Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Cygnus

Krystallina Autokratorias [NZ][Slice Of Life]

Recommended Posts

Zacznijmy od tego, że Cesarstwo Kryształowe mnie wciągnęło jak cholera. Poza tym jest pewna luka w tematyce, którą chciałbym zapełnić. To mój pierwszy fanfic, więc bądźcie wyrozumiali ^ ^

 

Samo opowiadanie planuję jako serię 12 części. Mam nadzieję że się spodoba :3

 

Krystallina Autokratorias

Kefalaio I: "Eftychismeno to neo etos!"

Kefalaio II: "Gia ekeínous pou échasan ti zoí tous sti thálassa, kai ta chrímata stis tavérnes."

Kefalaio III: "Anapáfsou en eirini."
Kefalaio IV (w fazie pisania)
 

Edited by Cygim Łabędziowitz
  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Interesująca historia, ciekawe opisy. Warto przeczytać. Z oceną wstrzymam się do przeczytania kolejnych części.

 

Jeżeli można prosiłbym o włączenie możliwości komentowania.

Edited by grik1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawie to wygląda, czekam na kolejne części. Ciężko mi coś więcej napisać na podstawie aktualnej objętości.  :yay:

Edited by miskof

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, pomysł jest cholernie zacny i jak na razie bardzo obiecujący - ale oryginalna nazwa podobała mi się dużo bardziej niż obecna xd Miała w sobie coś... egzotycznego, niezwykłego - polska jest taka meh ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie to opowiadania jest kwintesencją Slice of Life. Nazwy miesięcy (akwamaryn) genialne, sam pomysł fenomenalny też, gdyż pokazuje nam miejsce, które zbyt często w opowiadaniach nie występuje i robi to z naprawdę dużą dokładnością i dbałością o szczegóły.

 

Czekam niecierpliwie na kolejne części.

Share this post


Link to post
Share on other sites


Uwierzyłeś, Niklas?

 

Nie.

 

(Tak bym zostawił tego posta, ale Dolar byłby niepocieszony, więc dodaję coś niecoś w tym oto pięknym nawiasie. Chociaż w sumie ciekawe, co będzie następne... o ile będzie :wow:)

Share this post


Link to post
Share on other sites


drugi rozdział!

 

Całkiem fajny zresztą. Wiem, bo sam poprawiałem co nieco :v Cygnus jak chce, to potrafi pisać ciekawie, czego ta część jest przykładem. A, i ma parowiec! Trust me, parowiec jest warty przeczytania rozdziału :v

 

To co, Cygnus? Następny rozdział za rok? :derp2:

Share this post


Link to post
Share on other sites

W życiu do tego stopnia nie urzekło mnie coś, co formą przypomina podręcznik do historii.

 

Zacznijmy od początku: pomysł zasługuje na aprobujące kiwnięcie głową. Jak napisał Dolar – częściej niż Kryształowe Imperium twórcy fanfików akcję umiejscawiają w i tak zatłoczonym Ponyville. A przecież Imperium ma taki potencjał, który ty wykorzystałeś w pełni. Sama idea „odrysowania” tego państwa jego zwyczajami i świętami jest po prostu bezbłędna. Nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkałam. Tekst jest bardzo szczegółowy i wiarygodny, a te wszystkie nazwy własne… Bogowie, coś cudownego. Czytam i nie mogę się nadziwić. Tchnie świeżością i to naprawdę przyjemne uczucie.

 

Teraz przejdźmy do najważniejszego elementu dzieła – opisów. Cygnus, podczas lektury aż zgrzytałam zębami… z zazdrości. Te opisy są fenomenalne. Ty tego opowiadania nie piszesz – ty malujesz obrazy w głowie czytelnika. Miałam przez oczami te wielobarwne fajerwerki z rozdziału pierwszego, byłam na tym placu wśród rozradowanych plebejuszy, a potem jeszcze to Święto Mórz i parada statków… Wszystko opisane z aptekarską wręcz precyzją. Absolutnie cudowne, nienużące, trzymało do ostatniej kropki, nie pozwalając oderwać wzroku… Perła wśród fików.

 

Co do warsztatu nie mam specjalnych zastrzeżeń. Dopieszczony kawał tekstu. Pojawiają się co prawda pojedyncze literówki typu „włąśnie” albo „któym” w drugim rozdziale (czterech pre-readerów plus korekta, ach, panowie…), „nie zasypywać gruszek w popiele” miast poprawnego „nie zasypiać”, a gdzieś przy końcu użyłeś słowa „ludzie” na określenie kuców. Ale to wszystko drobnostki w obliczu pięknego, doszlifowanego tekstu i TEGO STYLU.

 

Zadurzyłam się w tych opisach. W następnej części możesz przez trzy strony opisywać kałużę przed siedzibą Cesarza – ja i tak przeczytam to z rozkoszą.

 

Pozdrawiam,

Madeleine

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawo.

Forma fanfika jest dość nietypowa, bo właściwie nie ma tu akcji - jest to taki luźny opis zwyczajów mieszkańców Kryształowego. Ale to wcale nie znaczy, że nie czyta się tego z przyjemnością - wręcz przeciwnie.

Opisy te są bowiem na najwyższym poziomie. Nie dość, że nawymyślałeś Kryształowym miejsc, nazw i zwyczajów (duuuuże propsy za to - Kryształowe to w samej kreskówce tabula rasa, a to przecież potencjalnie bardzo ciekawe miejsce, chociażby przez odrębność od Equestrii), to jeszcze opisałeś to tak, że naprawdę można się poczuć, jakby się tam pojechało na wycieczkę. Jak napisała Madeleine:

W następnej części możesz przez trzy strony opisywać kałużę przed siedzibą Cesarza – ja i tak przeczytam to z rozkoszą.

Ogólnie rzecz biorąc - super i oby tak dalej.

PS: Ale AA “Titania”, choć opisany równie dokładnie i równie wspaniale jak cała reszta, wydaje mi się trochę na siłę wstawiony i na twoim miejscu bym go sobie darował. Albo wymyślił w to miejsce coś zupełnie nowego (co idzie ci świetnie).

PS2: Może to moje osobiste zboczenie, ale port w kształcie koła wizualizował mi się jako Falonośny Opływowy System Awaryjny F.O.S.A. z Fineasza i Ferba ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krystallina Autokratorias to fanfik, który składa się z opisów, historii oraz opisów. Niezły klimat, dobre opisy, historia nawet nawet. Może zabrzmi to jak jakaś profancja godna byle amatora, który czyta dla wybuchów i akcji, ale... Nudziło. Bardzo.

 

Lubię rozbudowane opisy i ten fik jest pod tym względem może nie perełką, ale czymś bardzo dobrym. Jednak brakowało jakiejkolwiek minimalnej akcji. Opisy mnie nie porwały, nie mój klimat. Język skomplikowany, nie czyta się tego prosto. Nuży.

 

Wiadro propsów za Wielką Matriarchinię. Z prelekcji na wrocławskim wiem, że chcesz to rozwinąć. Czekam, bo to w tym wszystkim najciekawsze.

 

Nie podobało mi się. Może dlatego, że nie lubię statków i podręczników do historii? Cholera wie. Opisy dobre, ale też nie w moim guście. Krystallina nie podpasowała mi jako czytelnikowi, nie ukrywam. Może jestem za głupia, za tępa albo po prostu jest za późna godzina, ale moja wyobraźnia szwankowała mocno podczas czytania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkopuję.

 

Naprawdę urzekło mnie to, jak autor wymyślił kulturę Cesarstwa Kryształowego, te wszystkie święta, obyczaje, historię... Może i nie ma tu fabuły jako takiej, ale nie o to tu chodzi. Akurat dla mnie, jako entuzjasty historii, tekst doskonale spełnia swoją rolę.

 

Opisy... Tu pozwalają naprawdę dobrze wczuć się w klimat. Natychmiast odmalowywały się w mojej wyobraźni obrazy tych wszystkich opisanych miejsc i wydarzeń. Tylko przyklasnąć. Styl może niektórym wydawać się zbyt wytworny, ale dla mnie akurat był ok.

 

Od strony technicznej nie zauważyłem żadnych uchybień.

 

Podsumowując, opowiadanie warte jest poświęcenia odrobiny czasu na przeczytanie.

 

Ocena: 10/10

 

Pozdrawiam i czekam na więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...