Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
deletethispls

Nasze najbardziej nielubiane postacie.

Recommended Posts

Temat mówi sam za siebie. Polega on na tym, że dajemy listę naszych tych postaci z anime, których najbardziej nie trawiliśmy. Tak więc zacznę.
 
10. Arceus - Pokemon

arceus-5.png

Nie miałem pomysłu, od czego zacząć, więc chwyciłem za chyba jedynego tasiemca, przy którym spędziłem tyle sezonów. Co więc jest nie tak z "Bogiem i stwórcą" świata Pokemon? Otóż to absolutny i niemocny retard, który chce dokonać osądu (czytaj, spam Judgementem do padnięcia albo jego, albo planety), bo został kiedyś oszukany przez JEDNEGO człowieka, dla którego to wcześniej wykuł kryształ składający się z pięciu płyt, odpowiedzialne za różne elementy, by ten mógł odnowić swoją jałową krainę. Oczywiście umowa zakładała zwrotu tegoż jakże cennego przedmiot, co też się nie stało. 
Tak, dobrze czytacie. Chce wytłuc cały świat, wszystkie Pokemony, ludzi i rośliny, tylko dlatego bo ma focha, nawet mimo tego, że w przeszłości doprowadził sytuację do "porządku". Poza tym zdaje się mieć skrajnie wyrąbane na ten kryształ zaraz po tym jak się okazuje, że oczekujący na niego od stuleci to falsyfikat, co tylko potęguje "wtf" na twarzy. Czy on nie powinien przede wszystkim szukać tego czegoś zamiast się wkurzać, bo przez brak pięciu płyt jest łatwy do pokonania? 
 
9. Shirou Emiya - Fate/Stay Night

Emiya_shiro.png

Będę szczery, ten gość zająłby trzecie miejsce, gdyby nie jego rola w "Unlimited Blade Works", gdzie był coś wart i nie był tak skrajnie wkurzający. Hell, przez to że wziął się tam do kupy to był w stanie... 

zbić Gilgamesha na kwaśne jabłko.

Niestety, ciągle siedzi na liście przez "People die if they are killed" i inne kwiatki jak to.
 
8. Asuna Yuuki - Sword Art Online

159375.jpg

Wiem, to miejsce może wzbudzić zdziwienie u wielu, ALE Asuna to skrajnie cliche'owa tsundere. Przez całe dwa sezony nie dostałem ani odrobiny czegoś, co świadczyłoby o jej osobowości, a co nie podchodziłoby pod elementy składowe szablonu tsundere. Skrajnie nijaka postać, którą definiują tylko jej cliche'a i pozycja w gildii. Jej uczucie do Kirito jest niewiarygodnie łatwo przewidywalne i tak samo skrajnie niezrozumiałe. Nie wiem, może w light novelce temat lepiej ogarnęli, ale w anime leży i kwiczy.
 
7. Griffith - Berserk

Griffith_Pre-Eclipse_Manga.jpg

Tutaj akurat nie powinno być zdziwienia. Każdy, kto dotarł do "ciemnego fragmentu" tej historii wie doskonale, dlaczego tego gościa nie cierpię. Z początku dażyłem go czystą niechęcią, która stopniowo ustępowała, gdy okazywało się, że gość potrafi być "w porządku". Przejdzie obserwatora z sympatii do nienawiści wobec Griffitha, całkiem nieźle wyszedł ten zamiar twórcom. Za co ogółem cały wątek jest przeze mnie bardzo lubiany, antagonistycznie do samej postaci.
 
6. Karasuba - Sekirei

karasuba-nlr.png

Czemu nie cierpię? Czysty overpower, tak idzie określić w dwóch słowach opis tej postaci. Przez całe dwa sezony zdaje się być czymś w rodzaju "final bossa", momentami popycha akcję do przodu, ale mimo wszystko... Odrzuca mnie fakt tego, że jej rola ogranicza się chyba tylko do "bycia", raz jest miła, raz nie, zdaje się mieć wszystko gdzieś. Przez całą serię raz, może dwa, stanowi jakieś zagrożenie. Ot, po prostu słabo zrealizowana postać z potencjałem.
 
5. L - Death Note

L-kawaii-l-27392800-430-397.jpg

Za to na bank trafię na stos. Czemu nie lubię L'a? Przyczyna jest bardzo prosta. Postać ta została stworzona wyłącznie w celu dania Lightowi jakiegoś "rywala", to nic ponad łącznikiem między jego dwoma stanami (jak i usprawiedliwienie dla "drugiego rywala"). Robi on za przejście z punktu A do punktu B, którym jest znalezienie wilka  (Lighta) wśród psów myśliwskich, które nie są niczego świadome. Moim zdaniem tej postaci mogłoby w ogóle nie być. Death Note wiele by zyskał, gdyby główną osią konfliktu był syn vs ojciec i walka ideałów, a nie jakiś detektyw z cholera wie skąd. 
 
4. Near - Death Note

Near-death-note.jpg

Określę gościa jednym zdaniem: "Die in Hell".
 
3. Yuno Gasai - Mirai Nikki

Yuno_Gasai_diary_12.png

(spoilery)

Gówniara (bo inaczej tego nie ujmę), która dostała boską moc i cofa się w czasie, mając kompletnie wyrąbane na uniwersum, o które powinna dbać jako jego "nowa szefowa". Ot zostawiła świat z siedmioma miliardami ludzi na rozlecenie bez żadnej siły wyższej sprawującej pieczy. Kierowana przy tym przez irracjonalne pobudki, które doprowadzają ją do zabicia samej siebie z przeszłości i mało co nie zabicia swojego "lubego" drugi raz. Przy okazji, podjęła próbę, niejako, wyprania mu mózgu... Ech, po prostu pożal się Boże. To ma być jakieś wielkie love story? Błagam...

 
2. Haruyuki Arita - Accel World

163713.jpg

Zacznijmy od tego, że lubię Accel World. Cały zamysł tego świata, organizacja i "przyśpieszania". Niestety już w połowie sezonu miałem ochotę to wszystko rzucić w cholerę przez protagonistę. Gość ma to do siebie, że jest przez 25% czasu jest spoko gościem, a przez 75% użalającym się nad sobą człowiekiem z niską samooceną, który nie jest zdolny do działania. Szczerze, gdyby nie to, że 25% rozprowadza się po drugiej połowie, to wątpię bym skończył to anime. Właśnie dlatego Shirou został przeze mnie umieszczony tak nisko na liście, bo on przynajmniej miał niezłomną wolę walki w przeciwieństwie do Arity. Zgaduję, że im dalej idzie light novelka tym jest lepiej, ale nie jestem na siłach, by ogarnąć wszystkie tomy.
Co więc może być gorsze od gościa, w sporej części sytuacji niezdolnego do działania, przez którego prawie przestałem oglądać dane anime? 
 
1. Shinji Ikari - Evangelion

78734.jpg

I oto jest. Osoba, przez którą rzuciłem oglądanie Evangeliona w cholerę po pierwszym filmie. Nigdy w życiu nie spotkałem się z postacią tak irytującą, tak wkurzającą, tak niezdolną do działania pipą, że to aż wołało o pomstę do nieba... Nie ma szans, bym kiedykolwiek znowu wchodził na tę drogę krzyżową zwaną "Evangelionem", gdzie krzyżem jest znoszenie Shinjiego i jego humorów, ZNACZNIE gorszych niż niektóre dziewczyny w okresie menstruacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż... szanuję sam pomysł tego tematu oraz tak szerokie rozpisanie się o postaciach z różnych anime. Masz wielkiego plusa jegomościu nade mną.

No to cóż... czas dodać swoje kilka groszy.
 
6. Haruna Sairenji - To Love Ru


Harunachwan.png



Kolejny przykład irytującej postaci. Obiekt westchnień głównego protagonisty, do którego odniosę się później. Jest to osoba, która da człowiekowi w mordę za każdy przypadek, który związany jest z dotknięciem jej ciała, chodź by w najmniejszym stopniu. Jest cholernie nieśmiała, co strasznie denerwuje. No cholera... w niektórych momentach Fluttershy mogłaby się od niej uczyć nieśmiałości. Postać zirytowała mnie już w pierwszym sezonie. Potrafiła zawsze zniszczyć mój dobry humor swoją obecnością. Serio... nie wiem, co mam u niej napisać.

