Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
bobule

[Odpowiedzi] Odpowiedzi Spike'a

Recommended Posts

Oddaję wam w wasze ręce, pierwszą partię odpowiedzi od Spike'a.

FlutterGuy pyta: "czy myślałeś kiedyś co się stanie jak będziesz już dorosły?
Co dalej z Tobą będzie, czy będziesz mieszkać z Twi czy opuścisz ją?"

Dorosły? Ja? Nigdy w życiu! Już raz byłem dorosłym smokiem i wszyscy dobrze wiemy jak to się skończyło. Na całe szczęście Rarirty pomogła mi się opamiętać. Twilight też na razie nie zamierzam opuszczać, co ona by beze mnie zrobiła? Musiałaby wysyłać Owlociousa z listami, a to przecież taki szmat drogi do Canterlot. Nie mówiąc już o tym, że nie wiem jakby znajdowała potrzebne książki.

Bodzio pyta: "Jak to jest Spike, tak żyć w otoczeniu samych klaczy? Abstrahując oczywiście od Rarity (nie, nie wydam twojego sekretu, jest u mnie bezpieczny)
Czy kontaktujesz się w ogóle z jakimiś ogierami, wychodzicie na "męskie wieczorki" albo coś w tym stylu? A może Twilight ci zabrania?"


Nie narzekam, choć gdy któraś z klaczy obrazi się na inną, to wtedy wolę nie wchodzić im w drogę. W szczególności staram się unikać rozzłoszczonej Twillight, bo bywa, że miota zaklęciami, bez opanowania, a ja nie chcę skończyć jako pomarańcza.
Jeśli chodzi o kontakty z ogierami, to oczywiście raz na jakiś czas odwiedzam Big Mac'a. Dobry z niego kumpel, zawsze wysłucha mnie, a czasami nawet napijemy się cydru. Oczywiście o ile Pinkie wcześniej nie wykupi całego zapasu.

Następny zbiór pytań jest od Bellaminy
Ile lat mieszkasz u Twi?
Mówisz, że co roku na urodziny daje ci książki...?
Czy w jej bibliotece znalazłeś coś dla siebie?
Czy gdyby Rarity znalazłaby sobie dżentelkuca, odpuściłbyś?
Za co lubisz Twilight?


U Twi jestem od jajka. To powinnaś już wiedzieć! Tak, Twilight w tej kwestii jest niereformowalna. Ostatnio od niej dostałem "Eragona" więc nie jest tak źle.
Dżentelkuca. Phi, Rarity nie ma czasu na szukanie miłości. Jej miłością jest moda. W każdym razie jak każdy dobrze wychowany smok (czyli chyba tylko i wyłącznie ja) odpuściłbym, ale do tego jeszcze długa droga.
Za co lubię Twilight? Za co lubię?? Co za oczywiste pytanie. Za całokształt. Strasznie lubię szukać z nią książek, wysyłać z nią listy czy ćwiczyć nowe zaklęcia. Na prawdę nie wiem co bym zrobił bez niej.

Ares Prime sobie kpi nazywając Spike'a młodzianem, a przy okazji zadaje kolejną partię pytań.
Ciekawi mnie jedna rzecz odnośnie twojej przeszłości.
Jak żyło ci się z resztą rodziny Twilight? Jak Cię traktowali, czy przyjaźniłeś się z Shining Armorem, czy rodzice Twi traktowali cię jak własnego syna?
Ostatecznie nie każdy posiada w domu małego smoczka, toteż jestem ciekaw jak ci się z nimi żyło.


Rodzice Twilight traktowali mnie dobrze, choć nie raz jak byłem mały zdażyło mi się coś zniszczyć. Oczywiście przez przypadek. Lecz dzięki mnie Twilight mogła ćwiczyć zaklęcia i poprzez nie odbudowywać zniszczone rzeczy.
Nie raz bawiliśmy się wspólnie, ja, Twilight i Shining Armor. Dobrze wspominam tamte czasy, ale jeszcze bardziej cieszę się z tego, że trafiłem do Ponyville. Mam tu tylu przyjaciół!

wiej007 pyta:
Jakie klejnoty są twoim zdaniem najsmaczniejsze?
Co byś zrobił gdyby z niewyjaśnionych powodów Rarity zamieniła się w smoka?


Klejnoty. Mniam! Na samo to słowo, aż mi ślinka cieknie. Wybór jest na prawdę ogromny! Wszystkie te diamenty, szmaragdy, rubiny, szafiry, topazy, aleksandryty, bursztyny, czy perły. Jak ich nie można nie jeść? Jednym ze smaczniejszych jest diament. Z racji tego, że jest bardzo wytrzymały, można z niego robić bardzo dobre lizaki!
Raczej nie jest możliwe by Rarity zamieniła się w smoka. Zaklęcia transformacji kucyków znają tylko dwa najpotężniejsze alicorny w Equestrii.

