Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Michalinek

Dark Souls

Recommended Posts

Nie grałam w to, ale chcę coś powiedzieć. 

 

Ta gra jest brutalna, przykra i wręcz sadystyczna. Jest przeciwieństwem tego co lubię. Walki są trudne, nie ma minimapy, dialogi prawie nie istnieją, trzeba łazić kilometrami od ogniska do miejsca, gdzie się skończyło. Do tego psuje się życie wszystkim postaciom po kolei, a Solaire musi umrzeć, albo poznać okrutną prawdę, że jego Słońce jest kłamstwem. To nie na moje nerwy ;___; 

 

Ale grafika świetna, sama gra (dla kogoś kto lubi walki bardziej od dialogów) jest super, Solaire wymiata, także polecam ją, nie mówię, że to dno, żeby nie było. No. To tyle z mojej strony. Papa~ 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PervKapitan

Może dialogów jest mało, ale za to jak Solaire albo Siegmeyer coś powie, to rozwalają system <3

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Niedługo Iron Golem, szykuj się. Albo przyzwij Tarkusa i patrz jak golem ginie w pięć sekund :D

Już po Iron Golemie - wystarczyło wykończyć golema, który tak bezczelnie rzucał we mnie te kule ognia. Potem poszedłem na golema i wykończyłem za pierwszym razem. Wielki Miecz Czarnego Rycerza, który mi dropnął na początku gry to po prostu dar boski.

 

 

Btw +1 za zajebistą sygnę ze Skull Knightem, Koszmarze.

  Dzięki. Ty też masz u mnie + za mojego ukochanego Prześladowce.

 

 

Ta gra jest brutalna, przykra i wręcz sadystyczna. Jest przeciwieństwem tego co lubię. Walki są trudne, nie ma minimapy, dialogi prawie nie istnieją, trzeba łazić kilometrami od ogniska do miejsca, gdzie się skończyło.

Właśnie dlatego tak uwielbiam tą grę. W Dark Souls nie ma opierdalania się. Masakruje gracza nie tylko poziomem trudności, ale i również ciężkim i mrocznym klimatem. Wędrujemy po krainie, która umiera, a właściwie, już dawno umarła, a to co widzimy to jedynie jej marne, sypiące się ruiny. Większość mieszkańców pochłonął obłęd i klątwa, a pozostali stracili wszelką nadzieje i powoli pogrążają się w rozpaczy - miodzio. :fluttershy5:

Jeśli natomiast chodzi o brak dialogów, to jest to elementem "lorowej" układanki ułożonej przez twórców. Gra nie mówi nam po prostu co, jak i dlaczego. Wszystkiego musimy dowiedzieć się sami min. poprzez czytanie opisów przedmiotów, a nawet wtedy fabuła posiada wiele niewiadomych i zostawia wiele miejsca na własne interpretacje i domysły. Ten subtelny sposób opowiadania fabuły to jedna z najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałem w grach.

Dark Souls to produkcja niezwykle wymagająca i nie chodzi tu tylko o skilla i cierpliwość, ale również po prostu o gust do tego typu klimatu.         

 

PS: Mam jeszcze pytanie - jestem w Anor Lodo i nie za specjalnie wiem co zrobić. Z jednej strony mam przepaść, a z drugiej zamkniętą bramę. Pewnie sam bym do tego doszedł prędzej czy później, ale nie chce błądzić bez celu po lokacji, ani szukać solucji.  

Edited by THEKOSZMAR77

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PervKapitan

Po pierwsze - nie atakuj tych dużych rycerzy na samym początku, idź do przodu a potem od razu do ogniska. Potem na przeciwko ogniska masz zejście na dół, tam będzie gargulec, zabijesz go, potem idziesz po prawej na dół jakby po takim daszku, potem idziesz dalej, dalej, penetrujesz wszystko (:v) a kiedy wszystko już zrobisz to na końcu idziesz tam gdzie są te ogromne schody. Tam też potem na dole będzie drugie ognisko koło rzeźny Gwyna. A i jak wejdziesz na te schody to podchodź powoli by jednego rycerza wyrwać, a nie bić się z dwoma. A potem to po prostu idziesz do przodu.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Po pierwsze - nie atakuj tych dużych rycerzy na samym początku, idź do przodu a potem od razu do ogniska. Potem na przeciwko ogniska masz zejście na dół, tam będzie gargulec, zabijesz go, potem idziesz po prawej na dół jakby po takim daszku, potem idziesz dalej, dalej, penetrujesz wszystko ( :v) a kiedy wszystko już zrobisz to na końcu idziesz tam gdzie są te ogromne schody. Tam też potem na dole będzie drugie ognisko koło rzeźny Gwyna. A i jak wejdziesz na te schody to podchodź powoli by jednego rycerza wyrwać, a nie bić się z dwoma. A potem to po prostu idziesz do przodu.

