Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
natkos

Kucykowe fandomy słabna?

Recommended Posts

Mam wrażenie, że fandomy bronies słabną. Czy faktycznie jest tak, że coraz mniej ludzi się tym interesuje, czy może jednak to kwestia jedynie Polskich fandomów, a te o wymiarze bardziej międzynarodowym mają się dobrze? Jakby nie było mam wrażenie, że zainteresowanie słabnie. Tylko czym może to być spowodowane? Zapraszam do dyskusji, proszę, pokażcie, że ktoś jeszcze tu jest i że bronies są tutaj nadal

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak to się rzuca w oczy... :fluttersad:  możliwe, że fandom zagraniczny ma się lepiej od polskiego.  Raczej tak jest na pewno i wystarczy spojrzeć na ich aktywność. Czym to może być spowodowane? Hmm Znudzeniem się? Zmianą zainteresowań... pewnie któraś z odpowiedzi jest prawdziwa, ale również może to być spowodowane zwykłym lenistwem. Bronym się nie chce bawić w rozwój tematów lub tworzenie nowych... ale to akurat praktyka dość powszechna na polskich forach. :dunno: Dość duży wpływ na to ma również czas, jakim każdy dysponuje. :rainbowcry:

Co do przyszłość fandomu to raczej nie ma się co martwić o to. Wciąż powstają nowe rysunki i fanfiki, a frekwencja na polskich forach jest raczej standardowa. Czy to się poprawi? Raczej tak... dużą szansę na to wiążę z G5, gdyż może być czymś w rodzaju odrodzenia się fandomu lub inaczej pobudką. :squee:

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nasz polski fandom się rozleniwił, ale jak narazie zauważyłem zagraniczny dalej żyje (i może nie tworzy tyle prac jak podczas "bumu" na kuce lecz nadal tworzy). Lecz czy nasz fandom słabnie? Raczej jest to przestój, brak nam (mówie nam bo sam też się ostro "leniwie") motywacji do robienia czegokolwiek. Stare projekty się sypią, a nowe zbytnio nie powstają. Niektórzy odchodzą lecz nie możemy mówić o "umieraniu" (ani słabnięciu fandomu) bo ciągle napływają nowi, do tego dodaj że przez te 8 lat od kiedy fandom g4 istnieje, wiele się w życiach mogło pozmieniać i nie każdy może mieć tyle wolnego czasu co kiedyś.

 

Ogólnie, "ożywienie" fandomu może nastąpić przy wejściu G5, na co mam wielką nadzieje. Do tego czasu trzeba jakoś żyć :giggle:

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ile można smęcić o tym samym? Zamiast rozpoczynać kolejną dyskusję w stylu "fandom umiera", lepiej zrobić coś konstruktywnego. 

  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Salto napisał:

Ile można smęcić o tym samym? Zamiast rozpoczynać kolejną dyskusję w stylu "fandom umiera", lepiej zrobić coś konstruktywnego. 

Też nie wiem kiedy im się to nie znudzi :/ (a co do 2 części tooo powodzenia wszystkim [sobie też bo jak narazie chęci na cokolwiek brak])

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

8 godzin temu, natkos napisał:

Mam wrażenie, że fandomy bronies słabną. Czy faktycznie jest tak, że coraz mniej ludzi się tym interesuje, czy może jednak to kwestia jedynie Polskich fandomów, a te o wymiarze bardziej międzynarodowym mają się dobrze? Jakby nie było mam wrażenie, że zainteresowanie słabnie. Tylko czym może to być spowodowane? Zapraszam do dyskusji, proszę, pokażcie, że ktoś jeszcze tu jest i że bronies są tutaj nadal

Tak. Fandom słabnie od kiedy tylko się pojawił. Powód jest prosty - coraz mniejsze zainteresowanie serialem. A dlaczego zainteresowanie maleje? Ponieważ najzwyczajniej w świecie ta bajka o konikach zaczyna kogoś nudzić. Najczęściej wygląda to tak:

 

Etapy zainteresowania serialem:

1. Odkrycie MLP - mamo, babciu, kocie... MLP to najlepszy serial ever!!! :fsscream: Nigdy mi się nie znudzi, kocham kucyki, [imię kuca] to mój odpowiednik, serialowe lekcje odmieniły moje życie, MLP to teraz moja filozofia, zaś hasło "love & tolerance" to moje motto! :fsscream: Osiedlowy Seba mi wpierdo#ił i zabrał telefon? Wybaczam mu, najwidoczniej potrzebuje go bardziej niż ja. Każda wizyta w Rossmanie czy Biedronce kończy się zakupem kucykowych fantów. Pojawia się nowy odcinek - taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak!!!!!:fsscream: Do tego masowe pisanie opowiadań, rysowanie, "ponyfikacja" absolutnie wszystkiego (w ekstremalnych przypadkach pojawia się chęć wytatuowania sobie uroczego znaczka). 