Zandi pyta: Jak się czujesz jako bohater Kryształowego Imperium ? i co sądzisz o naszym ludzkim podejściu do smoków ?

To wielki zaszczyt być bohaterem! Tylko trzeba uważać, bo niektórzy fani bywają dość namolni, ale to wtedy takie kuce wysyłam do Celestii na rozmowę ;) Wiesz, że nawet mam własny witraż w pałacu, ale czad!
Jeśli chodzi o ludzkie podejście do smoków, to raczej jestem pozytywnie nastawiony. Pomimo tego, że w waszej krainie one nie istnieją, to jednak poświęcacie im bardzo wiele uwagi. Od filmów animowanych "Jak wytresować smoka" po chyba dosyć znane "Dungeons & Dragons".

marvelus113 pyta: Spike, czy przed książęcym weselem znałeś Cadence? Jak ci się żyje jako pomocnik Twi?

Tak, oczywiście, że miałem okazję poznać Princess Cadance, przecież jest przyjaciółką Twilight z dzieciństwa w Canterlot, którego to dzieciństwa, ja też jestem częścią.
Wydaje mi się, że na podobne pytanie już odpowiadałem, ale jako pomocnik Twi żyje mi się zajesmoczo ;).

Leeth pyta (niezbyt grzecznie): Ile jeszcze lat zamierzasz być skrzynką pocztową Twilight czy jednak awansowałeś?

Ja skrzynką pocztową? Wypraszam sobie! Idź stąd bo inaczej poproszę Twilight by zamieniła Cię w skrzynkę na listy!

BlackHawk pyta: Spike spotkałeś kiedykolwiek jakąś smoczyce?

Niestety nie. Właściwie nie wiadomo czy w Equestrii występuje żeńska odmiana smoka. Swoją drogą, ciekawe jak by się zachowywała?

PitPl ma dwa pytania.
1.Co sądzisz o Fluttershy?
2.Jakie jest Twoje zdanie o pokoju na świecie?


1.Bardzo lubię Fluttershy. Szkoda, że jest taka cicha. Czasami można na prawdę się przestraszyć, jak wejdzie niepostrzeżenie do biblioteki i gdy Ty jesteś odwrócony do niej plecami, zapyta o jakąś książkę. Najgorzej gdy jest się aktualnie na drabinie.
2.PitPl czy ja wyglądam na jakąś miss-Equestrii?

Tęczowa Mgiełka ma garść pytań(Jest ich tak dużo, że umieściłem je w cytatach).

Nie uważasz, że powinieneś zrobić w życiu coś "swojego"? To znaczy... Zawsze byleś tragażem i asystentem Twillight, a może warto spróbować czegoś innego?
Byłem też wybawcą Kryształowego Imperium i zaopiekowałem się Peewee. Do tego sporo narozrabiałem w Ponyville, gdy nagle urosłem. Sądzę, że cały czas próbuję czegoś nowego, a w szczególności podczas poszukiwań kamieni szlachetnych z Rarity. Wtedy to dopiero próbuję, a próbuję.

Czy chodzileś do szkoly? Ktoś przecież musial nauczyć Cię pisać (choć zgaduję, że to za sprawą Sparkle, a nie jakiejś podstawówki).Kogo z Mane Six najbardziej (oprócz Twillight) lubisz?
Nie, uczyłem się wraz z Twilight w domu. Choć czasami zabierała mnie również do szkoły. Wtedy musiałem obiecywać, że będę grzeczny. Czasami nawet byłem!

Nie uważasz, że Twillight tobą pomiata?
Nie!

Czy wiesz jakie to bylo zabawne, gdy w pierwszym odcinku pierwszego sezonu Twillight zapytala Cię "Spike! Czy Ty wiesz Co to znaczy?", a ty odpowiedzialeś "Nie..."?
Dziękuję, cieszę się, że ktoś docenił moją puentę.

Czy nadal boisz się Luny?
Nie.

Co będzie, jak tak urośniesz, że zrobisz dziurę w suficie Twillight? (Czy może rośniesz tak tylko od chciwości?)
Jeśli urosnę, to rozbudujemy Bibliotekę. Do tego czasu Twilight powinna podszkolić się w czarach powiększających.

Nie sądzisz, że Twillight powinna Ci placić?
Nie. Wszystko co dla niej robię, robię z czystą przyjemnością. Kucykom powinno się płacić za robienie tego czego nie lubią. Np. robienie zadań domowych(oczywiście nie dotyczy to Twilight)!

Co ile czasu średnio będziesz odpowiadal?
Postaram się teraz odpowiadać regularnie.

Rrrainbow Dash xD pyta:
Ile jeszcze potrzeba lat żebyś stał się dorosły?


