klimuk777

Heroes of the Storm

Recommended Posts

Zakładam, bo już pojawił się trailer. 

http://www.youtube.com/watch?v=0ecv0bT9DEo

 

Serio, czekałem na wieści o tej mobie, od kiedy tylko ogłosili prace. Wpadł Blizzcon i mamy zwiastun rozgrywki:

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=p-ZgdJplepA

 

Twórcy o samej grze:

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Juna5QPqFyM

 

Więcej informacji (w tym 2 fragmenty gameplayu):

http://polygamia.pl/Polygamia/1,107162,14921672,Blizzard_pokazal_Heroes_of_the_Storm___masa_kultowych.html

 

Tak więc, co sądzicie? Ja? "Jaram się jak Rzym za Nerona." :rainderp:

I zapisałem się do beta testów, teraz tylko liczyć na klucz za jakieś... Kilka miesięcy xD

Edited by klimuk777

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie tylko ciekawi, czy Abatur będzie tak broken (global support) jak może się zdawać xD

 

Edit:

Modele postaci i skiny (przy okazji, widać kto już jest w grze):

http://www.youtube.com/watch?v=zLNaNnPRh88

 

Blackhearth's Bay Battleground preview:

http://www.youtube.com/watch?v=m7-IavvP17c

 

Cursed Hollow Battleground preview:

http://www.youtube.com/watch?v=4CEBXIHuCoc

 

Haunted Mines Battleground preview:

http://www.youtube.com/watch?v=HFeXKxvA7xg

 

Gameplay Raynora:

http://www.youtube.com/watch?v=7FnCV9JkbrQ

 

Gameplay Tyraela:

http://www.youtube.com/watch?v=NuYKz5_5d-E

 

Gameplay Stitchesa:

http://www.youtube.com/watch?v=yy3vQj2oFz0

Edited by klimuk777

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już sobie wyobrażam ile na klucz do bety trzeba będzie czekać. Na key'a do Hearthstone czekałem 2 miesiące, to tutaj pewnie pogram sobie w maju albo w czerwcu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytałem niedawno trochę o HotS. Gra wydaje się zapowiadać bardzo fajnie. Podoba mi się to, że ma być ileś tam map i na każdej coś innego :D.

Problem w tym, że będę się musiał nauczyć grać tankami w MOBA'y, nie odpuszczę sobie Arthasa. Frostmourne Hungers!

Edited by Orlik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poprawią, a gra wyjdzie z rocznym poślizgiem (blizzard). Ale koniec końców będzie pewnie w pytkę grywalna.

 

Cholera. Mam tylko totalny bóldupiec o warcraftową część tej gry. Paskudy, pedały i pandy.

Wielki bonus jednak za to, że można grać Novą ze SCII. MUH BOOBIES!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uniwersum Warcrafta też ma wiele bardzo dobrych postaci, żeby tylko wymienić Jainę czy Arthasa... Pedał może być jeden (Kael), panda też jedna (Chen), a paskud... No, paskud się zbierze. :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Reakcje na pogłoskę, że pokazali smoka na PAXie: Deathwing, Ysera, w sumie Malygos mógłby być komiczny w użytku.

 

Reakcja na to "coś": ... Chrzanić to, przynajmniej Zagara ujawniania na PAXie.

 

Jak dla mnie jest jeszcze za wcześnie, by dodawać tak komiczne postaci do gry, powinni się najpierw skupić na tym, co miało być w grze pierwotnie. Gdzie Sylvanas, Thrall, czy Azmodan? Bo jakoś ich nie widziałem...

 

EDIT:

Więc ten tego: http://www.heroesnexus.com/forums/heroes-general/general-discussion/135-unique-hero-kill-voiceovers

Ilość nawiązań: over 9000 ; przy okazji poznajemy postaci, które dojdą w najbliższej przyszłości. DEATHWING!!!

 

Poza tym: http://heroesofthestorm.gamepedia.com/List_of_unconfirmed_Heroes

Edited by klimuk777

Share this post


Link to post
Share on other sites

Reakcje na pogłoskę, że pokazali smoka na PAXie: Deathwing, Ysera, w sumie Malygos mógłby być komiczny w użytku.

 

Reakcja na to "coś": ... Chrzanić to, przynajmniej Zagara ujawniania na PAXie.

