Queue Napisano Styczeń 27, 2015 Share Napisano Styczeń 27, 2015 (edytowany) Witam, Ku zgrozie wielu osób postanowiłem napisać jakieś opowiadanie. Zapewne nie mam do tego żadnego talentu, ale spróbować chyba mogę, myślę że nawet za takie głupoty, jakie tu wypisuję, nic mi nie zrobicie (bo nie zrobicie, prawda?) I takie małe wyjaśnienia do tagów, jakby ktoś pytał: NZ - niezakończone, ponieważ opowiadanie jest niezakończone (wiele osób powie - niestety), ale jeśli się wyjątkowo nie spodoba, zmieniam na [Z] :3 Violence - brutalne sceny. Na razie tylko mały opisik, ale będzie więcej, obiecuję. Adventure - planuję odwiedzenie kilku krain poza Equestrią. Grimdark - w zasadzie zastanawiałem się nad Gore, ale uznałem że rzadko ktoś zagląda do MLN, a tu mam rozgłos (w razie czego zostanę obrzucony większą ilością łajna). A będzie bardzo brutalnie, ale chyba nie aż tak, żeby opowiadanie to kwalifikowało się do Gore. Tak więc - robicie to na własną odpowiedzialność: Rozdział I https://docs.google.com/document/d/1F4EkprZpi7RkV0aBALa1koDTBYHxZcAjXwkq9Sy9Z-M/edit#heading=h.2uut62z4c9wg Rozdział II https://docs.google.com/document/d/11E8px-GlfpRgNW-jjqk3IDI-phsow3VRpaFYrHFAdNk/edit# Edytowano Maj 16, 2015 przez Dolar84 3 Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
UMBRA Napisano Styczeń 27, 2015 Share Napisano Styczeń 27, 2015 (edytowany) Grimdark Jeśli ten tag to nie kłamstwo, to ja ci nic nie zrobię. A przeczytam później. Edytowano Styczeń 27, 2015 przez UMBRA Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Onyx Napisano Styczeń 27, 2015 Share Napisano Styczeń 27, 2015 Muszę przyznać, że to całkiem ciekawy fik. Lubie egzekucje więc przypadł mi do gustu, a pomysł z szyfrem jest bardzo dobry. Jeśli chodzi o jakieś błędy ort. albo int. to takowych nie wyłapałem. Jeszcze zostaje sprawa z samochodem... no myślę, że jest tu zbędna ta technologia i jeżeli nie miałoby to wpływu na dalsze rozdziały, to moża chyba to usunąć. Będę czekał na kolejne rozdziały i może uda mi się samodzielnie złamać szyfr. Leci plusik ^^ Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Queue Napisano Styczeń 30, 2015 Autor Share Napisano Styczeń 30, 2015 (edytowany) Rozdział I zakończony. Dokonałem w nim małych (czyli całkiem dużych) edycji, wskutek czego w moich oczach jego ocena rośnie z 1/10 do 1.05/10. W waszych pewnie z 1/10 do 0.9/10. No ale co zrobić. Mimo iż ów fik kaleczy w sposób okrutny polską literaturę, w tym i fanfiki, zapraszam do czytania, i nie życzę miłego czytania, lecz Powodzenia! P.S. Zaczynam pisać drugi rozdział. Nie wiem, czy jest sens go w ogóle zaczynać, ale nie mam co robić ostatnio. Edytowano Styczeń 31, 2015 przez Queue Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Queue Napisano Luty 9, 2015 Autor Share Napisano Luty 9, 2015 Trochę jakbym pisał sam ze sobą ;P No cóż. Rozdział II napisany, link na samej górze. Nudziło mi się strasznie, to myślę sobie: ,,A, napiszę sobie kilka stron!". I mówię od razu, że rozdziały nie są długie. Mają po kilka stron (5-10, góra 15). Każdy będzie opisywał jeden dzień. No, oczywiście kilka dni przeskoczę, bo do szyfru potrzebujemy 18 liter, litera co 3 dni, daje nam 54 dni, minus kilkanaście dni (ewentualny przebłysk geniuszu któregoś z bohaterów), ale potem plus na późniejsze wydarzenia. Mielibyśmy jakieś 60 rozdziałów, a całość miała by jakieś 500-600 stron i byłaby bardziej nudna niż lektura Konstytucji Papui-Nowej Gwinei w języku oryginalnym. A poza tym i takbym się zdziwił, jakbym napisał wszystko. Ewentualne zamachy na moje życie po przeczytaniu kilku rozdziałów mogłyby to skutecznie utrudnić. Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Obsede Napisano 1 godzinę temu Share Napisano 1 godzinę temu Są w polskim literackim fandomie MLP:FiM gatunki niszowe. Jednym z nich jest kryminał. Przypominam sobie zaledwie jedną serię fanfików, które należały do tego rodzaju literatury i były napisane w języku polskim. Są tworem SiwulcaDako, który stworzył trylogię o przygodach detektyw Red Stripe. Kolejne części nosiły tytuły: „Pirytowe serca”, „Płyn życia” i „Prorok”. Nie były to złe fanfiki i uważam je za szczyt twórczości tego autora. Stało się tak m.in. dlatego że są one ukończone. SiwulecDako, miał bowiem tendencję, by zaczynać fanfika o ambitnych założeniach, ale po jakimś czasie tracił zapał, fanfik zaczynał pędzić na łeb na szyję i stawał się autoparodią. Najlepszym tego przykładem jest „Przemysł farmaceutyczny” i „Mniejsze zło”. Polecam, ubaw po pachy. Fanfik „Szyfr” zaczął być publikowany w 2015 r. w przerwie pomiędzy czwartym i piątym sezonem i można to zauważyć w tekście, gdyż wspomina się o Tireku, chociaż zastanawia mnie częstotliwość, z jaką Twilight wysyła księżniczce Celest ii listy. Pasuje ona raczej do wcześniejszych sezonów. Zastanawia mnie, czy Twilight miała wziąć udział w wydarzeniach w fanfiku, gdyż była już ali Kornem. Chciałbym, aby tak było, lubię fanfiki z Twilight (z wyjątkiem trzeciego fanfika z serii „Silent Ponyville”, gdzie wciąż biega, rozwiązując „zagadki”, co było bardzo angażujące dla niej, ale nie mnie jako czytelnika). Z powyższego akapitu wynika, że bohaterem fanfika nie jest Twilight, a przynajmniej nie była w momencie, gdy został opublikowany drugi, ostatni rozdział. Bohaterką jest najprawdopodobniej księżniczka Celestia i policjant imieniem Full Metal Jacket. Muszą oni rozwikłać pewną przykrą sprawę. Ktoś z przeszłości Celestii morduje kucyki i wysyła księżniczkom listy z makabrycznymi opisami swoich zbrodni, ale też, dając im wskazówki jak rozwiązać szyfr, który pozwoli uniknąć większej liczby ofiar. Jest to rodzaj zagadki kryminalnej, której czytelnik, jak sądzę, nie może rozwikłać sam. Musi się zatem zdać na bohaterów. Celestia to postać dość podobna do tej z serialu. Ma podobną motywację do działania i nawet Equestria przedstawiona w fanfiku nie odbiega od tej znanej z serialu. Jest to zatem utopijna idylla, w której przestępstwa są tak rzadkie, że policja w zasadzie nie ma po co pracować. Dlatego zdziwiłem się, że ona w ogóle istnieje. W fanfikach podobnych „Przygody Red Stripe” albo „Pinkie Pie nie żyje”, nie mówiąc o „Unmarked”, Equestria nie wygląda równie cukierkowo. Zastanawia mnie, nie tylko, że policja istnieje, że istnieją też jakieś inne służby jak EBI, które zajmuje się fałszowaniem łapania morderców, co sugeruje, że w Equestrii nie ma seryjnych morderców i chyba wszystkie zdarzają się przez przypadek, a zabójcy żałują za grzechy i nigdy więcej ich nie popełniają. W każdym razie nie tego z piątek przykazania. Full Metal Jacket, jest nadkomisarzem. Oznacza to, że ma pod sobą iluś tam policjantów., i to raczej tak dużo, bo komisarz, nie mówiąc o nadkomisarzu to wysoka funkcja. Ale na tym problemy się nie kończą. Jest EBI, które zajmuje się „rozwiązywaniem morderstw”, jeśli wierzyć (bo nie wierzę autorowi, i to nie dlatego, że autor podaje wersję oficjalną, autor, bowiem podaje też wersje nieoficjalne, bliższe prawdy) autorowi zdarzyły się w liczbie 10 podczas ataku Tireka. Ono zajmuje się tuszowaniem wykrywania sprawców, łapiąc podstawione kucyki. Teraz uwaga, będzie ciekawie. Full Metal Jacket uważa EBI za pozerów. Sam przyznaje, że morderstwa są tak rzadkie, że prawdopodobnie ani on ani jego poprzednik, ani nikt w tym stuleciu nie miał takiej sprawy. Skąd się bierze to przekonanie o własnej wyższości? Nie wiem. Zastanawia mnie, co zazwyczaj uważam za zaletę, to jak bardzo dokładnie autor opisuje badanie miejsca zbrodni, wykonywanie opisów zwłok, a potem sekcji. Zastanawia mnie, bo skoro morderstwa i przestępstwa w ogóle prawie w Equestrii nie występują, to gdzie ci policjanci nabierali praktyki? Czy zostali tak perfekcyjnie wyszkoleni by zabezpieczyć miejsce zbrodni i prowadzić śledztwo nawet bez praktycznego doświadczenia? Jeśli tak jest, to czemu