Niestety, ciężko mi na to pytanie odpowiedzieć. Kiedyś z Twilight szukaliśmy na nie odpowiedzi, jednak nieliczne istniejące zapiski są dosyć niejasne

Na koniec pytanie od Saalara:
Czasami wypowiadasz takie zdanie "Mole w Guacamole". Skąd się go nauczyłeś, i co to właściwie znaczy?


Jest to jedno z moich ulubionych powiedzonek, a jak dobrze wiecie każdy z nas ma zwroty których po prostu nadużywa. Już pędzę z wytłumaczeniem Guacamole - to bardzo smaczna potrawa na bazie Awokado. Zwrot którego używam (i który w języku angielskim brzmi nieco inaczej - Holy guacamole). Oznacza najczęściej zdziwienie. Sami zdziwlibyście się jeśli zobaczylibyście w swoim Guacamole mole, a co dopiero gdyby Guacamole było święte (czyli Holy guacamole)! Edited by Hoffman

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Witam Was. Co prawda, nowych pytań do naszego małego smoka pojawiło się niewiele, ale nie zaszkodzi, jeżeli osoby zainteresowane otrzymają odpowiedź na ich pytanie.

Parę pytań od Hoffmana, który obecnie jest naszym Regentem:

Dlaczego nie masz skrzydeł? Należysz do jakiegoś specyficznego gatunku, czy może skrzydła wyrosną ci gdy będziesz już starszy?

Mimo wszystko nazwałbym to specyficznym gatunkiem. Kiedy ''odwiedzałem'' inne smoki, dochodzę do wniosku, iż inne gatunki rzeczywiście istnieją. Widziałem to na własne oczy. Niektóre smoki posiadają skrzydła, niektóre nie, ja należę właśnie do tej drugiej grupy.

Zastanawiałeś się kiedyś skąd pochodzisz? Kim mogą być Twoi rodzice?

Kiedyś myślałem nad tym, jednak była to krótka chwila, głównie rozmyślam nad tym, kiedy mam trochę wolnego czasu... Twilight opowiadała mi, jakim cudem znalazłem się u niej, ale nawet ona nie wie, skąd pochodzę. Moim zdaniem, najprawdopodobniej jajo, z którego później się wyklułem, zostało znalezione przez kucyków ze szkoły, do której niegdyś uczęszczała. Pewnie miało służyć do ćwiczenia zaklęć dla młodych jednorożców. Wyjątkiem było, że rodzice Twilight pozwolili jej wziąć mnie do domu. I szczerze przyznam, że mam takie wrażenie, iż u niej jest mi lepiej, niż u własnej rodziny.

W jaki sposób przesyłasz listy swoim oddechem? To jakaś specjalna moc którą posiadałeś od wyklucia czy może odkryłeś ją później?

Ah, odkryłem tą zdolność już dawno, i przyznam, że przez przypadek. To były moje początki ''zawodu'' pomocnika Twilight. Miałem znaleźć i przynieść dla niej pewien pergamin, który miał jej pomóc w uzupełnieniu wiedzy o jednym ważnym zaklęciu. I dość szybko tenże pergamin znalazłem, podczas, kiedy niosłem go do Twilight, postanowiłem sprawdzić, czy mój oddech jest wystarczający, aby spalić papier... Ku mojemu zaskoczeniu, pergamin gdzieś zniknął. Później razem z Twilight badaliśmy właściwości tego, i okazało się, że za pomocą mojego oddechu mogę wysyłać listy w różne miejsca.

Gdybyś miał jedno życzenie, które miałoby się natychmiastowo spełnić jak ono by brzmiało? Ale uważaj - nie można życzyć sobie nieskończonej ilości życzeń.

Życzenie, powiadasz? Marzeń mam wiele, i nie jest mi łatwo wybrać, które byłoby dla mnie priorytetem do spełnienia... Ale myślę, myślę, że moim życzeniem byłoby stworzenie ogromnej miski z diamentami, których ilość byłaby nieskończona...

Pytania od użytkownika PitPl:

1. Jakie rzeczy Cię wkurzają/denerwują?

Hm, trudno powiedzieć, ile dokładnie jest rzeczy, które mnie denerwują, bo jest ich dość dużo, a nowe przybywają z dnia na dzień. Chodzi mi głównie częste przejawy mojej niezdarności w bibliotece... Zresztą, nie będę o tym mówić, po prostu, wielkim skrótem - nienawidzę, kiedy coś, nad czym trzymam pieczęć kończy się niepowodzeniem. To wprawia mnie w złość.

2. Masz jakiś ulubiony rodzaj muzyki przy którym czujesz się najlepiej?

Kocham muzykę, ale ostatnio z powodu pracy i niektórych problemów często nie mam okazji posłuchać jakiegokolwiek utworu. Wcześniej więcej słuchałem muzyki, i ogółem - każdy gatunek mi się podoba, trudną rzeczą byłoby dla mnie wybranie ulubionego. Chociaż... Definitywnie metal.

