Jump to content

Wyżal się.


Mellie

Recommended Posts

11 godzin temu Smutny napisał:

we wrześniu dopadło mnie przygnębienie, myślałem że to minie a jednak dalej trwa i końca nie widać, zastanawiałem się czy to depresja czy nie, ostatecznie dalej tego nie wiem, mam czasem lepsze dni ale przeważnie mam ochotę położyć się na łóżku i przespać cały dzień 

Utwierdzam się w przekonaniu że popełniłem błąd w wyborze szkoły i przegrałem całe swoje życie, pisałem też opowiadania ,ale mam wrażenie że są do niczego i ostatnio wyrzuciłem jedno z większych (70 stron). W szkole jestem coraz cichszy siedzę większość przerw ze słuchawkami na uszach lub z książką w dłoni, rozmawiam tylko z jednym kolegą.

Przede wszystkim - jeśli kolega jest według Ciebie dobry, to się go trzymaj. Powinien zrozumieć Twój problem, a jeśli jest typem ekstrawertyka, to po pewnym czasie przez niego poznasz ludzi. 

Co do wyboru szkoły - zależy w której klasie jesteś. Jak pierwsza to nie masz wiele do stracenia, jak druga, trzecia, a w najgorszym przypadku maturalna, to możesz pomyśleć o zmianie technika, jeśli w ogóle w tej szkole jest inny, interesujący Cię profil.

Opowiadania jak masz chęć to pisz dalej. Nic na siłę, ale też nie powstrzymuj się gdy przyjdzie wena. Zawsze jak po pewnym czasie Ci się nie spodoba możesz schować na dnie szafki, i wrócić do tego po pewnym czasie albo zapomnieć.

Trzymaj się kolego, i nie smutaj.

 

Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu Smutny napisał:

we wrześniu dopadło mnie przygnębienie, myślałem że to minie a jednak dalej trwa i końca nie widać, zastanawiałem się czy to depresja czy nie, ostatecznie dalej tego nie wiem, mam czasem lepsze dni ale przeważnie mam ochotę położyć się na łóżku i przespać cały dzień 

Utwierdzam się w przekonaniu że popełniłem błąd w wyborze szkoły i przegrałem całe swoje życie, pisałem też opowiadania ,ale mam wrażenie że są do niczego i ostatnio wyrzuciłem jedno z większych (70 stron). W szkole jestem coraz cichszy siedzę większość przerw ze słuchawkami na uszach lub z książką w dłoni, rozmawiam tylko z jednym kolegą.

Co do świadomości co to dokładnie jest, z mojej strony mogę polecić to:

http://www.hp.cpp.info.pl/testy/skala-depresji-becka/

Jest to dość dobry test, który jest używany też przez psychologów.

Trzymaj się, jesteśmy z tobą :)

Link to comment
Share on other sites

Medycyna to nie dla mnie. raczej się zastanawiałem nad czymś w rodzaju ekoenergetyki czy czegoś. Nawet nie wiem, jakie są wymagania, ale jak się nie dostanę, to trudno. Z dzisiejszego dnia jestem zadowolony, bo ta matura to było yolo w uj, a poszła bez problemu. Więc na dzień dzisiejszy nie chce sobie pieprzyć mózgu jakimiś bzdetami, typu "o nieee, niedostane się no to!!!11"

 

Przez te kilka dni chce żyć tą chwilą. Potem przyjdzie mi się martwić, bo teraz i tak nic nie zrobię. Nie jest to w moim stylu, ale na ten moment robię wyjątek.

Edited by Talar
Link to comment
Share on other sites

Cytuj

Medycyna to nie dla mnie. raczej się zastanawiałem nad czymś w rodzaju ekoenergetyki czy czegoś. Nawet nie wiem, jakie są wymagania, ale jak się nie dostanę, to trudno. Z dzisiejszego dnia jestem zadowolony, bo ta matura to było yolo w uj, a poszła bez problemu. Więc na dzień dzisiejszy nie chce sobie pieprzyć mózgu jakimiś bzdetami, typu "o nieee, niedostane się no to!!!11"

To idź na zaoczne.

