PlagueOverlord

Zapisy do Plagi

Recommended Posts

Z powodu nieaktywności w dwóch moich RPG-ów, postanowiłem ponownie otworzyć zapisy.

Więc dołączcie się do Ojczulka Nurgla i przyjmijcie jego dary.

Edytowano przez PlaguePony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Equestria

Imię: Blue

Nazwisko: Flying

Rasa: Pegaz

Wiek: 20 lat

CM: Błyskawica z dwoma pomarańczowymi skrzydłami

Płeć: Klacz

Wygląd: Fioletowa sierść, niebieska, prosta grzywa i ogon, turkusowe oczy

Charakter: Miła, nieufna, czasem wredna,

Historia: Urodziła się w Las Pegasus. Uwielbiała latać, bo szło jej to świetnie. Kiedy miała 12 lat, rodzice wysłali ją do szkoły dla młodych pegazów. Blue była jedną z najlepszych, bo szybko się uczyła. Niektórzy wyzywali ją od kujonów. Przejmowała się tym, ale nie pokazywała tego. Pewnego dnia do jej klasy dołączył Hurricane Fly. Też uczył się bardzo dobrze, tak samo latał. Był pegazem ze snów Blue. On ją rozumiał bardzo dobrze, bo miał tak samo. Wciąż jednak byli tylko przyjaciółmi. Blue skończyła szkołę z wynikiem 99% z latania, bo jeden złośliwy pegaz zepchnął ją. Hurricane wyjechał do Clousdale, a ona wróciła do Las Pegasus. Okazało się, że pegaz, przez którego nie dostała 100% nazywa się Star Fly i mieszka w sąsiedztwie. Gdy pewnego dnia Blue wybrała się na spacer Star Fly wyzwał ją do wyścigu. Nagrodą był honor i wieczna sława, a przegranego czekało wieczne wyśmiewanie się z niego. Nie chciała się zgodzić, ale gdyby nie zgodziłaby się, byłoby tak, jakby przegrała. Musiała wziąć udział w wyścigu. Był to bardzo długi tor przeszkód. Klacz najpierw prowadziła, ale na zakręcie ogier zepchnął ją tak jak podczas testów. Zaczął prowadzić. Blue nie chciała przegrać, więc poleciała jak najszybciej goniąc ogiera. Kiedy go dogoniła, uderzyła błyskawica i Star Fly wpadł na słup z chmur, który uformowała. Klacz doleciała do mety i okazało się, że zdobyła znaczek - błyskawicę z dwoma pomarańczowymi skrzydłami. Radosna wróciła do domu. Blue dostała się do Akademii Pegazów. Była to najbardziej prestiżowa akademia lotnicza. Uczyła się tam dokładnie o sposobach lotu. Tam zyskała wielu przyjaciół przez historię z wyścigu. Pewnego dnia na zajęciach ze spostrzegawczości zobaczyła małego kucyka z młodszej grupy, któremu skrzydło przylepiło się do boku, przez co nie mógł latać. Pomogła mu odczepić bez bólu, ale okazało się, że jej grupa zrobiła wszystko bez niej. Mieli do niej wyrzuty, że nic nie robiła. Zgłosili to nauczycielowi, przez co Blue musiała wykonywać zadanie jeszcze raz i to sama. Pozytywny wynik miał jej zapewnić dobrą ocenę, negatywny - złą. Na szczęście w czasie znalazła 10 chorągiewek i uwolniła przytrzaśnięte w szczelinie ptaki. Test zdała z najlepszym wynikiem w klasie. Po ukończonej szkole pojechała do Clousdale, by znaleźć Hurricane'a. Niestety, przeprowadził się i nigdzie nie mogła go znaleźć. Wróciła do rodziny i zamieszkała tam. Okazało się, że podczas jej nieobecności urodziła jej się siostra. Rodzice nazwali ją White Star. Blue uczyła młodszą siostrę wszystkiego, co ona wiedziała. White tak samo jak ona miała talent do latania. Swój znaczek zdobyła w wieku 8 lat, z czego obie były dumne. Kochały się nawzajem. Wkrótce i White poszła do szkoły dla młodych pegazów. A Blue wciąź zastanawia się, gdzie jest Hurricane Fly i czy kiedyś się jeszcze spotkają.

Czy wyrażasz zgodę na udział w Multisesji?: Nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No cóż, jeżeli chodzi o długość historii postaci to nie mogę nic zarzucić, no ale w historii nie widzę za bardzo jej wad, a tylko zalety. Spróbuj trochę poprawić swoją postać dodając bardziej wad do niej, (w końcu wszyscy śmiertelnicy mają wady) a nie robiąc z niej geniusza. Chciałbym bardziej poprowadzić normalną postać nie za bardzo wyróżniającą się od innych.

Co do daty sesji, to jeżeli mi się spodoba poprawiona historia postaci, to możesz się spodziewać sesji dopiero w lutym, z powodu sesji zimowej, którą mam w tym miesiącu.

Edytowano przez PlaguePony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chciałem poinformować was, że otwieram zapisy. Proszę chętnych do zapisania się do rodziny.

Dodatkowo dodałem nowy świat: Średniowiecze

Edytowano przez PlaguePony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

System: Equestria

 

Podstawowe informacje:

 

Imię: Viktor

Nazwisko: Hark

Rasa: Jednorożec

CM: Zielony płomień

Wiek: 30

Płeć: Ogier

Wygląd: Szary ogier dość drobnej budowy, cechujący się czerwonymi tęczówkami. Jego uczesanie jest standardowe, więc nie wyróżnia się on wśród innych ogierów pod tym względem. Na grzbiecie nosi ciemno brązowy płaszcz z kapturem, którego grubość zmienia się wraz z warunkami atmosferycznymi.

Charakter: Viktor jest cichym i spokojnym osobnikiem, unika nadmiernego kontaktu z innymi uznając ich często za niewartych uwagi. Psychika ogiera jest obciążona tym, że cierpi on na rozdwojenie jaźni i nigdy do końca nie wiadomo jak się zachowa w danej sytuacji. Sam nie uważa tego za wadę, jednak inni miewają odmienne zdanie. Gdy zdarza mu się z kimś rozmawiać to jest uprzejmy wobec swego rozmówcy, choć przy zbyt długiej i bezsensownej rozmowie próbuje on spławić osobnika stając się złośliwym.

 

Czy wyrażasz zgodę na sesje z innymi: Oczywiście że tak! Im więcej graczy tym trudniej ukrywać sekrety i kombinować! 

 

Viktor urodził się w Canterlocie  wśród elit społecznych, jego życie z pozoru mogło by się wydawać bajką, której pozazdrościł by nie jeden kuc. Jednak młody Viktor nie miał lekko w swoim źrebięcym życiu, jego rodzice odeszli kiedy miał niecałe sześć lat, a on znalazł się pod opieką wuja Malla. Na całym etapie dorastania ogiera towarzyszyły mu drwiny od innych rówieśników ponieważ był inny. Miał w swojej głowie kogoś, kogo uznawał za najlepszego przyjaciela, który podpowiadał mu, kierował go w niektórych sytuacjach i tak przez całe życie.

Kiedy Viktor stał się odrobinę starszy rozpoczął studiowanie magii, która zawsze dawała mu przyjemność. W całym procesie edukacji pomagał mu wuj Mall który był profesorem na uniwersytecie magicznym. Ogier był pilnym uczniem, a jego zdolności rosły co szybko zauważył, spowodowało to jednak że stał się egoistyczny zapewne gdyby nie dobre wychowanie był by zwykłym chamem. Jednak uznaje on zasadę „złośliwość jest cechą kucy inteligentnych” więc podczas długiej i nieciekawej rozmowy nie stroni od dogryzania swojemu rozmówcy.

Viktorowi śmierć towarzyszyła od najmłodszych lat, najpierw zmarli jego rodzice, a w okresie kiedy studiował odszedł jego wuj co spowodowało że został sam. Widmo śmierci i egoizm pchnęły ogiera w kierunku studiowania niekonwencjonalnej magii, a wręcz zakazanej. W zaciszu domu przed oczami świata zaczął studiować księgi czarnej magii, które zdobywał wydając na nie, nie małe pieniądze u różnych podejrzanych handlarzy, którzy często nie wiedzieli co tak naprawdę sprzedają. Początkowo Viktor miał opory po zagłębieniu się w pierwszą księgę, jednak jego drugie ja stale mówiło mu „Pomyśl o tym co zyskasz, moc, wpływy, wiedza, wieczność niczym Celestia. Nikt już nas nie znieważy za naszą słabość fizyczną i odmienność.”

Tak oto młody czarodziej wkroczył na ścieżkę, której nie pochwalają inni. Z każdym dniem zatracał się w celu dążenia do wiecznego życia. Wielokrotnie musi podróżować po całym znanym świecie w poszukiwaniu upragnionej dla siebie wiedzy. Mimo iż mag zatraca się w mrocznej wiedzy to nie krzywdzi innych podczas swej podróży, pod warunkiem że nie stanom bezpośredni pomiędzy nim a tym co pragnie zdobyć. Przekonał się o tym jeden podmieniec, który przypadkiem wszedł mi w drogę podczas przeszukiwania ruin w celu odnalezienia księg. Biedak zginął podczas próby ataku na moją drobną osobę, kiedy złapałem go jednym z czarów i wykręciłem kręgosłup, a później rzuciłem o ścianę i poprawiłem wiązką czarnej energii, która go spopieliła. Był to jedyny przypadek  kiedy czarodziej użyłem magii bojowo, woli stosować manipulację i podstęp aby dotrzeć do celu.

Próby kontroli śmierci póki co nie dają efektów, ponieważ czarodziej nie zdobył dość wiedzy i mocy aby zapewnić sobie ochronę przed śmiercią, której tak się boi. Dlatego wciąż podróżuje po świecie szukając artefaktów i ksiąg które mają mu w tym pomóc.

