Orsiro

Praca fizyczna czy umysłowa?

Recommended Posts

Cześć Applejack.

Cześć cześć:aj2.

Co tam u Ciebie słychać?

Szczerze mówiąc, jak co dnia. Chwila odpoczynku i kolejne zajęcie na jakiś czas.

Znam to. Na wsi to tylko z roboty do roboty. Mam małe pytanie, praca fizyczna czy umysłowa?

No raczej fizyczna, jakiegoś wyboru się nie ma. Mentalnie nie naprawi się płotu albo nie upiecze się szarlotki, ale też trzeba nieraz użyć umysłu, by zrobić to porządnie.

U mnie to i to, stanowisko mam podobne jak Twoje.

Dzięki:aj3:.

Proszę bardzo.

 

No dobrze, teraz czas na Was, powiedzcie nam jaki rodzaj pracy preferujecie.

Edytowano przez Orsiro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciężko powiedzieć. Nie jestem specjalnie fizycznie dobra, właściwie to mam minusową kondycję, jednak umysłowo też nie nadaję się do żadnej za bardzo pracy. Nie mam żadnego wyższego wykształcenia, chociaż mam nadzieję, że uda mi się po skończeniu szkoły coś w jej kierunku znaleźć (ciężko powiedzieć jaki to będzie typ)

Obecnie pracuję tak, że w sumie na raz męczę się i fizycznie i psychicznie, bardziej psychicznie.

Wszystko zależy jak dana praca wygląda, bo fizyczna też nie zawsze wymaga super kondycji, a umysłowa nie zawsze wymaga wyższego wykształcenia. Właściwie to preferuje to, co mi da jakieś fajniejsze zarobki :rainderp: 

ale jestem płytka 

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Praca z której sam byłbym zadowolony (nie mówię żeby od razu lubić), i z której były by jakieś w miarę okej zarobki. Ta połączona wizja jest ciężka, więc zostaję przy okej zarobkach, rodzaj w sumie jest mniej istotny bo jak będzie trzeba to trzeba.

  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak zdefiniować kuchnię. Bez myślenia się zatabaczysz i masz problem. Na kuchni musisz nieustannie myśleć i planować na dwa kroki z wyprzedzeniem. Z kolei jeżeli jesteś słaby fizycznie to sobie nie poradzisz. Nie przepracujesz 14h dziennie.

  • +1 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ktoś tu nie pomyślał o użytkownikach ciemnego stylu :burned:

Spoiler

YBdGG9B.jpg

 

A co do pytania, to najlepsza jest "zróżnicowana". Udało mi się taką znaleźć. Ba, na normalną umowę, bez znajomości :YEtmX: Pracuję w dyspozytorni w piekarni. Chodzę na popołudniową zmianę i mam nadzieję, że tak już zostanie. Powód jest prosty - ci, którzy muszą przychodzić na 7:00 siedzą osiem godzin przy komputerze (a oświetlenie jest sztuczne, okien na świat brak). Ja łącznie siedzę ok. pięciu. Pozostałe trzy to pomoc przy pakowaniu pieczywa. Mówiąc krótko, po skończonej robocie papierkowej mogę rozprostować nogi i zwoje mózgowe :dunno: Oczywiście nie jest tak różowo jak to brzmi. 

 

A tak bardziej ogólnie, to wszystko zależy od kondycji. Nie każdy może pozwolić sobie na takie wybieranie. Mam doskonały przykład w swojej rodzinie. Ja nie za bardzo nadaję się do pracy fizycznej (wstyd), a najstarszy brat do papierkowej. Ta druga wymaga cierpliwości, której on nie ma. 

  • +1 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Raczej umysłowa, bo praca fizyczna to nie moja bajka. Wolę usiąść, się zastanowić, coś popisać etc., a praca fizyczna to w sumie tylko wtedy gdy ,,muszę". Chociaż, to też może dlatego, że jestem leniem...

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Orsiro Ale chłopie zarzuciłeś temat na nedziele. To chyba po to zeby doszczętnie ją obrzydzić - jedyny dzień wolny w tygodniu, a mamy gadać o robocie. ;) Heh, no mniejsza z tym. :bemused:

Temat jest niesamowicie obszerny, ciężko jest określić tak naprawdę co jest stricte pracą umysłową, a co fizyczną, bo chyba w kazdym zawodzie jest tak że korzysta się z mózgu. Z atrybutów fizycznych już nie koniecznie. Mi przypadła głównie rola, mówiąc kolokwialnie, pracownika "od łopaty", ale nie zwalnia mnie to od obowiązku myślenia nad tym co robie. Osoby które poza tężyzną nie mają zbyt wiele do zaoferowania, nawet przy typowo siłowych obowiązkach nie są tak naprawdę cenione.

 

Pytanie co daje nam satysfakcje i poczucie samorealizacji. To są kluczowe słowa. :) Ja swoją pracę szanuję, cenię ją sobie (zatrudniłem się w firmie brukarsko-ogrodniczej), ale nie osiągam dużej satysfakcji, w przeciwieństwie np. do szefów, bo oni się realizują kiedy ich pomysły i wizje się ucieleśniają. Mi pozostaje radocha z dobrze wykonanej pracy.

 

Osobiście wolal bym zarabiac na czyms, co wydaje mi się zasługuje na odrębną kategorię, czyli na twórczości. Np. rysowanie komiksów.  

 

Piosenkę dedykuje wszystkim pracującym w cyklu ponidziełek-piątek i przypominam że już jutro wszystko zacznie się od początku... Have a nice day.
 

Spoiler

 

 

Edytowano przez ByczekPazerny
brakowało spacji z jednym miejscu
  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wolałbym umysłową, a najlepiej taką z dala od ludzi. Ale nie pogardziłbym też fizyczną, jeśli spełniałaby warunek nie oglądania ludzi. 

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba będę tutaj jedynym co preferuje jedną z kwestii, ale tak no definitywnie. Praca umysłowa. Po prostu. Do tego co chcę robić i w sumie robię już dziś potrzebny jest wyłącznie umysł. Bardzo się cieszę, że coś takiego mi się znalazło :P. Praca fizyczna mnie nudzi i no zasadniczą jej wadą jest to, że jest fizyczna :v. Ja lubię bawić się słowem łącząc to ze swoimi zainteresowaniami. I efekt wychodzi wówczas genialny. Niemalże każde zainteresowanie można połączyć z umiejętnością pisania, więc mogę być szczęśliwy. 

 

Praca fizyczna na moje oko jest nieciekawa. Nie ma w niej elementu gdzie można się dobrze zabawić, sprowokować, czy być kontrowersyjnym. Nie można za dużo eksperymentować, nie ma w niej horyzontów do odkrywania. Czyli jednym słowem - nudy. 

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Ziemowit napisał:

nie ma w niej horyzontów do odkrywania

Hehehe, różnie bywa. We wsi obok mojego miasteczka ekipa rozwalala stodołę, i natrafili na granaty. Przygody przychodzą z nienacka. :)

  • +1 1
  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Praca fizyczna na moje oko jest nieciekawa. Nie ma w niej elementu gdzie można się dobrze zabawić, sprowokować, czy być kontrowersyjnym. Nie można za dużo eksperymentować, nie ma w niej horyzontów do odkrywania. Czyli jednym słowem - nudy.

Czyli kompletnie przeciwieństwo gastronomii.

 

 

@Talar przyzwyczajenie. Organizm się dostosowuje. Kiedy już pracujesz po te 250-300, albo i więcej godzin nie odczuwasz zmęczenia. Gorzej jak już dostaje się wolne, bo wtedy jest zgon.

Edytowano przez WhiteHood

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, ByczekPazerny napisał:

jedyny dzień wolny w tygodniu, a mamy gadać o robocie

No nie w każdej robocie, więc raczej pod jednego użytkownika nie będzie robił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wielkim szacunkiem darzę osoby, które wykonują wszelakie prace fizyczne i to nie tyko ze względów typowej klasy robotniczej, która stanowi kamień węgielny WSZYSTKIEGO i gdyby nie te ciężkie, wykonywane w topornych warunkach roboty, to parafrazując słowa Kononowicza, nie mielibyśmy niczego.

Ja kompletnie nie nadaję się do prac fizycznych i jak widzę, że ktoś po całym dniu spędzonym w jakieś pracy niekoniecznie umysłowej, a po powrocie do domu zajmuje się z pasji ogrodem: pieli, wyrywa chwasty, wybiera kamienie w upale; mi się już niedobrze robi na samą myśl, to to jest dla mnie niepojęta magia niczym liczenie szybciej od kalkulatora czy tam pamięć absolutna.

Szanuję takich ludzi, bo sam nie wyobrażam sobie wieść takiego życia.

 

EDIT

@WhiteHoodNo nie wiem. Takie typowe wiejskie roboty wiejskie zawsze sprawiały, że aż żyć mi się odechciewało. Być może to przez złe nastawienie, ale zawsze czułem stres przed takimi pracami, a po nich byłem zmęczony zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Strasznie tego nienawidzę. Nie wiem, co jest ze mną nie tak, ale jak myślę o takich pracach na wsi albo w ogóle takich typowych robotach fizycznych to aż dłoń sama pcha widelec ku gniazdku elektrycznym.

Edytowano przez Talar
  • +1 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Każda sensowna praca jest w pewnym stopniu umysłowa. Praca fizyczna bez myślenia jest bardzo nieefektywna. Pracuję w budownictwie i zapewniam, że czas poświęcony na planowanie zwraca się wielokrotnie na etapie wykonawczym. Oczywiście można grabić liście i wtedy nie trzeba wkładać zbyt dużo wysiłku intelektualnego w swoją pracę, ale zarobki też nie są oszałamiające. 

  • +1 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co jest pracą fizyczną a co umysłową? 

 

Czy Urzędas klepiący codziennie po 200 tych samych papierów robi robotę umysłową, czy fizyczną?

 

Czy jak u mnie w robocie technik lotniczy widzi problem np. z klapą skrzydła bo nie reaguje na polecenia autopilota i trzeba zweryfikować problem, to praca fizyczna czy umysłowa?

 

 

To bardzo płynna granica kolego. 

 

 

Edytowano przez WilczeK
  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@PervKapitan zdaję sobię sprawę że niektórzy w niedzielę pracują, ale stwierdzenie że jest to jedyny dzień wolny w tygodniu oparłem o najpowszechniejszy cykl, czyli od poniedzialku do piątku/soboty. ;) Bez urazy. 

Edytowano przez ByczekPazerny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Dnia 21.04.2018 o 22:50, PervKapitan napisał:

Ciężko powiedzieć. Nie jestem specjalnie fizycznie dobra, właściwie to mam minusową kondycję, jednak umysłowo też nie nadaję się do żadnej za bardzo pracy.

Zawsze się coś znajdzie, wystarczy chcieć a, chcieć to móc ;).

 

Dnia 21.04.2018 o 23:00, Lemi napisał:

Praca z której sam byłbym zadowolony (nie mówię żeby od razu lubić), i z której były by jakieś w miarę okej zarobki.

To też prawda, bo jak coś się robi na siłę, to nie ma z tego jakiś wielkich efektów a, pieniądze też się w życiu przydadzą.

 

Dnia 22.04.2018 o 09:09, WhiteHood napisał:

Nie wiem jak zdefiniować kuchnię. Bez myślenia się zatabaczysz i masz problem. Na kuchni musisz nieustannie myśleć i planować na dwa kroki z wyprzedzeniem. Z kolei jeżeli jesteś słaby fizycznie to sobie nie poradzisz. Nie przepracujesz 14h dziennie.

Niestety, trzeba stale nad wszystkim panować i, gdy już się ugotuje, to prawie zawsze nie ma się już apetytu.

 

Dnia 22.04.2018 o 09:44, Triste Cordis napisał:

A co do pytania, to najlepsza jest "zróżnicowana".

Tak jest, warto robić różne rzeczy, bo najważniejsze jest to, by nie wpaść w rutynę, która jest jedną z głównych przyczyn, wypadków w pracy.

 

Dnia 22.04.2018 o 10:44, ByczekPazerny napisał:

@Orsiro Ale chłopie zarzuciłeś temat na nedziele. To chyba po to zeby doszczętnie ją obrzydzić - jedyny dzień wolny w tygodniu, a mamy gadać o robocie. ;) Heh, no mniejsza z tym. :bemused:

He he, po robocie rozmawiamy o pracy ;).

 

Dnia 22.04.2018 o 11:46, Ziemowit napisał:

Chyba będę tutaj jedynym co preferuje jedną z kwestii, ale tak no definitywnie. Praca umysłowa. Po prostu. Do tego co chcę robić i w sumie robię już dziś potrzebny jest wyłącznie umysł. Bardzo się cieszę, że coś takiego mi się znalazło :P. Praca fizyczna mnie nudzi i no zasadniczą jej wadą jest to, że jest fizyczna :v. Ja lubię bawić się słowem łącząc to ze swoimi zainteresowaniami. I efekt wychodzi wówczas genialny. Niemalże każde zainteresowanie można połączyć z umiejętnością pisania, więc mogę być szczęśliwy.

No to gratuluję.

 

Dnia 22.04.2018 o 22:58, Talar napisał:

Wielkim szacunkiem darzę osoby, które wykonują wszelakie prace fizyczne i to nie tyko ze względów typowej klasy robotniczej, która stanowi kamień węgielny WSZYSTKIEGO i gdyby nie te ciężkie, wykonywane w topornych warunkach roboty, to parafrazując słowa Kononowicza, nie mielibyśmy niczego.

Bardzo dziękuję:aj2, gdyby nie Applowie, to mieszkańcy Ponyville, padli by z głodu.

 

Dnia 22.04.2018 o 23:33, Salto napisał:

Każda sensowna praca jest w pewnym stopniu umysłowa. Praca fizyczna bez myślenia jest bardzo nieefektywna.

Prawda, np. podłączanie instalacji elektrycznej, gdy coś pójdzie nie tak, w najlepszym przypadku spali się bezpiecznik.

 

Dnia 23.04.2018 o 00:25, WilczeK napisał:

To bardzo płynna granica kolego. 

Trafne spostrzeżenie.

Edytowano przez Orsiro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obecnie pracuję przy wprowadzaniu danych z faktur do komputera. To raczej praca umysłowa, choć nie wymaga dużo myślenia, ale też jest wymagane, by w ciągu 8 godzin pracy wprowadzić jak najwięcej danych, liczone jest to w znakach, więc wymaga pewnej fizycznej koordynacji, że ja to tak nazwę i obycia z klawiaturą oraz fakturami, bo firmy się powtarzają i znam układ faktur niemalże na pamięć.

Chyba lepiej radzę sobie w pracach umysłowych, a i to takich, które nie wymagają wymyślania nie wiadomo jakiś cudów.

 

Większość ofert pracy mi nie odpowiada. Bo wysiłek fizyczny przez dużą część dnia odpada, a z kolei prace umysłowe też wymagają pomysłowości i skupienia. A praca z ludźmi, z klientami też nie jest dla mnie za dobra, bo męczę się wśród ludzi. Przyznam, że obecna praca mi dosyć odpowiada, ale na dłuższą metę nie ma w niej przyszłości i będę musiał zmienić na coś innego, tylko nie jestem pewny na co, każdy zawód ma jakieś wady. Największą najczęściej jest ilość godzin, które trzeba spędzić na pracy. Nie powinno to tyle dnia zabierać, zdecydowanie.

 

A odpowiadając na pytanie, praca umysłowa. Raczej jestem leniem, choć prace manualne też czasem lubię, głównie te koło domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się