5. Yuuki Rito - To Love Ru


250px-Rito_Yuuki.png



Kolejny irytujący bohater. Nie przeszkadzał mi, dopóki nie zdałem sobie sprawy z tego, jaki on jest idiotyczny. Rozumiem, że można się zakochać i po cichu kogoś wielbić, ale ten jegomość przesadził. Facet jest oblegany przez około... 18 dziewczyn, z czego około 10 żywi do niego jakieś uczucia (nie liczę oczywiście jego rodziny, ani osób starszych). Ma również Lalę, która jest jego narzeczoną. Każdy normalny facet wybrałby życie obok pięknej kobiety, która nie tyle, że z nim mieszka, to jeszcze z nim śpi w jednym łóżku... i to nago. Jednak bohater uparł się na Harunę. No cholera... to jest chore. Weź się kochaj dalej w dziewczynie, która za każdym razem da ci w mordę za to, że np potkniesz się i wpadniesz na nią.

4. Shimada Minami - Baka to Test to Shoukanjuu


82468.jpg



Kolejna osoba z tego cyklu, że jak powiesz coś o niej nie tak, to cię skopie, pobije lub połamie kończyny. To jest serio denerwujące. Nie możesz nic złego powiedzieć, bo zaraz dostaniesz w mordę i wylądujesz w szpitalu. Fakt faktem dotyczyło to tylko głównego bohatera, ale sam fakt, że robiła tak jest cholernie denerwujący.

3. Haruyaki Arita - Accel World


163713.jpg



Jeśli chodzi o niego, to pozwolę się odnieść do osoby, która wypowiadała się o nim wyżej. Jest to denerwująca postać, która tylko je, je i je. A jak nie je, to użala się nad swoim życiem i marudzi jaką to on jest spier*oliną życiową. No po prostu słów brak, gdy czasem coś mówił. Można powiedzieć, że ów bohater miał po prostu szczęście. Był obiektem szyderstw i wyśmiewania, to w końcu ktoś się nad nim zlitował, a ten dalej swoje. Ręce opadają, a uszy klapną.
 
2. Nao Yorihime - Yosuga no Sora


105667.jpg



Osoba, która denerwowała mnie niemiłosiernie. Sposób jej bycia, zachowanie itp prowadziły mnie do oczopląsu. Typ postaci, która wszystkie swoje nieszczęścia próbuje zachować w sobie i na chwilę zapomnieć o nich, udając szczęśliwą oraz robiąc coś, czego jeszcze bardziej będzie żałować. Po prostu nie mogłem znaleźć żadnej pozytywnej cechy, która skreślałaby ją z tej list.

 

PS: Wiem, że to anime na podstawie gry.

1. Prawie wszystkie postaci z Shingeki no Kyojin


Zdjęcia potrzebne nie są


 
Jest to banda bardzo denerwujących postaci, które potrafią zirytować człowieka do granic możliwości. Prawie wszystkie postacie są wredne, a wrażenie jest takie, jakby miały sobie skoczyć do gardeł. Ciągłe docinki słowne, głupie zachowania i cechy bohaterów sprawiają, iż chce się popełnić Seppuku plastikową łyżeczką. Taki Eren... to jest ogólnie koszmar. Człowiek z ADHD stopnia najwyższego. Ciągle to gada jaki to jest mocny i jak to on zabije wszystkich tytanów. Kolejna postać to Levi... to jest też koszmar. Przykład rozpuszczonego i naburmuszonego osobnika, który myśli, że potrafi wszystko. Nikomu to nie przeszkadza, że czasem da komuś za coś w mordę. Typowy snob, który ma ego większe, niż ilość odcinków "Mody na Sukces" Ostatnią postacią, którą wymienię (bo naprawdę jest ich dużo), to Mikasa. Panna doskonała, która potrafi wszystko. Po prostu wymiotować się chcę, gdy widać tą OP postać, która niby jest twarda jak pierdzielony ebonit, a tak na prawdę potrafi się załamać na śmierci ważnej osoby. No rozumiem, że jest to coś strasznego, ale no bez jaj. W anime multum osób kogoś straciło i żyje.

Edited by Momo Deviluke

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każda Tsundere.Po prostu syf,dno i ,,gunwo" (2 metrowy koksu wcinający żwir z betonem idzie na hita z liścia od 14-17 latki wzrostu max 170 )

 

Screen dla porównania

tsundere.jpg

Edited by Saper9

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sakura - Naruto

SakuraHaruno.jpg

Nie dość, że brzydka, płaska i ma różowe włosy (nie lubię różowych włosów) to jeszcze zawsze mnie wkurzała swoim wybuchowym charakterem, durnymi reakcjami i nienormalnym uwielbieniem do chłopaka (Sasuke), z którym nie zamieniła ani słowa. Dno. Dobrze, że chociaż w Shippudd'enie nieco wydoroślała, ale wkurzająca i brzydka pozostała nadal. 

 

Shiemi - Ao no exorcist

Shiemi_An.jpg

Postać nie aż tak wkurzająca jak Sakura i na swój sposób ładna, ale jej cukierkowe zachowanie zbyt mnie irytuje. Jest za słodka, za nieśmiała i zbyt naiwna. Jej naiwność sięga głupocie. 

 

Wszystkie postacie męskie z anime typu ecchi/harem itp. 

Za dużo by podawać zdjęcia. Na pewno każdy z was widział choć jedno anime, gdzie głównym bohaterem jest ciapowaty chłopak, który znajduje/ratuje/wpada na piękność (zazwyczaj nie z tego świata) i nagle zaczynają do niego legnąć masy innych tajemniczych piękności. Chłopak zamiast korzystać czuje się zawstydzony, zdezorientowany, jest jeszcze bardziej ciapowaty niż był i co chwilę wpada w jakiś kłopoty. Masakra. Nienawidzę tego typu postaci. 

 

Na chwilę obecną tylko to przychodzi mi do głowy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystkie postacie męskie z anime typu ecchi/harem itp. 

Za dużo by podawać zdjęcia. Na pewno każdy z was widział choć jedno anime, gdzie głównym bohaterem jest ciapowaty chłopak, który znajduje/ratuje/wpada na piękność (zazwyczaj nie z tego świata) i nagle zaczynają do niego legnąć masy innych tajemniczych piękności. Chłopak zamiast korzystać czuje się zawstydzony, zdezorientowany, jest jeszcze bardziej ciapowaty niż był i co chwilę wpada w jakiś kłopoty. Masakra. Nienawidzę tego typu postaci.

Kłóciłbym się, jako przykład stawiając protagonistę Sekireia, który (jak na ten gatunek) miał jaja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Up, zawsze znajdą się jakieś wyjątki. Większość jednak zachowuje się tak jak opisałam ;3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Anekito

Pierwsze miejsce w najbardziej znienawidzonych postaciach należy się Nearowi z Death Note'a.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybaczcie, nie chce mi się szukać "zdjęć postaci" dlatego suchy tekst.

 

Inoue Orihime - Bleach

Yozora Mikazuki - Haganai

Ichika (eee jak dalej?) - Infinite Stratos

Dokuro - Bokusatsu Tenshi Dokuro-chan

Shana - Shakugan no Shana

Ayano Kannagi - Kaze no Stigma

Aoi Tori - Kyoukaisenjou no Horizon

Kousaka Kirino - Oreimo

Kuriyama Mirai - Kyoukai no Kanata

Ousawa Akatsuki - Hagure Yuusha no Estetica

Minami Itsuki - Air Gear

Yanagi Fuyumi - Blood Lad

Kaga Ryosuke - Dakara boku wa, H ga Dekinai

Izumi Cinue - Dog Days

Miura Gorou - Bakuman

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie zdecydowanym liderem jest Broly z Dragon Balla

Lss_broly.png

Wystąpił raptem w dwóch filmach i w obu połowa jego tekstów to było ,,Kakarotto''. Sam mu chciałem łeb urwać by wreszcie przestał męczyć

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poniższe postaci nie zasługują na dokładniejsze wytłumaczenie ani obrazki więc...

 

Za zachowanie/za charakter/za osobowość/za samą osobę:

Claude Faustus - Kuroshitsuji II

Yuukiteru "Yukki" Amano - Mirai Nikki

Kurou Amano - Mirai Nikki

Hiyoko Saionji - Super Danganronpa 2

 

Za design:

Hifumi Yamada - Danganronpa

Teruteru Hanamura - Super Danganronpa 2

Alumi Niumbirch/Anna the Itako III - Shaman King Flowers

 

Za postępowanie (za swe poczynania .-.) :

Sayaka Miki - Mahou Shoujo Madoka Magica

Edited by Flutteryay

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już raz się czepiałem podobnego tematu i to dokładnie za to samo... czemu takie wątki nie mogą być w działach ogólnych? .__.
Bo wiecie, nielubiane postacie chyba znajdą się i w innych miejscach niż mangonime xP
 
Szczerze mówiąc, nie wiem, kogo bym mógł tutaj umieścić... zauważyłem, że gdy jakaś seria się mi nie podoba niemal wszystkie postacie jawią się mi jako irytujące na tyle, że dane anime sobie odpuszczam... i tym samym nie pamiętam nazw bohaterów xD niemniej bywają i wyjątki, to znaczy takie produkcje, które są strawna, ale trafi się w nich taka postać, która strawna nie jest~ no czy coś w tym stylu ^^
 

1. Shinji Ikari - Evangelion

4. Yuno Gasai - Mirai Nikki

 
Shinji... jedna z najbardziej hejconych postaci z anime, jakie znam :D cóż, faktem jest, że spadła na niego niesamowicie przytłaczająca odpowiedzialność, jak to zazwyczaj przytaczają jego obrońcy, niemniej nie można też zaprzeczyć, że to ciężki młodzieniec... w ogóle, większość postaci z Evangeliona ma problemy z sobą, choćby jego ojczulek, heh, ale przynajmniej fajne parodie dzięki temu powstają ^^ Zaś Gasai to, nie da się zaprzeczyć, mimo że ją nawet lubię, straszna egoistka, nie zważa praktycznie na nic ze swoją obsesją, nawet na swój obiekt uczuć(!) ale w Redialu dla odmiany sprawia wrażenie całkiem normalnej, co jest na plus ^^


 

A tego gościa znacie? :D

 

shou_tucker_2104.jpg

 
Na portalu Anime-Planet na liście najbardziej hejconych postaci wczechczasów Shou Tucker, bo tak się on zwie, zajmuje 3 miejsce, dla porównania Shinji jest 40, Excalibur 12, a dwa pierwsze miejsca należą do randomów z Naruto. I kto oglądał Stalowego Alchemika (obojętnie którą wersje) winien uznać taki wynik za w pełni zasłużony, ale nie będę spoilował, sami się dowiedzcie za co ten alchemik trafił w takie niełaski mangowej społeczności ^^
 

Ten gość, Excalibur z Soul Eatera

Wspomniałem coś o Excaliburze, tak, z jakichś powodów nie wzbudza sympatii, ech~ w sumie nie wiem czemu, nie pojawia się tak często, aby być denerwującym, powiedziałbym, że jest nawet zabawny, gadając tak od rzeczy, szczerze to Black*Star bardziej działa mi na nerwy, a jego musiałem oglądać zdecydowanie zbyt częściej :v
 
Ale widzę, że masz Stocking w tytule pod nickiem... i w sygnaturze, heh, wraz ze swoją siostrą, Panty, nie mogę powiedzieć, aby te dziewczyny były przykładnymi aniołami xD i jak w temacie o naszych ulubionych antagonistach wymieniłem demoniczne siostry, tak tu mógłbym wymienić siostry Anarchy ;P ale skłamałbym mówiąc, że Stocking nie lubię, gotycka lolita o wyglądzie Twilight z niemałą obsesją na punkcie słodyczy... jak tu jej nie lubić?!
 

(nie lubię różowych włosów)

... oh c'mon! >,<
 

Kousaka Kirino - Oreimo

Kuo, mogłeś się bardziej postarać z tą listą, w tym suchym tekście praktycznie pominąłem jedyne z tych anime, które oglądałem  .__. i muszę się zgodzić, ta dziewczyna ma z sobą jakiś problem i jest tsundere, aż do przesady, zaś jej brat też ma z nią problem i z sobą względem niej... dlaczego tak pozwala sobie włazić na głowę?! Ech... to rodzeństwo jest siebie warte, Kousaka Kyousuke x Kousaka Kirino zdecydowanie potrzebują fachowej pomocy :I
 

Hiyoko Saionji - Super Danganronpa 2

Ciekawe z jakiej racji ta postać popadła w taką niełaskę? :wow:
 

Sayaka Miki - Mahou Shoujo Madoka Magica

No weź... Miki wymieniasz, a Kyouko już nie? .__. Może Sayaka nie jest kryształową postacią, najbardziej stabilną i tak dalej, ale przynajmniej w przeciwieństwie do tej rudej nie jest wredna zupełnie bez powodu. Kyouko to jedyna z postaci, która niemal trafiła na moją czarną listę, ale po bitwie z Octavią jej wybaczyłem, co nie zmienia faktu, że... och, starczy zajrzeć w spoiler~!! >,<

147506_8g4ljfnps3vaz1y6iboth27mrq5euwxk9

Share this post


Link to post
Share on other sites

Większość postaci z Kare Kano.

Sakura Haruno oraz Hinata Hyuuga z Naruto

Asuna z SAO

Kotonoha z School Days

Yuno Gasai z Mirai Nikki

Shou Tucker z FMA

Prawie wszystkie z Kimi ga nozomu Eien

Shuu z GC

 

jak sobie przypomne więcej to dopisze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za postępowanie (za swe poczynania .-.) :

Sayaka Miki - Mahou Shoujo Madoka Magica

 

Jaki masz problem z postępowaniem Saya-chan? ;~;

 

Oto moja lista postaci, których nie znosiłam i nadal nie znoszę (bo czasami jest tak, że postacie, które mnie wnerwiają, po jakimś czasie ukazują swoje prawdziwe oblicze i przestaję je nienawidzić), na szczęście jest skromna:

- Shiemi z Ao no Exorcist - zbyt słodka, zbyt naiwna, jest noobem w grze "Ludzki żywot", o tym już było wspomniane.

- Claude Faustus z Kuroshitsuji II - czterooki klon Sebaschanka, ale Sebaschan chociaż udaje, że mu zależy na swoim paniczu. A Claude zostawił Aloisa i poszedł zarywać do Ciela (tak nawiasem mówiąc - fuj! :lyra4: ). Alois chyba był w nim zakochany, bo Claude był jedyną żyjącą osobą, która o niego dbała (nie licząc Hannah, bo nie wiedział o jej intencjach za życia), a ten rudy Judasz go dosłownie dobił, chociaż biedaczek prosił, żeby go nie zostawiał samego. Dlatego go hejcę.

- Mako z Kill la Kill - obejrzałam tylko 2 odcinki, a wnerwiła mnie bardziej niż dwie poprzednio wspomniane osoby przez calutki czas trwania anime. Nie znoszę takich "uroczych", niezdarnych, idiotkowatych dziewczynek z ADHD. Prawie nic nie zrobiła przez te 2 odcinki, oprócz zmuszania Ryuko do ratowania jej tyłka (co, niestety, udaje jej się). Zdecydowany nr 1 na mojej liście!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Seszele z Hetalii - Brzydka, dziecinna feministka z obsesją na punkcie ryb. Dodatkowo nie umie gotować, i pewnie łowi te ryby zębami, bądź naostrzonym patykiem. Pominę fakt, że jest czarna [Nie, nie jestem rasistka, ale z pewnych faktów, to mnie u niej strasznie denerwuje :ming: ]

Liechtenstein z Hetalii - Takie małe, słodkie gówienko. Wszyscy ją kochają, uwielbiają, a jej obsesja [na szczęście, nie groźna] na punkcie brata, skłoniła ją, do ścięcia włosów i ubierania się jak on. Potem ryczy, że uważają ją za słodkiego chłopca, dodatkowo jest płaska. A jej głos mnie wkurza, chociaż śpiewa słodko.

Shiemi z Ao no Exorcist - Kolejne małe, naiwne, pseudo słodkie odchody. Jak na nią patrze, to mnie mdli. 

Furano Yukihira z NouCome, bądź jak ktoś woli Ore no naunai sentakuchi ga, gakuen love story comedy wo zentryoku de jama shiteru - Typowa tsundere. Lubie w sumie ten typ postaci, ale to już była przesada. Najpierw obraża, a potem ryczy, że nie umie z nikim rozmawiać. 

Yuragi Hakoniwa z NouCome - Karzełek z ADHD i maniakalną chęcią mania rodzeństwa.

Emanuella Pollarola z Hentai Ouji no Warawanai Neko - Klon Yuragi.