Link to comment
Share on other sites

Guest Ziemowit

A, chyba się coś napiszę, wyduszę coś z siebie i będzie mi łatwiej. 

 

Jest mi żal tego roku szkolnego. Zakładałem sobie taki cel jak zwykle - Świadectwo z Paskiem. Jak zwykle stracę to przez zapominanie o zadaniach domowych (ta, wiem jestem głupi). I ostatnio mój wkurzający wychowawca uwzięła się na mnie. 2-3 tygodnie temu naskarżono na mnie, że wydzieram stronę od podręcznika na Angielskim. W kolega, z którym siedzę na dobrą sprawę sam podarł - ja trzymałem kawałek kartki, a ten tego nie widząc przewrócił na stronę wstecz. I w ten oto sposób podarła mu się kartka. A pani mojej powiedział, że podarłem cały podręcznik. Następna rzecz to to, że rzuciłem długopisem w głowę koleżanki. Czemu rzuciłem? Bo kolega mnie o to poprosił, a to, że długopis spadł akurat na głowię to wina kolegi, że nie umie łapać. Fakt, nie powinienem go słuchać z rzucaniem, ale osoba, która rzuciła nie we mnie naskarżyła na mnie. I wracamy do dzisiejszych dni. Ostatnio z kilkoma kolegami jesteśmy zdenerwowani na jednego gościa z innej klasy. Dlatego, że on sam nam dokucza i się na nas wkurza. Aha i napada na nas. Postanowiliśmy, że będziemy go nazywać Chudas. No i tydzień temu kolega wymyślił taki tekst jak "Ave Chudas" I kiedy go widzimy tak mu mówimy. Potem stwierdziłem, że to głupie i idiotyczne i odradzałem tego. I od kilku dni nic nie mówiłem, aż dzisiaj z dwa razy powiedziałem. Aha i wczoraj jeszcze, gdy szedłem z kolegą, on zapisywał to kredą przed szkołą i na osiedlu. Gdy zaczął pisać na budynkach (apteka, budynek mieszkalny, przychodnia), chciałem zabrać mu tą kredę. Bo pisanie po budynkach to już jest idiotyzm. Stanowczo mówiłem, żeby zaprzestał, a ten dalej swoje. I w ten sposób dzisiaj zostałem zaproszony na pogawędkę z panią dyrektor. Wiem, że zasłużyłem. I wciąż tego mocno żałuję. 

Link to comment
Share on other sites

Cytuj

Wiem, że zasłużyłem

Tak zasłużyłeś. Bronić ciebie nie będę, gdyż sam sobie jesteś winny. Jeśli chodzi o ten podręcznik, to wydzierałeś tylko ze swojego, a ten kolegi to był tylko wypadek, czy jak?

Edited by White Hood
Link to comment
Share on other sites

Cześć, to znowu ja.

 

Myślałam że wszystko będzie dobrze, jednak jak zwykle przeliczyłam się.
Cholernie się przeliczyłam.
Dzięki osobom które mi pomogły pod wcześniejszym moim postem, przestałam się ciąć, jednak nie na długo. 
W tym tygodniu znów powróciłam do wykonywania tych haniebnych czynów.
Zrozumiałam także że moje cięcie się było ogromnym, panicznym wręcz krzykiem o pomoc, nikt jednak go nie usłyszał.
Nikt oprócz moich znajomych, którym opowiadam wszystko o moim "schorzeniu", doradzają mi abym sama wybrała się do odpowiedniego lekarza.
Moja rodzina nie jest zbyt wyrozumiała, gdybym sama poszła dostałabym kurewsko solidny opierdol za to że robię z siebie nienormalną idiotkę.
Pogorszyłam się także w nauce, zawsze uczyłam się dosyć słabo, ale teraz osiągnęłam już dno.
Mam przeogromną chęć podjąć się najbardziej desperackich czynów, aby tylko ktoś zauważył to jak się czuję, aby ktoś w końcu mi pomógł.

