Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Bartis

Kroniki Equestrii : Nadejście Ognia [Z][Adventure][Light grimdark]

Recommended Posts

Szczerze mówiąc to muszę przyznać iż dziwi mnie fakt, że do tej pory nikt tutaj na forum nie dał żadnej wzmianki o tym "monumentalny" (jak to ktoś już powiedział) fanfic'u.
Kroniki Equestrii : Nadejście Ognia
Daję link do FGE z tego powodu, że jest tam wszystko ładnie posegregowane.
Krótko mówiąc jest to historia o porwaniu Twilight Sparkle i jej przyjaciółkach, które ruszają jej na pomoc. Niestety nie wiedzą, że podróż w którą wyruszają może zmienić losy całej Equestrii a nawet świata, w którym jest im dane żyć.

Od siebie mogę dodać iż jest to pierwszy fanfic, który przeczytałem (zacząłem pod koniec listopada) i mam zamiar dokończyć czytać, ponieważ ta "opowieść" nie jest jeszcze zakończona, a posiada jak do tej pory chwalebną liczbę 18 wspaniałych rozdziałów. Zapraszam do czytania ;)

 

 

 

Epic: 1/10

Legendary: 1/50

Edited by Dolar84

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja w sumie również zapraszam do zapoznania się z tym dziełem. Naprawdę fajnie się to czyta, a idzie szybko, mimo że rozdziały nie są krótkie. Fabuła ciekawa, niezła intryga i dat Zuy... Nice ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie wszyscy, Już kiedyś czytałem tego ff i byłem chyba na rozdziale Staw Jutrzenki czy coś podobnego ale do czego zmierzam chciałem kontynuować ale nie mogę ponieważ dostaję wiadomość o ataku changelingów a jak dokopię się do niego w dziale z ff na FGE to są tylko 3 może ktoś ma je na dysku i byłby skłonny się podzielić :flutterblush:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fanfic jest już ukończony. Postaram się w najbliższym czasie zaktualizować link i na zakończenie dodam jeszcze, że zakończenie mi się nie podobało :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybaczcie, że odkopię temat, ale jestem od niedawna na forum, a akurat ten Fanfic jest dla mnie jednym z naaaajlepsieeeejszych :)

Za fabułę... za styl pisania... za postaci? Za pomysł! Za wszystko :pinkie2:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje wypociny mają tutaj własny temat? O rany, czuję się zadziwiony i zaszczycony. Dziękuję (z gigantycznym opóźnieniem, hue) za wszelkie zamieszczone tu opinie.

Przepraszam też za archeologię, ale nie mogłem się powstrzymać.

:rarityawesome:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kroniki... Moje druga fanfikcja, która po części zainspirowała mnie do stworzenia Medali, czy może raczej ich zmodyfikowania. Świetny styl, dopracowane opisy, zakręcona, ale niesamowicie dopracowana fabuła, zwroty akcji, które zostawiają czytelnika z opadniętą szczęką. Wspomniałem o wiernym odtworzeniu postaci? Cóż, teraz już tak. Jedynym mankamentem było sztampowe zakończenie. Nie spoilerując, powinni się ciut bardziej wysilić. 

 

Oddaję głos na EPIC. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem szczerze, że czytałem kiedyś, ale przestałem po chyba 7 czy 8 rozdziałach. Z jakiegoś powodu mnie nie wciągnął, niby wszystko było fajnie i ok, ale coś mi w nim nie pasowało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Poulsen

Powiem ci w sekrecie, mi do dzisiaj coś w tym fiku nie pasuje. Jedyna rzecz, z której jestem teraz (po tak długim czasie od ukończenia i porzucenia) zadowolony i raczej bym nie poprawiał to wątek Luny. Co do całej reszty... gdybym nie był leniem, gdybym nie napisał tego aż tyle, pewno zabrałbym się w końcu za konkretną korektę, przemeblowanie i ulepszenie Kronik. Tyle zmarnowanych wątków...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ano piszę, piszę. Łatwiej jest zacząć nowe, niźli użerać się ze starym. :v

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, w takim razie ciekawostka, akutalnie piszę kolejnego wielorozdziałowca, klimaty nieco podobne do Kronik, z tym że jest to komedia. Temat jest nawet założony, leży sobie gdzieś na drugiej stronie listy wszystkich, póki co bez komentarzy; "Kucyk, zabawka i mydło w płynie". Poza tym jestem w trakcie pisania oneshota którego można chyba podpiać pod sad/dark, także chyba aż tak strasznie się jednak nie obijam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moją opinię na temat fika już znasz. Swoją drogą miałem jeszcze jedną rzecz do bąknięcia na jego temat - unikaj łopatologicznych i przesadnie szczegółowych scen walki. Nie trzeba dokładnie wiedzieć kto kogo gdzie i czym uderzył. Wystarczyły krótka zwięzła informacja napędzająca ciąg szybko następujących po sobie wydarzeń (głównie scena starcia w kopalniach Fogbottom). Zapomniałem o tym wspomnieć podczas naszej dłuższej rozmowy.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytane

 

Muszę powiedzieć, iż mało które opowiadanie czytało mi się tak ciężko. Tekst, który powinien zabrać mi góra dwa dni, był moją zmorą przez dobre trzy tygodnie.

