy inny Tirek to małe piwo w porównaniu z tym, czym potrafi w ciebie rzucić twoje własne, rzekomo normalne otoczenie.

A że przyciągnęła i rzeszę prze... ehm, bronies? To skutek uboczny. Owszem, serial projektowano jako "zabawę dla całej rodziny" i show, które nie obrazi rodziców swoją głupotą, ale to cały czas reklama zabawek skierowana w dużej mierze do dzieci w wieku do 12 lat. Nawet niekoniecznie dziewczynek. Dzieci.

 

Punkt drugi.

Tu naprawdę popłynąłeś i wylądowałeś na Kamczatce. Nie chodzi mi o zainteresowania. Nie chodzi mi o wzorce. Chodzi mi o redukowanie swojej tożsamości do "jestem fanem XYZ". To tak, jakbym mówiła o sobie "jestem fanką tego a tego, to jest sedno mojego życia, wartości z ulubionego show/książki/filmu są dla mnie święte". Człowiek nie jest definiowany wyłącznie przez swoje pasje i nie żyje tylko dla nich - ma indywidualną osobowość, potrzeby, grono znajomych; jego hobby to dodatek do tego, kim jest. Ważny... ale dodatek. Tak jak uwielbiam gry czy lubię obejrzeć od czasu do czasu dobre anime, tak nie definiuję siebie przez bieganie obwieszona popierdółkami z ulubionej serii czy mówienie o sobie "jestem Milfin i kocham ABC"... przynajmniej odkąd skończyłam gimnazjum. Tak jak często gadam z chłopakiem o komiksach, tak nie chcę podpisywać z nim kiedyś papierków w urzędzie cywilnym tylko ze względu na wspólne pasje czy przysłowiowe ładne oczy. Należę do grona fanów tego czy tamtego. Gram w to i to. Ale przede wszystkim jestem Milfinem, cyniczną, złośliwą zołzą ze skłonnością do mizantropii i kręgosłupem moralnym, który bardziej wadzi, niż pomaga. Jestem sobą, jakkolwiek niewiele to oznacza. Moje ideały być może ktoś stworzył, wymyślił... ale ja podjęłam decyzję, by je przyjąć i nie zrobiłam tego bezkrytycznie ani bezmyślnie. Przetworzyłam je i mam nadzieję, że jest w nich jakaś racja.

A teraz siedzę o północy, usiłuję wyklarować swoje zdanie o tym, że moja tożsamość wykracza poza bieganie z torbą kucowych przypinek i liczę na to, że jakimś cudem nie urąbię anatomii. I czuję się staro. Cholernie staro. Moje gimnazjum skończyło się pięć lat temu. Borze Tucholski.

  • +1 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Ylthin Maruda napisał:

 

 

 

Punkt drugi.

Tu naprawdę popłynąłeś i wylądowałeś na Kamczatce. Nie chodzi mi o zainteresowania. Nie chodzi mi o wzorce. Chodzi mi o redukowanie swojej tożsamości do "jestem fanem XYZ". To tak, jakbym mówiła o sobie "jestem fanką tego a tego, to jest sedno mojego życia, wartości z ulubionego show/książki/filmu są dla mnie święte". Człowiek nie jest definiowany wyłącznie przez swoje pasje i nie żyje tylko dla nich - ma indywidualną osobowość, potrzeby, grono znajomych; jego hobby to dodatek do tego, kim jest. Ważny... ale dodatek. Tak jak uwielbiam gry czy lubię obejrzeć od czasu do czasu dobre anime, tak nie definiuję siebie przez bieganie obwieszona popierdółkami z ulubionej serii czy mówienie o sobie "jestem Milfin i kocham ABC"... przynajmniej odkąd skończyłam gimnazjum. Tak jak często gadam z chłopakiem o komiksach, tak nie chcę podpisywać z nim kiedyś papierków w urzędzie cywilnym tylko ze względu na wspólne pasje czy przysłowiowe ładne oczy. Należę do grona fanów tego czy tamtego. Gram w to i to. Ale przede wszystkim jestem Milfinem, cyniczną, złośliwą zołzą ze skłonnością do mizantropii i kręgosłupem moralnym, który bardziej wadzi, niż pomaga. Jestem sobą, jakkolwiek niewiele to oznacza. Moje ideały być może ktoś stworzył, wymyślił... ale ja podjęłam decyzję, by je przyjąć i nie zrobiłam tego bezkrytycznie ani bezmyślnie. Przetworzyłam je i mam nadzieję, że jest w nich jakaś racja.

