Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Mellie

Wyżal się.

Recommended Posts

A ja zawiodłem się na twórcach mlp, ponieważ myślałem, że skoro nie chcą przywrócić serialu, to w 5 generacji mane 6 będzie. A tymczasem tak ich "znienawidzili", że najpierw usunęli Twilight, a zaraz boję się, że w śmieciach wyląduje i reszta.

Nauczka na przyszłość: nie zakochać się w trwającym do dziś serialu.

Edited by MarianWisniewski
  • Haha 3
  • Downvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, MarianWisniewski napisał:

A ja zawiodłem się na twórcach mlp, ponieważ myślałem, że skoro nie chcą przywrócić serialu, to w 5 generacji mane 6 będzie. A tymczasem tak ich "znienawidzili", że najpierw usunęli Twilight, a zaraz boję się, że w śmieciach wyląduje i reszta.

Ech... Mam złą wiadomość - cała ekipa M6 idzie w odstawkę. Dostaniemy zupełnie nowych bohaterów. I jaka znowu nienawiść? :wtf: Gdzie ty tu masz nienawiść do postaci? To plan na rozwój marki, a nie nienawiść. 

 

Cytat

Nauczka na przyszłość: nie zakochać się w trwającym do dziś serialu.

Nie przesadzasz? Rozumiem, że jakiś serial może być dla kogoś bliski (zawdzięczam MLP naprawdę wiele), ale żeby od razu używać słów "zakochać się"? Polecam zakochać się w serialu "General Hospital". Jeśli Google nie kłamie, to trwa do dziś i ma ponad 14 tysięcy odcinków (tak, sprawdziłem jaki tasiemiec jest najdłuższy) :rainderp: Będziesz miał spokój na kilka lat. A tak na serio. Na przestrzeni lat ludzie pisali w tym temacie o różnych, naprawdę poważnych problemach. Często chciałem pomóc, doradzić coś, ale czułem się równie bezradny co autor/ka posta. W tym przypadku jest jednak inaczej... Tym razem bez jakichkolwiek wątpliwości "powiem" krótko: WEŹ... SIĘ... OGARNIJ! 

 

Mam ogromną nadzieję, że pewnego dnia przejrzysz na oczy i uświadomisz sobie, jakie głupoty wypisywałeś. 

  • Upvote 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 6.09.2020 o 08:52, MarianWisniewski napisał:

A ja zawiodłem się na twórcach mlp, ponieważ myślałem, że skoro nie chcą przywrócić serialu, to w 5 generacji mane 6 będzie. A tymczasem tak ich "znienawidzili", że najpierw usunęli Twilight, a zaraz boję się, że w śmieciach wyląduje i reszta.

Nauczka na przyszłość: nie zakochać się w trwającym do dziś serialu.

 

Whaaaaat ? Rly? Chłopie, serio ogarnij się, bo to co piszesz sprawia jak bardzo jesteś przywiązany do tego serialu. Tak, MLP to fajna kreskówka, fandom też jest spoko, ale jednak ... istnieje coś takiego jak życie i w nim jest też wiele ciekawych (nawet i lepszych) rzeczy niż tylko być przy jednym temacie. Stąd ja bardzo aprobuję G5 i nową obsadę bohaterów tam, bo oto chodzi aby się wyrwać, pokazać coś zupełnie nowego. Może będzie to jakaś dalsza przyszłość i main6 będzie tam wspominane, kto wie :NjdaT:

 

Tak na dobrą sprawę main6 zostało porządnie wykorzystane, opisane i przedstawione. Gdyby one by były w G5 to byśmy czuli odgrzewane kotlety oraz mocne porównania do G4, a ... już widzimy jak Pony Life jest gniotem na miarę Teen Titans Go, który tylko uprościł charaktery main6. Już Psi Patrol ma lepszą fabułę i trzyma się sensu niż Pony Life :twiblush:. W skrócie, głowa do góry, pora wyjść i poznać zupełnie nowe rzeczy, na czas tworzenia G5 warto obejrzeć inne seriale, kreskówki czy anime. Tego jest od groma i na pewno nie jeden serial będzie dla ciebie zatopioną czarną perłą w morzu innych pereł.  

  • Upvote 3
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jezus. Moje rodzeństwo się o coś znowu pobiło. I to do krwi, tak jak lubią. Podobno poszło o to, że brat zaczął wyzywać siostrę, bo ma inne zdanie na temat serialu. Ale to jest tylko wersja wydarzeń mojej siostry, bo mnie nie było wtedy w pokoju. Wszedłem, bo słyszałem jakiś łomot. Mnie się też dostało od brata, że jej nie odciągnąłem i żebym choć raz się zachował jak mężczyzna. Co ja cholibka mogę zrobić jak dwoje 19-tolatków się leje do krwi? Wyobraźcie sobie taką wkurwioną na maksa kotkę o masie kilkadziesiąt kilogramów - to jest moja siostra. I ona w przyszłości ma być psychologiem. Rozdzielić ich? I co to da, jak pójdę to się znowu zaczną lać? A ona to już raz porwała na mnie ubranie jak się wściekła, więc dołączanie się do bójki to nie jest nic przyjemnego. Skończyło się na tym, że ona się rozpłakała, a mój brat jest podrapany do krwi na plecach i trochę czerwony, bo go potarmosiła...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sugeruję znaleźć im jakieś miejsce, gdzie niczego nie zniszczą, zrobić sobie popcorn, wziąć colę i ustawić krzesło. Dla urozmaicenia można im rzucić miecze bezpieczne. Nawet nie żartuję - póki Ciebie nie tłuką i rzeczy nie niszczą, to niech się uszkadzają.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Cahan napisał:

Sugeruję znaleźć im jakieś miejsce, gdzie niczego nie zniszczą, zrobić sobie popcorn, wziąć colę i ustawić krzesło. Dla urozmaicenia można im rzucić miecze bezpieczne. Nawet nie żartuję - póki Ciebie nie tłuką i rzeczy nie niszczą, to niech się uszkadzają.

Już wymyśliłem podkład dźwiękowy

Spoiler

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, MarianWisniewski napisał:

Trudno mi to mówić, ale przez Pony Life marka My Little Pony zmierza ku zagładzie. :angelscoot:

 

Rany... Jak ja ci zazdroszczę. Ile ja bym dał, żeby mieć w życiu tylko takie problemy. Marka MLP ma się dobrze i szybko się to nie zmieni. Serial Pony Life jest... No cóż. Jest jaki jest. Pozostaje czekać na drugą część filmu i (miejmy nadzieję) lepszą piątą generację. A skoro jesteśmy w temacie "wyżal się", to wypadałoby coś doradzić. Powtórzę się i powiem to jeszcze raz - zacznij oglądać inne seriale :dunno:

Edited by Triste Cordis
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znalazłem to miejsce i cóż...
Chciałbym się wyżalić, ale nie z czegoś co mi głęboko leży na sercu ale z czegoś co jest na wierzchu lecz widzę tylko ja. 
Mam problem ze świadomością, z tym co się dookoła dzieje i z tym, że mimo kwestionowana wszystkiego wokół akceptuje to co się dzieje. 
Często dopytuje ludzi o coś bo nie pamiętam czy na pewno mam racje. Problem polega na tym, że za często borą to za żart i myślą że doskonale wiem o co chodzi. Jakoś tak nie potrafię później zapytać jeszcze raz bo często wtedy się wkurzają bo: "Przestań żartować!" To nie jest śmieszne" 
I pomimo, iż wiem że potrafię podczas gry w piłkę zedrzeć się do krwi. Nie stresuje się nawet przed największymi tłumami, mam świadomość, że to ludzie jak ja i pewnie mają podobne problemy... Nie potrafię powiedzieć im tego wprost. Jakoś ta część mnie chce zostać mimo, że wolałbym aby odeszła.

Następnym problemem jest widzenie problemów ale olewanie ich. Nie wiem dlaczego ale potrafię analizować przedmioty i ludzi aż do przesady lecz nic z tym nie robię. Np. Widzę że z bidona kumpla wycieka woda bo ma krzywo zamontowaną uszczelkę, ale nie mówię mu tego i później ma cały mokry plecak. 
Tak samo jest z ludźmi. Moja Ciocia ma bardzo inteligentnego 1 rocznego dzieciaka który już prawie biega i zdaje się wszystko rozumieć, ale jej metody wychowawcze są... Niestosowne i nie powinno się ich nigdy stosować. I wiem (po jej poprzednim dziecku które jest totalnie głupie (nie ujmuje mu to nie jego wina) że zrujnuje tego dzieciaka. Zrobi z niego kolejnego społecznego niewolnika będącego na zawołanie niczym wytrenowany pies. Będzie chodzić do pracy i się nudzić. A tymczasem on prawdopodobnie byłby w stanie znaleźć coś co  by mu się spodobało. Ale nie potrafię powiedzieć: "Powinnaś mu pozwolić zobaczyć czym jest ta szczotka do włosów zamiast krzyczeć wytłumaczyć dlaczego jej się nie je a jak znowu ją będzie gryźć zrobić to samo aż zrozumie"  Tymczasem ona go bije. Tak bije roczne dziecko. Wiem że jestem w stanie pokonać dorosłego z nadwagą (nie bez wysiłku ale jestem) jeżeli postanowi mnie przekonać do swoich argumentów swoim sposobem, ale nie potrafię! A wystarczy podejść i wypowiedzieć jedno zdanie. Boję się tego boję się swojej bezsilności. (Przepraszam jeżeli zmarnowałem was czas na czytanie tego ale faktycznie po czymś takim można się poczuć lepiej)