 

Rodzice:

Ojciec: Pall

Matka: Liquid

Edytowano przez Voltiur2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Imię: Griffin (znany jest pod mianem Space)

Nazwisko: Burn

Rasa: Jednorożec

Wiek: 20 lat

CM: Chmura szarego dymu.

Płeć: Ogier

Wygląd: 

Spoiler

pony.thumb.png.9e907018cb171ea55b68fc2e0

Charakter: Inteligentny, Pomocny, Uczciwy, Cierpliwy, Lojalny, Odważny.

Historia:

Griffin urodził się w normalnej rodzinie w której miał normalne dzieciństwo. Gdy w wieku 9 lat odkrył swój talent do alchemii był szczęśliwy do momentu aż dowiedział się że będzie musiał jechać na drugi koniec Equestrii, aby móc się uczyć, ale pomimo tego wyjechał.

Kiedy miał 15 lat w szkole w której się uczył doszło do wybuchu chemikaliów. Griffin na skutek tego doznał silnej amnezji. W wieku 16 wróciła do niego jedynie pamięć o tym że jest najlepszym chemikiem jakiego widział świat oraz jego dzieciństwo do lat 10. W tedy to też przyszli do niego podejrzane kucyki, który groziły mu że zostały mu 4 lata na spłatę długu. Griffin choćby jak się starał nie mógł sobie przypomnieć o co mogło chodzić.

W wieku 17 lat zatrudnił się u miejscowego alchemika, aby zarobić trochę pieniędzy. Co miesiąc przychodziły do niego te same kucyki i przypominały o spłacie długu, ale gdy Griffin mówił że nic nie pamięta to oni tylko się śmiali i wychodzili.

Kiedy miał 18 lat otworzył swoje laboratorium, w którym zaczął pracę nad lekarstwem na amnezję. Pracę posuwały się bardzo powoli z powodu małych funduszy i braku jakiejkolwiek pomocy. Po wielu trudach udało się mu namówić władze do pomocy przy tym eksperymencie. Udało się z powodu namowy o tym, że większość udziałów pójdzie do skarbca miasta.

W wieku 19 lat kucyki które przypominały mu o długu stawały się coraz to nachalniejsze i niebezpieczne. Jednego miesiąca Griffin wylądował przez nich w szpitalu na dwa tygodnie. Gdy tylko z niego wyszedł rozpoczęły się testy mikstur na amnezję. Jednak żaden nie działał, niektóre nawet zabijały i powodowały śpiączki.

Po tych wydarzeniach władza wycofała się ze sponsorowania eksperymentu.

Griffin załamał się i wpadł w alkoholizm. Gdy osiągnął 20 lat, znalazł składnik, który mógł spowodować że lek będzie działał, jednak była to bardzo silna trucizna. Aby go zdobyć Griffin ukradł go z miejskiego ratusza.

Ogier przygotował się aby dodać 10 mg tejże trucizny do leku, jednak przerwało mu pukanie do drzwi. Kucyki, które nachodziły go od 4 lat, przyszły go teraz zabić. Gdy Griffin był przy drzwiach swojego laboratorium, jeden z nich wrzucił do leku 30 mg trucizna, trzy krotnie przedawkowując. Gdy Griffin wrócił do specyfiku dodała kolejną dawkę trucizny.

Po wypiciu Griffin przypomniał sobie tylko zarysy wspomnień i uświadomił sobie że trucizna została przedawkowana. Padł na ziemię pogrążony w silnych bólach, po czym stracił przytomność. Gdy się ocknął zmienił się w materialny cień. Był cieniem, który żyje, chodzi i nie boi się światła.

Dziękował w duchu że nadal żyje. Przypomniał sobie w jakie towarzystwo wpadł. A był nim gang w który mordowali i rabowali. Przypomniał sobie ich szefa który mu coś zaoferował lecz nie wiedział co. Przypomniał sobie także o tym że on sam także rabował i mordował.

 Griffin postanowił odnaleźć kucyki które chciały go zabić oraz chciał dowiedzieć się o jaki dług chodziło.

Czy wyrażasz zgodę na udział w Multisesji? Tak

 

 

 

Edytowano przez UMBRA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Naruto!

 

Imię: Danate

Nazwisko: Uchiha

Wioska:  Konohagakure

Klan: Uchiha

Wiek: 16 lat

Płeć: Mężczyzna

Wygląd: ok 1,80 cm wzrostu. Od dołu ma takie czarne spodnie i te całe klasyczne buty

koszulka z logiem klanu Uchiha.

 

Spoiler

 

Charakter:odwrotność Sasuke. Wesoły, radosny. Uwielbia srkazmy i walki

Historia: Danate był dość bystrym dzieciakiem. Zdał spokojnie testy na Genina i Chunina. Szybko pojmował różne techniki. W ogóle był dość inteligentny. Oczywiście odziedziczył coś po swoich krewnych czyli Sharingan. Na początku miał dwie łezki lecz w czasie jednego sparingu gdy inny chłopak go wyśmiał uformował mu się pełny Sharingan. Nie lubi używać tej techniki. Woli proste rozwiązania w walce. Teraz chce zostać Joninem. To jego życiowy cel.

