Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Rebon Alchemist

Poniacze, czyli jak zmieniło się moje życie [NZ][Human?] [Crossover?] [+18]

Recommended Posts

Jak się wam podoba to może 2 ostatnie rozdziały i epilog - oczywiście pierwszego tomu - przepiszę szybciej jeśli znajdę wolny czas. A druga część wyjdzie w wakacje albo pod koniec bo już zacząłem pisać ale chcę, żeby 2 część byla dłuższa.

Edited by RebonMLP

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, lektura była dość... swojska, lecz ja to raczej nie zaliczam do plusów...

Pierwsze - przekleństwa. Ja rozumiem, czasy, gdzie lecą na każdym kroku są w tej chwili, ale można by je chociażby ograniczyć do minimum.

Drugie - te crossovery. Cross, crossem, ale pewne cechy charakteru powinny jednak zostać. Jakoś nigdy nie widziałem, by taki naruciak przeklinał na potęgę czy przerywał pisanie z polskim tekstem. To tak samo, jakby z Blueblooda zrobić nagle przykładnego obywatela i szczodrego księcia z bajki - niby można, ale posmak nie ten.

Trzecie - interpunkcja interpunkcją, ale trochę przydałoby się wyjustować, akapity i takie tam.

Czwarte - Krótkie. Jestem degeneratem rozpisującym się jak cholera, ale to... w pięć minut łyknąłem i nic mi nie zostało w pamięci poza bluźnierstwami.

To nie jest po to, byś przestał, a raczej trochę zmienił styl. Może komuś to się podobać, nie przeczę, ale jednak odepchnęła mnie ta Łacinus podwórkus totalis...

Edited by M.a.b

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie prościej stworzyć własne postacie? Użyć nowych imion, wyglądu, wszystkiego?

Bierzesz imiona i wyglądy z innych universe'ów, licz się z takimi rzeczami...

Edited by M.a.b

Share this post


Link to post
Share on other sites

4 rozdział zawitał. :twilight2:  W piątek i w sobotę - no i może w niedzielę zależy ile mi to zajmie, bo 5 rozdział jest dłuższy od pozostałych -  będzie 5 i epilog.

Edited by RebonMLP

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze wiedziałem, że papierosy szkodzą zdrowiu. Czarek panie i władco....

 

 

Przeczytałem ostrzeżenie i je zrozumiałem. Zastanawiam się tylko jaki miałeś cel umieszczając w tekście tyle soczystych "kwiatków"? Większość osób raczej zrazi taka ilość przekleństw. Błędy interpunkcyjne można oczywiście poprawić.

Gorsze są błędy logiczne np. bohater jest generałem, a wykonuję tak błahe zadanie( dla zwykłych żołnierzy, ewentualnie dla wywiadu). Twoja postać przybyła na Ziemię, a ma w mieszkaniu szafę ubrań mamy( rozumiem- fetysz)? Jako milioner może zaprosić dziewczyny na ogromne zakupy.

 

Jak na pierwsze opowiadanie nie jest źle. Czytałem nawet tego fica z zainteresowaniem. Czy mi się spodobał - to już inna historia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam w szafie ubrania mamy, no bo ona mieszkała w tym domu. Nic nie zmieniałem z umeblowania jedynie wprowadziłem pewne poprawki ułatwiające mi pracę. Bo to jest tak: mama z Ziemi ojciec z Saianii. Chyba logiczne?  :rd11:

Małe info!!! - ciekawe które z kolei: w 5 rozdziale będzie moja "geneza" i poniekąd dowiecie się jak mam naj***** w głowie  :giggle:

A papierosy w moim FF stały się złem, ponieważ gardzę nimi i szkoda mi osób - szczególnie w moim wieku, bo mam 16 lat - którzy palą.

I tu teraz pewnie leci pytanie: Jak 16-latek pisze książkę +18? No bo trochę przeżyłem i kumple twierdzą, że jestem dość dojrzały, jak mi nie odwala:rdblink:  

Odwala - tu: wtedy sypię bluzgami na lewo i prawo i wpadam na denne żarty.

Edited by RebonMLP

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy kogoś to obchodzi ale nie wyrobię się prawdopodobnie z ostatnim rozdziałem na jutro - i epilogiem. Pewne zajęcia pokrzyżowały moje plany  :rainbowcry: Postaram się ją skończyć na jutrzejszy wieczór, jednak nic nie obiecuję.

Edited by RebonMLP

Share this post


Link to post
Share on other sites

Info!!!

Wiem, że nie ma rozdziałów dalej, ale byłem zajęty sprawami prywatnymi i nie przesiadywałem często na komputerze. V Rozdział jest napisany, wystarczy, że przepiszę go na komputer i będzie cacy - chyba, o ile ktoś moje wypociny jeszcze czyta. Tak więc dziękuję za cierpliwość i zabieram się do pracy. Planuję skończyć pierwszy tom do końca lipca albo nawet wcześniej. 

Tak więc do następnego rozdziału, strzałeczka!

PS: W mojej "Powieści" będzie nutka romansu  :rdblink:

Edited by Rebon

Share this post


Link to post
Share on other sites

W historii był już Gall Anonim.

 

Teraz pora na Anonimowego Analfabetę.

 

Opowiadanie to ściek, w którym nie ma nic prócz bluzgów. Do tego błędziska. Ech...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ehh... no cóż, pierwsza rzecz jaką tutaj zobaczyłem to Merry Sue. Jak ja nienawidzę Merry Sue. Ale okej... osobiste preferencje na bok i przejdźmy do meritum.

- przekleństwa, przekleństwa i raz jeszcze przekleństwa. Osobiście nie mam nic przeciwko jak bohater przeklina. Nie można jednak przesadzać. Czasami wręcz spokojnie mogę stwierdzić, że używasz przekleństw w charakterze przecinków :LZ1bP: , a to już nie jest... dobre.

- Crossover na crossoverze, zaczne tym, że nie mam nic a nic przeciw crossoverom, sam wiele z nich czytam na FiMfiction, ale tutaj trochę przesadziłeś, (zgadzam się tutaj z  M.a.b).

- No i to Merry Sue... wiem miałem do tego nie wracać, ale... ale :flutterage: ... hrrrrrr... od kiedy spotkałem się z bohatarem, który miał imię swojego autora, ojca multimiliardera i rozbił sie prywatnym śmigłowcem ojca o wieżę Eiffla (tak czytałęm coś takiego), mam całkowity uraz do tego typu postaci. Jak zobaczyłem to

 

Rebon (Czarek) - Czyli ja jestem głównym bohaterem

to coś się we mnie zagotowało. Postac jest twoja i masz prawo robić z nią co chcesz, lecz spróbuj zrobić ją trochę inną od samego sobie, i proszę nie rób overlorda.

No to tyle odemnie, choć pewnie dalej już czytać nie będę, to życzę powodzenia w pisaniu. :aj5:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niezłe, niezłe, nie powiem. O bosz, ile tych ku*w tam nastawiałeś. Jak by pozamieniać (niektóre) przekleństwa na inne (mniej wulgarne) słowa było by ok. Czekam na 5 z niecierpliwością.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to pisz bo licze że sobota/niedziela to ostateczny termin :)

Edited by Night Sound

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pierwszej stronie bohater okazuje się piętnastolatkiem, który jest generałem, agentem i kto-wie-czym jeszcze, po czym z całą możliwą beztroską stwierdza, że... sam nie wie jak to się stało! Takich baboli jest sporo więcej, tu jest mnóstwo problemów rozgrzebanych i rozpapranych, by zostać w końcu skwitowanych prostym "we dupie to mam!". Jak na kogoś, kto  pisarza zgrywa, takie zachowanie jest karygodne i absolutnie niedopuszczalne. 

 

Za "poniacze" łomot przy najbliższej okazji - brony pilnuje, żeby kucyków nie nazywać "poniaczami", "konikami" ani innymi szkapami. 

 

Bohater - nie wiem, kto go mianował kimś więcej, niż sprzątacz Biura Ochrony Domu Popkultury w Posuwałkach. To dzieciak, walczący z dresami, który ma na wszystko wywalone i o nic się nie martwi. Zabija co dzień jakichś przebierańców, a odlatuje na widok kucyka. Jak na międzyświatowego agenta... No, brak mi słów. W dodatku pan "superhurałowcademonówYAYONEONEONEONE" dostaje od Celestii zadanie opieki nad Mane6. Pomoże mi to ktoś jakoś skomentować? Ja już nie mam siły. 

 

Jeśli to żart, to bardzo kiepski i w złym guście, jeśli zaś zamierzałeś ośmieszyć sam siebie, to ci to wyszło koncertowo. Mi w sumie tyle wystarczyło by od razu spisać fik na straty. Jeśli chcesz być poważnie traktowany i zbierać jakieś uznanie, poprawę fika zacznij od napisania czegoś nowego, a temu zbukowi poślij torpedę. Niech spocznie na dnie Atlantyku obok Titanica. Albo jeszcze lepiej - wyrusz w epicką misję i spal wszystkie dyski z tym cholerstwem w ogniu Góry Przeznaczenia. Na koniec - cytat z ostatniego zdania fika, aż nazbyt adekwatny.

 

Pomyślałem, że to będzie jedna wielka katastrofa.

 
Prorok jakiś...? 
 
Podpisano: Pillster. 
Edited by Pillster
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ohoho jaki krytyk się znalazł... Z tego co mi wiadomo nie zakazane jest użycia wszechwiedzącego narratora. Z resztą mam gdzieś krytykę, ponieważ piszę to dla siebie a opublikowałem to tylko dlatego, że poprosiła mnie o to pewna osoba której podoba się moja wybujała wyobraźnia, dlatego nawet jeśli nikomu się to nie podoba dalej będę to pisać. Przecież nikt tego czytać nie musi a tym bardziej nikogo nie zmuszam... No może poza kolegami z klasy którym wręcz kazałem to zrobić hehe. A co do określenia Poniacze... Powiedz mi proszę jak nazwać coś, co nie jest kucem ani człowiekiem? Określenie Furry bardziej by ci pasowało? Na dodatek nie do końca jestem bronym, bo nie lubię osób które w rzeczywistości robią coś innego a na forum są tego pełnym przeciwieństwem a sam się tak nie zachowuję. Może i lubię kuce, czytam ff, oglądam parodie na yt ale zawsze jestem sobą, a niestety połowa Bronych taka nie jest. Skończyłem

Edited by Rebon Alchemist

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z resztą mam gdzieś krytykę, ponieważ piszę to dla siebie

Przecież nikt tego czytać nie musi a tym bardziej nikogo nie zmuszam

Niezależnie od tego, dla kogo to piszesz - nic nie uzasadnia publicznego, za przeproszeniem, odsłaniania d*py i wrzeszczenia: "to jest mój tyłek, nie musicie na niego patrzeć, więc żaden problem!", że posłużę się niewybredną metaforą.

Problem jest. Publikujesz swoje wypociny w Sieci, gdzie każdy może je przeczytać, a co za tym idzie, skrytykować. Twoim zadaniem jako autora jest ową krytykę przyjąć, przeanalizować, odpowiedzieć krytykowi (uprzejmie) i zastosować ją tam, gdzie uważasz za słuszne. Niedopuszczalnym jest zbywanie cudzej opinii "nie, bo tak mi się uwidziało".

Tak samo sprawa wygląda z publikowaniem niedopracowanego gniota - okazujesz czytelnikom brak szacunku, mówisz im: "mam was gdzieś, robię co chcę". Nie. Tak się, kuźwa, nie robi.

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...