Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Dżem

[Zabawa] Zrecenzuj utwór.

Recommended Posts

nphmkp.png


Vinyl, jak ty cokolwiek widzisz przez te okulary?
 
Lepszym pytaniem jest jak ty możesz oddychać w tej muszce...
 
Oh, poczekaj. Wrócimy do tej rozmowy. Witam serdecznie naszych słuchaczy.
 
Oh tak. Witajcie. Mamy dla was z Octavią nową zabawę.
 
Zasady zabawy są bardzo proste.
 
Tak jest. My wybieramy dla was utwór, a waszym zadaniem jest go zrecenzować.
 
Dokładnie. Chcemy usłyszeć waszą opinię o danych utworach, abyśmy wiedziały co lubicie, a czego nie lubicie w muzyce. To nam może pomóc w pracy.
 
Częstotliwość aktualizacji będzie zależna od waszej aktywności w temacie.
 
Będziemy razem z Vinyl wybierać najlepsze recenzję i wpisywać je na specjalną listę.
 
Dodatkowo, możliwe jest, że najlepsze recenzje pojawią się w Brohoofie!
 
Utwory wybierać będziemy z wszelakich gatunków, postaramy się aby przypasowały każdemu.
 
A zaczniemy od utworu prosto z naszego fandomu. Na pierwszy ogień pójdzie utwór znanego twórcy Eurobeat Brony
 
Zremiksowany przez równie znanego brony'ego The Living Tombstone
 
Utwór traktujący o odmienionym niedawno władcy chaosu. Discord
 





Zatem zapraszamy do recenzowania!




Lista najlepszych recenzentów

 DiscorsBass


***Lista kontynuowana przez Triste***

Divine

Eriks

Applejuice - jako jedyna cokolwiek napisała :(

Edited by Triste Cordis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Utwór jest naprawdę świetny, jednak niezbyt spodobała mi się pierwotna wersja. Co mogę powiedzieć? Remiks jest żywszy, ma dobry beat, a tekst nie został zmieniony. Niestety czasami takie sytuacje się zdarzają. Skoro już o tym mowa... Słowa piosenki mówią o ingerowaniu Discorda w "nasz" świat i o tym, że nie zamierzamy go tolerować. Powinno się to spodobać tym co lubią czarne charaktery. Oceniając utwór w skali 1-10, przyznałbym 8 pkt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Remiks, znany chyba nawet lepiej niż oryginalny kawałek, na podstawie którego powstał, niemniej sądzę, iż wypada nieco odwołać się do oryginału oceniając ten utwór.

Oryginał usłyszałem jako drugi, wpierw, już po tym, gdy zapoznałem się z tą wersją i, w przeciwieństwie do tego wydania, musiałem się dłużej do niej przekonywać, ale ostatecznie polubiłem ten rozpoczynający się fugą eurobeat z płynnym przejściem od polki do dubstepu w jednym momencie... tak, zaś tego wszystkiego w tej wersji zabrakło, lecz nie mogę przez to powiedzieć, że jest uboższa... ;]

Nie każdy lubi szybki eurobeat, a na tę, nieco wolniejszą wersję z bardziej wyraźnym rytmem raczej nikt nie powinien narzekać, ten kawałek, osobiście miałem okazję się przekonać, znacznie łatwiej wpada w ucho, zarówno wspomniany wcześniej rytm, jak i sekcje śpiewane... nie zabrakło też typowej dla Tombstone'a solówki na bliżej mi niezidentyfikowanej piszczałce pod koniec utworu, tak, tej części także nie mam nic do zarzucenia ^^

Z kolei sam tekst piosenki, identyczny w obydwu wersjach, idealnie pasuje do postaci, której imię widnieje w tytule, świetnie odnosi się do jej charakteru czy zachowania... Nie ma sensu przytaczać poszczególnych fragmentów, bo w każdym się jakieś nawiązanie znajdzie, jak choćby sam początek, gdzie pojawia się motyw lalkarstwa, a konkretniej pociągania za sznurki, czyli odnośnik do manipulacyjnych tendencji naszej postaci x)

Gdybym miał oceniać numerycznie ten kawałek, z pewnością wystawiłbym mu 9/9!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Remix jest mi lepiej znany od oryginału. ogólnie utwór jest dobry, tekst przyjemny do słuchania mimo że nie lubię remix'ów ten jest dość przyjemny. Ocena od 1 do 10 daję 8+

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście, nigdy nie byłem fanem muzyki "Żyjącego Nagrobka", nigdy do mnie nie przemawiał. Tutaj jednak zrobię wyjątek - remix praktycznie równa się oryginałowi pod względem piękności brzmienia, mimo, iż zmienia wszystko oprócz słów. Idealny, mocny bass, rytmiczny beat ... Czego chcieć więcej. Nie mam się w tej piosence do czego przyczepić. Cóż, może jest jedna rzecz ... A, jednak nie. Utwór po prostu zmusza się do słuchania. Nawet mi, osobę najczęściej chodzącą w klimatach ciężkiego Dubstepu/Drumstepu i Metalu, ten utwór po prostu się bardzo spodobał. Ląduje na mojej playliście.

