Dolar84

Samopomoc rysunkowo-artystyczna

104 posty w tym temacie

Nop. W Gimpie zrobisz tylko grafiki rastowe.

Ponyscape wpisz w dA. Tam jest jego oficjalna grupa, tam też jest link do pobrania programu.

pobrałam tylko problem w tym że nie da się tego otworzyć  :mellow:

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Na x-kom.pl jest Wakom Bamboo Light za 186zł :pinkie4:  , ale ja osobiście na twoim miejscu poczekał bym i kupił Intosa Pen za 260zł. :pinkie3:

Sam się przymierzam do zakupu Wacoma Intuos Manga za 380zł. Ale to dopiero jak będę miał wolną kasę. :pinkie:

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Fakt za te kasę może być, przypomina mi trochę intuosa Pen :pinkie4:

Na sam początek jak najbardziej OK.

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Na sam początek albo i na więcej, nie trzeba mieć od razu nie wiadomo jak potężnego sprzętu, zwłaszcza, jak jest się hobbystą :3

Do narysowania mojego avka (a właściwie całej pracy, bo avek to tylko część czegoś większego) spokojnie wystarczył mi mały, niepozorny Wacom bamboo pen. Dużo zależy od kreski i doświadczenia, nie ma niestety sprzętu, który nadrobiłby za nas braki w warsztacie.

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Rysuje już od jakiegoś czasu, ale rysunki zawsze robiłam tylko ołówkami. Niedawno postanowiłam kupić jakieś kredki. Kupiłam sobie pierwsze lepsze z brzegu i mocno się zawiodłam. Koloryt był nie równy, a wkład często się łamał.

Czy ktoś mógł by mi polecić jakąś dobrą firmę? Osobiście zastanawiałam się nad koh-i-noor ( bo z tej firmy mam ołówki i były one dobrej jakości)

Edytowano przez Gray Picture
0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Herlitz. Na Koh-i-Nor się wszyscy skarzą, że są strasznie twarde.

1

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Potrzebuje łopatogolicznego poradnika jak rysiać kuce ;-;

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Herlitz ma świetne kredki. Swego czasu wyrwałam zestaw chyba 24 kolorów za 14-15 zł, naprawdę warto było - ładne kolory, dobra jakość wkładu, odpowiednia miękkość.

Rysianie kuców? Zależy, czy szukasz własnego stylu, czy wolisz kopiować serialowy.

Tak czy siak - łapaj linkacz.

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Ja używam kredek lyra (trójkątne) nie łamią się ,i mają dobry koloryt. Lecz przynajmniej moim zdaniem dobór kredek (twardość) zależy od rodzaju papieru na jakim rysujesz.

Ponieważ na gładkim lepsze będą miększe, a na szkicowym lepsze są twardziejsze.

Także dobrze mieć parę typów kredek.

Edytowano przez KamilPL 94
0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Herlitz. Na Koh-i-Nor się wszyscy skarzą, że są strasznie twarde.

 

Nie chce mi się pisać po raz enty tego samego, więc pozwól, że sobie chamsko przekopiuję ze swojego starego journala z deviantarta XD

Oprócz tego, co napisane poniżej, mogę polecić kredki Herlitz i faber-castell.

 

 

Jakie kredki mogę więc polecić? Jakich kredek sama używam?

--> kredki szkolne, trójkątne Lyra

Jestem pewna, że kredki te można kupić w każdym większym mieście bez znaczących problemów, dlatego nie trzeba od razu zamawiać przez allegro. Jakie są te kredki? Jak się nimi pracuje?

No cóż, muszę powiedzieć, że są naprawdę fajne smile.gif Mają co prawda swoje wady i zalety, ale to tyczy się chyba wszystkich kredek. To, co cenię sobie w tym produkcie, to wyjątkowo intensywne, żywe kolory i łatwe pokrycie- kredka pozostawia kreskę już przy lekkim dotknięciu kartki. Dodatkowo łatwo można położyć jedną barwę na drugą i np. dodać żółty odblask, albo coś przyciemnić/rozjaśnić. Jeśli chodzi o mieszanie się ze sobą tych kredek, to nie mam zdania na ten temat. Z jednej strony łatwo przykryć jedną warstwą drugą, ale... nie powstaje przy tym jakiś nowy kolor.

Albo to ja po prostu nie potrafię mieszać ze sobą należycie barw... |D

 

Praca nimi robiona:

who_destroyed_your_rainbow__by_enerai-d3

 

Podsumowując:

bulletgreen.gif ZALETY

- Dobre krycie

- Intensywne, żywe kolory

- dobrze nakłada się je na inne kredki, innych firm (UWAGA: na te kredki już nie tak łatwo nałożyć inne! Rysując nimi i jednocześnie innymi kredkami warto o tym pamiętać i stosować je na samym końcu/wierzchu!)

- Są suche, a nie tłuste, jak niektóre.

- Nie są drogie biggrin.gif

- Gładko suną po kartce (uwaga nowicjusze- łatwo wyjechać za linię XDD)

- trójkątne

- piękne odcienie niebieskiego i zieleni! heart.gif

bulletblue.gifWADY

- Są dość twarde, a nie każdy to lubi.

- Dlatego, że są twarde, mogą zdzierać kartkę przy dłuższym kolorowaniu w jednym miejscu.

- Czarny nie jest czarny, a brązowe mają sraczkowaty kolor XD

- MAJĄ ŁAMLIWY RYSIK! Wystarczy, że raz upuścisz kredkę na podłogę, a już możesz ją zniszczyć frown.gif Dlatego nie polecam nierozgarniętym (czyli ja też nie powinnam ich używać XD)

- Wkurzające przy kolorowaniu większych powierzchni

- Dobre dla rysujących A&M.

Ogólnie: Kredki dobre zarówno dla tych, którzy chcą dopiero zacząć, ale jeszcze lepsze dla tych, którzy się rozwijają i szukają nowych wrażeń smile.gif Z pewnością urozmaicą rysowanie.

 

---> Koh-i-noor PROGRESSO.

Wredne, szajsowate, wkurzające mnie nieludzko badziewiaki... |'D

...bez których nie wyobrażam sobie kolorowania.

Używanie tych kredek jest całkowicie sprzeczne z moją naturą, bo mają one nieziemsko miękkie i rozmaźliwe sztyfty. A jednak są przydatne. Dobre do kolorowania większych, płaskich przestrzeni, ładnie niosą kolor, choć mają trochę zbyt delikatny sposób krycia kartki jak dla mnie (pokazują jej fakturę, jak lekko kolorujesz). Fajnie się ze sobą mieszają. Oczywiście, jak na koh-i-noora przystało, kolor szary jest szorstki i beznadziejny. Do tego niebieskie odcienie w zestawie 24 kolorów pasują do siebie jak pięść do nosa i naprawdę ciężko dobrać je do siebie tak, żeby razem nie wyglądały jak wymiociny. Oprócz tego w zestawie zdecydowanie brakuje mi jasnych kolorów, zwłaszcza jaśniuteńkiego błękitu D: (nie, ten błękit na zdjęciu, co ma numer 8750/17 nie jest błękitem, tylko niebieskim frown.gif magia internetu =p.gif). A tak, to spoko. Mocnym wyrazem w tym zestawie są odcienie żółci, pomarańczu i czerwieni *______* (już wiadomo, czemu tak chętnie ostatnio rysuję płomienie XDD)

Aha, nie wspomniałam o najważniejszym. To są kredki bezdrzewne. Nie mają drewna, więc w miarę kolorowania rysik zaokrągla się, więc żeby dobrze pokolorować detale trzeba je często ostrzyć. Bardzo często. Teoretycznie wiórek można użyć do zrobienia mgły, pyłu, albo czegoś, ale ja i bez takich zabaw mam dostatecznie brudne ręce XD

 

Praca nimi robiona:

passion__burning_free_by_enerai-d3f3i63.

 

Podsumowując:

bulletgreen.gif ZALETY:

- Ładnie niosą kolor

- Ładnie się ze sobą mieszają

- Są gładkie

- Strużyny (matko, jak to brzmi XD) można wykorzystać do pracy

- Pomarańcz, czerwień, żółć, czerń! heart.gif

- Idealne do dużych powierzchni

- Bardzo miękkie- nie niszczą kartki (ale zamiast tego nie kryją jej dobrze, czego z kolei ja nie lubię XDD)

bulletblue.gif WADY

- Kiepskie do detali

- Dziwne niebieskie i szorstki szary, który jest dziwny.