 

2. Etap stopniowego trzeźwienia - bronisław uświadamia sobie, że serial może i jest super, ale zaczyna dostrzegać wady. Mimo to nadal wierzy w to, jak ważne są lekcje. Pojawia się nowy odcinek - no nareszcie! :YEtmX: Na tym etapie miłośnik serialu chętnie kupuje najróżniejsze kucykowe fanty, ale patrzy jednak na cenę. 

 

3. Powrót zdrowego rozsądku - brony uświadamia sobie, że to tylko serial dla dzieci. Całe te lekcje są nowością co najwyżej dla 8 latka, zaś hasło "love & tolerance" to ściema. Pojawia się nowy odcinek - obejrzę w wolnej chwili :lyraamuse: Wielu bronisławów uświadamia sobie, że 100 blind bagów to o 99 za dużo. 

 

4. Etap obojętności - bronisław dochodzi do wniosku, że już nim nie jest. Serial ogląda z przyzwyczajenia. Nowy odcinek - może kiedyś obejrzę. :MJTQO:

 

5. Całkowite odejście od fandomu - bronisław daje sobie spokój. Wyrzuca 99% kucykowych fantów i nie ogląda już serialu.

LUB

5. Powrót do fandomu - bronisław wraca do serialu (z sentymentu lub ciekawości), ale co najwyżej do trzeciego etapu. Nowy odcinek - chwila... to mam zaległe cztery sezony? :ohmy:

 

7 godzin temu, Salto napisał:

Ile można smęcić o tym samym? Zamiast rozpoczynać kolejną dyskusję w stylu "fandom umiera", lepiej zrobić coś konstruktywnego. 

 

Pozwólmy "nowym" dochodzić do takich wniosków :) To w końcu ważny etap dla każdego "bronisława". 

  • Upvote 4
  • Thanks 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, ByczekPazerny napisał:

@Triste Cordis
Na którym etapie jest dyskutowanie nad umierającym fandomem? ;)

Dobre pytanie :hBB25: Myślę, że to kwestia uniwersalna i może pojawić się w każdym. Inna będzie jedynie reakcja na taki stan rzeczy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Parafrazując Gombrowicza, fandom to taki potwór, który od 2010 rodzi się i narodzić się nie może, od 2010 umiera i umrzeć nie może, a tylko ciągle wymaga kolejnych ofiar (losu).

Tak było, jest i będzie. Nie ma się co tym przejmować.

  • Upvote 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fandom będzie się kurczył i nie ma w tym nic złego - ludzie przestają się interesować, mija moda i hajp, niektórych dopada życie... Normalna sprawa.

Przez zagraniczny fandom rozumiecie pewnie społeczności piszące po angielsku i skupiające ludzi z wielu krajów, nie tylko native speakerów - siłą rzeczy będą większe i generowały wyraźniejszy ruch, niż grupa fanów pisząca w tym jednym śmiesznym słowiańskim języku. Zestawianie naszego, ograniczonego niemal wyłącznie do Polski fandomu z anglojęzycznymi molochami jest jak stawianie myszy przy słoniu. Może więc zamiast rozpaczać, jak to fandom umiera czy słabnie... ja wiem, zaangażujemy się w niego mocniej? Zaczniemy pisać, robić arty, udzielać się na forach?