Zachowuję się jak dziecko, mimo iż zbliża mi się symboliczne 18 lat.
Jestem pieprzonym wrakiem człowieka, jestem tykającą bombą która w każdej chwili może zrobić sobie coś złego.
Pomocy, kurwa, pomocy, błagam.

[\spoiler]

Link to comment
Share on other sites

11.05.2016 at 16:53 Siemowit Dash napisał:

A, chyba się coś napiszę, wyduszę coś z siebie i będzie mi łatwiej. 

 

Jest mi żal tego roku szkolnego. Zakładałem sobie taki cel jak zwykle - Świadectwo z Paskiem. Jak zwykle stracę to przez zapominanie o zadaniach domowych (ta, wiem jestem głupi). I ostatnio mój wkurzający wychowawca uwzięła się na mnie. 2-3 tygodnie temu naskarżono na mnie, że wydzieram stronę od podręcznika na Angielskim. W kolega, z którym siedzę na dobrą sprawę sam podarł - ja trzymałem kawałek kartki, a ten tego nie widząc przewrócił na stronę wstecz. I w ten oto sposób podarła mu się kartka. A pani mojej powiedział, że podarłem cały podręcznik. Następna rzecz to to, że rzuciłem długopisem w głowę koleżanki. Czemu rzuciłem? Bo kolega mnie o to poprosił, a to, że długopis spadł akurat na głowię to wina kolegi, że nie umie łapać. Fakt, nie powinienem go słuchać z rzucaniem, ale osoba, która rzuciła nie we mnie naskarżyła na mnie. I wracamy do dzisiejszych dni. Ostatnio z kilkoma kolegami jesteśmy zdenerwowani na jednego gościa z innej klasy. Dlatego, że on sam nam dokucza i się na nas wkurza. Aha i napada na nas. Postanowiliśmy, że będziemy go nazywać Chudas. No i tydzień temu kolega wymyślił taki tekst jak "Ave Chudas" I kiedy go widzimy tak mu mówimy. Potem stwierdziłem, że to głupie i idiotyczne i odradzałem tego. I od kilku dni nic nie mówiłem, aż dzisiaj z dwa razy powiedziałem. Aha i wczoraj jeszcze, gdy szedłem z kolegą, on zapisywał to kredą przed szkołą i na osiedlu. Gdy zaczął pisać na budynkach (apteka, budynek mieszkalny, przychodnia), chciałem zabrać mu tą kredę. Bo pisanie po budynkach to już jest idiotyzm. Stanowczo mówiłem, żeby zaprzestał, a ten dalej swoje. I w ten sposób dzisiaj zostałem zaproszony na pogawędkę z panią dyrektor. Wiem, że zasłużyłem. I wciąż tego mocno żałuję. 

Taka rada. Rób zdjęcia, wtedy dla wychowawcy będą mocne i niepodważalne dowody. Jak gościu coś tam szkrobie po ścianie a to widzisz - zdjęcie. Jeśli Ci nie wierzą w słowach, to tego już nikt nie przedyskutuje. Gorzej jeśli to jest pupilek. Fajnie by było jakbyś zgromadził wokół siebie lidzi do potwierdzenia faktów.

W kłótnie z Chudasem się nie mieszaj. Wyzywanie prowadzi do jeszcze większego wyzywania, a fakt - jest to głupie. Zostaw go, to się w końcu uspokoi. Z długopisem dziwna sprawa. Lepiej nie rzucaj, albo przekazuj z ławki do ławki przez inne osoby.

Link to comment
Share on other sites

Coś tam się wypowiem, bo forumę, bo mogę!

 

18 godzin temu Selenium napisał:

Jak gościu coś tam szkrobie po ścianie a to widzisz - zdjęcie. Jeśli Ci nie wierzą w słowach, to tego już nikt nie przedyskutuje.

 

To już trochę przesada, co to w ogóle ma znaczyć? Jak go kumpel przyczai, że mu fotki robi to będzie miał problem, kim on jest żeby zbierać dowody na kumpli? Jak już go tyrają takie akcje to niech się po prostu oddali a nie robi za psa... Jak się rozniesie że takie akcje odwala to będzie miał dopiero lipę zamiast "pogawędki" z dyrektorką. Zresztą, come on, ludzie, od utarczek z nauczycielami jeszcze nikt nie zginął. Lepsze to niż dać z siebie robić durnia...

