Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Alberich

Odcinki z Fluttershy - lepsze i gorsze

Recommended Posts

Witam wszystkich serdecznie!
 
Oto przed nami kolejna dyskusja. Temat dość prosty, jednak dający Wam możliwość wypowiedzenia się i przekazania swojej opinii. No, to do dzieła!
 


Odcinki z Fluttershy - jedne lepsze, inne gorsze

99ba8274cbd756e22d115f5da4c25c8a.jpg

Nie ukrywam, że uwielbiam Fluttershy. Jest urocza, pełna gracji, bardzo przyjazna, po prostu miło się ją ogląda. Gdy w odcinku będzie dużo Fluttershy, będzie on dużo lepszy! Ale czy na pewno...?
Na ten przykład sam zwykle bardzo lubię epizody z naszą nieśmiałą klaczą. Jednakże, z całą pewnością jedne bardziej niż inne, a i znalazłby się taki, którego masa mankamentów nie pozwalała mi się nim w pełni cieszyć.
 
Teraz pytania do Was:
Które odcinki, w których pojawiła się Fluttershy, są Waszymi ulubionymi? A może któreś Wam się nie podobają? Czasami nawet sympatyczny akcent dodaje kolorów, jeśli tak, które odcinki mają Waszym zdaniem najlepsze sceny z żółtym pegazem?
 
Na dobry początek dodam też garść moich opinii:

Spotykałem się z głosami, że w odcinku "Dragonshy" Fluttershy była denerwująca. Nie dla mnie, bardzo lubię ten odcinek, jest dla mnie pierwszą wizją, która pokazuje, jak wiele, gdy sytuacja naprawdę tego wymaga, Fluttershy potrafi zrobić. Z pierwszego sezonu podobał mi się też odcinek "Stare Master", był to nawet jeden z moich ulubionych. Kolejny raz żółta klacz pacyfikuje jakiegoś stwora (tym razem kuroliszka), jednocześnie cały czas zachowujemy spokojną, przyjemną otoczkę. Coś jest w nim takiego, co sprawia, że chcę go oglądać. Dla odmiany "A Bird in the Hoof" był... po prostu nudny (rzecz jasna moim zdaniem).


 
Zapraszam do dyskusji!

Share this post


Link to post

Jaki docinki hym.... :twilight3:

Najlepszy był "Mistrzyni Spojrzenia" kiedy pokazał wieka odwagę ( normalnie na sam widok lasu Everfree wzbudza w niej strach) a co dopiero reprymenda w kierunku kokotrisa . :fluttershy4:

Natomiast gorszym odcinkiem był "Lekcja stanowczości" zamiast być bardziej stanowcza to zmieniał się w całkiem innego kucyka. ( scenka z Rarity i Pinkie)

Share this post


Link to post

Jeśli mam być szczery, to najlepszym odcinkiem z Fluttershy był ten w którym zmieniła się w Nietoperka, mimo że przez chwilę go hejciłem.

 

Za to nie podobał mi się odcinek "Mistrzyni Spojrzeń". Według mnie był po prostu nudny ( nie licząc fajnej piosenki, a raczej remixu który powstał z tej piosenki :ming:),

Share this post


Link to post

Większość odcinków z Fluttershy bardzo mi się podoba. Właściwie jedynym, który mi się nie podobał jest w "Zielonym ci nie do twarzy" strasznie mnie nudził gdyby nie Pinkie pilnująca Twilight w tym odcinku to byłaby pełna kicha.

Share this post


Link to post

Cóż, nie przepadam za Fluttershy, ale jeśli mam wybierać to najbardziej mnie się podobała w "Niezapomniany wieczór", "Power ponies" i 'Wigilia serdeczności". Oraz bardzo w "Huraganowa Fluttershy".

Nie podobała mi się w "Bats!", gdyż robią z niej nie wiadomo co. Za niedługo będzie Flutterwolf. Oraz "Lekcja stanowczości", bo nagle taka niemiła, a potem zaczęła z tego powodu ryczeć.

Edited by Hidoi Mesu Okami ~

Share this post


Link to post

Według mnie najlepszy odcinek z Flutterką, to "Huraganowa Fluttershy". Pokazano, że Fluttershy, to nie bezwartościowy pegaz z lękiem wysokości, lecz mimo tej nieśmiałości jest w stanie przezwyciężyć strach, dla swej przyjaciółki Rainbow( za którą natomiast ja nie przepadam, chociaż jest bardzo fajnym kucykiem do rysowania ) i jednocześnie wspomagając Claudsdale.