W skali numerkowej - 10/10 !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten utwór to coś dla miłośników muzyki electro jednym słowem dodający otuchy beat, bassik oraz dynamika utworu w które może się wsłuchać większość bronies i pegasis. Fajne przejścia i sensowny dobrze zaśpiewany tekst piosenki to wszystko dowodzi że była pierwotnie zrobiona przez zawodowca i zremiksowana też przez doświadczonego kompozytora muzyki electro (DJ, jak kto woli) :untz: moja ocena to 15/20 ponieważ słyszałem lepsze utwory wykonane przez tombstona

Share this post


Link to post
Share on other sites

Utwór bardzo znany.

Tekst do utworu zrobiony bardzo dobrze, jedyne co mi osobiście odbiera trochę magii, to powtarzanie imienia naszego władcy chaosu.

Wokal wyszedł świetnie (No BA!), i ma dobrze dobrane efekty.

Co do muzyki, to jedyne co mogę zrobić, to bić brawo, dopóki mnie ręce nie rozbolą.

utwór dostałby u mnie 7,75/10 bo do 8 minimalnie brakuje, a na ocenę niższą był zbyt dobry (I tak to wysoka ocena)

(Trudno mi się ocenia utwór, który znam od tak dawna...)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słyszałem go ze 10 razy i powiem krótko:

1. Muzyka pasuję do Discorda (chaotyczna)

2. Głos bardzo dobry tylko te takie jakby cięcia, mi się nie podobają.

3. Tło ( instrumenty) komponuję się z muzyką bardzo dobrze, a w szczególności ta perkusja.

4. Remix sam w sobie jest jednym z najlepszych jakie słyszałem.

Ocena końcowa: 8+

Gratulacje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Okej. Teraz ja dorzucę swoje trzy grosze.

Utwór pod względem technicznym jest ok, miks poprawny, brak przesterów, wszystko ładnie ze sobą gra, equalizacja oraz mastering na bardzo dobrym poziomie. Co do beatu to nie mogę powiedzieć, że jest jakiś super, bo to jest jeden z prostszych, lecz smaczku w tym utworku dodają crashe, oraz inne fxy. Bass z początku fajnie brzmi i te hihaty przed pierwszą zwrotką. Nie słucham za bardzo owego gatunku, lecz siedzę w tym troszkę no i podsumowywując track jest dobry, wpada w ucho i ten wokal z lekkim reverbem fajnie brzmi. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybór nie należy do najłatwiejszych, co?

Zgadzam się. Widać, że wszyscy się postarali.

Jednak zwycięzca może być tylko jeden prawda?

Myślisz o tej samej osobie co ja?

Tak mnie się wydaje. Najlepszą recenzję tym razem napisał DiscorsBass!

Chociaż spodobało nam się techniczne podejście użytkownika Divine, to jednak zabrakło trochę aby uznać to za pełną recenzję.

Liczymy, że przy następnym utworze również się postaracie!

A będzie to tym razem utwór spoza naszego fandomu. The Offspring -

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o filmik to moim zdaniem to do d**y.

Tło muzyczne (instrumenty) - Bardzo Dobre.

Głos - Zarąbisty

Instrument główny (Gitara elektryczna) - Bez żadnego cięcia, ani błędu

Wszystko - Perfekcyjnie prócz filmiku

Bassy - Bez zarzutu.

Moim zdaniem - Jedna z najlepszych piosenek tego wykonawcy

Ocena - 7+/10

Gratulacje!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teledysk jak i sam utwór ma głębsze przesłanie, ale sam utwór jest nieporównywalnie lepszy od klipu, Offspring moim zdaniem ma potencjał, ale coraz ciężej się przebić przez utarte ścieżki kariery rockowej, ale wrócimy do utworu.

Utwór poznałem już wcześniej i zakochałem się w nim, wokal jest dobry, prawie doskonały, gitara genialna, basy i perkusja również, cudne wykonanie ale teledysk w jakimś stopniu również jest dobry.

Sumując bite 9/10

P.S: Sam utwór poznałem pod postacią prostego remixu polegającego na spitchowaniu ścieżki -

Your gonna go far kid - Rainbow Dash

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój ulubiony utwór Offspring-a!

Co tu powiedzieć, muzyka miła do słuchania,

wokal świetny, a historia opowiadana przez pioosenkę ciekawa,

oraz daje nam duże możliwości do interpretacji jej do środowisk itp.

Jedyna wada utworu to to, że ZA SZYBKO się kończy!

w skrócie: Coś pięknego lecz krótkiego,

zasłużone 8/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mamy dwóch kandydatów... i ciężki orzech do zgryzienia. Obaj kandydaci napisali recenzje na niemal takim samym poziomie. 
 