A teraz siedzę o północy, usiłuję wyklarować swoje zdanie o tym, że moja tożsamość wykracza poza bieganie z torbą kucowych przypinek i liczę na to, że jakimś cudem nie urąbię anatomii. I czuję się staro. Cholernie staro. Moje gimnazjum skończyło się pięć lat temu. Borze Tucholski.

Zauważ, jak duży odsetek Polaków identyfikuje się z postaciami księgi pewnego bliskowschodniego plemienia pasterzy. Ech, wychodzi fanbojstwo Dawkinsa, ale nie o tym.

Slogan "Love and tolerance", jak już wyżej napisano, powstał jako troll na 4chanie. Niemniej jednak, całkiem pokaźne stado oparło swoją moralność na tej zasadzie. Jest przelsztalceniem zasady "żyj i pozwól żyć", z dodaniem bycia miłym dla otoczenia, nie obojętnym. Poznać ją w formie "love and tolerate" mogły tylko osoby, które kiedyś spotkały się z naszym ukochanym fandomem, więc ogół osób, które umieją w internet, identyfikuje nas z tym hasłem. Czy słusznie? Poniekąd tak. Nie spotkałem jeszcze środowiska bardziej tolerancyjnego i otwartego, niż ten fandom. Z miłością bywa różnie, ale ogólnie jesteśmy dla siebie raczej dość sympatyczni. Nie sądzę jednak, by wynikało to z kreskówki o pastelowych konikach.

Morze mondre morze nie nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Cahan napisał:

4. Składaj ofiary z jedzenia Pani Swojej i Moderatorce, Wielkiej Cahan.

 

lol

 

15 godzin temu, Lemi napisał:

kierowanie się nią życiowo

 

A byli tacy, co próbowali. Poszli sobie, jak im uświadomiliśmy, że L&T nigdy nie było czym więcej niż 4chanowym trollem :v 

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Ylthin Maruda napisał:

Czerpanie lekcji z MLP w wieku powyżej lat, powiedzmy, 16 (koniec dawnego gimnazjum i końcówka dojrzewania) jest dla mnie dziwne, bo na tym etapie naszego życia morały z serialu powinny być solidnie wtłuczone w nasze głowy, tak przez życie, jak i przez inne, dużo poważniejsze dzieła kultury.

 

 

To nie jest tak, że musieli się tego nauczyć do 16 roku życia. Może nie umieli się tego nauczyć, może ktoś miał problemy rodzinne, etc. Na naukę nigdy za późno nie jest, a lepiej jest się dowiedzieć z takiej o to bajki, a niżeli nie wiedzieć nic. Zresztą definiowanie od razu MLP wyłącznie do dzieci to teraz pojęcie mega względne po tym co się ostatnio dzieje w sezonach - niektóre problemy są błahe typu "nie oceniaj książki po okładce" - swoją drogą i tak większość społeczeństwa to robi, ale mniejsza :v; ale problem identyfikacji, zaprzestania bycia zaszufladkowanym to już rzecz bym powiedział bardziej ciekawa, która porusza nawet "Ferdydurke", a nie każdy ostatnio książki czytać lubi. W MLP jest tyle rzeczy do nauki, a ludzie nadal te błędy popełniają. Wiedzą? Możliwe, ale czy stosują to inna bajka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Komar Jazdek napisał:

Brohoof,witam.Chciałbym się was zapytać co rozumiecie przez sformułowanie "Ideologia Bronies".Po drugie jak wprowadzacie ją w życie.A po trzecie wyobraźcie sobie sytuację: Wielki ,sławny gangster,zabijający z zimną krwią, nagle pod wpływem serialu zostaje bronym i zmienia się całkowicie.Czy prawdziwy brony/pegasis zapomniałaby/zapomniałby o przeszłości tej osoby i wspierałaby ją czy wręcz przeciwnie, z niechęcią i próbując zniechęcić go do fandomu ,żeby odszedł.Jaka byłaby wasza reakcja?

 

Pozdrawiam i dzięki z góry za przemyślenia.

 

1. Ideologia Bronies? Da się to określić jednym słowem - utopia. Dla mnie MLP to jeden z seriali, które lubię oglądać, a nie jakiś wyznacznik "co i jak robić". Lepiej nie obnosić się z hasłami "miłość & tolerancja" bo świat tak nie działa i nie da się tego zmienić. 