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wrzucę coś od siebie do dyskusji... :D

 

Ja osobiście jako Brony już mam poczucie wypalenia i czasem jeszcze sięgam po stare odcinki, żeby sobie je przeżyć jeszcze raz - Ponaddźwiękowe bum! to już klasyka :awesomeface: - ale ciągle mam pewne uczucie niedosytu... Wynika ono z tego, że jeszcze nie poznałem na żywo żadnego innego Brony'ego i chciałem pofatygować się na jakiś event! I teraz, z tego, co widzę ponymeety w mojej okolicy były kilka lat temu regularnie! I dwa lata temu, i rok temu! A w tym roki ni hu hu :grumpybloom:

 

Co prawda powstają kucykowe meety 300-400 km ode mnie, ale mi nie na rękę fundować sobie taki wojaż :squee:

Tak więc zaobserwowałem, że zainteresowanie maleje :suspicious:

 

OCZYWIŚCIE nie oczekiwałem, że poznam wielu wspaniałych przyjaciół na całe życie, pójdziemy razem w imprezowe tango zakończone libacją, po której obudzę się w nieswoim łóżku z młodą fanką fandomu, moją przyszłą żoną, z którą będziemy wspólnie czcili kuce jak bożków do usranej śmierci, ALE liczyłem chociaż na wspólną kawkę, tudzież piwko, może granie w warcaby? :twilight2: 

Mam swoje kucyki, ktoś mógłbym mi pokazać swoją kolekcję, wymienilibyśmy się czy coś, podyskutowali o jakości ich maści, powspominali, które odcinki zrobiły na nas największe wrażenie, moglibyśmy odegrać z nimi jakieś scenki z filmu, najlepiej w jakimś miejscu publicznym, żeby ludzie nie mieli wątpliwości, że bycie świrem to piękna rzecz :fshug:

Jak na razie mieszkam w zadupiu, gdzie nie spotkałem żadnego Broniaka, chyba, że jakiś gdzieś tam egzystuje, ale chce pozostać incognito i w rezultacie się nie poznamy, choć może mijaliśmy się niejednokrotnie na ulicy... :fswhat:

 

To mi się najbardziej podobało w fandomie: kucyki integrowały ludzi i to było piękne. Bez zaangażowana wielu osób, samotne, wyalienowane Broniaki tracą wrażliwość :rd10:

 

Spoiler

Fluterka.JPG.dc27d8ab14edcdd499cf7c82ad23698c.JPG

 

Moja Fluterka przesyła Wam buziaki! :D 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Salto napisał:

Ile można smęcić o tym samym? Zamiast rozpoczynać kolejną dyskusję w stylu "fandom umiera", lepiej zrobić coś konstruktywnego. 

Tu nie chodzi o smęcenie. Jako osoba dość nowa w fandomie a jednocześnie od dłuższego czasu interesująca się kucykami żałuję, że jest coraz mniej osób, przez to coraz ciężej odnaleźć się w fandomie, żeby z czasem się w nim zaklimatyzować i zacząć tworzyć coś razem z innymi fanami

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, natkos napisał:

Tu nie chodzi o smęcenie. Jako osoba dość nowa w fandomie a jednocześnie od dłuższego czasu interesująca się kucykami żałuję, że jest coraz mniej osób, przez to coraz ciężej odnaleźć się w fandomie, żeby z czasem się w nim zaklimatyzować i zacząć tworzyć coś razem z innymi fanami

 

Dzięki tej garstce fanów, która jest i dzięki Twojej interwencji na forum można podejrzewać, że fandom trwa i potrwa! :bronies:

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Grzegorz_Nikodem napisał:

(..) Wynika ono z tego, że jeszcze nie poznałem na żywo żadnego innego Brony'ego (...)

Wydaję mi się, że to kwestia twojego zamieszkania. U mnie w szkole, Ba! nawet podczas wyjścia z kumplem miałem przypadek, że ktoś zobaczył moją tapetę z poniakami i chętnie wymienił ze mną parę zdań na temat serialu. Oczywiście to nie byli jacyś Super Nazi Bronies, ale było mi bardzo miło, że tak dużo osób oglądało ten serial i może nawet jest gdzieś w fandomie. Co jasne zostałem, także wyśmiany przez niektórych z tego samego powodu.

 

6 godzin temu, Grzegorz_Nikodem napisał:

Co prawda powstają kucykowe meety 300-400 km ode mnie, ale mi nie na rękę fundować sobie taki wojaż :squee:

Mam identyczną sytuację... Niestety w niewielu miastach organizowane są takie meety :fluttersad:

 

6 godzin temu, Grzegorz_Nikodem napisał:

Mam swoje kucyki, ktoś mógłbym mi pokazać swoją kolekcję, wymienilibyśmy się czy coś, podyskutowali o jakości ich maści, powspominali, które odcinki zrobiły na nas największe wrażenie, (...)