 

Co do tego Chudasa to rób co uważasz za słuszne. Ciśnięcie komuś rzeczywiście nie jest zbyt mądre, chyba najlepiej z nim pogadać. Nie wiem, czemu Cię zaczepia, po co w ogóle się atakować, jeśli poza tym nic do niego nie masz to powiedz. Jak skuma to będzie spokój, jak nie to olej typa, nie ma co tracić czasu na balast. Jak dalej agresor to nie wiem... za moich czasów wyjaśniało się to na solo :P

 

Co do paska, ocen i tak dalej się nie wypowiem, bo mam podejście zgoła inne od założonych przez Ciebie celów, więc po prostu życzę wytrwałości w następnym roku. Sukces to masa drobnych czynności, wykonywanych konsekwentnie!

 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu Arjen napisał:

Coś tam się wypowiem, bo forumę, bo mogę!

 

 

To już trochę przesada, co to w ogóle ma znaczyć? Jak go kumpel przyczai, że mu fotki robi to będzie miał problem, kim on jest żeby zbierać dowody na kumpli? Jak już go tyrają takie akcje to niech się po prostu oddali a nie robi za psa... Jak się rozniesie że takie akcje odwala to będzie miał dopiero lipę zamiast "pogawędki" z dyrektorką. Zresztą, come on, ludzie, od utarczek z nauczycielami jeszcze nikt nie zginął. Lepsze to niż dać z siebie robić durnia...

 

Co do tego Chudasa to rób co uważasz za słuszne. Ciśnięcie komuś rzeczywiście nie jest zbyt mądre, chyba najlepiej z nim pogadać. Nie wiem, czemu Cię zaczepia, po co w ogóle się atakować, jeśli poza tym nic do niego nie masz to powiedz. Jak skuma to będzie spokój, jak nie to olej typa, nie ma co tracić czasu na balast. Jak dalej agresor to nie wiem... za moich czasów wyjaśniało się to na solo :P

 

Co do paska, ocen i tak dalej się nie wypowiem, bo mam podejście zgoła inne od założonych przez Ciebie celów, więc po prostu życzę wytrwałości w następnym roku. Sukces to masa drobnych czynności, wykonywanych konsekwentnie!

 

W sumie masz rację, ale nie powiedziałam żeby robił zdjęcia w każdej możliwej sytuacji. Nie wiem jak wygląda to dokładnie u kolegi, ale mi kiedyś cyknięcie jednej fotki pomogło w naprawdę złej sytuacji, ( którą mogę przytoczyć na priv) i sprawiło , że wreszcie uwierzyła mi wychowawczyni. Ale fakt, potem można narazić się na wyzywanie od konfidentów i esbeków. Lepiej skorzystaj z opcji ,, w kupie siła".

Link to comment
Share on other sites

Guest Ziemowit
2 godziny temu Selenium napisał:

W sumie masz rację, ale nie powiedziałam żeby robił zdjęcia w każdej możliwej sytuacji. Nie wiem jak wygląda to dokładnie u kolegi, ale mi kiedyś cyknięcie jednej fotki pomogło w naprawdę złej sytuacji, ( którą mogę przytoczyć na priv) i sprawiło , że wreszcie uwierzyła mi wychowawczyni. Ale fakt, potem można narazić się na wyzywanie od konfidentów i esbeków. Lepiej skorzystaj z opcji ,, w kupie siła".

Bo część ludzi to niedorozwinięte debile. Jest ich jak mrówków. Zawsze będą chcieli dobić osobę, którą można dobić i na siłę znajdą jej wady i ją upokorzą. Uważają siebie za największych i za postrach, a tak naprawdę są tylko śmieciami.  

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu Siemowit Dash napisał:

Bo część ludzi to niedorozwinięte debile. Jest ich jak mrówków. Zawsze będą chcieli dobić osobę, którą można dobić i na siłę znajdą jej wady i ją upokorzą. Uważają siebie za największych i za postrach, a tak naprawdę są tylko śmieciami.  

