Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Recommended Posts

Ta bajka podobno jest dla dzieci, więc można na to zwalić niedociągnięcia. :P Też się zastanawiałem, kto "zaczął" to błędne koło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

właśnie istnieje coś takiego jak "artefakty czasu" czy jakoś tak, elementy prawdopodobnie powstałe właśnie wtedy gdy odkryta będzie możliwość podróży w czasie. Występuje to własnie na tej samej zasadzie co paradoks Twilight np. książka - Spotykasz siebie wręczającemu tobie książkę do wydania, publikujesz ją i jesteś bogaty. Wynajdują wehikuł czasu a ty cofasz się w czasie po to by dać sobie tą właśnie książkę by stać się bogatym i potem dać ją sobie. Powstaje pętla a książka nigdy nie została przez was napisana mimo, że jesteście autorami. Jest przedmiotem bez początku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

właśnie istnieje coś takiego jak "artefakty czasu" czy jakoś tak, elementy prawdopodobnie powstałe właśnie wtedy gdy odkryta będzie możliwość podróży w czasie. Występuje to własnie na tej samej zasadzie co paradoks Twilight np. książka - Spotykasz siebie wręczającemu tobie książkę do wydania, publikujesz ją i jesteś bogaty. Wynajdują wehikuł czasu a ty cofasz się w czasie po to by dać sobie tą właśnie książkę by stać się bogatym i potem dać ją sobie. Powstaje pętla a książka nigdy nie została przez was napisana mimo, że jesteście autorami. Jest przedmiotem bez początku.

Jeśli cofniesz się w czasie i dasz sobie tą książkę, to przecież zmienisz przeszłość, czyli to co zrobisz (będąc osobą, która książkę dostała) będzie inne od tego co byś zrobił, nie dostając tej książki. Czyli może nie dojść w przyszłości do próby przekazanie tejże książki, więc sam pomysł narodzić by się nie mógł.

Poplątane, ale podróżowanie w czasie jest chyba niemożliwe, inaczej odwiedzałyby nas osoby z przyszłości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli cofniesz się w czasie i dasz sobie tą książkę, to przecież zmienisz przeszłość, czyli to co zrobisz (będąc osobą, która książkę dostała) będzie inne od tego co byś zrobił, nie dostając tej książki. Czyli może nie dojść w przyszłości do próby przekazanie tejże książki, więc sam pomysł narodzić by się nie mógł.

I kto tu nie jest normalny?

Poplątane, ale podróżowanie w czasie jest chyba niemożliwe, inaczej odwiedzałyby nas osoby z przyszłości.

Jest też inna możliwość co do książki, ale nie sprawdziłaby się w przypadku Twilight.

Mianowicie mogłeś napisać tą książkę i ją wydać a potem przenieść się w przeszłość aby dać ją sobie i kazać ją wydać aby tamty ty nie musiał jej pisać i tym samym zaoszczędził czas który mógłby spożytkować w inny sposób i tym samym pomóc tamtemu sobie z czystej dobroci albo z myślą o sobie bo wtedy sam nie musiałbyś tego pisać. Proste.

Poza tym jeśli nie wpłynęłoby to na ciebie to potwierdziłoby to teorię o istnieniu wielu wymiarów w których w każdym momencie dzieje się każda chwila ale często z różnymi skutkami i konsekwencjami. Jednak myślę, że argument podany przez Arjena jest wystarczający dla zaprzeczenia możliwości podróży w czasie.

I komu po przeczytaniu tego mózg nie wyciekł przez uszy znaczy, że nie uważał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ach, te czasoprzestrzenne rozkminy... uwielbiam to. Samowydarzająca się pętla czasu - tak nazywamy to, co działo się w tym odcinku. Pętla działa tak, że sama siebie wywołuje. W takiej sytuacji są dwie możliwości, które nie łamią prawa przyczynowości: albo pętla istnieje, ma początek i koniec w tym samym punkcie, albo nie ma pętli w ogóle. Rozważmy to na logikę. Jeśli pętla może wydarzyć się zawsze, w każdej chwili, w dowolnym punkcie czasu i przestrzeni oraz dowolnej osobie, to czemu nie dzieje się teraz komuś z nas? Wymiary alternatywne. Rozważmy pętlę. Są wymiary, w których nastąpiła, oraz siłą rzeczy takie, w których się nie wydarzyła. Innymi słowy, nasz wymiar jest najdoskonalszym więzieniem, jeśli w naszej linii czasu nie jest ,,przewidziane" pojawienie się pętli oraz wehikułu czasu, nawet jeśli to możliwe, to zwyczajnie to nie nastąpi. Koniec rozkminu fizycznego, oby zbyt wielu nie stuknęło się w czoło. A wracając do bardziej poniaczych tematów, odcinek bardzo mi się podobał. Szkoda tylko, że nie wkręcono w to jakoś Doctora, ale cóż, nie można mieć wszystkiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

So...czas na wykład. Z tego co wiem, są 3 teorie podróży w czasie: 1. Podróże w czasie są możliwe, ale nie można nic zmieniać. 2. Podróże w czasie są możliwe, ale można zmieniać przyszłość - Na przykładzie odcinka It's about time widzimy, że to może jednak nie wyjść. :P Bo przyszłość tak jakby "wie" że będziemy zmieniać, i się nie daje zagiąć ^^. Przykładowo: powiedzmy, że cofnęłam się w czasie i zabiłam swojego dziadka. W takim układzie nie mógł urodzić się mój ojciec, nie mogłam urodzić się ja, więc nie mogłam sofnąć się w czasie i zabić dziadka. Proste i logiczne xD Teoria nr 3 mówi, że podróże w czasie są niemożliwe, więc to sobie może darujemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi osobiście twilight jako alikorn bardziej  mi się podoba nie wiem czemu wszyscy na to narzekają np:ooooo już jej nienawidzę bo jest lepsza od innych itp :grumpytwi:

taaa są tacy ludzie

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...