 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.01.2021 o 18:08, Triste Cordis napisał:

 

Rany... Jak ja ci zazdroszczę. Ile ja bym dał, żeby mieć w życiu tylko takie problemy. Marka MLP ma się dobrze i szybko się to nie zmieni. Serial Pony Life jest... No cóż. Jest jaki jest. Pozostaje czekać na drugą część filmu i (miejmy nadzieję) lepszą piątą generację. A skoro jesteśmy w temacie "wyżal się", to wypadałoby coś doradzić. Powtórzę się i powiem to jeszcze raz - zacznij oglądać inne seriale :dunno:

To mi nie pomoże, bo gdy polubię jakiś serial, skończy się to tak, że odrzucą go i zastąpią go spin offem, zrobionym w Microsoft Paint. A po drugie na razie nie mów, że marka ma się dobrze, bo mniej więcej w taki sposób wymarła marka Thundercats. Była ona znana od ponad 30 lat, ale niedawno wyszła równie fatalnie namalowana "bajka" Thundercats Roar, która dosłownie zabiła swoją markę.

Edited by MarianWisniewski
  • DEJ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, MarianWisniewski napisał:

To mi nie pomoże, bo gdy polubię jakiś serial, skończy się to tak, że odrzucą go i zastąpią go spin offem, zrobionym w Microsoft Paint. 

Przestań traktować MLP: FiM jak ukochanego psa, który wpadł pod samochód, a Pony Life jak paskudnego pluszaka kupionego "u Chińczyka". Jedno nie zastąpi drugiego i nigdy nie miało tego robić. Przestań się użalać, wyjdź z tej żałoby i żyj dalej. Nie szukaj zastępstwa dla MLP:FIM bo go nie ma i nie będzie... Nigdy :sweetbook: Warto traktować seriale jako swego rodzaju przygody, które dobiegły końca i nie wrócą. Zakończyłeś jedną przygodę? Zacznij drugą, a potem trzecią, czwartą... 

Edited by Triste Cordis

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Triste Cordis napisał:

Przestań traktować MLP: FiM jak ukochanego psa, który wpadł pod samochód, a Pony Life jak paskudnego pluszaka kupionego "u Chińczyka". Jedno nie zastąpi drugiego i nigdy nie miało tego robić. Przestań się użalać, wyjdź z tej żałoby i żyj dalej. Nie szukaj zastępstwa dla MLP:FIM bo go nie ma i nie będzie... Nigdy :sweetbook: Warto traktować seriale jako swego rodzaju przygody, które dobiegły końca i nie wrócą. Zakończyłeś jedną przygodę? Zacznij drugą, a potem trzecią, czwartą... 

Masz rację. Polubienie kucyków... To był błąd. Wielki błąd!!!

  • Haha 2
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jezu Chryste, ząb mądrości mnie napieprza, któryś dzień z kolei. Próbuje się wyrżnąć na zewnątrz, ale raczej w najbliższym czasie mu się nie uda. Dobrze chociaż, że nie mam opuchniętej twarzy, ale w środku mam podrażnioną całą lewą stronę aż do gardła i trochę ciężko mi się gryzie. Inne ósemki jakoś zupełnie nie chcą wyrastać i nie mam z nimi na razie problemów. Tylko ta jedna lewa górna zachowuje się tak jakby chciała, a nie mogła. Już kilka razy mnie bolało to miejsce, a potem wszystko się uspokajało i za kilka miesięcy powtórka.

Edited by Flutterhugger

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 18.03.2021 o 08:18, Flutterhugger napisał:

Jezu Chryste, ząb mądrości mnie napieprza, któryś dzień z kolei. Próbuje się wyrżnąć na zewnątrz, ale raczej w najbliższym czasie mu się nie uda. Dobrze chociaż, że nie mam opuchniętej twarzy, ale w środku mam podrażnioną całą lewą stronę aż do gardła i trochę ciężko mi się gryzie. Inne ósemki jakoś zupełnie nie chcą wyrastać i nie mam z nimi na razie problemów. Tylko ta jedna lewa górna zachowuje się tak jakby chciała, a nie mogła. Już kilka razy mnie bolało to miejsce, a potem wszystko się uspokajało i za kilka miesięcy powtórka.