 

2. Nie wprowadzam jej w życie. Mam 32 a nie 12 lat. 

 

3. Nie, nie wyobrażam sobie mordercy, który po obejrzeniu MLP staje się dobrym człowiekiem. Tak samo jak nie wyobrażam sobie spokojnego gracza, który po 100 godzinach spędzonych w CSie postanowi wejść do szkoły z karabinem maszynowym. Taka zmiana to coś więcej niż serial o kolorowych konikach. Równie dobrze ten gangster mógłby przeczytać Kubusia Puchatka i twierdzić, że to przygody spasionego miłośnika miodu go zmieniły. A czy wybaczyłbym i wspierał kogoś takiego? Nie zniechęcałbym go do fandomu, bo i po cholerę to robić? Ale nigdy nie zapomniałbym o przeszłości takiego zwyrodnialca, ani nie wspierał. Zabiłeś? Paszoł won ze społeczeństwa. Morderstwo to nie kradzież batonika (pomijam nieumyślne). :rd7:

 

11 godzin temu, The Silver Cheese napisał:

Jak dla mnie bardziej powszechne tulenie na przywitanie by się przydało, chyba że internet już nas tak spaczył, że każdy widzący 2 tulących się facetów pierwsze co powie to "Haaaaa ..... GAYYYYY". 

 

Ja tam nie przytulam facetów na powitanie, podaję im rękę. I nic tego nie zmieni :) 

 

@Cahan Do twojej listy dodałbym:

10. Nie wciskaj kucyków gdzie się da.    

Edytowano przez Triste Cordis
  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Komar Jazdek napisał:

Sry zapomniałem jak się cytuje

Spoiler

chrome_2018-01-09_12-49-50.png

:lunathink: 

 

Coby nie offtopować:

21 godzin temu, Komar Jazdek napisał:

1) Chciałbym się was zapytać co rozumiecie przez sformułowanie "Ideologia Bronies".

2) Po drugie jak wprowadzacie ją w życie.

3) Wielki ,sławny gangster,zabijający z zimną krwią, nagle pod wpływem serialu zostaje bronym i zmienia się całkowicie.Czy prawdziwy brony/pegasis zapomniałaby/zapomniałby o przeszłości tej osoby i wspierałaby ją czy wręcz przeciwnie, z niechęcią i próbując zniechęcić go do fandomu ,żeby odszedł.

4) Jaka byłaby wasza reakcja?

1) Jest to wymysł 4chana używany do trollowania ludzi, głównie "Bronies". Ktokolwiek się jej trzyma jest całkowicie skrajny i mocno zaślepiony, ponieważ nie umie racjonalnie ocenić sytuacji.

2) Jedyna "ideologia" w moim życiu brzmi "okaż mi minimum szacunku, a i ja okażę go tobie".

3) Przedstawiona sytuacja jest niewykonalna. Człowiek nie może się zmienić aż tak radykalnie. Zakładając jednak, że jakimś cudem się zmieni - jego akcje na zawsze odcisną się na jego psychice i nigdy nie będzie w stanie "normalnie" funkcjonować.

Żaden człowiek wiedzący o jego przeszłości (bez znaczenia czy to Brony, czy Kowalski) nie zapomniałby o tym, a co najwyżej mógłby udawać, że to zrobił. Innymi słowy - wybaczaj, ale nie zapominaj.

Co do wspierania takiej osoby - nie ma znaczenia, czy należy do fandomu pucyków, czy też nie. Jeżeli ktoś będzie chciał go wesprzeć to zwyczajnie to zrobi.

4) Rób co chcesz, dopóki nie wchodzisz z buciorami w moje życie.

 

Dodam jeszcze, że MLP to serial targetowany (czyli wycelowany) głównie w dziewczynki w wieku 5~7 lat, mający na celu pokazać im jak w prosty sposób rozwiązać pozornie poważny problem. To, że spora część fanów to dorosłe (w świetle prawa) jednostki jest niczym innym jak przypadkiem, któremu winna jest Lauren. Wszystkie jej tytuły zawierają bowiem "smaczki", które zrozumie osoba starsza (aka rodzic), ale dziecko już nie. Do tego historia i zachowania postaci przypominają kreskówki, na których wychowywały się starsze pokolenia. Mi osobiście serial przestał się podobać niedługo po odejściu Lauren. Obecne odcinki (dla mnie) straciły "to coś", co mnie początkowo do kucy przyciągnęło.

 

 

Spoiler

 

Tak, nie czytałem reszty postów.

Tak, mimo to się wypowiedziałem.

Tak, jestem złym człowiekiem.

Tak, możesz zrobić sobie herbatki.