Ale musimy kogoś wybrać. Cóż, sekundę temu mieliśmy remis, ale JEDEN włos w grzywie Octavii zdecydował, że wygrywa... werble:
 
Eriks - jego recenzja zawiera więcej informacji, które są w jakiś sposób uzasadnione
 
Metallica- Nothing Else Matters S & M 
 

http://www.youtube.com/watch?v=HrSgg5vZmsI

Share this post


Link to post
Share on other sites

Metallica, pierwszy zespół wśród wielkiej czwórki thrash metalu. Nothing Else Matters - legendarna piosenka, znana nie tylko przez gimbusów rozpoczynających naukę gry na gitarze, ale także przez każdego, kto choć trochę jest osłuchany z muzyką. Spotykamy się tutaj z nieco inną wersją tego fantastycznego utworu, z dźwiękami orkiestry symfonicznej w tle, która idealnie harmonizuje się z klasycznymi dźwiękami gitar elektrycznych. Zaskakujące połączenie, aczkolwiek niezwykle trafne. Piosenka czaruje swoją niepowtarzalną melodią, poruszając serce i duszę. Właśnie tak. Oczywistą rzeczą jest, że zasługuje na najwyższe noty.

 

...

Kurna, piszę jak jakiś zgubiony mędrzec xD Piosenka rządzi i tyle \m/ Dostanę ciastko?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwycięzcą jest... eee... a darujmy sobie. Chyba wszyscy wiedzą kto ;) 
 
Tym razem coś, co powinien znać każdy miłośnik muzyki elektronicznej. Ten kultowy utwór powstał w 1994 roku i do dziś jest grany na wszelkiego rodzaju imprezach. Nic dziwnego - to klasyk, który nigdy się nie zestarzeje. Co prawda powstało kilka remixów, ale nic nie przebije oryginału.
 

Paul van Dyk - For an Angel.

my_little_pony_angel_vector_by_dekomage-Do narzekających na jakość filmu. Powstał w 1994 roku. Angel. 
 


Edited by Triste Cordis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, że nikt nie lubi tego co lubię ja :octcry:

Vinyl. Rozumiem, że jest Ci przykro, ale mam prośbę. Czy mogłabyś nie używać mojego wizerunku, aby oddać swój stan emocjonalny?

 

I weź się z takimi dogadaj. W takim razie, w związku z moją półprzytomnością wywołaną konkretnym przeziębieniem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem jedno, kiedy Fluttershy śpiewa moje serce i umysł odpływają na łąkę pięknych białych kwiatów. Cieszę się że ktoś zremiksował tą krótką piosenkę. Ogólnie bardzo fajna i przyjemna dla ucha. Piękny głos Fluttershy i klubowe dźwięki świetnie ze sobą współgrają. Reasumując oceniam to na 9,5 z czystym sumieniem. O tak na marginesie, nie martw się Vinyl, od teraz będę skrupulatnie oceniał twoją muzykę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sim Gretina, Sim Greti....!!

ekhm... tak...
Remix przyjemny dla ucha, spokojny, czyli idealnie
dopasowany do głosu Fluttershy.
Trudno tu dużo więcej powiedzieć,
prócz tego że na moją ocenę może mieć
wpływ sam autor (Uwielbiam jego remixy).
Daję ładne 7.5

Sorry że nie oceniłem "For an Angel", ale od kilku miesięcy moja aktywność na forum się radykalnie zmniejszyła,
i po prostu tego nie widziałem.
(Teraz też widzę że moja recenzja "You gonna go far kid" wygrała, za co serdecznie dziękuję)

 

Edited by Eriks

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eriks oczywiście znowu wygrywa, ponieważ samemu sobie nie przyznam wygranej. Wybacz Octavio, lecz nie będzie to utwór z dziedziny muzyki klasycznej.
Nic się nie stało, szanuję twoje zdanie
A więc o to utwór:
 

                                                                       H8_Seed

                                                                 Neverending Strife

 

Edited by Sajback claus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako Avatar powstrzymam się od recenzji. Napiszę tylko, że podoba mi się 8-bitowy motyw, a denerwuje śpiew "robota". 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ChrisEggII

I dobre to i złe jednocześnie. Czemuż to?
Uwielbiam instrumenty smyczkowe, a już zwłaszcza ich połączenie z muzyką elektroniczną. Niby dwa różne światy, ale w rękach dobrego kompozytora wychodzą perełki. I tutaj to się udało. Wyszło świetnie. Jak jednak wspominałem: nie idealnie.
Przede wszystkim jestem zagorzałym przeciwnikiem "gry aktorskiej" w muzyce. Co innego muzyka do słuchania, co innego musicale. Ta scenka jest całkowicie niepotrzebna. A po drugie: wokal. Zdecydowanie mnie nie przekonał. Zdecydowanie bardziej bym wolał, gdyby zamiast wokalu, muzyka była w czasie jego trwania "żywsza".
10/15

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...