 

Jak dla mnie jest jeszcze za wcześnie, by dodawać tak komiczne postaci do gry, powinni się najpierw skupić na tym, co miało być w grze pierwotnie. Gdzie Sylvanas, Thrall, czy Azmodan? Bo jakoś ich nie widziałem...

 

EDIT:

Więc ten tego: http://www.heroesnexus.com/forums/heroes-general/general-discussion/135-unique-hero-kill-voiceovers

Ilość nawiązań: over 9000 ; przy okazji poznajemy postaci, które dojdą w najbliższej przyszłości. DEATHWING!!!

 

Poza tym: http://heroesofthestorm.gamepedia.com/List_of_unconfirmed_Heroes

W tym drugim przypadku mamy niepotwierdzonych herosów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako osoba, która dostała się do alfy, postanowiłem podzielić się wrażeniami. Zasadniczo jest dobrze.

 

Na dzień dobry dostajemy tutorial, który nawet największego żółtodzioba łopatologicznie nauczy (pamiętajcie, odblokowanie kamery pod "L") podstaw sterowania. Postacie są ciekawie zrobione. Oczywiście pod względem gameplayu, bo o ich historiach i osobowościach nie ma co pisać, w końcu niektóre są wręcz kultowe. Żadna z tych person, które miałem w łapach (uprzedzam, do tej pory miałem tylko pięć, dlaczego? Będzie napisane niżej) nie wydała mi się nudna. Kity "hirosów sztormu" są przemyślane, a brak itemów ułatwia kwestię z balansem, w którym nie dostrzegłem póki co wielkich zgrzytów (choć przy Novie chce mi się płakać, kiedy gram czymś kruchym, ale cóż, assassin snajper z hologramami to assassin snajper z hologramami, you can't explain that bullshit).

 

Mapy też są interesująco zrobione, kto się interesował ten wie. Mamy pięć, z różnymi objective'ami:

- Zajęcie ołtarzy, by przejąć kontrolę nad wielkim smokiem i rzucać przeciwnikami przez 1/4 mapy, rozrywając budowle na strzępy.

- Zbieranie sadzonek do wyhodowania wielkiego roślinnego golema (garden terror).

- Zbieranie czaszek po kopalniach, by zbudować golemy, które zawsze idą po różnych liniach dwuliniowej mapy, co poniekąd robi wielki wyścig zbrojeń.

- Bulenie piratom pięć-sześć razy uzbieranymi monetami, by zniszczyli bazę przeciwników (tak, wystarczy zapłacić góra sześć razy, 10 z 12 pocisków same w sobie zabijają nexus, więc wybulenie w momencie, gdy stoi on sam, to praktyczne gg).

- Czy też zbieranie 3 danin dla gościa, który wyłączy przeciwnikom wszystkie turrety, forty i zmieni hp wszystkich minionów przeciwnika na 1/1 (spokojnie, nexus jest poza jego mocą).

 

Jak można wywnioskować: lane'owanie to formalność, wyłącznie dla expa. Gdy przychodzi co do czego, trzeba rzucić wszystko w cholerę i lecieć po objective'y, co osobiście lubię bardzo w tej grze. Różne mapy, team compy i match-upy teamów sprawiają, że gra jest naprawdę dobra na długą metę. Serio, dla mnie to kompletnie różny feeling grać na różnych mapach, nawet jeśli gram tym samym, bo nagle zmieniają się prawa.

 

A i zapamiętajcie na przyszłość: objective'y>campy>pushowanie>kille

 

Serio, zabijanie w tej grze praktycznie niczego nie daje poza expem i wyłączeniem gościa z robienia objective'u/obrony bazy. Robi się to WYŁĄCZNIE, by zabici nam nie przeszkadzali. Kiedy jest wybór między zabiciem trzech, a wzięciem fortu: fort jest warto O NIEBO więcej, bo nie odbuduje się po 5-70 sekund. Oczywiście, branie z głową, by nie zginąć jak ostatnie matoły, ale cóż od czego są nagrody za objective'y.