Taka drobna uwaga. Ci co uważają się za najlepszych i pozornie mają wszystko w swoich łapskach, tak naprawdę są najbardziej zakompleksionymi i zagubionymi ludźmi. I tu nie wiem czy mam takim współczuć, czy ich gnoić ( niestety w każdym usilnie szukam szeroko pojętego ,,dobra")...

Link to comment
Share on other sites

Ja nie wiem. Ludzie myślą, że jak ktoś jest lepszy to od razu nie wiadomo co i nie można powiedzieć, że się jest lepszym. Są takie barany które faktycznie są lepsze i się cały czas tym chwalą (mają prawo), tylko po co. Jednak zadaniem ludzi lepszych jest służyć (to nie znaczy być niewolnikiem)

Dajmy za przykład @Cahan (Czemu daję ją jako przykład? A jakoś tak się przyzwyczaiłem). Jest lepsza ode mnie w pisaniu opowiadań i ja o tym dobrze wiem i jestem przekonany, że gdybym ją poprosił o pomoc w tej dziedzinie, to by mi pomogła. Tak samo ja jestem lepszy od niej w innych aspektach. Czy coś w tym złego?

 

Jeśli ja uważałbym mój pogląd za gorszy, powinienem go natychmiast zmienić, bo po co mam trwać w gorszym poglądzie na rzeczywistość?

 

Cytuj


Jest lepsza ode mnie w pisaniu opowiadań

 

Teraz możecie zaprzeczać.

Edited by White Hood
  • Upvote 4
Link to comment
Share on other sites

Cytuj

Po prostu kocham podejście mówiące że większość ludzi na świecie to debile.

Bo tak jest. Poniekąd. Większość ludzi na świecie to nie debile, ale ignoranci, nie odczuwający żadnej potrzeby by się rozwijać. I nie ma co się temu dziwić, wszak trudno wymagać od jakiegoś sprzedawcy w spożywczaku albo budowlańca, rozkminek na temat słuszności różnych systemów politycznych oraz decydowania o tym co jest bardziej zgodne z naturą, a co mniej. Oczywiście, nie oznacza to, że ktoś pracujący w wyżej wymienionych zawodach, nie może posiadać ów wiedzy. Bo może. 

 

Kluczem jest to, że większość ludzkości jest średnia jeżeli chodzi o inteligencje, ale są wielkimi ignorantami, Mogą coś zrozumieć, ale nie chcą tego bo w ten sposób stracili by część z swojej osobowości. Albo tak przynajmniej myślą. I nigdy nie wiadomo, czy to nie TY należysz właśnie do tej grupy średnich przeciętniaków :v 

Edited by Sttark
  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...
53 minuty temu Mates napisał:

To ja się wam wyżalę w formie piosenki :pp Mojej, of course xdd

 

  Ukryj zawartość

 

 

A wszystko, co bym napisał w poście wyżalowym, jest w opisie do filmu :D

Pzdr :D

 

Dziwnie trochę, bo śpiewasz o czymś co minęło i jak jest teraz. W sumie repka za odwagę, że postanowiłeś taką piosenkę napisać. Powiem tak, nie bój się tego kim jesteś, albo kim masz się stać, nawet jeśli czujesz, że jesteś w głębi dzieciakiem. Czuj się z tego względu wyjątkowo. Wiesz ilu starych ludzi zapomina o śmiechu, zabawie? Ja siebie teraz nie wyobrażam, gdybym nie zobaczył MLP. Pewnie bym siedział przed laptopem i pewnie 90% roku spędzałbym w domu nad książkami i laptopem. A teraz ... jeżdżę, zwiedzam, poznaję ludzi ... ogólnie się dobrze bawię i zaznaję zupełnie nowego życia. Kiedyś pewnie do tej pracy pójdę, ale nie zapomnę o wartościach, które mnie zmieniły i zaczęły napędzać moje życie. Tobie też tak radzę, aby nie zapomnieć - jakoś jak cię wywalono z posady ochroniarza, to nawet babka się uśmiała jak zobaczyła, rzeczy które przeglądałeś w necie. Rzeczy, które dają radość, integrują i pozwalają zmieniać życie i zwiedzać świat nie mogę uznać za złe, czy trywialne. Jak w nie wierzysz (no ale może nie aż tak, żeby to była jakaś religia) i wiesz, że te działania zmieniły twoje podejście, to nie rezygnuj. Czerp ile możesz, skoro na dodatek to ci pomogło wyjść z wielkiego dołka. Pozdrowienia Mates :aj5:.  