Wspaniałe wyobrażenie, które wcale nie jest trudne do spełnienia. Myślę, że gdybyś pojechał do większego miasta, nie trudno by było znaleźć kogoś takiego. Ostatnio będąc w Krakowie zauważyłem mężczyzne na oko z 20-pare lat z czapeczką "20% COOLER" i Rainbow Dash na daszku nakrycia. Gdyby nie to, że jestem dosyć wstydliwy to myślę, że  dogadał bym się z tym osobnikiem. Chociaż to tak jak wcześniej kwestia twojego zamieszkania.

 

6 godzin temu, Grzegorz_Nikodem napisał:

(...) moglibyśmy odegrać z nimi jakieś scenki z filmu, najlepiej w jakimś miejscu publicznym, żeby ludzie nie mieli wątpliwości, że bycie świrem to piękna rzecz :fshug:

Troszkę odleciałeś :P Nie chcę obrażać naszego pięknego narodu, ale w Polsce raczej by to nie przeszło. Większość osób by was wyśmiała. Sam uwielbiam kucyki, ale nie zgodziłbym się na taką rzecz, szczególnie w miejscu publicznym.

 

6 godzin temu, Grzegorz_Nikodem napisał:

Jak na razie mieszkam w zadupiu, gdzie nie spotkałem żadnego Broniaka, chyba, że jakiś gdzieś tam egzystuje, ale chce pozostać incognito i w rezultacie się nie poznamy, choć może mijaliśmy się niejednokrotnie na ulicy... :fswhat:

Wiesz, raczej mało kto będzie krzyczał "OGLĄDAM KOLOROWE KUCYSIE, PATRZCIE NA MNIE!!!", oglądanie MLP nie jest pierwszą rzeczą, którą mówisz przy poznaniu nowej osoby. Szczególnie na "zadupiu", gdzie każdy zna każdego i plotki szybko się rozchodzą. Sam rozumiesz, ktoś się może bać o to, że będzie gorzej traktowany z tego powodu.

 

Pozdrawiam serdecznie! :fluttershy4:

Edited by Dzidek Chan
  • Upvote 5
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Dzidek Chan napisał:

 

Troszkę odleciałeś :P Nie chcę obrażać naszego pięknego narodu, ale w Polsce raczej by to nie przeszło. Większość osób by was wyśmiała. Sam uwielbiam kucyki, ale nie zgodziłbym się na taką rzecz, szczególnie w miejscu publicznym.

 

Wiesz, raczej mało kto będzie krzyczał "OGLĄDAM KOLOROWE KUCYSIE, PATRZCIE NA MNIE!!!", oglądanie MLP nie jest pierwszą rzeczą, którą mówisz przy poznaniu nowej osoby. Szczególnie na "zadupiu", gdzie każdy zna każdego i plotki szybko się rozchodzą. Sam rozumiesz, ktoś się może bać o to, że będzie gorzej traktowany z tego powodu.

 

Pozdrawiam serdecznie! :fluttershy4:

 

 

Ale wiesz... Ja sobie tak żartowałem po prostu... :twilight2:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, Grzegorz_Nikodem napisał:

Ale wiesz... Ja sobie tak żartowałem po prostu... :twilight2:

 

A to przepraszam, nie potrafię stwierdzić, czy ktoś żartuję, czy mówi poważnie przez wpis na forum :flutterblush:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, PervKapitan napisał:

Ku.wa ile razy można zakładać ten sam temat. Nauczcie się przeglądać forum i szukać, a nie płaczcie że fandom umiera

Przepraszam, jeśli temat się powtórzył. Próbowałam sprawdzić i znaleźć podobne tematy, ale nie wpadłam na żaden. Widocznie po prostu jak piszesz, nie potrafiłam go odnaleźć. Mimo wszystko naprawdę można zwrócić na to uwagę w grzeczniejszy sposób :/

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, natkos napisał:

Przepraszam, jeśli temat się powtórzył. Próbowałam sprawdzić i znaleźć podobne tematy, ale nie wpadłam na żaden. Widocznie po prostu jak piszesz, nie potrafiłam go odnaleźć. Mimo wszystko naprawdę można zwrócić na to uwagę w grzeczniejszy sposób :/

Spoko, nic się nie stało :) Ale fakt, temat był poruszany bardzo, ale to bardzo często. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszukam później tych innych tematów i posklejam do kupy. A póki co piszcie, zajmę się tym, kiedy dyskusja już zdechnie.