Co ciekawe jego zmarły ojciec podarował mu swoje oczy czyli Danate może używać również Wiecznego Mangekou Sharingana. Nie wie o tym ponieważ uaktywni się on dopiero gdy Danate osiągnie 18 lat. 

Czy wyrażasz zgodę na udział w Multisesji?: jop

 

Edytowano przez Lucypher

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Karta odnośnie tego o co pytałem na pw

 

Imię: Katsuo

Nazwisko: Baranoame

Wioska: Konohagakure 

Klan: Baranoame 
Opis Klanu: Klan mieszczący się w kraju piasku (jednak jako iż ojciec Katsuo i jego siostry żył w Konosze, oni też tam żyli). Nie mają żadnej umiejętności w stylu Sharingana, mają jednak sekretną technikę z podzieloną na cztery jutsu (jedno jest tylko dozwolone)
Technika Czterech Niebiańskich Wież 
Filar Wiru - Genjutsu wywołujące problemy z percepcją rzeczywistości u każdego kto znajduje się w jego zasięgu (oprócz samego rzucającego). Ranga S
Filar Mgławicy - Juinjutsu pozwalające na nałożenie na ciało wroga dwóch pieczęci (nakłada się je poprzez jednoczesne uderzenie obiema pięściami w ciało oponenta). Technika sprawia że naznaczony zaczyna kwestionować swój sens ostatecznie zatracając całą wolę do samodzielnego działania. Wtedy też może być używany jak marionetka. Ranga S
Filar Pyłu Gwiezdnego - Taijutsu. Jedyna dozwolona technika, jednak wciąż sekretna. Dzięki skupieniu czakry w opuszkach palców i dłoniach pozwala na bardzo szybkie i precyzyjne uderzenia, które zamiast bezpośrednio ranić, trafiają w połączenia nerwowe w taki sposób że dezaktywują ich działanie. Dlatego potrzeba wiele treningów aby opanować tę technikę w pełni (jest o tyle skuteczniejsza od innych podobnych, że tej skutków nie da się tak szybko pozbyć, potrzeba konkretnej dezaktywacji poprzez podrażnianie różnych nerwów.) Ranga A
Filar Ognia Niebiańskiego - Senjutsu, nie pochodzi ani od żab, ani od węży. Przekazywana jest w rodzinie, podobno pierwszy jej użytkownik nauczył się jej od Feniksa który żył na szczycie najwyższej góry. Prawdziwe pochodzenie jest jednak nieznane. 
Jest to Kekkei Genkai, mimo iż w tym typie technik nie jest to popularne. 

Wiek: 16

Płeć: mężczyzna

Wygląd: Niski chłopaczyna, nie więcej niż 170 cm. Jasna skóra, oczy w kolorze jasnego brązu. Włosy też jasne, mniej więcej pomiędzy blondem a brązem. Nie są zbyt długie, opadają mu na twarz i kark, przykrywają też uszy.

Twarz okrągła. Oczy ma wąskie, nos zadarty, usta też wąskie. W zasadzie wygląda nieco jak dziecko, a na pewno wygląda nie na swój wiek, może tak na dwanaście albo trzynaście lat. Zarówno z twarzy jak i budowy.

Ubiera się na ogół w dopasowane do nóg granatowe spodnie, podtrzymywane paskiem do którego poprzypinane są małe torby z bronią, do tego przyczepionych do paska jest też kilka fiolek, podobnie z górą ubioru, koszula na której jest kamizelka zapinana guzikami i paskami, również przylegają do ciała oraz również mają kolor granatu. Do tego ma szal którym ukrywa szyje, czasem używa też go aby stworzyć kaptur. Do tego maska przypominająca stylistycznie maskę ambu. Ma jednak nieco inny kształt oczu (bardziej wąskie) 

W zasadzie w jego ubiorze wszystko ma kolor granatu. 

Charakter: Katsuo jest dość pogodnym i uśmiechniętym chłopakiem, do tego jest bardzo cichy i pomysłowy. Chce też być przydatny.

Jeśli zaś chodzi o jego działanie, to jest po prostu morderczy, w czasie misji praktycznie się nie odzywa, pozostaje w ukryciu, tworzy pułapki, zasadzki. Walczy bez żadnego honoru, cały czas uderza z ukrycia i trzeba przyznać jest w w tym mistrzem. 

Historia:
Bardzo ciężko powiedzieć o nim wiele, jeśli nie liczyć tego że ma naturalny talent do cichych zabójstw i ukrywania się, byłby w zasadzie bardzo zwykłym chłopakiem...

Klan z którego pochodzi, jest jednym z istotniejszych klanów w kraju piasku, jednak matka zarówno jego i jego siostry przeprowadziła się do Konohy aby mieszkać wraz ze swoim mężem. W zasadzie nie było w tym nic niezwykłego, poza tym że klan wydziedziczył matkę oraz jej przyszłe dzieci. 
Mieszka wraz ze swoją starszą o cztery lata siostrą, która zastąpiła matkę po jej śmierci (matka zmarła gdy on miał około ośmiu lat). Jednak dzięki siostrze dalej żyli normalnie. 