 

Żalę się że mój art użyty w tym filmie tak wygląda i nie umiałbym go jeszcze zrobić lepiej :octcry:.

 

Rysuj dalej. Trening czyni mistrza :aj5:.

 

 

 

Edited by The Silver
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

12 minuty temu Sosna napisał:

Panowie dyskusje o rysowaniu to nie tutaj

 

@Silicius się żalił, że jego art nie jest tak dobry, jakby chciał. Doradziliśmy mu co ma zrobić, aby wyszło mu to lepiej, więc pod offtop to trudno sklasyfikować, skoro w tym temacie zwykle próbujemy komuś pomóc i doradzić. Plus, daliśmy ogólną radę, a nie, tak jak w tematach rysunkowych, żeby poprawił to, a tamto, że musi korzystać z tego, a tego... Po prostu rysuj dalej. Zgodzę się, że tego typu sprawy należy w dziale artystycznym dawać, ale to można potraktować jako pewien wyjątek. Gdyby była dłuższa dyskusja o poprawianiu, ulepszaniu, to ok, to wtedy do działu artystycznego naszą dyskusję przenieść.     

 

Tyle w kwestii offtopu.

 

Zdaję sobie z tego sprawę dlatego też po prostu zwróciłem uwagę ~S

Edited by Sosna
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

12 godziny temu Mates napisał:

To ja się wam wyżalę w formie piosenki :pp Mojej, of course xdd

 

  Ukryj zawartość

 

 

A wszystko, co bym napisał w poście wyżalowym, jest w opisie do filmu :D

Pzdr :D

Szczerze... Wow. Gratuluję, że zebrałeś się na odwagę i nie boisz się o tym mówić. Nic więcej nie mogę powiedzieć, bo sama się z tym nie zmagam, a nie chcę palnąć jakiejś głupoty i poddać się linczowi. Trzymaj się kolego, rób swoje i żyj pełnią życia.

To tyle, no bo co innego mogę powiedzieć niż kilka małych słów.

Powodzenia!

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dzięki, dzięki xD

Będzie tego więcej, mam jeszcze jedną taką nutkę, też ją tutaj wrzucę, bo ma taki przekaz o zmianach i tak dalej :)

Znalazłem ją wczoraj, obrobiłem na nowo i od razu mi się humor poprawił... Moje smęcenie ostatnio było spowodowane alkoholem, który wypiłem na weselu i zmęczeniem, bo przez ten ponymeet we Wrocku i to wesele nie spałem ponad dobę. Dzień wcześniej miałem nockę w pracy i za długo po niej spałem :PP

 

Niestety, jestem prawie pewny, że prędzej czy później te myśli wrócą.... Gdy znajdę sobie dziewczynę, to minie ^^ Zawsze ta druga połówka jest dla mnie potężnym motywacyjnym kopem...

 

Lubię siebie i tak dalej, ale dla większości osób moje zachowanie za bardzo odstaje od normy :P

Link to comment
Share on other sites

Zacznę żalenie się:

Smutno mi z powodu coraz słabszej aktywności i ogólnym niskim poziomie na forum, dziś to nawet o głupich parówkach się nie dyskutuje. Pół roku temu każde wejście na forum było niezapomnianą przygodą.

Dziś nie ma już tego uczucia co było dawniej, nie widać już Skaja, Arka Fuksa, Frozenteara i wielu wielu innych zasłużonych. Długie Rozmowy poważne i te mniej są już przeszłością i tego mi brakuje...

FANDOM ÓMIERA !!!!11!1

prawda jest taka że za 4 dni wyniki egzaminu, a ja zaczynam odpier##lać.
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...