 

Czy jednak znaczy to, że opowiadanie jest złe? W żadnym wypadku! Fabuła jest ciekawa, akcja prowadzona dobrym tempem, a bohaterowie, zarówno kanoniczni jak i stworzeni przez autora prezentują sobą wysoki poziom. Przyczepiłbym się może do samego antagonisty - było go bardzo mało, tak więc nie bardzo mieliśmy okazję poznać jak bardzo parzy Ogień.

 

Zarówno opisy jak i dialogi są dobre i błędów w nich nie ma za wiele. Ot, tu literówka, tam literówka.

 

Skąd więc takie trudności w jego czytaniu? Jedynym co mi przychodzi na myśl jest fakt, iż choć jest to dobra, przygodówka, to jest wiele podobnych lub lepszych. Słowa "Fanfik jakich wiele" przemocą wręcz cisną się na usta. Jak się dowiedziałem, Kroniki to jeden z pierwszych dłuższych polskich tekstów i nie wątpię, iż w czasie gdy były pisane, stanowiły prawdziwy hit. Niestety nie do końca wytrzymały próbę czasu - to co kiedyś było z pewnością hitem teraz jest po prostu opowiadaniem dobrym.

 

Czy polecam jego przeczytanie? Tak. Z całą pewnością tak, ponieważ jest tego warte. Jednak głosu na Epic nie zdecyduję się przyznać.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję serdecznie za opinię, nawet, jeśli wymuszona była fanfikowymi oskarami ( a przecież tak łatwo byłoby dodać ograniczenie, dajmy na to, wymagane co najmniej 2 głosy, a wtedy już nikt nie musiałby męczyć się z moimi wypocinami). Cenię fakt, iż mimo braku entuzjazmu, nie pozwoliłeś, Dolarze, by zakrzywiło to choć odrobinę twoją ocenę i mimo wszystko uznałeś fanfik za pozytywny.

Zawsze są to słowa budujące na duchu, tym bardziej, iż ociężałość czytania Kronik, była przypadłością, która nie przytrafiła się tylko tobie (stwierdzam to na podstawie dostępnych mi opinii).

 

W zupełności zgodzę się, że fanfik nie przetrwał próby czasu (co nie przeszkadza mi się nim chwalić w sygnie, hue hue). Ot, kiedyś podaż była mniejsza, bo i ludzi było mniej, a natłok pozytywnych opinii spowodował przerost oczekiwań zarówno wśród czytelników jak i samego autora. Teraz widzę to dość dobrze, po kilku latach.

 

Jednakowoż, już sam fakt, że jest to moje pierwsze, zupełnie zielone, debiutanckie opowiadanie, i nie czuję przejmującej żądzy, by spalić to dzieło i już nigdy o nim nie wspominać, daje mi niejakie poczucie dumy. Poza tym nadal uważam, w autorskim zadufaniu, że kreacja Luny wyszła mi nadzwyczaj dobrze. Hue.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites


Dziękuję serdecznie za opinię, nawet, jeśli wymuszona była fanfikowymi oskarami

 

Oskary wymusiły przeczytanie go teraz. Na liście "do przeczytania" miałem go od dawna.

 


Cenię fakt, iż mimo braku entuzjazmu, nie pozwoliłeś, Dolarze, by zakrzywiło to choć odrobinę twoją ocenę i mimo wszystko uznałeś fanfik za pozytywny.

 

Skoro zasłużył na taką opinię, to innej nie mógł dostać, prawda? :D

 


Jednakowoż, już sam fakt, że jest to moje pierwsze, zupełnie zielone, debiutanckie opowiadanie, i nie czuję przejmującej żądzy, by spalić to dzieło i już nigdy o nim nie wspominać, daje mi niejakie poczucie dumy. Poza tym nadal uważam, w autorskim zadufaniu, że kreacja Luny wyszła mi nadzwyczaj dobrze. Hue.

 

Jak na debiut to powiedziałbym, że poszło wręcz doskonale - skonstruowanie takiej historii za pierwszym razem, fiu, fiu...

 

A tak z ciekawości, czy powstanie kiedyś zapowiedziana na końcu kontynuacja?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak z ciekawości, czy powstanie kiedyś zapowiedziana na końcu kontynuacja?

Bardzo dobre pytanie. Trzymam na dysku od niepamiętnych czasów dwa pierwsze rozdziały zapowiadanej kontynuacji. Nie mam jednak za dużo złudzeń, skala opowiadania jest dość znacząca i choć miewam przebłyski silnej motywacji, jakoś nigdy nic z nich nie wychodzi. Nie będę jednak póki co skrzętnie wymazywał z internetu wszelkich moich obligacji, gdyż, jak wiadomo cuda się zdarzają, i to o wiele za często ja na gusta co niektórych sceptyków :P

 

Poza tym, żal mi pomysłu na można by wręcz rzec "setting" mojego opowiadania, który marnuje się bo jestem leniwą bułą. Powiedzieć: nie, to dzieło jest już skończone, to jak własnoręcznie podrzeć na strzępy swojego ulubionego misia z dzieciństwa. Niby można, ale lepiej wsadzić go do pudła i niech się tam kurzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytane. Po ciężkim początku czytało mi się szybko i przyjemnie.