 

 

  • +1 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

napisałem CHCE SIĘ ZMIENIĆ ,nie chodzi o to ,że pod wpływem mlp tylko po "przemianie" poznał fandom.W serialu jest mnóstwo podobnych historii:Luna,Podmieńcy,Starlight i Discord ,jest z czego wybierać...PS.Love and Tolerance to moim zdaniem tylko część bycia bronym i ewentualnej ideologii ,która się z tym wiąże...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Komar Jazdek napisał:

CHCE SIĘ ZMIENIĆ

Chcieć se może. Ja dla przykładu chcę zjeść pizzę, ale dopóki jej nie zamówię/kupię/zrobię to nie mogę jej wszamać.

Poza tym, używasz jako przykładu postaci z kreskówki, których historia została zaplanowana i wykonana w całości przez dane studio i jego deweloperów. Jeżeli ów osobnik, który to "chce się zmienić" byłby dziełem podobnego studia - wówczas tak, jak najbardziej jest to okay w każdym calu.

Jednak człowiek z krwi i kości nie będzie w stanie się odciąć od tego co robił przez znaczną część swojego życia i nie ma tu znaczenia, czy zmienia się ze względu na serial (cholernie nieprawdopodobne) czy przez chęć ochrony bliskiej mu osoby (bardziej prawdopodobne). Przeszłość prędzej czy później do niego wróci i albo się z tym pogodzi, albo zaliczy "kulkę w łeb", gdyż gangster tego kalibru albo gangsterem pozostanie, albo zgnije w więzieniu (lub zwyczajnie go odstrzelą) nawet jak okaże skruchę większą niż cała ludzkość na planecie razem wzięta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 8.01.2018 o 15:08, Komar Jazdek napisał:

Wielki ,sławny gangster,zabijający z zimną krwią, nagle pod wpływem serialu zostaje bronym i zmienia się całkowicie.

 

"xD" to najkrótszy komentarz. Trochę dłuższy: przede wszystkim, to tak nie działa. Taki człowiek przede wszystkim, jak nie dostał kary śmierci (zależy gdzie "działał" taki gangster) to powinien dostać dożywocie bez możliwości skrócenia wyroku. Takich ludzi raczej niewiele jest w stanie zmienić, a już na pewno nie serial dla dzieci.

 

Ja osobiście nigdy o takiej "ideologii" nie słyszałem. Love & Tolerance słyszałem, kiedyś traktowałem to z przymrużeniem oka, sam się w to nie "bawiłem". Za to obecnie takie hasło trochę kojarzy mi się z podejściem Europy Zachodniej do pewnych "incydentów" (sorry za to wtrącenie :P).

 

Ogólnie, jeśli chodzi o podejście do innych, to nie bajka powinna uczyć ludzi takich rzeczy, tylko rodzice. Jak rodzice nie nauczą dziecka szacunku do innych osób, to bajka tym bardziej tego nie zrobi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

,,Obecne odcinki (dla mnie) straciły "to coś", co mnie początkowo do kucy przyciągnęło.,,

 

Cóż, obecne odcinki są teraz często dużo lepsze niż to co dostawaliśmy za czasów Lauren. 

 

W ogóle MLP idzie i reprezentuje nowe pokolenie kreskówek, które są robione po to by bawić szerszą publikę. I MLP od paru lat celuje również w chłopców i dziewczyny, co już Hasbro wielokrotnie mówiło i notowało w wzrostach sprzedaży zabawek MLP przez płeć męską, :v 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wpadnę dorzucić ostatnie trzy grosze i ostatecznie zamknąć temat ze swojej strony.

 

Powtórzę tylko to, co się parę razy przewinęło w temacie: L&T to troll 4chana. Haczyk z tłustą dżdżownicą wrzucony do jeziora, by łapać leszcze (czy inne rybki) i wyśmiewać się z ich naiwności i braku wiedzy o życiu. Kwestie "nawracania" gangsterów i przywracania ludzi z kryminalną przeszłością społeczeństwu to skomplikowany temat, z którym mądrzejsi od nas mają problemy. Tolerancja również wykracza poza naiwne "tulić wszystkich, wszyscy są kochani, świat jest piękny", a asymilacja imigrantów i fanatyzm (skoro ktoś się uparł, by pojeździć z tego tytułu po Zachodzie) również nie są czymś, co można odbębnić w pięć minut przy piwku. Życie jest trudne, niewdzięczne i skomplikowane. Wszystko takie jest. Nie ma łatwych odpowiedzi i łatwych rozwiązań.

A, i ewolucja naszych przodków poza stadium małpy dłubiącej kijem w mrowisku była najgorszą rzeczą, która spotkała tą planetę, mizantropia i nihilizm jedynym słusznym ideololo.

  • +1 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się