Zaloguj się, aby obserwować  
Malvagio

Złote Zbroje [Oneshot][Slice of Dark][Violence]

Recommended Posts

Hej, tym razem przedstawiam opowiadanie, które w konkursie na 50 twarzy Celestii zajęło drugie miejsce. Jako że nie mogłem się zdecydować, czy jest to bardziej Slice of Life, czy Dark (bo szczerze mówiąc nie jest to chyba do końca ani jedno ani drugie), postanowiłem połączyć te dwa tagi w jeden, heh. A, może od razu zaznaczę, tak na wszelki wypadek, że Celcia nie jest głównym bohaterem (przynajmniej nie do końca), historia opowiadana jest z perspektywy jednego z jej wojowników. W złotej zbroi. Oczywiście.

 

 

Tytuł: Złote Zbroje

 

Tagi: [Oneshot], [Slice of Dark], [Violence]

 

Obrazek okładkowy:

large.png

 

Link: https://docs.google.com/document/d/1aMi7iLon32ASSsvJg7e0ujvR8S5Zk36DRNxpNsimnAo/edit?usp=sharing

 

Opis: Fragment opowieści o wielkim dziele Wielkiej Zjednoczycielki.

 

Życzę miłej lektury.

 

PS To już 33 fik! Znaczy z tych, którym porobiłem tematy.

  • +1 2
  • Mistrzostwo 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Opowiadanie znam z konkursu, tam już swoją recenzję wrzuciłem, ale tu jeszcze raz bardzo chętnie polecę wszystkim to opowiadanie, ponieważ było o milimetry od zajęcia pierwszego miejsca.

 

Beware the spoilers!

 

Autor zdecydował się przedstawić nam historię sprzed cywilizowanej Equestrii. Można wręcz powiedzieć, iż jest to proces tworzenia państwa, ale na pewno nie tak cukierkowy jak przewidzieli to twórcy serialu. Tutaj Celestia jest zdobywcą. Dodaje kolejne ziemie do swego terytorium, a wraz z nią podąża jej orda - fanatycznie oddana armia, która gotowa jest za swą władczynię oddać życie. Naturalnie nie samą Ceśką fanfik stoi - Malvagio nie zapomniał o zwykłych kucach, które (jak to zwykle u niego) są pełnokrwistymi postaciami - aż przyjemnie je czytać. Fabuła jest spójna, akcja toczy się w dobrym, szybkim tempie, a oprócz obrazów z życia obozowego dostajemy również solidną porcję walki.

 

Jednak tym, co - w mojej ocenie - sprawia, iż opowiadanie zasługuje na status perełki jest klimat. A szczególnie ostatnie zdanie, które podsumowuje go wprost idealnie. Nie powiem Wam jakie jest - sami przeczytajcie - jestem pewny, że nie będziecie żałować.

 

Bezwzględnie polecam!

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miałem okazję posłuchać fika w piątek podczas ostatniego Czytania z Klubem i muszę przyznać, że było to ciekawe doświadczenie. Malvagio kolejny już raz dostarczył nam naprawdę dobre opowiadanie - zresztą chyba całą jego twórczość można brać w ciemno. Generalnie podpinam się pod opinię Dolara - naprawdę warto przeczytać

 

Ocena: 10/10

 

Pozdrawiam i czekam na kolejne fiki.

 

P.S.: Ten oneshot będzie jednym z omawianych w ten weekend w Klubie Konesera - zapraszamy!

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Złote zbroje to o tyle ciekawa historia, że ona świetnie funkcjonuje właściwie nie mając żadnego tła. Nie wiadomo za bardzo kiedy i gdzie się wszystko dzieje. Po prostu zostajemy wrzuceni w środek akcji i jedynie możemy się domyślać, że mamy tutaj do czynienia z pewną wariacją przeszłości Equestrii. Wariacji w której Celestia dokonuje założycielskiego podboju.

 I właściwie to tyle, podoba mi się to, że tak na dobrą sprawę ciężko rozsądzić, która ze stron konfliktu ma rację. Każdy ma swoje argumenty, których nie sposób zweryfikować. Jest to o tyle dobre, że w pewien sposób oddaje to wiedzę o świecie przeciętnego żołnierza walczącego dla Pani Dnia, znającego parę historii, a nie mającego kompleksowej wiedzy o świecie.

To opowiadanie budują drobne detale, jak świetny pomysł na gryfich skrytobójców,  dobra kreacja głównego bohatera z podkreśleniem jego przewag jako kuca ziemnego, a także sama kreacja Celestii, jeszcze tej młodej, energicznej, zadziornej i trochę nierozsądnej.

No i oczywiście samo zakończenie sprawiające, że cała historia może funkcjonować jako mit założycielki Gwardii Królewskiej, tłumaczącego po swojemu skąd się wzięły te legendarne "Złote Zbroje".

Edytowano przez Xelacient
  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jakoś nie podoba mi się ten fanfik. Nie chodzi o to, że był zły, ale mi zwyczajnie nie podszedł. Męczyło i nudziło mnie czytanie (czy w tym wypadku raczej słuchanie) o ziomkach z armii Celestyny. Szczególnie, że główny bohater nie wydał mi się niczym interesującym. Opowiadanie jest ładnie napisane, tak jak i reszta Twoich fików, ale no... Czegoś mi w tym brakuje.

 

Chyba najbardziej podobała mi się Celestia, mimo że średnio przypadła mi do gustu idea, że tak po prostu sobie idzie i podbija gryfie państwa, bo kucysie potrzebują Labensraum. Ale podoba mi się ta wyższość i radość alikorn. Ona czuje swoją boskość i bawi się nią, nie wahając się jej użyć przeciwko wrogom. Nawet jej sposób myślenia, podejścia do życia i walki jest właściwy dla istoty nieśmiertelnej, ale wprost idiotyczny z punktu widzenia śmiertelnika.

 

W sumie to chętnie poczytałabym coś więcej o tych podbojach i o tym świecie, ale niekoniecznie z perspektywy prostego ziemniaka od machania dzidą.

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować