Anoteuss

XXII Sląski Ponymeet

Recommended Posts

Serio to ja was nie ogarniam. Pierwszy albo drugi meet na jakim w ogóle byłem, nie znałem nikogo z RL, przychodzę poznaję Lindsa, Stachula i kilka innych osób na krzyż. Dochodzimy do Rosarium, Linds rzuca do mnie "Czy kupujemy piwo", ja ok, idziemy, kupujemy, kontynuujemy do Rosarium.

 

Aż przez moment się zdziwiłem, że takie coś było. Ale faktycznie było, przypomniałem sobie. Fakt faktem, na meetach w parku odkąd pamiętam to alkohol bywał na meetach. I w sumie zawsze w tej samej formie - kilka piw i nic więcej. Faktem jest po prostu, że na kwietniowym meecie ludziom strzeliła porządna głupawka (tak, sądzę, że to efekt głupawki, a nie uwalenia się alkoholem) i w sumie dopiero wtedy zauważyłem, że i nieletni piją. Akceptuję, dopóki nie przesadzą, bo sam nie mając 18 lat spożywałem alkohol no i pamiętam właśnie te pierwsze meety w parku, gdy np. Tisos pił piwo i mnie nim częstował, a nie odwalał niczego.

Prawdą jest jednak to, że i po tamtych meetach pojawiały się potem głosy hejtu wobec alkoholu, że nie powinno go być. I często samo piwo wywoływało problemy. Po prostu po kwietniowym najwidoczniej u niektórych przelała się czara goryczy i tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie dlatego postanowiłem, że będę jeździć tylko na konwenty... spotkanie fanów jako pretekst do picia? SRSLY? .-. ok, zdarza mi się napić... ale no kurde, dla mnie to nie powinno nazwać się "ponymeet" a "alkomeet", tudzież "melanż". To był też jeden z powodów, dla którego się zmyłem na jednym nieoficjalnym... ale poco to  mówię? Bo jak widzę, że się bronies wożą z alko jak gimby, to mnie chrysalica bierze... fajni mi fani... miłość i tolerancja... ta...  

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

O, Feather! Pamiętam cię z Pony Utopii :hug:

I nie mam dla ciebie dobrych wieści. Widzisz, na konwentach też są ludzie pijący alkohol! Alkohol to jest coś, czego ze społeczeństwa po prostu nie wyplenisz. O tyle dobrze, że jedni się z tym nie afiszują, a drudzy nie piją na konwencie, tylko wyjdą na miasto (O, Śląscy tak zrobili na MLK!). No, ale zawsze będą ci trzeci jeszcze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

*hug* Ale jest różnica między piciem na konwencie (miejsce), a piciem przed/w trakcie, ale na zewnątrz/po. Na Katowickim nie było alkoholu w budynku. Ci co chcieli, to wyszli się napić. I to rozumiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za to na MLK niektórzy pili w trakcie konwentu w miejscu konwentu, ale się nie afiszowali, a parę osób nawet wyrzucono za to :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale wciąż nie rozumiem co komuś wadzi, że ktoś stanie i wypije sobie piwko :F

Tak samo jak nie rozumiem po kiego grzyba ciągnąć dalej ten butthurt. Manifestacje że ,,ja mam was gdzieś i i tak będę pić", tudzież ,,czuję się pokrzywdzony i przestaję chodzić na meety bo pijecie" nic nie wprowadzają do tematu i są żałosne :F Nie może zostać jak jest? ogarnęliśmy sprawę poruszoną przez maxyego, stanęło na niskoprocentowym alkoholu w odrębnym kółku od tych niepijących i się sprawdziło. Dalej robicie żale? Idźcie do piaskownicy  :spin:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze panowie. Jest dzień przed maturą, więc zamiast się uczyć... będę tutaj odpisywał. :ming:
To może tak:
Meet mi się nie podobał, bo było za mało właśnie takich wesołych akcji. Nie wiem, może to moja wina i za mało derpiłem i się wydurniałem, ale ostatnio wszyscy mają do mnie o to problemy, więc wolałem się ograniczać, przez co mało mi się nie podobał meet D: Lubię jak jest wesoło, no sorki.
Policja? Ciekawy dodatek, pan policjant złoty chłop. Wyjaśnił, był spoko. Tyle w temacie.
Problemy. Ludzie. To jest forum i są tu zasady, dlatego jako członek ekipy wnoszę o lżejsze ogarnięcie się. Dziękuję.
Alkohol? Nie przeszkadzał mi. Tyle.

Pamiętajcie więc drodzy przyjaciele... ja tu obserwuję :ming:

Edited by Smok Stachul

Share this post


Link to post
Share on other sites

dobra, kwestię alkoholu uważam za zamkniętą. jak ktoś ma ochotę to pije, ale z boku, a jak go złapie policja, to płaci (chyba, że jest Shingenem, to wtedy odmawia przyjęcia mandatu) :P

a teraz zapraszam do rozmyślań nad XXIII śląskim meetem, tak, żeby się na nim działo :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

sprawa jest prosta, kończymy butthurty, i staramy się zrobić...uwaga....... OFICJALNY TURNIEJ RZYMSKICH GLADIATORÓW...ładnie brzmi co nie? nie? ok....ale, bob podał link parę stron wcześniej, i fajnie by było, jak każdy spróbował coś przygotować. Do dyskusji na ten temat, też zapraszam pod ten link :pinkie:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodze na meet już rok i nigdy nie było takich problemów z alkoholem. Mówcie co chcecie, ale w moim kąciku chce robić meet po staremu.

nie wiem czy byłeś wtedy w jakimś równoległym wszechświecie, ale w naszym, jak to Sachi ładnie wspomniał, "po staremu" ma się nijak do "bez alkoholu".

i powiem tak... jeżeli w domu masz takie same problemy z alkoholem, jakie "są" na meetach, to masz całkowicie zdrową i kochającą rodzinę.

 

Shingen... znajdujesz rozrywkę w atakowaniu ludzi?

czuję się jedynie zobowiązany do tłumaczenia ludziom gdzie w rozumowaniu robią błędy, oraz uczenia ich tolerancji/poszanowania wolności innych.

 

Pomijając fakt, że Twoje wypowiedzi mogę podciągnąć pod przynajmniej dwa paragrafy, to jeszcze offtopujesz, bo temat dotyczy XXII ponymeetu, a nie poprzednich,

nie wiem o których paragrafach mówisz, nie wiem nawet czy masz na myśli polskie prawo, czy jedynie forumowy regulamin, ale mniejsza o to. moje pierwsze posty na tym forum były jak najbardziej w temacie, bo były doprecyzowaniem czegoś, co powiedziałem kilku osobom na meecie zaraz przed tym jak się zmyłem, a mimo to dostałem ostrzeżenie.

na pewien sposób owszem, jest to offtop, ale jeżeli ja miałbym za to dostać ostrzeżenie, to prawie cała reszta też powinna.

 

co skutecznie eliminuje Twój główny argument.

yyy... napisanie czegoś prawdziwego nie-w-ścisłym-temacie-rozmowy nie powoduje, że staje się to nieprawdą...

 

Plus, jesteś najzwyczajniej w świecie nielogiczny. Chcesz się upić, upijaj się, nikt Ci nie zabroni.

cieszę się, że mnie popierasz. tylko nie wiem jak to się ma do mojego rzekomego bycia "nielogicznym".

jeżeli sprawa jest załatwiona, i nikt nie będzie miał bólu dupy o alko, o ile nie będzie się zostawiało pustych butelek i puszek na widoku, to wspaniale, mi to pasuje.

 

Bawić się dobrze bez alkoholu się da, co udowodniliśmy siedząc na boku bez jednej puszki piwa i świetnie się bawiąc przy kartach.

Jeżeli Ty tej umiejętności pozbawiony jesteś, idź pić, ale nie widzę powodu, żeby atakować niepijących.

misiu, sam wypiłem w sumie zaledwie kilka małych łyków pomarańczowego Lecha i jakiegoś podobno holenderskiego piwa, którymi ktoś mnie poczęstował... nigdzie nie napisałem, że nie da się bawić bez alkoholu, wręcz przeciwnie, i nie ma to się nijak do moich postów...