Natomiast najgorszy odcinek był ze Flutterhulkiem( Power Ponies ). Uważam ten odcinek za najbardziej nieudany, nie z sezonu, lecz z całej serii. Były tam elementy, które mi się podobały np. Jak Fluttershy wpadła w złość, z dla nas błahego powodu. Pomimo tej sytuacji, cała przemiana w tego gbura była przerażająca, okropna, ohydna, wcale nie podkreślająca niewinności i dobroci Fluttershy. Jeszcze przed tym wydarzeniem, miałam jeszcze nadzieję co do tego odcinka.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post

Cóż, całkiem ją lubiłam (i nadal lubię), ale 4 sezon udowodnił, że jest ona nieco przewidywalną postacią. Podobał mi się jej progress, jak w odcinku "Huraganowa Fluttershy" oraz uroczy akcent w postaci Flutterbata, ale na dłuższą metę jej przemiany różnego rodzaju (czy to fizyczne, czy też związane z charakterem) potrafią znudzić. Obecnie bardziej mi pasuje jako kucyk tła, tak jak w duecie z Bulk Bicepsem. Mam wrażenie, że twórcy zwyczajnie powielają schematy jej postaci. Ale i tak wypada lepiej, niż taka RD...


Pomimo tej sytuacji, cała przemiana w tego gbura była przerażająca, okropna, ohydna, wcale nie podkreślająca niewinności i dobroci Fluttershy.


No ale o to właśnie chodziło, czy ci się to podoba, czy nie...  :fluttershy3:

Share this post


Link to post
Guest Julia

 

 

 

Natomiast najgorszy odcinek był ze Flutterhulkiem( Power Ponies ). Uważam ten odcinek za najbardziej nieudany, nie z sezonu, lecz z całej serii. Były tam elementy, które mi się podobały np. Jak Fluttershy wpadła w złość, z dla nas błahego powodu. Pomimo tej sytuacji, cała przemiana w tego gbura była przerażająca, okropna, ohydna, wcale nie podkreślająca niewinności i dobroci Fluttershy. Jeszcze przed tym wydarzeniem, miałam jeszcze nadzieję co do tego odcinka.

Ja uważam,że wcale nie. Futtershy się rozzłościła,bo Mane'iac skrzywdziła(tak przynajmniej mogę powiedzieć)świetlika,ktory i tak był słabszy od niej(znaczy Mane'iac).A i,fani oglądający MLP mogą sami się przekonać, jak bardzo Fluttershy kocha zwierzęta.To dobre wyjaśnienie tego.

Share this post


Link to post

Fluttershy to moja ulubiona postać, więc lubię prawie wszystkie odcinki, w których odgrywa jedną z głównych ról. 

Wyjątkiem jest chyba tylko "Bird in the hoof" - nudny, mimo kilku dobrych momentów. Pozostałe są co najmniej dobre. Wiem, że wielu nie przepada za "Putting your hoof down", a dla mnie to ścisła czołówka całego serialu. Poprzez ten kontrast w zachowaniu "starej" i "nowej" Fluttershy jeszcze bardziej doceniam jej "zwykły" charakter. Poza tym dobrze pokazuje co się dzieje, kiedy nieśmiała osoba (lub kucyk :P) przez dłuższy czas tłumi w sobie negatywne emocje. W ogóle odcinek był trochę wzruszający: było mi żal zarówno FS, jak i Rarity i Pinkie, którym się od niej dostało.

"Hurricane Fluttershy" też miał momenty ściskające za serce. Częściowo dowiadujemy się skąd jej nieśmiałość i niechęć do latania.

"Dragonshy" i "Stare Master" z pierwszego sezonu - ok, dopiero poznajemy główne bohaterki, a nasz pegaz zaskakuje stanowczością w sytuacjach kryzysowych.

 

W ogóle mam wrażenie, że Fluttershy jest najbardziej nieprzewidywalna spośród Mane 6, bo kto by się spodziewał, że: doprowadzi smoka do płaczu, okiełzna bazyliszka (czy tam kuroliszka :P), zostanie gwiazdą mody, zrobi demolkę na gali, zacznie wydzierać się na niewinne kuce, zaprzyjaźni się z Discordem, zmieni się w Hulka, a następnie w nietoperza? Uff... Cicha woda brzegi rwie, wbrew pozorom to postać z bardzo dużym potencjałem. Sprawdza się zarówno w rolach komediowych, jak i bardziej smutnych, wzruszających.