- Lekko woskowate :/

- Są BARDZO łamliwe, bo bezdrzewne. BARDZO ŁAMLIWE. Jak nie będziesz uważny/a, to zamiast 24 kredek będziesz miał/a co najmniej 38... w kawałkach XDD

Dosłownie.

1

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba jeszcze się rozejrze. Kupiłabym Lyry' ale tylko jeśli jest sześciokątna wersja. Kredek trójkątnych po prostu nie umiem duże chwycić.

Bezdrewne koh-i-noor jeszcze przeżyje, ale i tak wolę dotyk drewna (zwłaszcza z drzewa cydrowego).

Wiem ma wymagania :P

PS. Właśnie odkryłam, że w moim mieście jest sklep typowo plastyczny. Popacze tam.

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Na sam początek wystarcza Herlitz. Mam te bezdrzewne Koh-i-noor, naprawdę łamią się momentalnie. Dają ładny, nasycony kolor, ale pękają jak jasny skurczysyn.

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Wszyscy znajomi, którzy używali ołówkowych Koh-I-Noor odradzali. Herlitz daje ładna, równą szpachlę, można bez większych problemów łączyć kolory. Rysunki wyglądają jak z digitala. Niestety artystka ze mnie jak z koziego tyłka trąba.

Obrazki wykonane Herlitzami:

http://cahandariella.deviantart.com/art/Colgate-469878953?q=gallery%3ACahandariella%2F49789245&qo=23

http://cahandariella.deviantart.com/art/Bat-Cyan-Flight-478458674?q=gallery%3ACahandariella%2F49789245&qo=16

http://cahandariella.deviantart.com/art/Keirwenien-Colorful-478543883?q=gallery%3ACahandariella%2F49789245&qo=11

http://cahandariella.deviantart.com/art/Crying-Princess-Celestia-495446229

Szkaradność nie jest winą kredek.

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

A co moglibyście mi polecić z kredek na papier szkicowy (chropowaty) ,bo Lyra są jak dla mnie ciut miękkie.

Po za tym co myślcie o kredkach akwarelowych Lyra?

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Ja równie z mam do Was pytanie. Od czwartku w Lidlu będzie można kupić walizkę malarską (nie mogę w roboczym kompie wklejać linków...).  174 części - pastele, flamastry, kredki, różne farby, kilka pędzelków i inne pierdoły za 99 zł. Wszystko marki Crealando (czyli pewnie Lidlowej). Uważacie, że warto sprawić taką walizkę początkującemu artyście z aspiracjami? Żeby nie wydać za dużo w razie porzucenia prezentu, ale też żeby nie zniechęcić go kiepską jakością... Czy może lepiej kupić pojedyncze przybory w mniejszej ilości, ale dobrych marek?

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Jak na prezent, to czemu nie. Lidl akurat ma rzeczy całkiem dobrej jakości w porównaniu z ceną. Myślę jednak, że może warto zastanowić się, na czym ten początkujący artysta głównie pracuje – bo jeżeli nie rusza w ogóle farb i pasteli, a bawi się jedynie kredkami, to chyba nie ma sensu kupować takiego zestawu, skoro z niego nie skorzysta w pełni, a zamiast tego kupić jakieś dobre kredki (analogicznie z innymi rzeczami).

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Masz rację, też o tym pomyślałam. Z drugiej jednak strony może akurat zainteresowałoby go coś nowego (np. pastele, z którymi nie miał do tej pory do czynienia). Ciężki orzech do zgryzienia, trzeba jeszcze nad tym pomyśleć;)

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem zmuszona zdublować post.

Zaczęłam zabawę w Inkscape. Obejrzałam kilka poradników i łącząc metody zrobiłam próbny wektor, a właściwie kontury. Problem w tym, że nie mogę tego pokolorować. Nie wiem co wcisnęłam. Zrobiłam kontur grzywy na niebiesko, a zaznaczyło mi to jako wypełnienie i nie mogę tego odwrócić, bo grzywa znika. Jeśli dodam kontur do tego "wypełnienia" to kontur mi się dubluje, tzn nakłada się jeden kolor na drugi i pogrubia. Nie robiłam żadnej ścieżki, więc może gdzieś tu leży problem. Czy ten wektor da się jeszcze uratować?

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie bawiłam się w Inkscape, ale pewnie bym próbowała robić coś w innym programie. A może to coś z warstwami? Chociaż nawet nie wiem czy inkscape je obsługuje.