Prawdziwa historia Katsuo zaczęła się kiedy to zaczął swój trening ninja. Dzięki rodzinie od strony matki miał bardzo wysoki poziom czakry oraz naturalne zdolności używania ich, zaś od strony ojca zdobył wiele wiedzy o truciznach, zakradaniu się i byciu cichym zabójcą. Dało się wyczuć różnicę pomiędzy nim a wieloma innymi uczniami akademii. On był wręcz idealnie przygotowany genetycznie. 
Umiejętności pozwoliły mu na zdanie egzaminu na chunina bez znacznych komplikacji. Jego zdolności zdecydowanie pozwalały na naprawdę skutecznie wsparcie drużyny w każdym etapie w którym było to konieczne.

Czy wyrażasz zgodę na udział w Multisesji?: Owszem 

Edytowano przez Mephisto The Undying
Wydłużyłem historie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam trzy pytania.

1.Czy prowadzisz sesje FOL-POZ?

2.Czym się różni multisesja od zwykłej?

3. Czy można grać gościem który nie sieka wszystkiego mieczem ani trzaska OP czarami tylko ma sługusów a w walce jest cienki?

Edytowano przez bleflar2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chętnie Ci odpowiem na pytania.

1. Mógłbyś rozwinąć to pytanie, gdyż nie wiem co to oznacza?

2. Różnica jest tylko ilości graczy (sesja dla jednej osoby, multi 2 i więcej)

3. Istnieje taka możliwość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
godzinę temu PlaguePony napisał:

Chętnie Ci odpowiem na pytania.

1. Mógłbyś rozwinąć to pytanie, gdyż nie wiem co to oznacza?

2. Różnica jest tylko ilości graczy (sesja dla jednej osoby, multi 2 i więcej)

3. Istnieje taka możliwość.

1. TCB, biura adaptacyjne... I te sprawy.

2. Czyli zwykła jest dla jednej osoby a multi dla większej ilości osób? To chyba wolę multi.

3. Znaczy mogę?

 

Edytowano przez bleflar2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1. Sam nie wiem, może kiedyś, lecz teraz wątpię, aby ten rodzaj był u mnie.

2. Zgadza się.

3. Nikt Ci nie zabroni (MASZ WSTĄPIĆ DO GRONA DZIECI NURGLA!!!!)

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Chyba przyszedł już ten czas. Pierwszy raz się zapisuję do profesjonalnego mistrza gry.

Imię: Golden

Nazwisko: Promise

Rasa: kuc ziemny

Wiek:  43 lata

CM:  Kopyta trzymające planetę.

Płeć: Ogier

Wygląd: szary kolor sierści i platynowa grzywa. Spokojne zielone oczy. Swój CM zamalowuje i maluje na to miejsce fałszywy znaczek złotego jabłka aby nikt nie poznał jego zamiarów

Charakter: Praworządny zły, Spokojny, cierpliwy, nie cofnie się przed niczym, nie cierpi alicornów, inteligentny, rządny władzy, charyzmatyczny.

Historia: Golden Promise urodził się w Manehattanie. Jego matka, Golden Nugget pracowała w banku. A jego ojciec, Tasty Promise właścicielem trzy-kopytkowej restauracji. Razem zarabiali całe mnóstwo pieniędzy. Ojciec mimo to kompletnie nie umiał gotować. Z kolei jego matka była zbyt zapracowana by gotować Więc zatrudnili Nianię która jednocześnie była kucharką. To tak naprawdę ona go wychowała. Uczyła go perswazji, dobrych manier, jak naginać wszystkich do swej woli i wielu innych rzeczy. Kiedy trochę podrósł poszedł do bardzo prestiżowej szkoły.Uczył się pilnie. Dostawał dobre oceny. A kiedy dostawał złe, to przekonywał nauczycieli żeby je wymazali.Rówieśników miał owiniętych wokół kopyta. Kogo nie nakłaniał perswazją, tego nakłaniał groźbą. Pewnego dnia diler który stał przed stołówką i sprzedawał sól żeby chociaż trochę polepszyć smak podawanego tam świństwa został złapany. Ale Golden mu pomógł wyplątać się z kłopotów. Ten diler soli nazywał się Diamond Horn i był jednorożcem. Później zostali przyjaciółmi. Różnice między nimi były duże. Na przykład Diamond Horn jest bardzo humorystyczny i niepoważny. Golden zawsze patrzył z zazdrością na alicorny. One nie musiały tak harować żeby zdobyć władze i uznanie.Wszyscy im wylizywali kopyta i wielbili jak bogów tylko dla tego że są z jakiejś specjalnej rasy. Pewnego dnia podczas parady królewskiej pomyślał że to on mógłby być na miejscu Celestii. I w tedy się zaczęło. Golden zaczął pożądać władzy. Był jednak pewien że niema żadnych szans na spełnienie tego pragnienia. Lecz pewnego dnia spotkał klacz jednorożca która opowiedziała mu o stworzeniach nie mających magii którzy jednak są bardzo potężni. Opowiedziała mu o różnych machinach i urządzeniach a w Goldena wstąpiła nowa nadzieja. Kiedy Golden dorósł korzystając z rodzinnych pieniędzy założył wielką korporacje. A w podziemiach ukrytą organizację mającą na celu przejęcie władzy w Equestrii. Bał się że nigdy nie dostanie znaczka. Nie znał nikogo kto musiał by tak długo czekać. Jednak kiedy po raz pierwszy zasiadł w fotelu szefa Złotego świtu poczuł mrowienie na boku. Kiedy tam spojrzał zobaczył swój znaczek. Były to dwa kopyta trzymające planetę. Organizacja ta nazywa się "Złoty świt" Dużo stawiają na technologie i badania naukowe. Złoty świt jest bardzo rozbudowany. Ma własne laboratorium i  wpływy w różnych miejscach. Wielu członków znalazł jako bezdomnych. Sporo z nich było przestępcami. Niektórzy zrobili by wszystko za pieniądze. A nielicznym po prostu bardzo nie podobają się aktualne rządy.