Tsukiko Tsutsukakushi z Hentai Ouji no Warawanai Neko - Wkurza mnie wszystkim, nie chce mi się opisywać.

Uzu Sanageyama z Kill la Kill - Design błaga o pomstę do nieba, osobowość również. 

Ciel Phantomhive z Kuroshitsuji - Zaraz ktoś mnie zabije za to, ale cóż. Dla mnie taki trochę rozwydrzony dzieciak, jego zachowanie mnie wkurza. 

Elizabeth Middleford z Kuroshitsuji - Kolejne pseudo słodkie dzieciątko z lekkim ADHD. 

Pikachu z Pokemonów - Ukochany pokemon wszystkich, zespół R się o niego bije, jak o jakiś diament. Może sama postać mnie nie wkurza, a uwielbienie nim przez wszystkich.

Dawn z Pokemon Diamond & Pearl - Design fuj, osobowość fuj, jej pokemony fuj, a Piplup to jakaś masakra. Pokemon tsundere, kto by się spodziewał. Jest ona na tyle głupia, że nie pozwoliła mu ewoluować, jak miał na to okazję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, ja tak właściwie praktycznie nie mam nielubianych postaci. W każdej potrafię się dopatrzeć zalet. No i tutaj jest ona. Gasai Yuno z Mirai Nikki. Może nie tyle co ją nienawidzę co po prostu bardzo, bardzo nie lubię. Dlaczego? Jest straszną egoistką, pomijam to, że niestabilną psychicznie. Oczekiwałam na rehabilitację, chciałam zauważyć coś dzięki czemu mogłabym zacząć ją tolerować. No i się nie doczekałam. Na razie jest jedyną postacią, którą nie lubię.

Share this post


Link to post
Share on other sites


Gasai Yuno z Mirai Nikki

 

Dlaczemu ją hejcisz?! Bo co?! Bo zabija ludzi?! Bo spełnia marzenia?! Zazdrościsz jej?! ( ok, ok skończę z tymi gimbo żartami, ostatecznie już niedługo liceum, to zobowiązuje ;P )

Ale, ale, tym razem już na serio. Gdyby nie Yuno, słodka różowo-krwawa wariatka-sadystka, postać ze wszech miar nieszablonowa, bo w końcu kto to widział żeby psychopatka była protagonistką (albo antagonistką, jak kto woli, ale moim zdaniem Yuno była w jakiś sposób pozytywną postacią a jej zachowanie da się usprawiedliwić tj. była niepoczytalna). Gdyby nie to, to to anime byłoby absolutną porażką, z ciapowatym głównym bohaterem który sam nie wie czego chce, trzebaby było całkowicie zmienić scenariusz (albo głównego bohatera, który moim zdaniem został stworzony w ten właśnie sposób aby pozwolić Yuno się "wykazać". Tak właściwie to ona była tu gwiazdą przez wielkie G.), bo inaczej wszystko zakończyłoby się w pierwszym odcinku, śmiercią Yukkiego.

 

A moja lista?

 

1. I tu mam dylemat, Shinji Ikari czy Yukiteru Amano, jeżeli kiedyś się zdecyduje zedytuję ten post ;P

2. Seiji Yagiri - Durarara!! - Dres, tak to najlepiej ująć, gość o inteligencji konesera wina spod monopolowego, swoją absolutną głupotą psuł mi oglądanie tego anime (ale na szczęście nie było go dużo) przykład: (SPOILER ALERT) siostrzyczko, chyba kogoś zabiłem... chwilę później: <Yagiri Namie pochylona nad braciszkiem który wpieprza makaron obok zmasakrowanych zwłok i wydaje się kompletnie nie rozumieć co właśnie zrobił (i chyba naprawdę nie wie, IQ - 10? )

3. Wicehrabia Wardes z Zero no tsukaima, jeśli oglądałeś anime chyba nie muszę tłumaczyć

4. Większość postaci z Zero no tsukaima, nie chcę mi się rozpisywać... Głównie Saito (który mimo, że zdobył serce Louise i mógłby być happy end, zarywa do Siesty... czy ten gość się nigdy nie uczy?!)

5. Sugou Nobuyuki - sword art online a właściwie alfheim online, jeden z najbardziej wk***iających antagonistów evah.

 

Postaci nie zostały podane w moim osobistym porządku hejcenia bo takowego nie mam, wszystkie hejcę tak samo, no chyba, że mam ochotę hejcić którąś bardziej niż inne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam kolejny okaz do swojej listy.