3. Jak mieszka Ci się w Equestrii?

W Equestrii? Cóż, raz bywa lepiej, raz gorzej. Ogółem mieszka mi się dobrze, a relacje z innymi kucykami poza Twilight i jej przyjaciółkami również są dobre, nikt nie narzeka na małego smoka w Ponyville.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czas odkryć karty. Przed Wami nowa porcja odpowiedzi smoczego pomocnika Twilight!

 

 

Nessie pyta: "Jak smakują diamenty?"

Są po prostu WY-BOR-NE! Nie wyobrażam sobie życia bez chociażby najmniejszej porcji szlachetnych kamieni na deser czy też na główne danie! Ooo tak, ze szczególnym naciskiem na główne danie! Są przepyszne i nie rozumiem jak można je marnować na jakąś biżuterię czy coś w tym rodzaju… No, chyba, że chodzi o najcudowniejszą istotę na świecie…

 

- Masz na myśli Rarity?

- Ooo tak! Dla niej jestem gotów zrezygnować z dowolnych błyskotek, choćbym nie wiem jak dobre były w smaku!

 

Joasiq pyta: "Klaczy się o wiek nie pyta, więc... ile masz lat, a przynajmniej w jakim przedziale wiekowym się mieścisz? (dziecko, młody dorosły, dorosły itd.)"

Ja… No, tego… Jestem „bardzo młodym” dorosłym!

 

- Doprawdy?

- Tak! Jestem wystarczająco odpowiedzialny, swoje przeżyłem, a poza tym, wiek o niczym nie świadczy! Może jestem młody, ale z całą pewnością zachowuję się jak niejeden odpowiedzialny dorosły. To znaczy, pracuję, pomagam Twilight, mam pewne plany na przyszłości no i w ogóle… nie jestem przecież dzieciakiem! Jak na swój młody wiek zachowuję się bardzo dojrzale… Tak sądzę.

- Przekonałeś mnie.

 

Joasiq pyta: "Jak tam idzie wychowywanie Peewee'go? Uczysz go czegoś?"

Jasne. Uczę go wielu różnych sztuczek i takich tam… Ogólnie muszę trzymać język za zębami, gdyż szykujemy niemałą niespodziankę którą ujawnimy na kolejnej imprezie zorganizowanej przez Pinkie. No a poza tym przygotowujemy kilka innych trików, ale ciii… To tajemnica.

 

Joasiq pyta: "Jaki rodzaj książek lubisz najbardziej?"

Cóż… Trudno powiedzieć. Uwielbiam książki przygodowe, baśnie i legendy ale nie pogardzę też jakiś kryminałem. Serio. Uwielbiam tajemnice, uwielbiam podwójne dna i zwroty akcji, tak samo jak mitologiczne „smaczki” i wszelakie nawiązania do starożytności i różnych dziwnym wierzeń… To całkiem satysfakcjonujące, przeżywać przygody, uczestniczyć w czymś wielkim i po prostu, dobrze się bawić przy książkach! Właśnie tego nauczyła mnie Twilight! Czytanie w żadnym wypadku nie jest nudne!

 

Aretera Dashu pyta: "Czemu inne smoki mają skrzydła, a ty nie?"

To po prostu taki gatunek. Jedni mają skrzydła, drudzy nie. Ja akurat należę do tego bezskrzydlatego gatunku, ale w ogóle mnie to nie martwi.

 

GreenWave pyta: "Czy Twilight często cię drażni? A jeśli tak to jakie zachowanie najbardziej?"

Co takiego? Nie, w żadnym wypadku, Twilight mnie nie drażni, choć czasami denerwuje mnie to, że traktuje mnie jak dzieciaka. Ale z drugiej strony to jeszcze bardziej dopinguje mnie do pokazania na co mnie stać!

 

GreenWave pyta: "Jeszcze jedno. Czy kiedyś awansujesz czy zawsze będziesz asystentem?"

Nie mam pojęcia, to zależy tylko i wyłącznie od Twilight. Jeśli kiedykolwiek miałbym awansować… Zastanawiam się tylko na jakie stanowisko. Nie chciałbym tylko rozstawać się z Twilight. Jeśli mój awans miałby być równoznaczny właśnie z tym - razie nic z tego.

 

Gość_Iluzja Pie_* pyta: "Jak to jest być pomocnikiem?"

Zwyczajnie. To znaczy, nie mam żadnych zażaleń ani nic z tych rzeczy, czuję się dobrze w tej robocie, poza tym mam wielu przyjaciół, czuję się potrzebny i doceniany… To świetna praca!

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...