Czy wyrażasz zgodę na udział w Multisesji?: Tak.

(Ps: Jeśli można chciałbym by sesja nie była 18+. Znaczy bez gore i clop.)

Edytowano przez bleflar2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Imię:Dark
Nazwisko:Fang
Rasa: Chaos!

Płeć:Ogier
Wiek:20 lat
Wygląd:alikorn widoczny na awatarze.

Profesja:Lord Chaosu 

Pochodzenie: Otchłań Maszyn
Charakter: Zaciekły, Krwiożerczy

Historia: Stracił ukochaną przez Space Ponies i chce zemsty.

Czy wyrażasz zgodę na udział w Multisesji?: Tak, wyrażam ją

Edytowano przez Adek Fang

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Adek Fang Przepraszam Cię, ale bez poważnej historii (w sensie długości i fabuły) nie przejdzie. 

Jak poprawisz historię i dasz inną rasę niż alikorn (na tą rasę trzeba zasłużyć(lub ew. uzasadnić jak się nim stał)). Po tym zobaczę czy będzie ok.

PS. CHAOS jest zarezerwowany TYLKO DLA MNIE!!!

Edytowano przez PlaguePony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym was poinformować, że z powodu zbliżania się okres weekendu majowego oraz faktem, że jestem na ostatnim semestrze studiów mam tylko kilka zajęć+praca magisterska(a raczej końcówka) otwieram ponownie zapisy do mojej trzody wiernych dusz.

 

PS. Ze względu, że chcę zakończyć studia z tytułem magistra, przyjmę na swe nieśmiertelne barki dwie sesje (bardziej preferuję multi).

Edytowano przez PlagueOverlord

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu PlagueOverlord napisał:

Chciałbym was poinformować, że z powodu zbliżania się okres weekendu majowego oraz faktem, że jestem na ostatnim semestrze studiów mam tylko kilka zajęć+praca magisterska(a raczej końcówka) otwieram ponownie zapisy do mojej trzody wiernych dusz.

 

PS. Ze względu, że chcę zakończyć studia z tytułem magistra, przyjmę na swe nieśmiertelne barki dwie sesje (bardziej preferuję multi).

Ale weźmiesz pod uwagę stare zgłoszenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przytoczę stare przysłowie znane od początków wszystkiego. "To co było zapisane w przeszłości w nim pozostanie, lecz teraz musimy żyć w teraźniejszości, by przyszłość była najlepsza" (mówiąc najprościej to nie)

KAPRYS CHAOSU

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Imię: Theodor, Iwo

Nazwisko: Von Hrral 

Przydomek: Strażnik Nevermore 

Płeć: Mężczyzna

Wiek: Około stu trzydziestu

Wygląd: Mający jakiś metr dziewięćdziesiąt szczupły człowieczyna o bladej cerze ciemnych oczach i kruczoczarnych włosach. Ma kilka tatuaży, (na górze lewej dłoni https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/ec/ee/c6/eceec65bd7223eb0c5ef7908a25c4b63.jpg Na lewym przedramieniu https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/80/cb/76/80cb762b6a729a8e17080b4501551dd7.jpg na prawym ramieniu https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/fb/a0/ae/fba0ae03c15a63ee72f93d18761bcc0b.jpg a na palcach prawej dłoni symbole alchemiczne kolejno, od wskazującego do małego, ognia, wody, ziemi, wiatru zdjęcie na dole)
 

Spoiler

f125b7b4bd81a061ab9f02d17c634414.jpg

Profesja: Mag

Pochodzenie: Austro-Węgry, tereny dzisiejszej Austrii

Charakter: Chaotycznie neutralny ekscentryk, cynik, pesymista i cwaniak. Uwielbia wielkie wejścia, nie mówię tu o grze świateł i iskrach. Mówię o wielkiej grze świateł, cieniom, muzyce, niepotrzebnym dymie do tego wlecenie na rzeczone miejsce jako ptak zostawiający po sobie ślad z zaklęcia wyglądającego jak nocne niebo, transformacja nad ziemią, perfekcyjne lądowanie i ukłon, a potem zapytanie czy przeciwnik zgodzi się na partyjkę. Do tego wręcz uwielbia utwierdzać innych w przekonaniu o swojej sile. Jak na razie ma tylko jednego godnego przeciwnika. 