 

Nie mam nic przeciwko wypiciu sobie piwa czy dwóch ze znajomymi, ale jednak dochodziło powoli do lekkiej przesady jeżeli chodzi o picie w miejscu publicznym.

bo każdy łyk piwa na wolnym powietrzu powoduje, że ginie mały kotek, a potęga armii Szatana rośnie.

 

Meet był fajny, nie potrafię pojąć po co próbujesz na siłę wszcząć kłótnię o pierdoły

nie mam na celu wszczynanie żadnych kłótni, a to, że do niektórych to jak grochem o ścianę...

 

Shingen po prostu najwidoczniej został urażony tym, że za występki niektórych ludzi po alkoholu, on jest stawiany na równi z nimi za to, że lubi sobie na meecie piwo wypić.

nie do końca, nie czuję się urażony jako osoba pijąca, za stawianie na równi z tym, co działo się na np. przedostatnim meecie, bo osobiście nie widzę w tym niczego złego.

już prędzej czuje się urażony jako człowiek, że istnieją wyjątkowo odporne na argumenty osobniki... ale spoko, są gorsi.

 

Wyobraz sobie zgraje podchmielonych mocno typkow biegajacych i krzyczacych dziwne teksty. Powiesz, ze bylo juz tak wczesniej.

obawiam się, że u nas jest tak prawie zawsze, tylko nie z powodu bycia podchmielonym

 

Gdyby nie bylo interwencji i calego "szitstormu" ilosc alko by sukcesywnie rosla

po krótce, bzdura.

 

"z browarem", nie z flacha wodki albo amarena...

subtelnie przypominam wszystkim, że to nie ma absolutnie żadnego znaczenia CO się pije, tylko ILE się tego wypije (w przełożeniu na czysty etanol, nie sam trunek, oczywiście).

osobiście nie lubię wódki, ale jak ktoś lubi, i się umówi z kilkoma innymi osobami, że zamiast tachać skrzynkę piwa przyniosą i wypiją flaszkę na spółkę, to nie widzę problemu.

 

spotkanie fanów jako pretekst do picia? SRSLY? .-.

jak będę potrzebował pretekstu, to będę pił np. z okazji pierwszej soboty tygodnia.

"spotkanie fanów" nie kłóci się nijak z piciem, o czym była już mowa wcześniej.

"spotkanie fanów jako okazja do napicia się z kolegami". sugerujesz, że lepiej byłoby pić "do lustra"?

 

ok, zdarza mi się napić... ale no kurde, dla mnie to nie powinno nazwać się "ponymeet" a "alkomeet", tudzież "melanż".

tyś chłopcze chyba nie widział "melanżu".

 

ale poco to mówię? Bo jak widzę, że się bronies wożą z alko jak gimby, to mnie chrysalica bierze...

"PATRZCIE JAKI JESTEM FAJNY, BO WYPIŁEM 3 ŁYKI PIWA I JESZCZE NIE RZYGAM."

- nopony

 

fajni mi fani... miłość i tolerancja... ta...

fajna mi logika... picie, a miłość i tolerancja... ta...

o_O

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popieram bobula, skończcie ten butthurt... w ogóle moderacja mogła by zacząć tego pilnować, bo rozprawy na temat prywatnych odczuć nt. alkoholu nie mają już nic wspólnego z meetem, a to co tu sie wyprawia podpada pod offtop :F

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeżeli w domu masz takie same problemy z alkoholem, jakie "są" na meetach, to masz całkowicie zdrową i kochającą rodzinę.

 

Za ta kochającą rodzinę to bym najchętniej podszedł i tak ****** w twarz, że byś już nie wstał. Nie wiesz o czym gadasz więc milcz jak do mnie mówisz.

Jak masz jakiś problem to podejdź do mnie na następnym meecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja mówię spokój i mówię to ostatni raz. Dajcie sobie buzi, ewentualnie po buzi (słownie). W drugim przypadku nie obejdzie się bez ostrzeżeń i zamknięcia tematu. Życzę wszystkim miłego dnia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I z tematu o emocjach na meecie zrobił się temat o alkoholu na meecie -_- załóżcie jakiś osobny temat, bo to robi się bardzo niefajne i zniża się do poziomu offtop'a....a może zróbcie jakieś osobne alkomeet'y ?! 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now