 

A fandom i jego życie... Dobra, marudy, powiedzcie mi... CO WYŚCIE ZROBILI DLA FANDOMU? Bo najczęściej takie osoby nie zrobiły nic i co najwyżej chciałyby wymieniać się kucykami, gadać o serialu i podziwiać cudze kolekcje hańby w piwnicach. To co parę lat temu było popularne, dziś jest uważane raczej za powód do wstydu.

 

Fandom się starzeje, wiele osób się wypala, ci starzy zostają raczej dla ludzi lub konkretnej zawartości. Ludzie znajdują życie oraz ogarniają, że pucyki to tylko bajka dla dzieci, a tysiące bardzo brzydkich gadżetów kosztują sporo, a wyglądają źle. Poza tym bronies zawsze przyciągali do siebie jednostki upośledzone społecznie, które wyszły z piwnic i nie potrafią się odnaleźć w prawdziwym świecie.

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każda grupa przyciąga do siebie różne jednostki i to nie tylko tak, że bronies przyciągają jednostki "upośledzone", bo inne fandomy mają tak samo.

Czy kogoś hooby lub pasja może być uważana za powód do wstydu? Owszem jak ktoś dołączył do jakiejś grupy tylko dlatego, że stała się nagle popularna i przynależność do niej oznacza bycie o kilka może kilkanaście procent bardziej cool to tak... wtedy dla takiej osoby to, co nakupiłaby być fajną będzie powodem do wstydu, ponieważ "moda" minęła i teraz jak na Wall-E trzeba zmienić z koloru niebieskiego na czerwony lub odwrotnie.

Są jednak ludzie, dla których to coś więcej niż chwilowa moda tak jak np. członkowie fandomu furry czy tam ktoś im powiedział, że to jest dobre dla dzieci takie cieszenie się postaciami zwierzątek albo fani Star Treka tego pierwszego gdzie efekty specjalne to taka tandeta i powodują odruchową potrzebę zmiany kanału w TV.

Dla nich to jest pasja i oni tym żyją, mimo że to się zrobiło już nie takie modne jak kiedyś. Oni nadal tworzą arty, animacje, fanfiki i wiele innych rzeczy i jakoś sobie żyją mając opinie innych ludzi w głębokim poważaniu, bo jeśli coś pasuje Ci to dlaczego masz z tego rezygnować tylko dlatego, że "moda" się zmieniła... żyj w zgodzie z samym/samą sobą i jeśli coś sprawia Ci radość to nie rezygnuj z tego. :dunno:

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Cahan napisał:

Poszukam później tych innych tematów i posklejam do kupy. A póki co piszcie, zajmę się tym, kiedy dyskusja już zdechnie.

 

A fandom i jego życie... Dobra, marudy, powiedzcie mi... CO WYŚCIE ZROBILI DLA FANDOMU?

 

Ja ze swej strony daję od siebie tyle miłości i radości ile mogę każdemu fanowi i każdej fance kucyków! :rdhug:

Dzięki temu forum możemy też wspierać zalęknionych i uciśnionych, ukrywających się, zawstydzonych Bronich i Pegasis! :bronies:

A jak się wścieknę, to zorganizuję jakiś ponymeet i przekonamy się ile jeszcze ludzi tym żyje! :squee:

 

Spoiler

Poza tym bronies zawsze przyciągali do siebie jednostki upośledzone społecznie, które wyszły z piwnic i nie potrafią się odnaleźć w prawdziwym świecie.

 

Widziałem dokument o Bronies i niektórzy z nich faktycznie wyglądali jakby wyszli z wieloletniej wegetacji :lol: Jednak, gdy potwierdzali, że pasja do kucyków sprawiła, że wyszli do ludzi i uznali, że warto żyć w fandomie w realu, tworząc i jednocząc się z innymi, to można pokusić się o twierdzenie, że MLP zadziałało na nich niejako terapeutycznie! :celgiggle:

 

<>

 

BTW.: O tyle jestem skłonny się zgodzić z Cahanem, że naszą słabość winniśmy przekuć w siłę: zamiast tracić czas i energię na smętki, wykorzystać ten sam potencjał na stworzenie czegoś konstruktywnego dla ratowania fandomu! Rysujcie arty! Piszcie opowiadania! Piszcie piosenki! Twórzcie animowane parodie! Zgadujcie się na ponymeety!

NIECH SIĘ DZIEJE K...A FANDOM! :sfhug: :soarinhug: :cadancehug: :lyrahug: :djpon3: :derpyhug: :cadancespin: :luna2: :celestiahug: :priesthug: :cmc: :pinkiehug::rarityhug::twihug::ajhug::fshug: :pbft:

 

Moja Rainbowka chce Wam zrobić BIG HUG:

 

Spoiler

RBW.thumb.jpg.b1e7bafe9efe791122e3e2dbabf4e764.jpg

 

:rdblink:

 

 

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Starlight Sparkle napisał:

Czy kogoś hooby lub pasja może być uważana za powód do wstydu?

Uwierz mi, może. Poza tym ciężko kucyki określić mianem hobby lub pasji. To tylko coś, co się lubi. Hobby może być pisanie, rysowanie, ale nie samo oglądanie serialu.

 

A bronies kojarzą się ludziom z bandą niedojrzałych facetów, noszących dumnie fedory oraz pasy cnoty z przypinek. Ogółem fandomy przyciągają takie jednostki i chyba wolę naszych swojskich piwniczaków niż nastoletnie yaoistki z fandomu Pottera.

28 minut temu, Grzegorz_Nikodem napisał:

Ja ze swej strony daję od siebie tyle miłości i radości ile mogę każdemu fanowi i każdej fance kucyków! :rdhug:

Na zadek Celestii :tfuu:

Tylko nie miłość i radość!

31 minut temu, Grzegorz_Nikodem napisał:

Widziałem dokument o Bronies i niektórzy z nich faktycznie wyglądali jakby wyszli z wieloletniej wegetacji :lol: Jednak, gdy potwierdzali, że pasja do kucyków sprawiła, że wyszli do ludzi i uznali, że warto żyć w fandomie w realu, tworząc i jednocząc się z innymi, to można pokusić się o twierdzenie, że MLP zadziałało na nich niejako terapeutycznie! 

To prawda. Ja widuję bronies w realu. A i zdarzało mi się słyszeć o nich wspaniałe historie od osób spoza fandomu. Np. o gościu, który wyciągał figurki z blind bagów na lekcjach angielskiego i się nimi bawił. W liceum.

33 minuty temu, Grzegorz_Nikodem napisał:

z Cahanem

Chyba obok Skajsplota i Lemura jestem najlepszym trapem fandomu. Z tą różnicą, że ja tak naprawdę jestem samicą.

 

34 minuty temu, Grzegorz_Nikodem napisał:

Rysujcie arty! Piszcie opowiadania! Piszcie piosenki! Twórzcie animowane parodie! Zgadujcie się na ponymeety!

I jeszcze niech zostawiają konstruktywne komentarze. Nawet jeśli Bogowie poskąpili im talentów, to skomentować mogą. I to czymś więcej niż "fajne". Wiele inicjatyw zdycha przez brak odzewu. Chociaż setki ludzi oglądają/czytają/słuchają. Ale podzielić się swoimi wrażeniami, to już się nie chce.

  • Upvote 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Starlight Sparkle napisał:

Czy kogoś hooby lub pasja może być uważana za powód do wstydu?

Oczywiście, że tak. Jeśli ktoś interesuje się dajmy na to rysowaniem komiksów o tematyce lolicon, to jak najbardziej jest to powód do wstydu. 

 

7 godzin temu, Grzegorz_Nikodem napisał:

Rysujcie arty! Piszcie opowiadania! Piszcie piosenki! Twórzcie animowane parodie! Zgadujcie się na ponymeety!

Poświecisz przykładem? Opowiadanko, rysunek? :suspicious:

 

6 godzin temu, Cahan napisał:

I jeszcze niech zostawiają konstruktywne komentarze. Nawet jeśli Bogowie poskąpili im talentów, to skomentować mogą. I to czymś więcej niż "fajne". Wiele inicjatyw zdycha przez brak odzewu. Chociaż setki ludzi oglądają/czytają/słuchają. Ale podzielić się swoimi wrażeniami, to już się nie chce.

Dokładnie. Wiem sam po sobie, że nic nie zachęca do pisania tak jak jakiekolwiek opinie. W końcu to znak, że ktoś to jednak czyta. Niestety najczęściej kończy się na kilku komentarzach tych samych osób :/  

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...