Airlick

Dzielenie się poglądami - reaktywacja

Recommended Posts

OK, jako że "ktoś" doprowadził do zamknięcia starego tematu, otwieram nowy.

Tutaj dyskutujemy o polityce, gospodarce, o tym, czy kucyki są dziełem Szatana, słowem - wymieniamy się naszymi poglądami.

Jako, że "ktoś" najwyraźniej o tym nie wiedział, na forum obowiązuje zakaz propagowania treści nawołujących do nienawiści, to jeszcze o tym wspomnę i odeślę do regulaminu. Warto zapoznać się i nie psuć ludziom zabawy.

A teraz zarzucam przykładowym tematem - co myślicie o planowanym w Krakowie wprowadzeniu zakazu palenia w domach drewnem i węglem z powodu zbyt dużego zanieczyszczenia powietrze? Czy to ma jakiś sens, biorąc pod uwagę rosnącą ilość samochodów w Polsce?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niech zaczną palić wodą :rainderp:.

A serio, dobrze, że o tym myślą, ale zaczynają od złej strony. Wymiana pieca węglowego na nowy, np. gazowy dużo kosztuje, jakieś kilka tysięcy złotych. Nie wiem, jak wy, ale ja tyle kasy wydawać bym nie chciał, bo władze chcą być bardziej eko. Kraków powinien to wprowadzać bardzo stopniowo, powolutku, np. poprzez zwiększanie ulg podatkowych dla mieszkań z ekologicznym ogrzewaniem, w taki sposób, że ludziom po prostu bardzo będzie się opłacało. Nie powinni jednak do niczego zmuszać ludzi, bo ludzie tego nie lubią.

Ogólnie nasze państwo powinno wspierać sprzedaż samochodów hybrydowych, np. ulgami podatkowymi właśnie, propagandą, itp.(choć może to już robi, nie wiem).

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie to głupota. Najwięcej zyskają na tym przedsiębiorstwa działające na rzecz zakładania ogrzewania innego niż piecyki.... Które działa sobie tak średnio.

Na przykład planujemy u mnie w domu (nie mieszkam w Krakowie, ale powiem co u mnie) założyć kozę ogrzewaną węglem, bo mamy tak ustawiony system, że musza wszyscy z całej ulicy zgodzić się na grzanie i do szału doprowadza jeden (tak jedne koleś) sąsiad co ma piecyk i jemu "Nie jest zimno". Koza nas będzie grzać do czasu aż sąsiadowi też zrobi się zimno, więc to jest dobra inwestycja.

 

Społeczności mieszkalne oberwą, ludzie których nie stać na CO oberwą... A zyskają takie przyjemniaczki jak panowie co CO zakładają.

 

W sumie nie narzekałbym na taką sytuację... Ale nie tutaj, w kraju który węglem stoi. Możemy dorzucać całymi kopalniami do pieca, ale w związku z nieszczęsnymi ograniczeniami nie możemy tego robić. "Bo truje środowisko" - zakrzykną ekolodzy. Fajnie. Wasz statek jakim ratujecie wieloryby bardziej zatruwa środowisko niż mój piecyk co mnie grzeje po nocy.

 

 

 

A że widzę, że temat podsypia, to zarzucam pytanie: Co sądzicie o organizacjach chroniących środowisko? Tych zwykłych i tych szalonych?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy jakie. Bo działań Greenpissu chyba komentować nie trzeba. Poza tym nie podoba mi się zbytnia ochrona zagrożonych gatunków. Jeśli nie ma to znaczenia dla równowagi ekosystemu nie widzę powodu, żeby chronić jakieś rzadkie roślinki, bo nigdzie indziej naturalnie nie występują. Ale co do zwierząt jestem bardziej za ich ochroną. W końcu to też świadome istoty i moim zdaniem zasługują na pewne prawa. Ale dla mnie śmierć zwierzątka to tragedia, śmierć gatunku to tylko statystyka. Bo co za różnica dla świata, czy będzie 100 osobników gatunku X, czy wymrze on zupełnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to są też zwykłe? :rainderp: Ogólnie nie widzę sensu ich istnienia, bo i tak niczego nie zdziałały i nie zdziałają. Potrzeba ochrony środowiska jest, ale taka inicjatywa musi wyjść z samej góry, żeby mogła przynieść wymierne efekty.

Ja np. od dawna mówię, że na samochody dla KAŻDEGO powinno być specjalne pozwolenie. Tzn. osoby bezdzietne mogłyby posiadać tylko najmniejsze samochody, np. Smarta - bo większe są im po prostu niepotrzebne. Rodziny z dziećmi mogłyby posiadać jakieś combi albo SUVa - i to też zależnie od ilości dzieci. Efekt? Po miastach nie jeździłyby tysiące czołgów, bo inaczej tego nie można nazwać, które palą jak smoki i tylko zawalają miejsce, a są po prostu za duże dla danej osoby i służą tylko jako przedłużenie wiadomo-czego. Taki Smart też mimo wszystko trochę spalin wydala, ale to jest nic w porównaniu z jakimś jeepem.