EBI musi udawać, że wykryto sprawcę? Czemu w takim razie w ogóle się tego uczy policję zamiast od razu dawać sprawę EBI i w ogóle nie męczyć policjantów szkoleniami etc. Nie ma to żadnego sensu, nieważne czy założymy, że ostatnie morderstwo zostało popełnione 1200 lat temu, czy zostało spowodowane przez Tireka. I najciekawsze jest to, że wiedza o tym, że EBI fałszuje dochodzenia jest raczej dostępna. To nie jest jakaś tajemnica, którą trzeba zachować dla siebie, bo ktoś zostanie zamordowany, czyli ulegnie wypadkowi. Kto stworzył ten system? Celestia. Ale Celestia z fanfika to nie jest jakiś wypaczony potwór. Ona się naprawdę troszczy o swoich poddanych. Przeżywa zbrodnie, na które nie ma żadnego wpływu. Nie wiem, co chciał autor osiągnąć, ale mieszając serialową Celestię z policją rodem z Batman: The Animated Series, osiągnął komiczny efekt. Porównanie policji do tej z przywołanej kreskówki jest uzasadnione. Policjanci przywołują mi na myśli Harveya Bullocka, twardego glinę, który je ciastka, pije kawę walczy z nadwagą tyleż z co z przestępcami. I nienawidzi Batmana, bo jest lepszy od niego. Rozumie to jego przełożony, komisarz Gordon, który musi jakoś godzić nocnego mściciela ze sfrustrowanym podwładnym. Czy można wyjaśnić, dlaczego policja istnieje, jest przeszkolona do badania spraw morderstw, ale nie prowadzi śledztw, bo robi to inna instytucja, która jest chyba też jest przeszkolona do badania spraw morderstw, ale nie prowadzi śledztw, tylko udaje, że złapano sprawcę? Czy można to powiązać z serialową Celestią? Czy można założyć, że jest tak wrażliwa na cierpienie swych poddanych, że służby jej o nim nie informują i biedaczka nie wie, co się dzieje? No ale skoro nie wiem, że coś się dzieje, to po co finansuje policję, tę samą policję, która jest przeszkolona do badania spraw morderstw, ale nie prowadzi śledztw. Informacja, że policja nie ma co robić pochodzi od narratora, nie jest prywatną opinią jakiejś postaci. Nie jest obowiązkiem czytelnika doszukiwać się sensu tam, gdzie autor mógł się nim w ogóle nie przejmować. Dla mnie w takiej sytuacji, gdzie policja nie ma nic do roboty nie ma ona racji bytu. Takimi sprawami zajmuje się albo nieprzeszkolona, albo słabo przeszkolona lokalna, ochotnicza służba tworzona Ad Hoc, która jest mała i nie ma w niej miejsca na stanowisko nadkomisarza, albo straż królewska, która jest stałą formacją pod bronią. Względnie zajmuje się tym EBI, ale wtedy nie może nie prowadzić śledztw, tylko udawać, że złapano sprawcę. Jestem zdania, że ponieważ już w pierwszych (i jedynych) dwóch rozdziałach autor stworzył coś tak nierealistycznego jak na fanfika, który chce być realistycznym kryminałem (z magią, ale zawsze), to raczej nie trzeba się przejmować wiedzą lub niewiedzą Celestii, jej psychologią. Takie rzeczy powinny iść w parze. Czy jednak „Szyfr” miał być faktycznie kryminałem? Pierwszy rozdział i spora część następnego tak sugeruje. Zagadka bowiem zostaje rozwiązana przez autora, zanim postacie z fanfika będą miały szansę, cokolwiek zrobić. Natomiast co do rozwiązania tytułowego szyfru, jak na razie brak jest jakichkolwiek postępów. Sądzę, że ich nie będzie, wszak fanfik jest porzucony od 11 lat. Sądzę, że fanfik miał potencjał. Z wyjątkiem problemów z logicznym uzasadnieniem istnienia policji, gdy nie jest ona w zasadzie potrzebna oraz tym, dlaczego Celestia pozwala działać EBI, która tuszuje sprawy morderstw i przeprowadza lipne śledztwa nie wygląda to źle. Niestety strona literacka nieco kuleje, zdarzają się powtórzenia, ale jak na tekst bez korekty jest do przyjęcia. Podsumowując, dwa rozdziały to za mało, żeby uznać, czy dany fanfik byłby udany, czy nie. Dużo by zależało od tego, w jakim tempie działy by się wypadki. Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Recommended Posts
Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Posiadasz własne konto? Użyj go!
Zaloguj się