 

Lekka dygresja: nóż się w kieszeni otwiera, kiedy ludzie używają Dragon Knighta do teamfightu (zadaje z aa śmiesznie mały dmg bohaterom, ale koszmarie olbrzymi budynkom, wręcz robi z nich kebab), kiedy mogliby swobodnie wziąć trzy wieże +/- fort, rzucając tylko q (pole ognia), gdzie trzeba, kiedy ich team będzie mordować płonących ludzi, focusujących smoka za wszelką cenę, widząc co robi z ich bazą.

 

Ost jest spoko, nie wsłuchiwałem się szczególnie. Z kolei polska lokalizacja jest po prostu mniam (przynajmniej jeśli chodzi o postaci Diablo i Starcraft). Jeśli miałbym wybrać ulubiony dubbing... Zagara, brzmi o dwa nieba lepiej niż w oryginale. Słychać to jej styranie, zmęczenie i złowieszczość w głosie. Z kolei z "sił wyższych" - kruczy lord. Tworząc jego głos, ludzie nawet nie udawali, że on próbowałby dbać o szkody w naszej bazie i kilka razy autentycznie zachciało mi się śmiać, jak go słyszałem pierwszy raz. Tak wielki stopień przesadyzmu w aroganctwie, który wychodzi na dobre dla klimatu.

 

Dobra, teraz zarzuty:

1. Brak smartcastów. Nie dla każdego to szkoda, ale dla mnie ogromna, jako że jestem od nich uzależniony i niewypowiedzianą męczarnią jest grać Sonyą (female barb), która przez pół gry naciska W. >_>

2. Talent Gating -  w skrócie, nie wszystkie talenty są dostępne od razu (wliczając w to drugi ultimate) i musimy je odblokować na drodze expienia "ścieżki" danego bohatera. W praktyce, zagrać 3-4 gry, czy to na botach, czy na normalnym pvp (oczywiście to drugie robimy, kiedy gramy postacią pokroju Muradina, gdzie możemy przez cały czas brać 1 i efekt będzie zbliżony do innego rozstawienia talentów).

3. Gold gain - tak, rozumiem, że w grze, w której nie ma rune page'y, czy czegokolwiek trzeba na czymś innym niż skiny zarabiać, jednakże system ten jest ten tego... "Lekko" ssący. Na drodze pierwszym lvli (1-10) otrzymujemy 7k golda, za dobicie każdego hero na 5 poziom jego ścieżki dostajemy 0.5k golda, za daily questy (tak, jest coś takiego, tak, też się dziwię) 200-600 golda, za wygraną 30 (nie, nie walnąłem się z zerami) golda, za przegraną 20 (nie, ponownie nie walnąłem się zerami) złota. Ceny bohaterów wahają się między 2k, a 10k. Nie trzeba być geniuszem matematycznym, żeby zauważyć, ile trzeba by czasu włożyć, by (teoretycznie) kupić wszystkie postaci. A weźmy pod uwagę, że herosów mamy 31 na obecną chwilę i to cały czas rośnie. Plusem jest to, że rotacja jest proporcjonalnie duża.

 

Z tego powodu sporo ludzi robi to samo, co ja. Bierzemy bohatera i expimy go do 5, w ten sposób dostajemy 500 golda, plus odblokowujemy talenty na przyszłość. To w połączeniu z questami daje przyzwoity przychód. Obecnie zrobiłem to z czterema postaciami Demon Hunterką (którą dostałem za zakup Reaper of Souls przed którymśtam), Sonyą i Muradinem (z rotacji) oraz Zagarą, którą kupiłem jako pierwszą. Obecnie zbieram się do Raynora. Na szczęście cały proces idzie szybko, biorąc pod uwagę, że gram w tę grę od środy (22 października) z jednym dniem przerwy na zrobienie całej zawartości halloweenowej w Guild Wars 2. Wiem, że zapewne zaczną przeklinać ten system, kiedy wbiję na wszystkich postaciach piąty poziom, ale obecnie nie narzekam AŻ TAK.

 

Kończąc smęcenie, póki co ta gra mnie kupuje, a Zagara to był strzał w dziesiątkę jako zakup. Świetny pusher z horrendalnie wysokim single target burstem, kiedy już wzywa w mutaliski poprzez W.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Parę dni temu w końcu się dostałem...

Wrażenia po tych kilku dniach nołlajfienia - bo gra wsysa jak odkurzacz i nie nołlajfić jest ciężko - w 98% pozytywne. Gra jest INNA od wszystkich innych MOBA, a moim zdaniem jest do tego dużo lepsza.