 

Sakura Sakurakouji z Code:Breaker

Nawet mnie nie wnerwia. Nawet jej nie nienawidzę. Po prostu serduszko mnie boli, gdy patrzę na to, jak bardzo można zmasakrować całkiem niezłą fabułę taką postacią. Dlaczego? Bo nasza kochana Sakura jest wzorowym przykładem Mary Sue:

- świetnie opanowała aikido. Potrafi rozwalić gang gołymi rękami, w pojedynkę. Co zresztą nie przeszkadza jej w zostaniu porwaną przez wielkiego-nie-do-końca-złego-z-pięknymi-włosami i przeważnie bezczynnie się przyglądać, gdy mordowani są ludzie.

- ma bardzo dobre oceny

-niesamowicie popularna w szkole

- kochają się w niej nawet dziewczyny

- czy ktoś w ogóle jej nie lubi?

- nie ruszają ją super-ultra-śmiercionośne-supermoce

- jej rodzice twierdzą, że nawet jeśli ich okłamuje, to tylko i wyłącznie w dobrym celu i mogą jej zaufać

- panienka z dobrego domu

- słudzy jej rodziny są w stosunku do niej niesamowicie lojalni

- ma dobre serduszko i zamierza zostać sumieniem wszystkich postaci.

- oczywiście jej przeszłość jest nieznana, została adoptowana

A myślałam, że w chińskiej bajce z 2012 nie ma prawa istnieć Mary Sue, że twórcy unikają już takich postaci! :octcry:

Edited by Syrenka Kath'em All

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nui+Harime+Blood+Laughter.gif
Nui Harime z Kill la Kill. Wiecie jak to jest kiedy tworzy się postać nie mającą żadnych pozytywnych cech, która cały czas wydaje się mieć nad wszystkim kontrole? No właśnie.



Ktoś coś mówił o znienawidzonych postaciach z anime?

Edited by Pan_eLka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie można również zapomnieć o Danzo, który również mnie denerwuje z powodu całego jego charakteru, najgorszy Hokage w historii

524863-naruto_danzo.jpg Na dodatek ta ręka... Potwierdza to że jest słaby

Share this post


Link to post
Share on other sites

Huhu, wszyscy tu wymieniają postaci, które akurat są jednymi z moich ulubionych :D. Yuno Gasai z Mirai Nikki, Nui Harime z Kill la Kill oraz Sairenji z To love-ru (ogólnie nie lubię zbytnio tego anime, jak dla mnie płytki harem, ale to była jedyna postać, która nie była denerwująca).

Ale wracając do tematu.
Kamina z TTGL - jest jedynym minusem całego anime. Jedynym, ale tak sporym, że wszystko psuje. Wszyscy o nim gadają, "Aniki to, Aniki tamto", drze ryja w każdej scenie i prawdopodobnie miał być śmieszny. 
Near z Death Note - zabił Lighta, tyle wystarczy.
Inoue Orihime z Bleach - tego chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, postać, która przez trzy odcinki potrafi powiedzieć tylko imię protagonisty.
Shirley z Code Geass - to samo co wyżej, równie denerwująca i nie potrzebna postać, ale przynajmniej ma bogatsze słownictwo.
Gray Fullbuster z Fairy Tail - nie lubię gościa, jakiś tam lodowy facet, który cały czas się rozbiera.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kamina z TTGL - jest jedynym minusem całego anime. Jedynym, ale tak sporym, że wszystko psuje. Wszyscy o nim gadają, "Aniki to, Aniki tamto", drze ryja w każdej scenie i prawdopodobnie miał być śmieszny. 

 

 

Huh, pierwsza osoba którą spotkałem która nie lubi Kaminy. Ten pan nie miał być jednak tak naprawdę śmieszny. Miał być wzorem dla Simona który dzięki niemu stał się mężczyzną.

A i jeśli ktoś narzeka na Asunę lub Kirito z SAO mówiąc że są najgorszymi postaciami w całym anime, to przypominam że się mylicie. Prawda jest taka że CAŁĄ obsadę tego anime można wyrzucić do kosza wraz z całym scenariuszem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...