Share this post


Link to post

Całkiem niedawno pojawił się odcinek z Fluttershy, znany jako "Filly Vanilli" więc nareszcie będę mógł się wypowiedzieć :) Tak, ten odcinek jest definitywnie jednym z moich ulubionych, jeżeli chodzi o Fluttershy. Sam sposób, w jaki został przedstawiony proces nabierania przez nią coraz większej pewności siebie, był bardzo ciekawie i przyjemnie przedstawiony. No i oczywiście należy wspomnieć, że ta nieśmiałość dodawała jej swoistego uroku. :) A wliczając jeszcze do tego piękny i uroczy śpiew ( nie chodzi mi tutaj o sceny z męskim głosem ), którym Fluttershy nas uraczyła... nic dodać, nic ująć  :fshug:

A co się tyczy innych odcinków - każdy, nawet najmniejszy epizod z Fluttershy sprawia, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech  :fluttershy4:

 

Chociaż trzeba też przyznać, że nic nie jest idealne. Niestety, tak jak już niektórzy wspomnieli wcześniej, odcinek "Power Ponies" był chyba najgorszym odcinkiem z Fluttershy ( i chyba najgorszym z całego serialu ). Postać Flutterhulka mnie nie zaciekawiła, wręcz przeciwnie - nawet trochę obrzydziła... Tak delikatna i wrażliwa istotka jak Fluttershy jakoś nie pasuje mi do postaci wielkiego, silnego olbrzyma...

Edited by Kaminson

Share this post


Link to post

Mimo iż wolę Rarity od Fluttershy to podobał mi się chyba każdy odcinek, który dotyczył "Drżypłoszki". Być może dlatego, że ukazywanych jest wiele obliczy Fluttershy. Widzę, że sporo osób na to narzeka, ale ja bynajmniej. 

 

Moje ulubione odcinki z Fluttershy to: 

- Dragonshy - odcinek pokazał, że Fluttershy kiedy trzeba potrafi zażarcie bronić swoich przyjaciół. 

 

- W zielonym ci nie do twarzy - tutaj natomiast podkreślono dobitnie, że Fluttershy nienawidzi być w centrum uwagi i raz jeszcze pokazano, że dla przyjaciół zrobi bardzo wiele. 

 

- Lekcja stanowczości - moim zdaniem mistrzostwo. Połączcie fakty. Fluttershy nie boi się mantykory, kiedy trzeba jest stanowcza (Dragonshy), a nawet straszna (Mistrzyni spojrzeń). W odcinku Powrót Harmonii ukazano jej drugie oblicze jakim jest wredna, zła i niedobra Fluttershy. Taka właśnie Fluttershy była w tym odcinku i moim zdaniem jest to jej wewnętrzne ja chowane pod chorobliwą wręcz nieśmiałością i dobrocią. Nie wiem..ja tam lubię postacie niby dobre, ale złe. 

 

- Bats! - Flutterbat kocham Cię po prostu <3 Czyż ona nie jest słodka? 

 

- Filli Vanilli - bardzo przyjemny odcinek po prostu c: 

 

Reszta odcinków mniej mi się podobała, ale nie mogę powiedzieć, że w ogóle się nie podobały. 

Share this post


Link to post

Temat może odrobinkę czuć już zapachem naftaliny, ale mimo wszystko warto go odkopać. Dziękuję wszystkim, którzy podzielili się swoimi opiniami, najczęściej bardzo interesującymi. Postanowiłem dla rozruszania dyskusji trochę nakierować Waszą uwagę. Rzecz jasna każdy dalej może pisać o dowolnym odcinku, jeśli tylko chce... ale daję oficjalny temat:

 

W sezonie drugim dostaliśmy dwa duże odcinki poświęcone przede wszystkim osobie Fluttershy. Były to "Putting your hooves down" i "Hurricane Fluttershy". W czasach moich początków w fandomie słyszałem różne opinie na temat tych dwóch odcinków, często były ze sobą porównywane.

Teraz pytanie do Was - który podobał Wam się bardziej? W którym z nich kreacja Fluttershy była wierniejsza? Czy podobały Wam się pomysły twórców? Zapraszam do podzielenia się przemyśleniami!

Share this post


Link to post

"Putting your hooves down" moim zdaniem mistrzostwo!!! Chyba najlepszy odcinek 2 sezonu i jeden z lepszych w całym serialu! Ta jej nieśmiałość na początku taka świetna, a Pinkie i Rarity próbujące pomóc Fluttershy zwalczyć ją, zwyczajnie bezcenne. Odcinek idealnie pokazujący naturę Fluttershy, ale też jej determinację w dążeniu do celu. 

 

 "Hurricane Fluttershy" w tym odcinku niby też jest pokazana jej determinacja, ale jakoś tak wolę ten wcześniejszy epizod.

Share this post


Link to post
×
×
  • Create New...