Historia:
Magia wydłuża życie...
Urodzony w Wiedniu, około 1890, jako syn wiedźmy i zwykłego człowieka. Po ojcu miał jedną rzecz, oczy, również były ciemne, wręcz identyczne do ojcowskich. Większość jego młodości było normalne, do czasu aż nie wybuchła pierwsza wojna światowa. Wtedy jego ojca wcielili do wojska. Wiadomo, w czasie wojny życie jest trudniejsze, ale z racji, że wdał się w matkę talent magiczny też miał. Co prawda nauka była trudna, ale dawał radę. Załamał się faktem, że jego ojciec nigdy nie wrócił z frontu. Ale dawał sobie radę. Jego świat prawie całkowicie się zawalił przy drugiej wojnie światowej, kiedy to jego matka zginęła, zastrzelona przez nazistę za ukrywanie zbiegów. Mniej więcej wtedy zaczął stawać się tym kim jest teraz. Lata powojenne spędzał na zemście, polowaniu na każdego kogo uznawał za winnego śmierci jego matki. Gdy po kilku latach ochłonął, zrozumiał swój błąd ale i tak musiał zniknąć. Po dwudziestu latach powrócił, świat się zmienił, on też. Reszta jego życia była raczej spędzona na przeprowadzaniu się, fałszowaniu swoich dokumentów i podróżach. Po wielu latach uznał też, że wróci do rodzinnych stron, gdzie mieszka od trzech lat. Tam spotkał innego maga, można rzecz złotowłosa dziewczyna, nigdy nie zobaczył jej całej twarzy, ale wie, że jest ślepa. Niestety nie była skora do dzielenia się swoim terytorium, dlatego obecnie z nią rywalizuje. (Czarodziejka nazywa się Nadia Iwanowska jej przydomek to Śnieżny Słowik, jest Rosjanką, w podobnym wieku, ale w jej historii jest znacznie więcej walk z innymi magami, dla tego teraz jest wroga do innych użytkowników arkanów)
Czy wyrażasz zgodę na udział w Multisesji?: Tak
Tagi: Adventure, fantasy, modern

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ryzyk fizyk, spróbuję.

Uniwersum Warhammer Fantasy tudzież związane z Rzeczpospolitą wieku XVII. Nawet może być jakiś cross z MLP. Jestem otwarty.

Imię:Andrzej(przydomek Wilk)
Nazwisko:(herbu Strzemię)
Rasa:człowiek (Kislevczyk, Polak)

Płeć:Mąż, choć kawaler
Wiek: 29 lat
Wygląd: Twarz jego jest na granicy dorosłości pełnej. Skórę ma jasną, nie opaloną. Oczy piwne, uszy nie odstają, trzymają się blisko głowy. Włosy, stosunkowo długie, jak na szlachcica, kruczo czarne i zmierzwione. Pod orlim nosem, gości pokaźny wąs w kolorze czupryny. Budową ciała jest ni opasły, ni chucherkiem. Dobrze zbudowany, wysoki, silny w rękach, szczególnie prawej. Zazwyczaj można go zobaczyć w krasnym żupanie, skórzanych butach kawaleryjskich, okazjonalnie, jeśli wiatr zimny wieje, to i kontusz założy, obszyty futrem. Przy lewym boku, wiernie zwisa szabelka, a przy prawym, samopał, z małym ładunkiem prochu. Jeśli jegomość nie jest w budynku, nosi również kołpak(futrzaną czapkę) z bażancim piórkiem.

Profesja: Wcześniej, szabla do wynajęcia. W raz ze swoją kompanią, na zlecenie magnatów, zabijał szlachetków innych, pojedynkując się z nimi na szable. Po serii zdarzeń stracił dużą część towarzyszy, nie licząc czterech. Obecnie szuka okazji do zarobku. Jakimś cudem zawsze ma za co pić.

