Sign in to follow this  
Malvagio

Oczy Imperatora [Oneshot][Dark][Slice of Life][Crystal Siege]

Recommended Posts

Hej, po raz kolejny wrzucam pracę napisaną na konkurs, tym razem zwycięską! :sombra: Jako że mam w najlepszym razie mgliste pojęcie o kwestiach okołomilitarnych, swój spin-off KO (dla zaglądających w odległej przyszłości - taka była właśnie tematyka konkursu, heh) poświęciłem bardziej plasterko-życiowej tematyce. Niezmiernie się przy tym cieszę, że udało mi się w krótkim czasie napisać dwa uznane za dobre opowiadania. Z fika wyleciało kilka błędów (znając moje ogarnięcie interpunkcji - nie wszystkie), które udało mi się znaleźć, czy też zostały mi wskazane (głupie podwójne spacje...), ale nie rozbudowałem go o dodatkowe sceny; do limitu słów nawet się nie zbliżyłem, nie wycinałem więc też żadnych scen.

 

@Verlax , przykro mi, ale zakończenie po kilku konsultacjach również zostało bez zmian, heh.

 

Nie przedłużając...

 

Tytuł: Oczy Imperatora

 

Tagi: [Oneshot], [Dark], [Slice of Life], [Crystal Siege]

 

Obrazek okładkowy:

large.png

 

Link: https://docs.google.com/document/d/1HEz9_xG4SrrhYPVAtcBT_cNF5SLeiT4MHixzL6En0Lo/edit

 

Korekta: Rarity

 

Opis: Krótka historia o życiu pod troskliwym spojrzeniem.

 

Życzę miłej lektury.

 

PS W ramach bonusu dorzucam muzykę towarzyszącą mi podczas pisania (nie była to jedyna rzecz, ale najdłużej czasu spędziłem właśnie z nią) 

Spoiler

 

 

 

 

Epic: 1/10

Legendary: 1/50

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uważam, że „Oczy Imperatora” wygrały KOnkurs całkiem zasłużenie. Spodobał mi się pomysł umiejscowienia akcji poza Equestrią oraz wykorzystania gryfa w roli głównego bohatera. Autor umiejętnie opisał atmosferę panującą w kraju pod władzą Sombry i działanie jego służb. Bardzo podoba mi się wykorzystanie postaci tajemniczej ideolożki i ukazanie na jej przykładzie, jak funkcjonuje opisywany system. Zakończenie zaskakuje i (przynajmniej u mnie) wywołuje satysfakcję. Forma opowiadania jest bardzo dobra, nie miałam do niej zastrzeżeń, nie licząc kilku drobnostek.

Podsumowując, bardzo polecam fika każdemu, także osobom nieznającym „Kryształowego Oblężenia”, którego nieznajomość w żaden sposób nie odbiera przyjemności z lektury.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałbym zacząć od tego, że jako osoba która brała udział w KOnkursie i która przeczytała wszystkie opowiadania z tego konkursu bez żadnej wątpliwości, Oczy Imperatora zasłużenie ten konkurs wygrały. W swej formie konkursowej opowiadanie miało i dobrą formę i bardzo dobrą fabułę, coś co generalnie w konkursach jest często trudno uzyskać. Konkurencja w tym sensie nawet się nie zbliżyła do głównego zwycięzcy.

 

Natomiast już pomijając konkurs, jak samo opowiadanie? Oczy Imperatora to dobre przedstawienie klimatu oraz bardzo specyficznej, wiejącej grozą i terrorem komunistycznej rzeczywistości z jej służbami bezpieczeństwa na czele. Fabuła nie jest w sumie jakaś bardzo ambitna, tak samo też plot twist pod koniec nie jest jakiś nieprzewidywalny. To czym opowiadanie to wygrywa jest przede wszystkim doskonałym pokazaniem pewnego bardzo specyficznego rodzaju myślenia jakie mają osoby żyjące w państwach o reżimach totalitarnych, czy w których istnieje bardzo silny aparat tajnej policji. Nasz główny bohater, dziennikarz z zagranicy ma doskonałą kreację. Nie chodzi mi raczej o jego charakter (bądźmy szczerze, nie miał tu większego znaczenia), ale to w jaki sposób widział otaczającą go rzeczywistość i jak reagował na poszczególne, mało istotne czynności (jak chociażby podejrzewanie X postaci o agenturalność i szpiegowanie go z bardzo błahych powodów). Można poczuć tutaj ten klimat specyficznej grozy - lęku charakterystycznego dla osobnika co boi się, że dowolnego dnia o dowolnej porze może zgarnąć go tajna służba. Sama scena "procesu pokazowego" jaka później się odbywa w opowiadaniu jest zrobiona z ewidentnym kunsztem. Czytało się ją z wielką przyjemnością i postacie go obserwujące i nadzorujące zostały przedstawione naprawdę dobrze. 