Co mi się podoba:

- przede wszystkim, gry są krótsze, nie ma czegoś takiego jak laning phase. Od samego początku jest walka, walka, walka. Mapy są mniejsze niż w innych MOBA, do tego mamy mounty, dzięki czemu cała rozgrywka jest dużo szybsza. Gry trwają NAJWYŻEJ 30 minut, ale średnio raczej bliżej 20. To jest dobre, albowiem małe jest ryzyko, że ktoś po 30 minutach będzie musiał wyjść.

- brak itemów i golda - część ludzi uznaje to za wady, bo przez to rzekomo gra jest bardziej casualowa. Czy aby faktycznie? System talentów zastępuje tu itemy w 100%. Wybory faktycznie mają znaczenie i często trzeba się dobrze zastanowić, aby dobrać właściwe talenty w danej grze, biorąc pod uwagę własne preferencje i składy obu teamów. Taki przykład - Arthasa można zbudować jako dość wrażliwego dpsa, bardziej pod duele i pushowanie z Rune Tapem, ghoulami i tak dalej, ale można też zbudować typowego tanka/inicjatora z Sindragosą, blokiem itd.

- dzielone XP - następny argument, że HotS to gra dla casuali. Nie jest to tak naprawdę żaden argument - takie rozwiązanie ma swoje wady i zalety, jest to po prostu inny design. W DOTA często całą farmę, a co za tym idzie, XP, zbierała jedna osoba, która później zdejmowała każdą osobę z drugiego teamu na 2 strzały. Tutaj się tak nie da, wszyscy pozostają tak samo wartościowi przez całą grę, I TO JEST DOBRE.

- brak snowballu - to jest faktem głównie za sprawą dzielonego XP, ale też szybkiego tempa rozgrywki. Tu nie jest tak, że jedna walka i stracony smok decydują o przegranej grze, tyle że przegranie jej zajmie kolejne 20 minut, podczas których po prostu nie będziesz w stanie zagrozić przeciwnemu teamowi. Tutaj pojedyncze cele (smoki, golemy itd.) nie mają takiego znaczenia. Trzeba cały czas ogrywać przeciwników, żeby uzbierać jakąś przewagę.

- design bohaterów - jedna z najważniejszych zalet. Postacie są KOMPLETNIE różne. To nie są copypasty, jak w LoLu, gdzie każdym ADC gra się tak samo, każdym bruiserem tak samo, każdym AP tak samo. Różnica między playstylami takiej Valli a Novy jest gigantyczna, chociaż ich nominalna rola jest taka sama. Do tego są tak unikalne postacie jak Abathur, Zagara, Hammer czy Nazeebo. Abathur np. sam nie walczy w żaden sposób, a tylko spawnuje miniony/kopiuje postacie.

Byłoby tych zalet więcej, ale chcę iść spać, więc szybko o wadach, bo jest ich mało. Właściwie... właściwie to wszystkie sprowadzają się do tego, że nie wszystko zostało już wprowadzone do gry - to jest, jakby nie było, ciągle alpha. Nie ma np. historii meczów, smartcasty są, ale nie da się ustawiać ich osobno, możesz ustawić wszystkie skille jako smartcasty albo żadnych. Do tego optymalizacja jest raczej słaba - gra się trochę zacina, a mój komputer nie należy do najsłabszych, w LoLu spokojnie wyrabia na ultra z 60 fpsami, większość nowych gier odpala przynajmniej na średnich ustawieniach, a w HotS tylko wysokie i czuć, że nie chodzi do końca płynnie. Pewnie zostanie to jeszcze poprawione, ale jakby nie było, grafika jest piękna jak na ten gatunek.

Obecnie zbieram się do Raynora

Raynor ssie, bardzo niski dps (chyba że z Banshee, wtedy jest nieźle, ale Valla i tak robi dwa razy więcej), zerowa mobilność i słaby zasięg. Może tylko do pushowania z Hyperionem + Yamato by się nadawał. Ale i tak lepiej po prostu kupić Tychusa.

Edited by Airlick

Share this post


Link to post
Share on other sites


też zbudować typowego tanka/inicjatora z Sindragosą, blokiem itd.