Oczywiście, jeśli ktoś prowadzi np. jakiś serwis i musi jeździć z narzędziami, to mógłby dostać pozwolenie na większy samochód - taki, który pozwoli mu wykonywać swoją pracę.

Piszę tylko o samochodach, bo to raczej z nich pochodzi większość spalin produkowanych przez ludzi. Oczywiście fabryki nie są bez winy i one powinny za zatruwanie środowiska dostawać takie kary, żeby po jednej wpadce już zaczynali mieć problemy finansowe, a po drugiej nie powinny być w stanie się pozbierać. I zwykłych ludzi też powinny spotykać poważne kary za śmiecenie - wtedy nie mielibyśmy oceanów zawalonych plastikiem itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie w miescie jest podobna akcja, na niektórych osiedlach zarządzili, że teraz nie można miec junkersów, bo w wiekszości przypadków są niby źle wentylowane i teraz ciepłowania ma wyłaczność na dostarczanie ciepłej wody(pewnie nie mieli w tym interesu, nie?). Akurat dla mnie to była korzyść bo teraz ludzie wyprzedawali je masowo i można było tanio odkupić prawie nowe, a mi już nie raz stary "buchnął" gdy brałem prysznic.

 

Co do organizacji dbających o środowisko ... a ktoś ich w ogóle lubi prócz nich samych?

 

 

Specjalne pozwolenia na auta? Pójdźmy o krok dalej, zacznijmy budować same bloki z kawalerkami 30m^2 max, bo po co komu wiecej? No chyba, ze bedzie miec dzieci wtedy dostanie pozwolenie na specjalne 2 pokojowe mieszkanie z łazienką i kuchnią. I jak to łatwo i tanio bedzie ogrzać, media będą łatwo dostępne, i ta bliska więź z sąsiadami.

Edited by Full Metal Dashie
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Airlick, niektórzy niestety potrzebują większego samochodu. Mój ojciec jest paralotniarzem (niezawodowo) i wożenie skrzydła i silnika w smarcie byłoby dość trudne. A z matką się rozwiódł, więc wg twojego widzimisię pozwolenia na coś większego raczej nie dostanie :v

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ChrisEggII

Taka ciekawostka: Jakiś rok temu w moim mieście istniała grupka szaleńców, którzy podając się za "ekologów", głosili hasła wybitnie antyekologiczne.

Rok temu zorganizowali akcję, w której nawoływali do "ratowania puszczy". O co chodziło? O wywóz martwych drzew. Walczyli o to, aby móc przetwarzać te drzewa, które już padły, powołując się na hasła, że "Puszcza umiera!". Zasyfili swoimi szmatami pół drogi między Hajnówką a Białowieżą, a nawet nie ruszyli potem swoich szanownych tyłków, aby ten syf posprzątać. Było nawet o tym na TVN24.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do samochodów to powinni wynaleźć upowszechnić te na prąd. Nawet przy Centrum Nauki Kopernik widziałam takie do ładowania. Ale pewnie byłyby inne skutki uboczne jak w samochodach na benzynę są spaliny.

Ps. Super temat. Nie zaglądałam wtedy, ale to wygląda fajnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Airlick:

Przyczepa zwiększa wymagania co do mocy silnika, więc taki smarcik raczej go nie uciągnie. A jak już mu się uda, to będzie tyle palił, że ekonomiczniej będzie przenieść go na piechotę.

 

Zaraz też zaczną się pojawiać firmy przewozowe, właśnie dla takich ludzi z małymi (samochodami) więc nie sądzę, czy takie ograniczniki by coś zmieniły.

Najprościej by było... Pozwolić każdemu jeździć takim autkiem jakim by chciał. Skoro ekolodzy tak się tym przejmują, to niech informują ludzi dają im ulotki (z papieru, który robi się z drzew), robią akcje w mediach... A nie, że żądają ustawy (dla mnie, to to samo co żądać niewolnictwa samego siebie) która tylko podkręci ludzką ciekawość.

 

Co do aut na prąd:

Są drogie. I mało wydajne. Najciekawiej by było wprowadzić auta z silnikami atomowymi, ale to raczej niemożliwe ;) . I ich produkcja (elektryków) jest trudniejsza, większe koszty... bla bla bla. Takie samochody to pieśń przyszłości. Na razie warto (jak chcesz być ekologiczny) mieć samochód hybrydowy. To chyba najlepsze wyjście.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Idąc tym tropem, najlepiej jest nie robić nic i pozwolić, żeby wszystkie rzeki i zbiorniki wodne zostały zatrute, lasy powycinane, i żebyśmy utonęli w zwałach śmieci. Fakt jest taki, że ludzi jest na świecie po prostu za dużo. Od razu powiem, że ja nie wierzę w globalne ocieplenie, ale wierzę w zaśmiecanie środowiska - i jeśli czegoś się z tym nie zrobi, to po prostu ten świat rozwalimy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na świecie jest dużo ludzi... Którzy potrzebują trzymania za rączkę.Nie chcę się rozpisywać o przyczynach takiego stanu rzeczy, więc powiem krótko: państwo opiekuńcze, NIE JEST dobrym rozwiązaniem.