 

Osobiście, uważam tylko, ze samo zakończenie było ewidentnie słabe i psuło końcowy efekt z opowiadania. Dlaczego tak, w spoilerze:

 

Spoiler

Podsumujmy - przez całe opowiadanie autor tworzy atmosferę grozy i ewidentnego lęku przed śmiercionośną maszyną jaką jest NKVD, po czym pod koniec prawie komedyjnie zabija tego właśnie szefa NKVD. Cała atmosfera zbudowana wokół postaci Iksa idzie do diabła. Przez kilka tysięcy słów mamy jego kreację jako pana życia i śmierci, po czym autor zabija go od niechcenia w jednym akapicie.To nie byłby problem, ale opowiadanie kompletnie nie budowało pod takie zakończenie. Nie jest to w żaden sposób zaskakujące, nie jest ambitne, nie wynika kompletnie z tego co było wcześniej w opowiadaniu. Zakończenie wydaje się oderwane od wcześniejszych kilkunastu stron "Oczu Imperatora" i wygląda na nie jakie "post scriptum", czy akapit dorzucony dla żartu. Kompletnie wywala też klimat grozy - sam bohater "śmieje się" z tego wydarzenia, chociaż nie tak dawno przez kilka tysięcy stron mamy opisany jego lęk. Innymi słowy - to zakończenie kompletnie nie zasłużyło sobie na taki właśnie kształt. Jeśli autor koniecznie chciał uśmiercić Iksa "ironicznie" w wewnętrznej czystce, to jednak nadal musi na to jakoś zasłużyć i opisać to konkretnie i nieco bardziej szczegółowo, bez swojskiego "śmieszkizmu", zasiać też ziarna tego plot twistu wcześniej. W obecnej formie, zakończenie jest po prostu słabe.

 

Mimo wszystko, gorąco polecam to opowiadanie. Jest ono naprawdę wybitne i dobrze, że w uniwersum KO mogą się znaleźć takie perełki. Mimo moich uwag do zakończenia, kunszt z jaki autor opisuje to co widzi nasz gryf w Sombrii naprawdę jest świetny i "Oczy Imperatora" zasługują na większą atencję.

 

Pozdrawiam

 

- Verlax

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, pozostaje mi dalej bronić tego nieszczęsnego zakończenia.

 

Spoiler

Wiesz, napisałem tam o zabawnej ironii, ale pamiętaj, że zabawnej w ponury sposób. Śmiech Gerharta jest gorzki i pozbawiony jakiejkolwiek wesołości, czy satysfakcji, nie stanowi w moich oczach odrzucenia lęku. To raczej śmiech kogoś, kto wie, że w każdej chwili może być następny. Aresztowanie Iksa powinno być według mnie właśnie takie zupełnie z czapy (by nie powiedzieć, że skądinąd), bo pokazuje, że w systemie, na czele którego stoi "towarzysz imperator" NIKT nie jest bezpieczny, NIKT nie może się czuć pewnie. Zwłaszcza, że paranoja prędzej czy później staje się nieodłącznym towarzyszem dyktatorów, heh.

 

No i nie zapominaj też, że Iks miał wrogów, którzy mogli we wszystkim maczać kopyta. Mogli, ale nie musieli - chciałem, by nie było do końca jasne, czy aresztowanie jest wynikiem po prostu, hmm... "zachcianki" Sombry, czy może też biedny szef NKWD przegrał jakąś zakulisową walkę i to stało się przyczyną jego upadku.

 

Tak w ogóle to pierwotnie chciałem napisać zupełnie inne opowiadanie, ale dwie książki o Stalinie i jego ekipie zainspirowały mnie w tym kierunku, heh.

 

No i hej, dzięki za komentarz, cieszę się, że opowiadanie Ci się podobało, nawet pomimo wątpliwości względem zakończenia.

Edited by Malvagio

Share this post


Link to post
Share on other sites

O "Oczach Imperatora" pisałem już w temacie konkursowym, więc tym razem nieco się streszczę.

 

Beware the spoilers!

 

KOnkurs wygrały zasłużenie, chociaż uważam, że były o włos słabsze od innego opowiadania (i nawet gdyby tamto miało tak świetną formę jak "Oczy" to i tak walka między nimi byłaby zażarta). Malvagio po raz kolejny udowodnił, że jeżeli zabiera się za pisanie to dostarcza produkt najwyższej jakości, który, mimo obowiązkowo nielekkiego klimatu, czyta się niesamowicie lekko i przyjemnie.

 

Tym razem tekst zabrał nas do dalekiej Sombrii, gdzie mogliśmy z bliska przyjrzeć się tamtejszym intrygom i wewnętrznemu politykierstwu. Jak można się domyślać, nie był to zbyt piękny obrazek - główny bohater, gryf z urodzenia, zawodu i powołania, mimo iż jest obcokrajowcem, czyli osobą przynajmniej teoretycznie mniej zagrożoną niż właściwi mieszkańcy kraju pewnego imperatora, to i tak znajduje się w stanie ciągłego stresu, niemalże ocierającego się o czystą paranoję. Atmosfera wszechobecnego strachu wyczuwalna jest niemal w każdym zdaniu opowiadania - miód, malina.

 

Pozostali bohaterowie, chociaż nieco mniej wyraźni nadal są pełnokrwistymi postaciami, które nie wypadają sztucznie. Każdy, od szpicli po główną złą wypada dobrze, a ich kreacja cieszy oczy.

 

Opisy jak zwykle są bez zarzutu - odpowiednio plastyczne, nieprzesadzone, pokazujące wiele świata, ale i zostawiające co nieco dla wyobraźni. Fabula bez zarzutu - odpowiednio wciągająca i dobrze skomponowana z dziejącą się w odpowiednim tempie akcją. O formie już wcześniej pisałem że jest (jak zwykle) baz zarzutu.

 

Podsumowując to wszystko, spokojnie polecam opowiadanie każdemu czytelnikowi i oddaję głos na Epic.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.04.2018 o 16:37, Dolar84 napisał:

mimo obowiązkowo nielekkiego klimatu

Nie no, parę komedii też napisałem! I były lekkie! (...mam nadzieję). No ale tak, lubię pisać w takiej tonacji. Prawdopodobnie jestem okropnym człowiekiem.

 

Cieszę się, że opowiadanie podobało Ci się na tyle, by dostać głos na Epic - tym bardziej, że moje spin-offy KO trzymają w ten sposób równy poziom, heh.

 

Chyba nie mam nic więcej do dodania. Dzięki!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Sign in to follow this