 

Opowiadanie jest dobre. Nie świetne, nie wspaniałe. I fanom fantasy mogę polecić, bo znajdą to co lubią. Jako przyjemne czytadło.

 

UWAGA SPOILERY!

 

Fabuła jest moim zdaniem jedną z najsłabszych stron fanfika. Płaska do bólu "Powrót Pradawnego Złego". Ale ma swoje mocne strony - Elementy Chaosu, intrygi, wątek Królewskich Sióstr.

 

Akcja ma stałe, raczej dobre tempo. Niestety, często się aż prosiło o większe wgłębienie się w jakąś kwestię - chociażby w dziwną moc Kindaquilla, nową Soft Sound. Zakończenie wypadło jak na mój gust w złym miejscu. Tak rozdział 34 aż prosił się o 35. Same rozdziały są bardzo krótkie i często nie powinny moim zdaniem być osobnymi rozdziałami.

 

Brakowało mi opisów - choćby lasu Everfree, Kucowsi czy Cwałowa. Tylko zamek i chatka Zecory dawały radę.

 

Strona techniczna - nie ma tragedii, ale najlepiej też nie jest. Dialogi są zapisane od myślników, miast od półpauz. Czcionka jakaś dziwna. Zapis myśli kojarzy mi się z angielskim zapisem dialogowym.

 

Dialogi? Jak najbardziej na plus.

 

Kreacja postaci? Większość jest bardzo dobra. Wybijają się Element Kłamstwa, Luna, Wordweaver i Mane 6. Zecora ma kulawe rymy. Najgorzej wypada Fire - sztampowy złodupiec, który robi "Bo tak! Bo jestem przecież Wielkim Złym!". Jest płaski i nijaki.

Kindquill i sir Godryk to dla mnie niewyjaśnione zagadki, które aż proszą się o komentarz "imperatyw narratorski".

 

Przez braki w opisach świat wydaje się martwy.

 

Masz plusa za różne pomysły - alikorny które oszukują prostaczków, prosta telekineza w kopytach... Wychodzi na to, że niezależnie od siebie wpadliśmy na całkiem sporo pomysłów :fluttershy5:

 

Czytało się miło, kiedyś tekst musiał być wybitny i w ogóle, ale teraz jest tylko dobry. Czekam na kontynuację, bo pozostawiłeś wiele wątków niedokończonych.

EDIT: Jeszcze jedno KONIOWATE SĄ NIEPARZYSTOKOPYTNE!

Edited by Cahan

Share this post


Link to post
Share on other sites

KONIOWATE SĄ NIEPARZYSTOKOPYTNE!

Mea culpa, mea maxima culpa.

Tak to jest, jak się unikało kartkówek z pszyry.

Dialogi są zapisane od myślników, miast od półpauz.

Czy to naprawdę jest błąd?

 

Prawda, fabuła, dziurawa jest niczym ser szwajcarski. Cóż tak to jest, gdy zamysł przerasta umiejętności. Ah, gdybym zaczął pisać to opowiadanie teraz, cóż, może byłoby z tego coś naprawdę dobrego. Może kiedyś wziąłbym się za przeredagowanie... Gdybym miał silną motywację, a takiej raczej już nie znajdę, z racji tego, iż Kroniki dawno już odeszły do lamusa, jeśli chodzi o zainteresowanie.

 

W każdym razie, dziękuję za opinię. Z całą resztą się zgadzam. Wiele kwestii, które miały być rozwinięte w kontynuacji, prawdopodobnie już nigdy nie ujrzy światła dziennego, pozostawiając smutny, niedopieszczony szkielet wielkiej historii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czasami mam wrażenie, że kiedyś autorzy mieli większe pole do popisu w kwestii postaci kanonicznych niż to jest teraz. Te luki w opisie osobowości twórca mógł dość swobodnie wypełnić je pod fabułę swojego dzieła.

I tak właśnie jest w tym przypadku, gdzie nowa osoba w fandomie, mogła by zwyczajnie się zjeżyć, od różnicy jaka jest między pierwowzorami z serialu, które ewoluowały przez 5 sezonu, a ich kopiami na stronach fanfika. Mi zaś się podoba jak zgrabnie wszystkie przypuszczenia i niewiadome, jakie były przed i w trakcie drugie sezonu, zostały zawarte w tym opowiadaniu. Postacie wspaniale napędzają fabułę, której przy kilku zwrotach akcji, była w stanie mnie zaskoczyć. Zaś świat ciągle przypomina nam, po przez swoje „mroczne” miejsca, że to nie będzie kolejny tekst, gdzie wszystko pójdzie łatwo, a zakończenie będzie aż promieniowało od szczęśliwego przebiegu wypadków.

Historię zdecydowanie mogę polecić osobą, które pamiętają, jak kiedyś wyglądały rozważania fandomowe, lub też nie boją się tego same odkryć. Z mojej zaś strony mogę dać ocenę 7/10.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...