Dzięki wielkie. Jak znajdę dojście do wcześniejszych lokacji, to zaczynam zbierać duszę na Symbol Rodowy. Artorias szykuj się!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PervKapitan

Jakby co to wysyłaj skriny przy kolejnych problemach, bo nie bardzo w sumie zrozumiałam jaki moment Ci chodzi, dlatego wszystko Ci wyjaśniłam po kolei xD

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze? Nie uważam, żeby Dark Souls było trudną grą. To jest po prostu uczciwa gra, w której jak coś spieprzysz to dostaniesz za swoje.

Przykre są tytuły AAA. Tytuły, w których co trzy sekundy jest checkpoint, a co pięć cutscenka. Te gry, w których nie padniesz ani razu i nie uświadczysz ani trochę satysfakcji. Ta gra jest jak narciarstwo - musisz złapać o co chodzi, bo inaczej co kilka metrów będziesz się wywracał. A Skyrim? Stajesz na środku miasta i zostawiasz grę na godzinę. Wracasz i masz wbite levele na armor. 

I żeby nie było, że to nagła reakcja psychofana serii - to po prostu moje przemyślenia po tym, jak przeszedłem obie części tyle razy, że wydają się być banalne, a inne gry to interaktywne filmy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, Smough i Ornstain wykończeni. O dziwo okazali się prostsi niż myślałem. Pokonałem ich za drugim podejściem, zużywając przy tym wszystkie estusy i cztery człowieczeństwa. Teraz chyba przejdę się do... nie wiem gdzie, ale na pewno muszę zdobyć parę dusz na rozwinięcie postaci.      

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PervKapitan

Też właśnie jestem tuż po nich ;_; Szkoda, że tak krótko też mi poszło, bo po prostu KOCHAM ich soundtrack

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PervKapitan

Ja przez ten czas chwile grałam, ale coś mi się zbugowało z ogniskami :v Ale też poszłam do Archiw książęcych, chociaż jutro się cofnę by jeszcze Gwyndolina zabić, bo wcześniej nie chciało mi się dookoła biegać :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Seath Scaleless wykończony. Zaliczam kryształową grotę i (niewidzialne mosty <3) do tych lepszych lokacji. Teraz mam zamiar dotrzeć do lokacji, które wprowadza dodatek.

 

Z innej beczki: znalazłem film, który świetnie przedstawia skomplikowaną historie Lordian.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PervKapitan

To już mnie wyprzedziłeś, ja jestem jeszcze przed nim, tzn przed prawidłową walką z nim :v A po nim zamierzam iść do Priscilli <3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie, co do lore. Nie wiem czy kojarzycie te kanały, ale je wam polecę: VaatiVidya (najbardziej znany), TerraMantis i DaveControlLive. Ewentualnie jeszcze SilverMont, ale ma dość nieprzyjemny dla ucha głos.

Teraz zadam dość popularne pytanko, ale zawsze lubię o to pytać - wasz ulubiony NPC? 

U mnie w jedynce oczywiście Solaire. Honorowe miejsca - Xanthous King Jeremiah (TEN STRÓJ) i Paladin Leeroy (ciekawa postać).
W dwójce bez dwóch zdań NPC od heksów i Alsanna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PervKapitan

Solaire i Siegmeyer, ta dwójka jest przeurocza :D 

W dwójkę jeszcze nie grałam, zamierzam kupić jak będzie z wszytkimi DLC jakoś tanio :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed chwilą pokonałem Strażnika Sanktuarium i Artoriasa. Walka z Artoriasem... to była chyba najlepsza walka z bossem w historii gier. Trza uzbierać na jego zbroje i zdobyć cały set, bo jego wygląd niszczy.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Komuś się nudzi i chce pozgadywać wszystkich? xD

 