 

Sindragosa niestety CZĘSTO robi znacznie mniej niż zrobiłyby ghoule, jako że freeze budowli najczęściej jest useless przez to, iż tankuje go jakiś golem, bez żadnych problemów. Brałbym tylko na Cursed Hollow przez brak takowego monstra (nie, na mapie piratów nawet nie trzeba, i rzadko powinno się, pushować, kto ma hajs, ten ma wygraną). Poza tym, słowo klucz przy Arthasie, bez którego nie istnieje na tle innych tanków: sustain.

 


- brak snowballu - [...]

 

Tu bym się nie do końca zgodził. Jedynie natura snowballu jest inna, bowiem nie tyczy się jednej osoby, a całego teamu. Moment, w którym przewaga wrogiego teamu wynosi 2 lvle lub więcej, to często znak nadchodzącej przegranej. Przewagę expa przeciwników ciężko zniwelować, a poza tym, że wcześniej mają talenty, to jeszcze mają większe in-game statystyki, jak i każdy wzięty przez nich camp zwiększa tę przewagę. Niektóre postacie (przykładowo Valla) mogą robić z przeciwników kompletny kebab przy kilku poziomach przewagi.

 


[...] bardzo niski dps [...] Hyperion [...]

 

Banshee na upgrade robią dwa ryze tyle, co Yamato (i mają focus podlegający twojemu). Zaś co do dmga, to fakt, bazowy ma niski, ALE to dlatego, że ze swoimi trzema aktywami (1 z w, 2 z talentów) NIE MA sposobu, by go dobrze zbalansować. Doliczmy do tego, że obecnie ma słabą sytuację, bo jest lategame'owy z uj przez sam fakt, że dali mu ad skalujące się z ilością uderzonych minionów na pierwszym talencie (serio, darmowe 30 ad w lacie jest broken u samych swoich podstaw w mechanikach tej gry). Gdyby dać mu jakąkolwiek mobilność to byłby natychmiast imba broken.

( http://www.heroesnexus.com/talent-calculator/3-raynor#bG4D/DDBIF_AQLDAA )

A co do Tychusa to się zgadzam, choć i tak nieprędko cokolwiek kupię (pomijając, że nie lubię assassinów specjalnie), bo chęć posiadania w tej grze jest dziwnie słaba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Banshee na upgrade robią dwa ryze tyle, co Yamato (i mają focus podlegający twojemu).

Tak, ale Banshee można bardzo łatwo zniszczyć, wystarczy mała pomyłka, z Hyperionem takiego problemu nie ma. Nie mówię, że jest lepszy, bo dps robi mniejszy, ale jednak jest to właśnie kwestia ryzyka - on swój mniejszy dps zrobi na pewno, a Banshee mogą zostać zniszczone. Ja chyba po prostu nie trawię Raynora,

Tu bym się nie do końca zgodził. Jedynie natura snowballu jest inna, bowiem nie tyczy się jednej osoby, a całego teamu. Moment, w którym przewaga wrogiego teamu wynosi 2 lvle lub więcej, to często znak nadchodzącej przegranej.

Tak, ale nawet 3 levele przewagi to nie jest różnica, której nie da się zniwelować choćby jedną udaną walką, a postacie nie zdobywają aż takiej wielkiej przewagi wraz z levelami. Nie jest tak jak w LoLu, że mając te ~10k golda przewagi jako team można zrobić a-move, uderzyć czołem w klawiaturę i liczyć na wygraną w TFie.

Share this post


Link to post
Share on other sites


[...] a Banshee mogą zostać zniszczone. [...]

Całe szczęście ten problem znika na 20, kiedy bierze się talent dający im permanentnego stealtha, nawet w trakcie ataku, ale fakt, przedtem są znacznie słabsze.

 


Tak, ale nawet 3 levele przewagi to nie jest różnica, której nie da się zniwelować choćby jedną udaną walką, [...]

To też zależy. Byłem kilka dni temu świadkiem tego, że mój team wbił pentę na pierwszym poziomie, dostaliśmy jeden lvl, który przeciwnicy nadrobili jedną falą minionów. Prawdziwe problemy z nadganianiem zaczynają się dopiero po 18-19, przed tym wszystko jeszcze może się zmienić, ale kiedy Twój team ma 19, a przeciwnicy 22 to jest się, delikatnie mówiąc, w tyłku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now