Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Zucharski

Chorobliwa Dobroć [NZ][Shipping][Sad][Slice of Life]

Recommended Posts

Witajcie, zapraszam do przeczytania mojego pierwszego fanfika który powstał prez nadmiar wolnego czasu (no, powiedzmy..) i siedzący w głowie pomysł. Zapewne będzie w niej trochę błędów, interpunkcyjnych, narracyjnych itd. Wytykajci mi je :)

 

Opis: Fluttershy jest zakochana w Rainbow Dash, jednak przez nieśmiałość i obniżone poczucie własnej wartości nie jest w stanie wyrazić swoich uczuć. Wkrótce nadarza się ku temu okazja, jednak niebieskiej klaczy zdarza się wypadek. Jak wpłynie on na ich relacje?

Link na FGE

 

Rozdział I

Rozdział II

Rozdział III

Edited by Dolar84

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co jak co, ale na shippingi jestem wyczulony. Co gorsza, na pewne szczególne jeszcze bardziej. A tu akurat trafił się ten najbardziej klasyczny. Rainbow Dash i Fluttershy. Cóż... Spostrzeżeń mam mnóstwo, dlatego zaraz się nimi podzielę.

 

Przede wszystkim zostawiłem kilka komentarzy. Są to przypadkowe, wyłapane przeze mnie głupoty, które warto poprawić. Same fabularne rzeczy przedstawię tutaj.

 

Dobra. Graj... muzyko...

 

Strona techniczna tekstu: W porównaniu do tego, co prezentują mi niektórzy użytkownicy forum, nie jest źle. Cóż, doskonale niestety też nie. Interpunkcja potrzebuje pomocy, jak Związek Radziecki polskiego węgla. Brakuje przecinków, czasem zamiast tych, które są, lepsze byłyby kropki. Po drugie - znaczek ".." Zwróciłem na to uwagę w komentach. Na świętego Cyryla, nie ma czegoś takiego jak dwie kropki koło siebie. Albo trzy, jako tzw. wielokropek, albo jedna, jako zwykła kropka. To był jedyny raz, kiedy tekst mnie wyprowadził z równowagi. Błaga... popraw to.

Kolejny zmierzły drobiazg:

- Cześć Fluttershy - powiedziała Rainbow Dash. - Co słychać?

Przykładowe, zwykłe zdanie pisane w dialogu wygląda tak. Jeśli zdanie bazowe, to pierwsze kończy się kropką, to jej nie wstawiamy, a część po myślniku BEZWZGLĘDNIE kończymy małą literą. Zajrzyj do dowolnej książki i przyjrzyj się, jak tam to wygląda.

 

Nie myśl, że robię to po to, by bezczelnie zademonstrować swoją wyższość. Szkoda widzieć niepoprawiony tekst, gdzie styl jest do przeżycia.

 

 

No i właśnie, styl. Dziwna sprawa, bardzo rzadka. Mnie bardziej podoba się Twoja całkiem znośna narracja, niż dialogi, które... niby są ok, ale coś mnie jednak czasami w oczy ukłuje. Nawet w narracji zdarzały się czasem jakieś brzydoki, ale to nic takiego. To jedna z mocniejszych stron tekstu. Zastanowiłbym się nad ogólnym sposobem wyrażania myśli bohaterów, ale to nie szpeci aż tak bardzo, a ma nawet swój urok.

 

Czas na fabułę.

 

Zacznijmy od tego, co jest najgorsze, przechodząc potem do coraz lepszych rzeczy:

 

Wszystko... już... było...

Czytałem sporo różności, sam napisałem nawet spory fragment tekstu o RD i Fluttershy do szuflady (nie shipa). I teraz sedno problemu, dwa fiki:

"Feel into Right Hooves"

"Too Shy for the Rainbow"

Opowiadanie wykorzystuje mnóstwo motywów z jednego i drugiego. Z przykrością stwierdzam, że brzmi dla mnie trochę jak zmieszanie tego z tamtym. To dość smutne, biorąc pod uwagę, że autor umie jakoś pisać. Brakuje mi tu motywów, które byłyby ciut oryginalniejsze. W tej chwili jest, nie ukrywam, sztampowo.

Teraz mały smut. Tak bardzo czekam na coś, co mnie zaskoczy w tym temacie. Dlaczego nie powstają teksty, w którym to Rainbow Dash zabieg o uczucia Fluttershy, a nie na odwrót? Może dla odmiany niech tym razem jedna odmówi drugiej związku? Może dodać jeszcze trzecią do pary? Cokolwiek, byleby wyjść z tej monotonii. Tak na to czekam...

Reszta drobiazgów fabularnych jest napisana z głową. Cóż, widząc, że RD poszła do domu Fluttershy, od razu wiedziałem, że wylądują w łóżku, to chyba przeznaczenie. :D

A Dash, która przedawkowała i mieszała alkohole jest przeurocza.