Nito, Demon Taurus,Queelag, poszukiwacz królów, kryształowa jaszczurka, Artoirias i Sif, Smough i Ornstain, rycerz z Catariny wraz z córką, mistyczny motyl, Solarie, bazyliszek, Gwyndolin, Priscilla, Seath. Te  duże "kształty" po prawej to chyba Gwynevere. Trzech nie rozszyfrowałem. Mimo to, piękny fanart.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PervKapitan

Hahaha, tak, te co wypisałeś zgadłeś :D a tych trzech co nie wiedziałeś to chyba chodzi o Andre (kowala) i Gwyna z tą włócznią świetlistą ^^ a trzeci, nie jestem pewna, ale chodzi Ci o szczura? :v 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PervKapitan

Takie pytanie, by temat nie umarł.

 

 

Według was, która postać ma najsmutniejszy lore?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba Artorias - wyruszył powstrzymać otchłań, ale został przez nią pochłonięty. Użył swojej tarczy, aby ochronić swego przyjaciela Sifa. Gracz ocalił honor rycerza, zabijając Artoriasa i tym samym nie dopuszczając, aby prawda o jego upadku ujrzała światło dzienne. Następnie Sif chronił grób swego dawnego pana i musiał potem walczyć z graczem, który wcześniej ocalił mu życie. Kiedy w końcowej fazie walki wilk zaczyna się chwiać pod ciężarem miecza... to jest po prostu smutne.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PervKapitan

Moim zdaniem jest to Gwyndolin. Zapomniany... Robił właściwie wszystko co mógł, by podtrzymać dziedzictwo swojego ojca. Całe życie borykał się z tym, by wreszcie został zaakceptowany, właściwie był już wyrzutkiem kiedy się urodził. Jak wiadomo, jest Mrocznym Słońcem, Księżycem, co według tamtejszych przekonań (?) skoro był związany z księżycem to Gwyn postanowił wychować go jako córkę. Od razu widać, że mimo to, że jest powiązany z Księżycem to chcę pokazać swoje zamiłowanie do Słońca, w końcu widzimy jaką nosi koronę. Chce by rodzina zauważyła, że Księżyc jest wciąż odbiciem pięknego blasku Słońca. Dokładnie tak samo, jak on jest jedynie bladym, nieznacznym odbiciem swojego Ojca... W dodatku przymierze Gwyndolina polega na takim...wymiaru sprawiedliwości wobec invaderów. A w tym również widać jego oddanie wobec ojca, bo Invaderzy jako złe dusze znane są jako ci, co próbowali zakończyć Erę Ognia, czyli wiadomo, Erę Gwyna, jego Ojca. Niestety tym przymierzem nie był w  stanie zapobiec wygaszeniu się ognia.  Ostatnią wolę Gwyna było by jego dzieci opiekowali się ludźmi. Kiedy minęła już Era Ognia Gwyndolin zaprowadził ludzi do azylu, chcąc by tam mieć ich na oku i opiece, a jego siostra Gwynevera, nie mogąc znieść traktowania ludzi uciekła wraz ze swoim mężem z Anor Londo (bo wiadomo, w grze to jest jej iluzja). Więc Gwyndolin został sam. Psychicznie załamany, samotny, zapomniany, opuszczony... Jego Ojciec nigdy go nie docenił, nikt go nigdy nie docenił. Widzieliście w grze gdziekolwiek obraz Gwyndolina albo rzeźbę w Anor Londo? Nie. Bo nie ma, bo był odrzucony już przy samych narodzinach.

bossroomstatues.jpg

 

Jak z resztą widać na skrinie wyżej, po prawej od Gwyna jego syn pierworodny, który został wydziedziczony, dlatego też usunięto posąd, a po lewej księżniczka Słonecznego Blasku Gwynever'a. Gwyndolina nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biedny ten Gwyndolin :C Z resztą tak samo Sif i Artorias oraz Solaire. Więcej postaci na razie nie znam, ale z tego co wiem to też są biedne. W sensie, że tragiczne. 

 

Swoją drogą przekonałam się do tej gry, głównie za sprawą PervKapitan. Grafika jest taka piękna, oryginalna no i gra sama w sobie wydaje się ciekawa. Jakoś przeboleję, że będę robić za tego złego, że walki są skomplikowane oraz brak minimapy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...