Jestem świeżo po wyrwaniu 1 ósemki. Za 2 tygodnie druga. Jakiego ja tam żem horrora przeżył!!! Nawet sobie nie wyobrażacie:

Spoiler

W sensie, że zakazano mi jeść normalnych pokarmów. To jest STRASZNE!!!

 

Edited by Flutterhugger
uzupełnienie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 10.05.2016 o 21:31, Smutny napisał:

we wrześniu dopadło mnie przygnębienie, myślałem że to minie a jednak dalej trwa i końca nie widać, zastanawiałem się czy to depresja czy nie, ostatecznie dalej tego nie wiem, mam czasem lepsze dni ale przeważnie mam ochotę położyć się na łóżku i przespać cały dzień 

Utwierdzam się w przekonaniu że popełniłem błąd w wyborze szkoły i przegrałem całe swoje życie, pisałem też opowiadania ,ale mam wrażenie że są do niczego i ostatnio wyrzuciłem jedno z większych (70 stron). W szkole jestem coraz cichszy siedzę większość przerw ze słuchawkami na uszach lub z książką w dłoni, rozmawiam tylko z jednym kolegą.

Minęło 5 lat, osiem miesięcy i 21 dni.  Dalej sądzę że wybór szkoły ze specjalizacją technik żywienia było błędem, próby pójścia dalej w tym kierunku zawodowym (studia) nie wypaliły. No i tak oto zatrzymałem się na pracy w januszeksie bez większych perspektyw. Przez krótki okres czasu wydawało mi się że  zmierzało w dobrym kierunku, pojawiła się kobieta, znajomi. Ale potem mnie zdradziła a znajomi się rozmyli, pozostało tylko kilka na szczęście mocnych znajomości. 
Serialu  nie oglądam od pięciu lat jeśli dobrze liczę, jedna z niewielu dobrych decyzji.
Nie bądźcie jak ja, zastanówcie się dobrze co chcecie robić w życiu, a jeśli jest ktoś kto stara zrównać was do poziomu błota dla własnej satysfakcji nie dajcie się, a jeśli pokojowe metody zawiedzą zostaje tylko przemoc. 
Po co to pisze? Jako dowód że w niektórych przypadkach życie to pętla, nie da się jej opuścić i liczyć na zmianę losu. 

Edited by Smutny

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 6.09.2021 o 23:35, Smutny napisał:

Minęło 5 lat, osiem miesięcy i 21 dni.  Dalej sądzę że wybór szkoły ze specjalizacją technik żywienia było błędem, próby pójścia dalej w tym kierunku zawodowym (studia) nie wypaliły. No i tak oto zatrzymałem się na pracy w januszeksie bez większych perspektyw. Przez krótki okres czasu wydawało mi się że  zmierzało w dobrym kierunku, pojawiła się kobieta, znajomi. Ale potem mnie zdradziła a znajomi się rozmyli, pozostało tylko kilka na szczęście mocnych znajomości. 
Serialu  nie oglądam od pięciu lat jeśli dobrze liczę, jedna z niewielu dobrych decyzji.
Nie bądźcie jak ja, zastanówcie się dobrze co chcecie robić w życiu, a jeśli jest ktoś kto stara zrównać was do poziomu błota dla własnej satysfakcji nie dajcie się, a jeśli pokojowe metody zawiedzą zostaje tylko przemoc. 
Po co to pisze? Jako dowód że w niektórych przypadkach życie to pętla, nie da się jej opuścić i liczyć na zmianę losu. 

Co tu mówić. Życie nie jest sprawiedliwe. Sprawiedliwe mogą być karty.

Życie toczy się jak gra, w której wszyscy prócz ciebie mają ustawione karty. Błędem jest uczenie się gry znaczonymi, zamiast nauki tymi, które posiadasz.

Życie jest ciężkie, nawet cholernie ciężkie, zrobi wszystko żebyś upadł, a kiedy upadniesz, upewni się, że nie wstaniesz.

Ale to od ciebie zależy, czy to jest pętla i strata czasu.

Każdy definiuje to inaczej, ale ja mogę dać ci prosty przepis.

 

Wstawaj za każdym razem jak oberwiesz. Nie będzie to łatwe, nawet często niezbyt przyjemne, ale to definicja wygranej.
No i ważne są wartości.
Jako "osiągnięcie" wymieniłeś tu że nie oglądasz już serialu od dawna. I naprawdę nie osiągnąłeś w tym czasie niczego większego? Ważniejszego? Czegoś czym mógłbyś się pochwalić lub zwyczajnie podzielić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...