 

Airlick:

Jeśli ktoś jest takim niereformowalnym idiotą, to przykro mi i z chęcią przyznałbym mu nagrodę Darwina. Ale niestety, nie da się tego zrobić tak o!, więc pozostaje nam edukowanie. Jak wbijemy takiemu do głowy, że to co robi jest złe, to on się tym przejmie. I zechce coś zrobić z tym.

Natomiast ustawą skrzywdzimy tych, którzy nie mogą sobie na takie coś pozwolić... Więc ktoś oberwie.

Wiem, że w obydwu przypadkach ktoś oberwie. I albo będzie to natura, albo człowiek. Tylko w pierwszym przypadku mamy szansę na uratowanie głąba przed takim losem. W drugim, ten człowiek po prostu zimą zamarznie i będzie tylko psioczył na durne prawo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale o czym my teraz mówimy, bo nie nadążam. :rainderp: Ja na pewno nie mówię o państwie opiekuńczym, jeśli już, to policyjnym. :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm... Mi się wydaje, że mówimy o tym, czy człowiek powinien sam decydować o tym, czy pali w piecu z węglem, czy też płaci ciepłowni... Ale jak to w każdej rozmowie bywa, temat się zmienił.

 

Lecimy z tym dalej, czy masz jakiś zamiennik tematu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A, o tym. No, tu się zgadzam, nigdy nie pisałem inaczej.

Możesz dać jakiś inny temat, jeśli masz pomysł, bo ja nie mam. :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Airlick- Pomysł jak z innej epoki, stajesz naprzeciw kolosowi w cylindrze z napisem olbrzymim: Przemysł Motoryzacyjny, oraz innym równie majętnym panom.

reszta- globalne ocieplenie jest sprawą brudną jak moje mieszkanie i niezwykle skomplikowaną, czyli innymi słowy są w tym wielkie pieniądze, hłe, hłę

 

Co do organizacji- górze niewiadomoocochodzi, a szeregowców postrzegam raczej pozytywnie, przynajmniej mają coś do roboty, oczywiście dopóki nie utrudniają życia ludziom.

 

Mogę zaproponować temat o homo- związkach, ale dobrze wiecie czym to się skończy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Broń najemników powinna być stworzona do skoncetrowania się na pojedynczych wrogów, by nie mieszać w walke osób postronnych.

 

Ja też mam temat i jestem ciekaw waszych opinii. Uważacie, że kazdy powinien być patriotą, czy może przyjąc postawe obywatela świata?

Share this post


Link to post
Share on other sites

FMD... Osobiście nie przepadam za kosmopolityzmem, ale no niech będzie - jak ktoś chce widzieć świat jako jedność, jego sprawa. A przecież właśnie różnice czynią świat pięknym! Gdybyśmy nagle wszyscy stali się jednym państwem, upadłby sport, pogorszyłoby się morale społeczeństwa, zwiększyłaby się liczba łapówek, by omijać odgórne "standardy" (w sumie dzięki UE już tak jest, ale to inna sprawa), kultura i tradycja zostałyby brutalnie wymazane ze społeczeństwa... Obraz nędzy i rozpaczy jednym słowem. Plusy? Nie widzę. Tak czy siak, gdyby Europa połączyłaby się w jedno państwo, dajmy na to Brytyjczyk gardziłby Albańczykiem, bo to emigrant ze wschodu itp. Przykłady można mnożyć. Dlatego warto jest dbać o narodowe tradycje i kulturę, byśmy wszyscy nie żyli jak w Matrixie, byśmy nie stali się jednakowi. To co nas wyróżna od innych narodów to nasz skarb. Husaria. Dynastia Jagiellonów. Wielka drużyna Kazimierza Górskiego. Kotlet schabowy. Nie chcę, by to wszystko poszło w niepamięć. Szczyćmy się tym, co mamy, bo drugiej takiej Polski jak ta nie ma nigdzie.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety to już się staje. Dlaczego w Polsce ktoś bawi się w tradycje tak obce naszej kulturze? (Halloween, walentynki) Co będzie następne? Pieczenie indyka? Czy naprawdę jesteśmy tak ubodzy kulturalnie, żeby przejmować kolejne tradycje? Może warto zastanowić co sami jesteśmy w stanie sobie zaoferować. Jako ponad tysiącletni naród naprawdę mamy tego sporo. Niestety to wymaga wysiłku. Łatwiej np. drylować dynię. Zatracamy tożsamość w ten sposób.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niektórzy obchodzą święto dziękczynienia i pieczą indyka. Gdyby to byłoby jedno państwo nie byłoby tradycji narodowych itp. Wbrew pozorom byłyby też wojny na przykład domowe i długo by to się nie utrzymało. Musiałby być jeden język, a na świecie jest masa języków i większość ludzi musiałaby się jego uczyć, a gdyby było kilka to nie byłoby to jedno państwo.

Mam temat:

Co sądzicie o naszych polskich tradycjach? Czy może wolicie te z innego kraju?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now