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie bawiłam się w Inkscape, ale pewnie bym próbowała robić coś w innym programie. A może to coś z warstwami? Chociaż nawet nie wiem czy inkscape je obsługuje.

1. Wektory z Photoshopa i innych GIMPów to nie wektory.

2. Obsługuje warstwy i robi to lepiej od GIMPa - mamy tu nie tylko pełną kontrolę nad położeniem warstwy względem innych, jej blokadą i ukryciem, ale możemy również tworzyć pod-warstwy (sublayers, czyli "warstwy w warstwach", dun-dun-dun).

 

Zrobiłam kontur grzywy na niebiesko, a zaznaczyło mi to jako wypełnienie i nie mogę tego odwrócić, bo grzywa znika. Jeśli dodam kontur do tego "wypełnienia" to kontur mi się dubluje, tzn nakłada się jeden kolor na drugi i pogrubia. Nie robiłam żadnej ścieżki, więc może gdzieś tu leży problem.

Nie wiem, jakie poradniki czytałaś, ale ja robię to tak:

1. Tworzę ścieżkę za pomocą Pióra i edytuję węzły specjalnym narzędziem (drugie od góry, pod zwykłym kursorem).

2. Ścieżka-kontur i ścieżka-kolor są osobnymi obiektami. Unikam korzystania z konturów, a jedynie wypełniam specjalnie ukształtowaną ścieżkę.

3. W razie potrzeby zmieniam kolejność obiektów na warstwie.

Puu.she demonstracyjne:

Przykładowy wektor - wilczyca Rules. Ścieżki znajdują się na (zablokowanej) warstwie "Wolf". Skrót menu warstw - Shift + Ctrl + L

Ścieżka "uśmiechu" Rules - podgląd wypełnienia zwykłym kolorem w menu wypełnienia/konturów. Skrót klawiszowy - Shift + Ctrl + F

Choć ścieżka miała być "konturem" dla reszty wektoru, nie korzystam z menu konturów.

Tworzenie nowej ścieżki za pomocą Pióra. Kwadrat = "start" ścieżki, zielona linia = narysowana część, czerwona linia = część obecnie tworzona, niebieskie "wąsy" = "uchwyty" najbliższego węzła (za ich pomocą wyginasz ścieżkę w krzywe).

Gotowa ścieżka - podgląd węzłów. Węzły w kształcie rombów tworzą "kąty", a ich uchwyty reguluje się niezależnie od siebie. Węzły w kształcie kwadratów tworzą krzywe - regulujesz obydwa uchwyty naraz. Po zaznaczeniu jednego węzła pokazują się uchwyty dwóch sąsiednich - uważaj, by ich nie przestawić.

Gotowa ścieżka po zmianie kolejności obiektów - znajduje się pod ścieżką-konturem jako wypełnienie.

Kolejność obiektów/ścieżek na jednej warstwie zmieniasz klawiszami PageDown (PgDn) i PageUp (PgUp) oraz Home i End.

Zaznaczony obiekt "przerzucasz" z warstwy na warstwę za pomocą kombinacji Shift+PgDown oraz Shift+PgUp.

Pracuję na angielskiej wersji Inkscape, więc używane przeze mnie nazwy (część z nich to moje własne wymysły, swoją drogą) mogą się różnić względem polskiej.

Edytowano przez Ylthin
2

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Ylthin o takie działanie mi właśnie chodziło, wszystko gra i mogę dokończyć mojego kuca:) Dzięki serdeczne!

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Maziam, maziam i utknęłam. Do kucynki po lewej zapomniałam o skrzydłach a w jej obecnym ustawieniu gdzie pokazuje dużo pleców ni w ząb nie mogę ich dobrze narysować, za każdym razem coś mi nie pasi. Googlowałam sobie "pegaz" aby znaleźć pasujące skrzydła ale nikt przy zdrowych zmysłach nie rysuje pegazów odwróconych tyłkiem do oglądającego ;P Może ktoś się w skrzydełkach lubuje i zechciałby pomóc albo posiada grafikę na której są przedstawione skrzydełka które by pasowały? Powinny być raczej duże, nie muszą się mieścić w kadrze.

Skanuj 236.jpg

0

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, by skomentować

Aby móc pisać komentarze, musisz być zalogowanym użytkownikiem.

Utwórz konto

Utwórz konto w naszej społeczności! To łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz