Jump to content

Fell Into The Right Hooves [PL][NZ][Shipping]


El Martinez
 Share

Recommended Posts

Fell+Into+the+Right+Hooves.png

Autor: CosmicWaltz
Tłumaczenie: Cutie Mark Crusaders - Translators (El Martinez – tłumaczenie & Bartis – korekta)
Oryginał: http://www.equestriadaily.com/2011/08/story-fell-into-right-hooves.html


Opis: Na kilka tygodni przed przesłuchaniem u Wonderbolts, Rainbow Dash ulega wypadkowi. Zostawiona pod opieką Fluttershy, obawia się, że jej marzenia nie będą mieć szansy na ziszczenie. A do tego, zaczyna martwić się kwitnącymi z dnia na dzień uczuciami do Pegaza, którego zna od lat.

Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3 (część pierwsza)
Rozdział 3 (część druga) :yay: <--- NOWY!!!

PS: Proszę czytać, komentować i śmiało pisać o wszelkich błędach :braeburn:

Link to comment
Share on other sites

Jak na razie czytanie zakończyłem na drugim rozdziale i muszę przyznać, że jest na prawde dobre. Opisy są bardzo ładnie przemyślane, uczucia ładnie ujęte. Mogę przyznać, że jak na razie jest lepsze od "Too shy for a Rainbow". Co do tłumaczenia się nie wypowiadam, bo jestem wciągnięty w jego tworzenie ;)

Link to comment
Share on other sites

Ok, rozdział drugi dodany, trzeci w przygotowaniach ; > Wszystki ch, którzy śledzą ten temat (a wiem, że takich całkiem sporo ;P) proszę o wypowiadanie się, wyszukiwanie błędów i dzielenie się swoimi odczuciami dotyczącymi opowiadania ; > To najlepsza motywacja do dalszej pracy ^ ^ Aha, dodam jeszcze, że rozdział trzeci, to już ship z krwi i kości... Ale skoro dotarliście już dotąd, to raczej nie będziecie mieć nic przeciwko ; )

Link to comment
Share on other sites

Spokojnie ludziska, ja również jeszcze nie widziałem rozdziału trzeciego. Ze swojej strony mogę was zapewnić, że jak tylko dostanę ten rozdział do korekty w pierwszym wolnym terminie zabiorę się za poprawki. Pozostaje na razie czekać na Martina, a następnie na mnie. PS. Ten rozdział z tego co wiem jest baaardzo długi ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Mam nadzieję, że nieco poprawicie ten pierwszy rozdział ;] Dat odstępy między dialogami... W drugim już jest fajniej.

Doktorek a'la House wymiata xD Acz chyba jest nieco milszy ;]

A Dash to jest tęczowogrzywa, nie tęczo grzywa, czy tęczowo-grzywa xP

A w 2 znalazłem takie coś: "- Może mogła byś mi zrobić masaż, gdy skończysz?" - "mogłabyś" powinno być napisane razem.

Tyle.

Fajnie się ta opowieść zapowiada. A skoro trzeci rozdział jest długi, cieszę się tym bardziej ;]

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Nik :D Pierwszy rozdział był robiony trochę na szybko, stąd te błędy ;) Na początku dialogi w nim były umieszczone w cudzysłowach, a potem na szybko poprawiane w Google Docs ;p A rozdział trzeci powinien pojawić się na dniach, w końcu zaczęły się ferie. I dopiero tam zaczyna się 'shippowanie' ^ ^

Link to comment
Share on other sites

Bez bicia przyznaję się do popełnienia błędu z "tęczogrzywą". Cóż po prostu nie wiedziałem jak te dwa słowa ująć razem :) "A rozdział trzeci powinien pojawić się na dniach, w końcu zaczęły się ferie." - Tobie się zaczęły a mi się skończyły więc wiesz... Jak podeślesz mi ten rozdział na maila to daj jeszcze znać na gg, żebym sprawdził.

Link to comment
Share on other sites

Co do samej fabuły fica, całkiem mi się podoba, może nie porywa, ale jakaś szczególnie banalna też nie jest. Tłumaczenie - jest w porządku, choć trochę błędów się przemknęło, ale idzie coraz lepiej z każdą linijką. Tak trzymać, czekam na kolejną część. :D

Link to comment
Share on other sites

No, w końcu dodana pierwsza część rozdziału trzeciego :P Przepraszam za tak długie zwlekanie, jednak były pewne kłopoty z korektą (btw. wielkie dzięki Niklas za pomoc, stos muffinek dla Ciebie) ^^ Aha, w tym rozdziale już od początku zaczyna się prawdziwe 'shippowanie'. Po prostu z góry ostrzegam, nie wszyscy lubią takie romansowanie ^^

Link to comment
Share on other sites

Jak milo. Niech no tylko wrócę ze szkoły. :3 Cóż, świetne tłumaczenie, muszę to przyznać. Lekkie i powabne. Sam fic również miły w odbiorze, jest (póki co) bardzo subtelny, dokładnie taki, jaki powinien być. Czekam na więcej. :D

Link to comment
Share on other sites

No jedno co mogę powiedzieć to że im dalej tym lepiej się czyta. Rozdział 3 mnie nie zawiódł (może poza tym że trochę się na niego naczekaliśmy :)). Fabuła jest imo bardzo przyjemna i "relaksująca" szybko i fajnie się czyta nie zostaje nic innego jak czekać na resztę.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Guest Zniszczyciel

Za szybko czytam. FFick mnie bardzo wciągnął, miła odskocznia od "normalności". Opisy są ładne, tłumaczenie świetne, no i moje ulubione główne bohaterki :) Z niecierpliwością czekam na cz. 2 trzeciego rozdziału i na rozdział końcowy!

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Jako maniak shippingów dodam coś pokrótce od siebie: Sam fic jest napisany naprawdę dobrze: fabuła ma ręce i nogi i rozwija się całkiem logicznie no i jest, nie ukrywajmy, przyjemna; bohaterki, ich psychika, zachowania, odruchy przedstawione realistycznie, pasują do profilów z serialu. Fanfic faktycznie, jak ktoś wyżej określił, subtelny, napisany sprawnym językiem. Pierwsze rozdziały przeczytałem po polsku, tłumaczenie trzyma poziom, resztę za jednym zamachem pochłonąłem już po angielsku. Ale i tak czekam na tłumaczenie reszty, w oryginale było kilka zwrotów, których ni grzyba nie mogłem zrozumieć. Zresztą sam autor fanfica ma łapę do ich pisania, za "Applecores and Rainbows" pojechałbym tam gdzie mieszka, żeby mu osobiście uścisnąć prawicę.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

To jest najlepszy ship jakiego dotąd czytałem [a czytałem ich już bardzo dużo(wszystkie z FGE a co za tym idzie większość z tego forum)]. Jest subtelny i lekki cała fabuła jest genialnie rozegrana i wszystko trzyma się kupy. Co do tłumaczenia pierwsze 2 rozdziały czytałem na FGE ale 3 już nie było więc bardzo dziękuję. Nie doszukałem się żadnych błędów lub po prostu nie zwróciłem na to uwagi. Już nie moge się doczekać 2 części 3. :D

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

How is it even possible? "Too Shy for a Rainbow" to pierwszy fanfic, po którym moja reakcja (oprócz całego wzruszenia itp.) to było "I WANT MOAR CHAPTERS!"

W każdym razie teraz NAPRAWDĘ nie mogę się doczekać tłumaczenia :3

Jest kontynuacja "Too Shy for a Rainbow", nazywa się "The Rainbow's Surprise", ale nie obejdzie się bez przeczytania "silent ponyville 2"(który na początku i na końcu zawiera czysty shipping)

Rainbows Suprise nie ma tyle wydarzeń co Too Shy, ale fajnie go uzupełnia, no i jest trochę "daaaawww-owy" także warto przeczytać.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Chętnie odpowiem na to pytanie Igor :) Otóż, ja mam już wolne i mógłbym się brać do pracy, ale wciąż czekam aż Martinez upora się ze swoimi sprawami. Sam mam nadzieję, że szybko dostanę wersje do korekty i w tym miejscu mogę od razu obiecać, że dalsze rozdziały się pojawią ;)

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...