Pochodzenie: Mówiąc o jego pochodzeniu, ciężko określić gdzie dokładnie się urodził, bo wielu jego herb posiada. Po za tym, sam nie lubi o tym mówić.
Charakter: Sarkastyczny i cyniczny. Jest lekko nieufny względem tych, którzy nie są jego rodakami. Kiedy ktoś powie mu o prawdziwej miłości, śmieje się i wymienia ile to już murw(dziwek) zapoznał ze swoim ,,Małym Rycerzem". Co jak co, ale hojności mu nie można odmówić, gdyż zawsze mówi że honor, to rzecz dla niego święta. To również prostuje mu pewne aspekty zachowania.
Historia: Przyszedł na świat jako drugi syn, bogatego szlachcica Aleksandra, herbu Strzemię. Pierwszy syn, Paweł, odziedziczał majątek, toteż Andrzej zabezpieczał panu ojcu, że majątek się nie rozpadnie. Wychowywał się w rodzinnej atmosferze, bez matki, ale nikt po niej nie płakał. Ojciec, nie rozpieszczał go. Dawał mu staranne wykształcenie. Kiedy wstąpił w odpowiedni wiek. Że nauczał dobrze, to i synek przedmioty lubił. Historię, język swój i obce, co nieco o zarządzaniu, jak się kłócić na sejmach. Ale najbardziej, kochał walczyć na szable. To oczywiste, że musiał umieć pojedynkować się, ale przejawiał wręcz małą obsesję, od kiedy dostał ten konkretny kawałek stali. Walczył najpierw z ojcem, potem z kilkoma weteranami, a nawet z bratem. Po miesiącach, latach, doskonalenia tej sztuki, nie miał sobie równych w najbliższych miastach. Sprawdzał to, bo często podróżował z ojcem, aby zaczerpnąć świata, podpatrzyć jak załatwiać interesy. Jako młodzieniec, jak ktoś go obraził, to zwyczajem rycerskim, wyzywał  na pojedynek. Zawsze wychodził zwycięsko. Raz nawet, zdarzyło się że kogoś zabił. Ale nikt nie miał pretensji. Honorowo, gdyż tamten się domagał. Trzeba było jeno pokryć koszta, na mogiłę i pracę kapłanów. Tylko ojciec, skąpy niczym pewien osobnik z południa, tak się zagotował, że osobiście wymierzył synowi dwadzieścia batów. Nie pierwszy raz, bo braciom też się dostawało. Nie żalił się za karę, a za powód. A właśnie. Aleksandrowi na świat przyszło kolejnych, dwóch synów. Paweł coraz bardziej widział, że spadek, może mu się zmniejszyć. W tym czasie, Andrzej, nie marnując sobie życia na studiach, bawił się w karczmach i zamtuzach. Znalazł sobie grupkę, kompanów. Szczególnie czwórkę. Dwóch Kozaków, Horyłko i Iwan. Pierwszy, milczący jak grup. Choć potrafił pisać a i bić potrafił. Drugi, lepszy w walce, niezbyt inteligentny, acz stawał w obronie swoich. Kolejnym, był niejaki Damian, prawie tak dobry w szabli jak Andrzej, wylewny, lubi gadać. Ostatnim, był Kurdwanos. Starszy od wszystkich, służył poradą i jako prawa ręka. Nie przeszkadzało mu niejako służba u młodszego bo widział w nim potencjał. Pewnego dnia, kiedy Andrzej zbliżał się do swego domu, przy bramie zatrzymał go ojciec, czerwony jak ogień. Zaczął wrzeszczeć, że drugi syn go obraził, ograbił, zabił etc. Andrzej, zdezorientowany, zapytał: ,,Ojczulku. Ale o co do czorta ci chodzi?" Aleksander jeszcze bardziej czerwony, wyjaśnił: ,,Psi synu! Chciałeś ze swoją bandą mnie ograbić! Zabić braci i mnie, pozorując chorobę!" Wiedząc, że Paweł przekonał młodszych do pozbycia się niewygodnego elementu. Po kłótni, lekko pobity Andrzej zawrócił. Wiedząc, że teraz ma przesrane, bo stracił źródło utrzymania. Miał odłożone na koncie, wiedział jednak, że szybko to straci. Wiedząc, że powinno się zarabiać z tego, co robi się najlepiej, zebrał towarzyszy i zgłosił się do znanego magnata, który miał problemy z sąsiadem. Dogadał się i to było jego pierwsze zlecenie. Wywiązał się przykładowo. W pojedynku, bez niepotrzebnych strat. Magnat wdzięczny, zapłacił i obiecał że wspomni znajomym. Andrzej poprosił o to, żeby tytułował go ,,Wilkiem". I tak, wojewódzcy możni zatrudniali ,,Wilka i jego watahę". Szeleściły pieniądze, lała się krew, trunki a również zmniejszała ilość murew która nie poznała bliżej szabli do wynajęcia. Po za prawem, nie działał. Znało go wielu, zabijał honorowo. Wszystko było dobrze, aż zabijaka trafił do baszty więziennej na cztery niedziele, pod zarzutem zabicia szlachcica średniego strzelając mu w łeb. Tak naprawdę, to zrobił to jeden z kompanów, ale on i reszta zawiśli. Po miesiącu, ,,Wilk" wyszedł. Oddano mu szablę i puszczono w koszuli, gaciach i butach. Spotkali go Horyłko, Iwan, Damian i Kurdwanos, którzy zabrali pieniądze z konta i sprawili swemu szefowi rynsztunek. Sobie też odpalili. Od tamtej pory, nie wiadomo gdzie podziewa się ,,Wilk". Ponoć uciekł za granice. Jedno jest pewne. Gdzie trafi, tam zostawi zabitych i wiele rozdziewiczonych panien.

Czy wyrażasz zgodę na udział w Multisesji?: Pewnie.

Edytowano przez Hetman WK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się