 

Teraz dla odmiany drobiazgi, z kreacji świata, które mnie ujęły:

- Dokładne opisy żywienia kucyków. Uwielbiam je! Budują znakomity klimat codziennego życia Ponyville.

- Rarity i jej grzywa. Wspaniale podkreślające atmosferę oczekiwania i osobowość jednorożca.

- Opisy ćwiczeń... są fajne.

 

No i rzecz jasna to, że widziałem przed oczami słoneczne, przyjazne Ponyville. To się chwali, od tej strony zastrzeżeń mieć nie mogę.

 

Kilka słów meritum: Tekst ma błędy, jak niemal każdy tekst. Styl jest dobry, ale psuje to fakt, że wszystko to już widzieliśmy. Dlatego sugeruję autorowi, by albo nas czymś CIĘŻKO zaskoczył, albo zabrał się za coś innego, bo z tego co widzę może to być dobre.

Sam fik tak czy siak zły nie jest.

 

Pozdrawiam!

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kole...*sprawdza profil*...ga, ładnie wszystko ci opisał co źle. Ode mnie prosty komentarz: Czyta się przyjemnie, choć ten shipping jest nieco wyświechtany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za wszystkie uwagi, dogłębnie przeskanowałeś tekst.

Nie mam doświadczenia w pisaniu, także twoje porady będą bardzo pomocne w unikaniu błędów w przyszłości.

 

Doskonale wiem że pierszy rozdział kojarzy się z wyżej wymienionymi "Feel into Right Hooves" i "Too Shy for the Rainbow", ale zamierzam zadbać o to by nie było to sielankowym zabieganiem o względy, w moim planie jest właśnie wyjście z tej monotonii, jak wyjdzie? Zobaczymy.

Tak w ogóle "Fel into Right Hooves" jest właśnie shipem gdzie to Rainbow dobiera się do Fluttershy :)

 

Każde dobre słowo, o nawet najmniejszy drobiazg badzo mnie ucieszyło. Błędy oczywiście poprawię. Pozostaje mi pisać drugi rozdział. Fabułę całości mam mniej więcej ułorzoną w głowie, nie jest tak że piszę sam nie wiedząc co się stanie za chwilę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodałem drugi rozdział, życzę miłego czytania. Przepraszam że tak długo, ale same wydarzenia to nie wszystko, trzeba jakoś je opisać, ubarwić itp. a dla mnie to nie lada problem :)

 

Rozdział II

 

Z ciekawostek zawartych w obu rozdziałach mogę powiedzieć, że kanapka którą jadła RD przed treningiem jest taka sama jak na pikniku na początku odcinka "Ślub w Canterlocie 1". Motyw obezwładnienia zaczerpnąłem z jednego z odcinków doktora House. Nazwę kwiatu stworzyłem z połączenia łacińskich słów "non" (nie) i "motus" (ruch). Sposób w jaki FS podniosła RD jest stosowany (a przynajmniej nauczany) w służbach ratowniczych. Przy pisaniu pierwszego rozdziału wspomagałem się mapką Ponyville.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem FF jest dość dobry ,jak już było mówione daje fajny uczucia i opisane są tam rzeczy które przyciągają uwage.

Czyta się przyjemnie, tekst jest przejrzysty i nie ma niedomówień.

Z przyjemnością czekam na więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jutro (właściwie to dzisiaj) wrzucam na bank.

No zabijcie mnie, nie potrafię pisać tak szybko jak reszta. Zadziwia mnie jak niektórzy potrafią się rozpisywać. Ja akurat przyjąłem sobie za normę w rozdziale minimum 4000 słów, bo tak mi wyszło po pierwszym napisanym. I chcę taką ilość mniej więcej utrzymywać. Zostało mi 500 słów plus korekta (no, może to zbyt mocno powiedziane, bo korektor ze mnie żaden, ale jakieś poprawki zrobić muszę).

I dziękuję za zainteresowanie, już myślałem że jeden drugiego musi bzyknąć, żeby wzbudzić jakąkolwiek uwagę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozdział III

 

Kurcze, opowiadanie miało być smutne, ale jakoś średnio to wychodzi. No ale to jeszcze nie koniec, zobaczymy później.

I nie wiem kiedy pojawi się następny, będę trochę zajęty, ale będę się starał coś tam skrobać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łoł, nie wiedziałem że ktoś to czyta :)

Doczekasz się, dzięki za zainteresowanie. Postaram się żeby było szybko.

Edited by EmSki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście, też czekam na IV rozdział. Już trochę straciłem nadzieję, ale skoro będzie :x 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja również czekam na IV, ale w przeciwieństwie do tych u góry, mam też nadzieję na szybki pojawienie się V, VI i kolejnych :P

Edited by SzymonL

Share this post


Link to post
Share on other sites

IV rozdział został napisany do połowy i tak "utknął" w 2013 :P Będę musiał najpierw sam wszystko jeszcze raz przeczytać, żeby przypomnieć sobie na czym stoję. Może przeprawie przy okazji poprzednie rozdziały. Sorki za to kłamstwo wyżej :D

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...