Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Vermik

Sucharrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrry!

Recommended Posts

Jedzie blondynka na motorze, zatrzymuje ją policjant. Pyta:
- Dlaczego pani nie ma kasku tylko czapkę?
- No bo wie pan jak kask zrzuciłam z 10 piętra to się stłukł a czapka nie.

 

 

Pułkownik do majora: Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca, co nie zdarza się każdego dnia. Niech wszyscy żołnierze wyjdą na plac ćwiczeń, będę im udzielał wyjaśnień. W razie deszczu, ponieważ i tak nic nie będzie widać, proszę zebrać ludzi w sali gimnastycznej.

Major do kapitana: Na rozkaz pułkownika jutro o godzinie 9:00 rano odbędzie się uroczyste zaćmienie Słońca. Jeśli zajdzie konieczność deszczu, pan pułkownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza się każdego dnia.

Kapitan do porucznika: Na rozkaz pułkownika jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca. W razie deszczu zaćmienie odbędzie się w sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia. Porucznik do sierżanta: Jutro o 9:00 pułkownik zaćmi Słonce na sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia.

Sierżant do kaprala: Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie pułkownika z powodu Słońca. Jeżeli na sali gimnastycznej będzie padał deszcz, co nie zdarza się każdego dnia, zebrać wszystkich na plac ćwiczeń.

Dwaj szeregowi pomiędzy sobą: Zdaje się, ze jutro będzie padał deszcz. Słonce zaćmi pułkownika na sali gimnastycznej. Nie wiadomo dlaczego nie zdarza się to każdego dnia...

Spoiler

Za wieczną noc !!! Za prawdziwą królową Equestrii !!! :enjoy:

 

  • Upvote 1
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uwaga! Dowcip dość "dorosły".

 

Spoiler

Przychodzi Arab do mechanika i ciągnie za sobą wielbłąda. Mechanik zdziwiony:

- Pomóc w czymś? 

- Panie, ratuj. Wielbłąd mi nie chce biegać. A jak już idzie, to wlecze się jak muł.

- Ale ja jestem mechanikiem. Nie lepiej iść do weterynarza?

- Byłem u wszystkich i nic! Panie, płacę każdą cenę, tylko zachęć go pan do biegania.

Mechanik pomyślał, rozejrzał się wokół i powiedział:

- Dawaj go na kanał

Arab zaprowadził wielbłąda, a mechanik wszedł pod niego, wziął dwie cegły i z całej siły zmiażdżył wielbłądowi jaja. Zwierzak wystrzelił jak z procy i biegł rycząc z bólu. 

- Patrz pan jak zapier#ala!

- Tylko jak ja go teraz dogonię?

- No jak, właź na kanał

 

  • Thanks 1
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...